netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

18 odpowiedzi18 640 wyświetleńzałożony przez Nemezys, 20.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

1

Temat: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Zdarza wam się używać korków do uszu, nazywanych również stoperami? Mi nigdy wcześniej nie były potrzebne i nie wyobrażałam sobie jak można spać z czymś w uszach. Doceniłam jednak ich rolę, gdy zamieszkałam z koleżanką, która nie uznaje ciszy przed 6 rano zbierając się do pracy wink Czasami, gdy ktoś chrapie, to śpię w korkach całą noc, jednak przeważnie zakładam dopiero nad ranem, na jakąś godzinę.
Zastanowiło mnie, czy korki do uszu mogą być szkodliwe? Z jednej strony wyczytałam, że osoby, które w ciągu dnia narażone są na wysoki poziom hałasu powinni wieczorem wkładać stopery, które są jak balsam dla uszu wink Z drugiej zaś strony piszą, że korki osłabiają lub nawet uszkadzają słuch.

Co wiecie na ten temat? Jakie są w takim razie najlepsze, najbezpieczniejsze?

2

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Ja nie mogę ich uzywac, bo mi bardziej przeszkadzaja niż pomagaja big_smile
Przeszkadza mi, ze slysze swój oddech i szumienie krwi w uszach big_smile moze to kwestia przyzwyczajenia jednak wole zasypiac przy muzyce, a nad ranem mam najtwardzy sen i NIC mi nie przeszkadza big_smile

3

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Ja używam je codzienni (a właściwie "conocnie). Z tego powodu, ze mąż strasznie chrapie. W każdej pozycji, wiec budzenie go daje ulgę tylko na chwilę. Nie mówiąc o tym, że takie kilkukrotne budzenie go wkurza ( tez bym się wkurzała jak ktoś by mnie budził ci chwilę).
Używam stoperów woskowych. Czasem w jednym uchu po wyjęciu stoper ma tak jakby głucho przez chwilę.
Też miałam problem, żeby zacząć ich używać, wydawał mi się dziwne mieć coś w uchu, ale teraz doceniam komfort spokojnego, nieprzerwanego snu.

4

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Ja kiedyś pracowałam nocami, więc w dzień musiałam odsypiać, wtedy faktycznie zdarzało mi się używać stoperów, ale też często spałam po prostu z poduszką na głowie.. Często bolały mnie uszy od nich sad używałam takich z gąbki plastycznej, które dopasowują się do ucha.

5

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

A jak z uzywaniem budzika? Co mnie obudzi kiedy przestane slyszec? big_smile

6

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Budzik daje rade smile

7

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Iceni, budzik słyszę zawsze. To raczej jakieś takie bardziej "psychiczne" słyszenie jest. smile

8

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Tak, budzik słyszę zawsze, może parę sekund później niż zawsze dociera to do mózgu, ale nie zdarzyło mi się nie słyszeć wink

Właśnie ja używam takich gąbczastych, co są sztywne, trzeba takie sztywne włożyć do ucha i zaczynają pęcznieć dopasowując się do kształtu. Są wygodne, nie wypadają, że jak śpię typowo na boku, czyli "wgniatam" korek jeszcze bardziej do ucha, to później mnie boli. Próbowałam używać tych woskowych, co się urywa, ale jakoś nie mogłam się do nich przekonać, bałam się, że za mało udrę i wpadnie mi do ucha big_smile

9

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?
Nemezys napisał/a:

Zdarza wam się używać korków do uszu, nazywanych również stoperami? Mi nigdy wcześniej nie były potrzebne i nie wyobrażałam sobie jak można spać z czymś w uszach. Doceniłam jednak ich rolę, gdy zamieszkałam z koleżanką, która nie uznaje ciszy przed 6 rano zbierając się do pracy wink Czasami, gdy ktoś chrapie, to śpię w korkach całą noc, jednak przeważnie zakładam dopiero nad ranem, na jakąś godzinę.
Zastanowiło mnie, czy korki do uszu mogą być szkodliwe? Z jednej strony wyczytałam, że osoby, które w ciągu dnia narażone są na wysoki poziom hałasu powinni wieczorem wkładać stopery, które są jak balsam dla uszu wink Z drugiej zaś strony piszą, że korki osłabiają lub nawet uszkadzają słuch.

Co wiecie na ten temat? Jakie są w takim razie najlepsze, najbezpieczniejsze?

Powiem szczerze, że nie słyszałam o tym, że mogą uszkodzić słuch. Ja kiedyś włożyłam, bo u sąsiada było głośniej, rano, ale już nie cisza nocna, więc mógł.. no to cóż zrobić. No a chciałam pospać, to włożyłam, nie wiem czy coś źle zrobiłam, ale te stopery prawie nic nie dały tongue Ja mam właśnie te z gąbki, tak jak u Ciebie Nemezys moja też są takie, żę pęcznieją w uchu, coś takiego. Nie wiem albo źle użyłam albo na mnie nie działają, bo naprawdę nadal słyszałam praktycznie tak samo, więc nic mi nie dało. No, ale jak komuś pomaga, to na pewno jest to dobre, nie sądzę, by używane od czasu do czasu mogły jakoś zaszkodzić, byle nie za często i chyba tyle.

10

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Nie za często - ja używam codziennie. Koleżanka z mieszkanie nie uznaje czegoś takