Witam Wszystkich
Chciałem Was prosić o rade, osoby obce oceniające na zimno.
Zona od jakiegoś czasu okolo 2 miesiecy zachowuje sie dziwnie tzn przewartościowała swój światopogląd.
Dwa miesiące temu zona wyjechała na wyjazd służbowy, wyciecza zagraniczna integracja (jest przedstawicielem handlowym, po powrocie wrócila odmieniona totalnie. Wyjscia na miasto z koleżankami lub ze mna na dyskotekę stały się jej sensem życia, generalnie zabawa.
Przed Świętami Bożego Narodzenia wymyśliła sobie że pojedzie na "wigilie" do dyskoteki ok 300 km ze znajomymi z pracy.
Na co sie nie zgodzilem podczas pierwszej rozmowy na ten temat, poźniej wróciła do tematu dzień przed wyjazdem że chce jechać, zrobilem awanture. "Pogodziliśmy się" Ale za jakis czas postanowilem sprawdzić stan jej konta. Mielismy umowe że ja utrzymuje dom (rachunki jedzenie itp.) żona odkłada ile sie da na dom lub mieszkanie, w tej chwili wynajmujemy mieszkanie. Okazało sie ze zona od momentu powrotu do pracy po urodzeniu dziecka przez 2 lata wydała okolo 75000 zł kwotami od 20 do 200 zł, zrobiłem awanturę. prowadząc firmę zawoziłem dziecko do rodziców odbierałem opiekowałem sie dzieckiem lekarz zabawy itp. zona mycie i usypianie wiecej NIC.
Dodam ze potrafila opowiadac mi podczas "pogodzenia sie" jak bylo w pracy gdzie byla co robila po czym okazywało sie ze przez 3 dni była na zwolnieniu lekarskim i spędziła ten czas z koleżanką z pracy w knajpie.
Dodam ze od długiego czasu mam poczucie zycia w trójkącie, wszystkie naszy problemy, troski, jej rozmyślania omawia bardzo szczegółowo z siostrą.
Przestalem jej ufać totalnie i wyprowadziłem sie...
Co o tym sądzicie o co chodzi bo ja nic z tego nie rozumie. Co WASZYM zdaniem powinienem zrobić??? Rozwód czy spróbować terapii małżeńskiej?
Podobne tematy
2 2015-01-08 15:16:16 Ostatnio edytowany przez ryba81 (2015-01-08 15:23:14)
przez 3 dni była na zwolnieniu lekarskim i spędziła ten czas z koleżanką z pracy w knajpie.
Dodam ze od długiego czasu mam poczucie zycia w trójkącie,
75 000 ??? nie pomyliłeś zer ?? na co poszły te pieniądze ??
Czy te zmiany sa od 2mc czy moze od czasu jak zaczęła prace ??
Czy wcześniej zauważyłeś coś podejrzanego ??
Chowany telefon , inny sposób ubierania sie , jakieś zmiany w jej zachowaniu w stosunku do Ciebie, inne drobne kłamstwa lub uciekanie od odpowiedzi na zadawane przez Ciebie pytania.
Dlaczego sie wyprowadziłeś ??
ankiet napisał/a:przez 3 dni była na zwolnieniu lekarskim i spędziła ten czas z koleżanką z pracy w knajpie.
Dodam ze od długiego czasu mam poczucie zycia w trójkącie,75 000 ??? nie pomyliłeś zer ?? na co poszły te pieniądze ??
Czy te zmiany sa od 2mc czy moze od czasu jak zaczęła prace ??
Czy wcześniej zauważyłeś coś podejrzanego ??
Chowany telefon , inny sposób ubierania sie , jakieś zmiany w jej zachowaniu w stosunku do Ciebie, inne drobne kłamstwa lub uciekanie od odpowiedzi na zadawane przez Ciebie pytania.
Zer nie pomyliłem 75000 - 80000 przez dwa lata, poszły na kawy na orlenie, totalnie nie liczenie sie z kasą kwotami pomiędzy 20 a 200 zł
Zmiany od 2 miesięcy.
Inne "drobne" kłamstwa były rownież, zmieniła sposób ubierania zadbala o siebie zawsze starała sie dobrze wyglądać lecz bardziej to robi teraz.
Może ona po prostu kogoś poznała na tym wyjeździe?
Może ona po prostu kogoś poznała na tym wyjeździe?
Nie sprawdziłem na 100 % (podsłuch)
Witam Wszystkich
Chciałem Was prosić o rade, osoby obce oceniające na zimno.
Zona od jakiegoś czasu okolo 2 miesiecy zachowuje sie dziwnie tzn przewartościowała swój światopogląd.
Dwa miesiące temu zona wyjechała na wyjazd służbowy, wyciecza zagraniczna integracja (jest przedstawicielem handlowym, po powrocie wrócila odmieniona totalnie. Wyjscia na miasto z koleżankami lub ze mna na dyskotekę stały się jej sensem życia, generalnie zabawa.
Przed Świętami Bożego Narodzenia wymyśliła sobie że pojedzie na "wigilie" do dyskoteki ok 300 km ze znajomymi z pracy.
Na co sie nie zgodzilem podczas pierwszej rozmowy na ten temat, poźniej wróciła do tematu dzień przed wyjazdem że chce jechać, zrobilem awanture. "Pogodziliśmy się" Ale za jakis czas postanowilem sprawdzić stan jej konta. Mielismy umowe że ja utrzymuje dom (rachunki jedzenie itp.) żona odkłada ile sie da na dom lub mieszkanie, w tej chwili wynajmujemy mieszkanie. Okazało sie ze zona od momentu powrotu do pracy po urodzeniu dziecka przez 2 lata wydała okolo 75000 zł kwotami od 20 do 200 zł, zrobiłem awanturę. prowadząc firmę zawoziłem dziecko do rodziców odbierałem opiekowałem sie dzieckiem lekarz zabawy itp. zona mycie i usypianie wiecej NIC.
Dodam ze potrafila opowiadac mi podczas "pogodzenia sie" jak bylo w pracy gdzie byla co robila po czym okazywało sie ze przez 3 dni była na zwolnieniu lekarskim i spędziła ten czas z koleżanką z pracy w knajpie.
Dodam ze od długiego czasu mam poczucie zycia w trójkącie, wszystkie naszy problemy, troski, jej rozmyślania omawia bardzo szczegółowo z siostrą.
Przestalem jej ufać totalnie i wyprowadziłem sie...
Co o tym sądzicie o co chodzi bo ja nic z tego nie rozumie. Co WASZYM zdaniem powinienem zrobić??? Rozwód czy spróbować terapii małżeńskiej?
napisz coś więcej niż kwoty daty,
związek jak długi, dziecko ile lat, ile macie lat
to też o czymś świadczy ![]()
tuli_pana24 napisał/a:Może ona po prostu kogoś poznała na tym wyjeździe?
Nie sprawdziłem na 100 % (podsłuch)
To jedna opcja w teorii odpadła a pierwsza nasunęła mi sie na myśl.
Gdzie miała ten podsłuch ?? W aucie czy telefonie ??
8 2015-01-08 15:45:47 Ostatnio edytowany przez ankiet (2015-01-08 15:54:16)
ankiet napisał/a:Witam Wszystkich
Chciałem Was prosić o rade, osoby obce oceniające na zimno.
Zona od jakiegoś czasu okolo 2 miesiecy zachowuje sie dziwnie tzn przewartościowała swój światopogląd.
Dwa miesiące temu zona wyjechała na wyjazd służbowy, wyciecza zagraniczna integracja (jest przedstawicielem handlowym, po powrocie wrócila odmieniona totalnie. Wyjscia na miasto z koleżankami lub ze mna na dyskotekę stały się jej sensem życia, generalnie zabawa.
Przed Świętami Bożego Narodzenia wymyśliła sobie że pojedzie na "wigilie" do dyskoteki ok 300 km ze znajomymi z pracy.
Na co sie nie zgodzilem podczas pierwszej rozmowy na ten temat, poźniej wróciła do tematu dzień przed wyjazdem że chce jechać, zrobilem awanture. "Pogodziliśmy się" Ale za jakis czas postanowilem sprawdzić stan jej konta. Mielismy umowe że ja utrzymuje dom (rachunki jedzenie itp.) żona odkłada ile sie da na dom lub mieszkanie, w tej chwili wynajmujemy mieszkanie. Okazało sie ze zona od momentu powrotu do pracy po urodzeniu dziecka przez 2 lata wydała okolo 75000 zł kwotami od 20 do 200 zł, zrobiłem awanturę. prowadząc firmę zawoziłem dziecko do rodziców odbierałem opiekowałem sie dzieckiem lekarz zabawy itp. zona mycie i usypianie wiecej NIC.
Dodam ze potrafila opowiadac mi podczas "pogodzenia sie" jak bylo w pracy gdzie byla co robila po czym okazywało sie ze przez 3 dni była na zwolnieniu lekarskim i spędziła ten czas z koleżanką z pracy w knajpie.
Dodam ze od długiego czasu mam poczucie zycia w trójkącie, wszystkie naszy problemy, troski, jej rozmyślania omawia bardzo szczegółowo z siostrą.
Przestalem jej ufać totalnie i wyprowadziłem sie...
Co o tym sądzicie o co chodzi bo ja nic z tego nie rozumie. Co WASZYM zdaniem powinienem zrobić??? Rozwód czy spróbować terapii małżeńskiej?napisz coś więcej niż kwoty daty,
Mamy po 33 lata 5,5 roku po slubie przed slubem znaliśmy sie 3 lata, dziecko ma 2,5 roku. Małżeństwo chyba z miłości z obu stron mojej na bank
Wyprowadziłem sie bo kłótnie trwał juz 2 tygodnie dziecko tego sluchalo i sama zaproponowała ze wyjedzie z dzieckiem na kilka dni, ja stwierdziłem ze skoro ona chce wyjechac to nie bede jej przeszkadzał i sie wyprowadziłem...
dodam ze od 2,5 roku występują mega kłopoty z teściową która faworyzuje barrrdzo 2 córkę totalnie nie licząc sie z zona sama oczekując pomocy np. zona miała zagrozoną ciąze 2 miesiące spedzila w łóżku nie wstając tesciowa przyjechała raz zeby ... zawieść ją na działkę. Zona poszla do psychologa wyszły straszne brudy z dzieciństwa
Wiesz co, sprawa bardzo złożona. Zdarza się tak, że kobieta która wraca do pracy np.po opiece nad dzieckiem dostaje "małpiego rozumu".Co ona mówi dokładnie? Jakie jest jej stanowisko w tej sprawie?
Wiesz co, sprawa bardzo złożona. Zdarza się tak, że kobieta która wraca do pracy np.po opiece nad dzieckiem dostaje "małpiego rozumu".Co ona mówi dokładnie? Jakie jest jej stanowisko w tej sprawie?
jesli chodzi o pieniądze to nie wie jak to sie stalo, wydawanie pieniedzy daje jej cyt. "wygodę"
zarzuca mi ze robie awantury, tak było ale nie bez powodu wkurzyłem sie jak zobaczyłem konto
mówi ze czuła sie jak "mamka" nie jak kobieta od urodzenia dziecka (zwracałem uwagę ze dziecko oprócz spania i zabawy tel potrzebuje innych rozwijających zabaw porysować poczytac bajki itp., potrzebuje matki )
twierdzi ze jestem bardzo konserwatywny, po awanturze z "wigilią" firmową ( wcześniej puszczałm ja na inne wyjazdy słuzbowe bez problemu i z pelnym zaufaniem)
ze ogladam za duzo tv
12 2015-01-08 17:47:43 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-01-08 17:49:05)
ze ogladam za duzo tv
O tym, że ktoś ogląda za dużo TV świadczy tylko zachowanie Twojej żony. Mi się wydaje, że jak wcześniej napisałeś Twoja żona od zawsze zwraca dużą (?) uwagę na wygląd. Niestety ciąże mogą diametralnie (lub nie) zmienić kobiece ciało i często trudno jest się z tym pogodzić. Może poprzez własne zachowanie chce przyciągnąć spojrzenia innych (nie, nie tylko mężczyzn), aby poczuć się atrakcyjna/ładna? Do tego sprawa teściowej pokazuje, że może czuć się niewidzialna.
ankiet napisał/a:ze ogladam za duzo tv
O tym, że ktoś ogląda za dużo TV świadczy tylko zachowanie Twojej żony. Mi się wydaje, że jak wcześniej napisałeś Twoja żona od zawsze zwraca dużą (?) uwagę na wygląd. Niestety ciąże mogą diametralnie (lub nie) zmienić kobiece ciało i często trudno jest się z tym pogodzić. Może poprzez własne zachowanie chce przyciągnąć spojrzenia innych (nie, nie tylko mężczyzn), aby poczuć się atrakcyjna/ładna? Do tego sprawa teściowej pokazuje, że może czuć się niewidzialna.
cos w tym jest. Schudała troch wszędzie słyszy komplemety "super wyglądasz" itp slyszałem tylko od kobiet, koleżanek
ciąża nie zmieniła diametralnie jej ciała.
ok tylko gdzie tu umieścić 2 lata przepuszczania pieniedzy tak naprawde nie wiadomo na co (nie na ubrania)
chęć wyjazdu na dyskotekę 300 km
po mojej wyprowadzce zadzwoniła przyjechała do mnie porozmawialiśmy nie doszliśmy do porozumienia (ja powiedzialem ze nie wróce) bo zabrala mi 2 lata zycia i zeby sie zastanowila jak mi je oddać, od tamtej pory sie nie odzywa, wyjechała na szkolenie:) zadzwonilem czy dojechala powiedziala ze tak i ze oddzwoni ale od tamtej pory sie nie odzywa
Nektarynka53 napisał/a:ankiet napisał/a:ze ogladam za duzo tv
O tym, że ktoś ogląda za dużo TV świadczy tylko zachowanie Twojej żony. Mi się wydaje, że jak wcześniej napisałeś Twoja żona od zawsze zwraca dużą (?) uwagę na wygląd. Niestety ciąże mogą diametralnie (lub nie) zmienić kobiece ciało i często trudno jest się z tym pogodzić. Może poprzez własne zachowanie chce przyciągnąć spojrzenia innych (nie, nie tylko mężczyzn), aby poczuć się atrakcyjna/ładna? Do tego sprawa teściowej pokazuje, że może czuć się niewidzialna.
cos w tym jest. Schudała troch wszędzie słyszy komplemety "super wyglądasz" itp slyszałem tylko od kobiet, koleżanek
ciąża nie zmieniła diametralnie jej ciała.
ok tylko gdzie tu umieścić 2 lata przepuszczania pieniedzy tak naprawde nie wiadomo na co (nie na ubrania)
chęć wyjazdu na dyskotekę 300 km
po mojej wyprowadzce zadzwoniła przyjechała do mnie porozmawialiśmy nie doszliśmy do porozumienia (ja powiedzialem ze nie wróce) bo zabrala mi 2 lata zycia i zeby sie zastanowila jak mi je oddać, od tamtej pory sie nie odzywa, wyjechała na szkolenie:) zadzwonilem czy dojechala powiedziala ze tak i ze oddzwoni ale od tamtej pory sie nie odzywa
Wiesz kupowanie drogiej kawy, spotkania z koleżankami itp. mogło być wynikiem:
- chęci poczucia się wyjątkowo "kto biedny kupuje np. drogą kawę" - wiem głupie, ale niektórzy niezależnie od płci wydają dużo dla własnej wygody i zrobienia otoczki kogoś bogatego/dobrze ubranego = kogoś ważnego;
- szukania komplementów u Panów (no ogólnie ludzi) w miejscu, gdzie się spotyka z koleżankami/chodzi na kawę;
- nie widzi się w roli "mamuśki" (wygląda to inaczej, niż się tego spodziewała), no trochę trzeba posiedzieć w domu
(mi to osobiście, aż tak nie doskwierało, no ale).
Z czego podkreślam, żaden z przytoczonych przykładów nie musi być prawdą.
A o czym rozmawialiście na tym Waszym ostatnim spotkaniu? Czego od Ciebie chciała?
ankiet napisał/a:Nektarynka53 napisał/a:O tym, że ktoś ogląda za dużo TV świadczy tylko zachowanie Twojej żony. Mi się wydaje, że jak wcześniej napisałeś Twoja żona od zawsze zwraca dużą (?) uwagę na wygląd. Niestety ciąże mogą diametralnie (lub nie) zmienić kobiece ciało i często trudno jest się z tym pogodzić. Może poprzez własne zachowanie chce przyciągnąć spojrzenia innych (nie, nie tylko mężczyzn), aby poczuć się atrakcyjna/ładna? Do tego sprawa teściowej pokazuje, że może czuć się niewidzialna.
cos w tym jest. Schudała troch wszędzie słyszy komplemety "super wyglądasz" itp slyszałem tylko od kobiet, koleżanek
ciąża nie zmieniła diametralnie jej ciała.
ok tylko gdzie tu umieścić 2 lata przepuszczania pieniedzy tak naprawde nie wiadomo na co (nie na ubrania)
chęć wyjazdu na dyskotekę 300 km
po mojej wyprowadzce zadzwoniła przyjechała do mnie porozmawialiśmy nie doszliśmy do porozumienia (ja powiedzialem ze nie wróce) bo zabrala mi 2 lata zycia i zeby sie zastanowila jak mi je oddać, od tamtej pory sie nie odzywa, wyjechała na szkolenie:) zadzwonilem czy dojechala powiedziala ze tak i ze oddzwoni ale od tamtej pory sie nie odzywaWiesz kupowanie drogiej kawy, spotkania z koleżankami itp. mogło być wynikiem:
- chęci poczucia się wyjątkowo "kto biedny kupuje np. drogą kawę" - wiem głupie, ale niektórzy niezależnie od płci wydają dużo dla własnej wygody i zrobienia otoczki kogoś bogatego/dobrze ubranego = kogoś ważnego;
- szukania komplementów u Panów (no ogólnie ludzi) w miejscu, gdzie się spotyka z koleżankami/chodzi na kawę;
- nie widzi się w roli "mamuśki" (wygląda to inaczej, niż się tego spodziewała), no trochę trzeba posiedzieć w domu(mi to osobiście, aż tak nie doskwierało, no ale).
Z czego podkreślam, żaden z przytoczonych przykładów nie musi być prawdą.A o czym rozmawialiście na tym Waszym ostatnim spotkaniu? Czego od Ciebie chciała?
ad 1 raczej nie nie ten ten typ człowieka
ad 2 tez raczej nie
ad 3 zawsze chciał być mamą ale chyba nie zadawała sobie sprawy ile dla rodzicielstwa trzeba poświęcić
generalnie chciała abym wrócil do domu, chciała włączyć nasz ślub na dvd no i stwierdziła ze mam racje jesli chodzi o kasę opiekę nad dzieckiem itp.
nie potrafiłem wrócic bo czyje sie mega wykorzystany zawiedziony rozczarowany, czuje jak by mi 2 lata z życiorysu wycieła naprawde duzo sie poswiecalem zeby bylo mieszkanie lub dom ona nie czuła sie styrana praca domem na koncu okazało sie ze ja robiłem wszystko żona pracowala a to co zarobiła wydala na nic tak naprawdę.
No niestety nie ma takiej możliwości, aby oddała Ci te dwa lata. Jednak może trochę ochłoń. Na Twoim miejscu próbowałabym dotrzeć do przyczyny Jej zachowania. Jeśli była w stanie przyjść i przyznać się do błędu, to może przemyślała co zrobiła.
Musicie dojść do jakiegoś porozumienia. Niech powie co mogło ruszyć Ją do wydania tych pieniędzy? Może czegoś nie dostrzegłeś?
Masz prawo czuć się tak jak się czujesz, ale ucieczka nie jest dobrym rozwiązaniem, jest jednak dzieciak który na to patrzy. Cieżko jest "postawić diagnozę nie znając pacjenta
" także wszelkie wnioski to tylko spekulacje.
Może być tak, że potrzebowała się jednak dowartościować. Dużo pracujesz, skupiałeś sie na tym żeby był wam jak najwygodniej a w tym wszystkim się rozmineliście. Jeśli chodzi o pieniądze hmmm wiesz imprezy i stołowanie się na mieście kosztuje. Widocznie tego potrzebowała, ńie masz wrażenia, źe uciekała z domu?
no chyba nie dostrzegłem głupoty bo inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć
nie dostrzegłem olewki mnie, córki
nie dostrzegłem stanu konta przez 2 lata
nie wiem czego jeszcze nie dostzregłem ale chyba jest tego sporo
No niestety nie ma takiej możliwości, aby oddała Ci te dwa lata. Jednak może trochę ochłoń. Na Twoim miejscu próbowałabym dotrzeć do przyczyny Jej zachowania. Jeśli była w stanie przyjść i przyznać się do błędu, to może przemyślała co zrobiła.
Musicie dojść do jakiegoś porozumienia. Niech powie co mogło ruszyć Ją do wydania tych pieniędzy? Może czegoś nie dostrzegłeś?
no chyba nie dostrzegłem głupoty bo inaczej nie potrafię tego wytłumaczyć
nie dostrzegłem olewki mnie, córki
nie dostrzegłem stanu konta przez 2 lata
nie wiem czego jeszcze nie dostzregłem ale chyba jest tego sporoNektarynka53 napisał/a:No niestety nie ma takiej możliwości, aby oddała Ci te dwa lata. Jednak może trochę ochłoń. Na Twoim miejscu próbowałabym dotrzeć do przyczyny Jej zachowania. Jeśli była w stanie przyjść i przyznać się do błędu, to może przemyślała co zrobiła.
Musicie dojść do jakiegoś porozumienia. Niech powie co mogło ruszyć Ją do wydania tych pieniędzy? Może czegoś nie dostrzegłeś?
Moim zdaniem robisz błąd odmawiając stanowczo powrotu, jeśli kochasz żonę i nie zamierzasz się rozwodzić.
Gdy przejdzie Ci gniew, pozostanie urażone ego "frajera", co może spowodować, że będziesz przedłużał separację.
Istnieje niebezpieczeństwo, że szybko znajdzie się jakiś pocieszyciel żony, który wykorzysta jej rozbicie i poczucie odrzucenia.
A na wyjazdach i szkoleniach takich "myśliwych" jest bez liku.
Powinieneś nakłonić żonę na terapię małżeńską, póki nie jest za późno i spróbować na nowo poukładać Wasz związek.
Według mnie żona traktuje Cię jak marionetkę. Nie może tak być , że Ty tylko troszczysz się o dziecko a ona baluje. Dziecko powinno być otoczone opieką przez dwójkę rodziców. Tylko nieodpowiedzialna matka tak się zachowuje ... Ty pracujesz , ona też , a do tego jeszcze imprezuje. Dla mnie to ona Cię zdradza. A te dyskoteki i inne wyjścia to pretekst by się spotkać z kochankiem. Przetrzep jej komórkę, komputer ... zaloguj się na jej portale społecznościowe , cokolwiek. Jeśli coś będzie podejrzane to niestety jest tylko jedno wyjście- rozwód . Bo takie życie to nie życie. ![]()
Musisz od zony wymagac, wrecz MEGA wymagac i schowac do szuflady zaufanie. Dalej, przewartosciowanie sposobu "przeplywu finansow" powinno przyniesc szybki skutek. Np. mozesz od niej wymagac zeby teraz sama w 100% utrzymywala wszystko. Pisanie ze jestes marionetka (choc tak faktycznie jest) niczego w Twojej sytuacji nie zmieni. Potrzebne sa dzialania nietypowe, szybkie i konsewkentne. I zastanow sie czy takie zycie Ci odpowiada?
Według mnie żona traktuje Cię jak marionetkę. Nie może tak być , że Ty tylko troszczysz się o dziecko a ona baluje. Dziecko powinno być otoczone opieką przez dwójkę rodziców. Tylko nieodpowiedzialna matka tak się zachowuje ... Ty pracujesz , ona też , a do tego jeszcze imprezuje. Dla mnie to ona Cię zdradza. A te dyskoteki i inne wyjścia to pretekst by się spotkać z kochankiem. Przetrzep jej komórkę, komputer ... zaloguj się na jej portale społecznościowe , cokolwiek. Jeśli coś będzie podejrzane to niestety jest tylko jedno wyjście- rozwód . Bo takie życie to nie życie.
W tym bałaganie jedno jest pewne nie ma problemu z osobą trzecią, zona mnie nie zdradza sprawdzilem to bo pierwsze symptomy własnie tak wyglądały klasyczna zdrada ale sprawa jest bardziej skomplikowana.
Co do wymagań... nasze kłótnie własnie od tego sie zaczeły ze zaczołem głośno mówic o tym co widze i co mi sie nie podoba. Po jakimś czasie zona zaczeła zarzucać mi ze mówie jej ze wszystko robi źle. Czuje się strasznie krytykowana, ale jak spróbować pokazac jej głupoty nie mówiąc o tym głośno, na początku suptelnie poźniej bardziej stanowczo?
Co do marionetki to nie sadze zeby to robiła z premedytacją co nie zmienia faktu ze ta marionetka byłem.
Jesli chodzi o łowców na szkoleniach o których pisze Excop to jesli im sie uda moja zone "zlowic" to chyba nie warto by bylo sie tym zamartwiać oznaczało by to tylko jedno dla mnie pomylke z mojej strony. Rozbicie i poczucie odrzucenia nie ma tu nic do rzeczy. Zdrada jest zdrada.
dzieki za sugestie:)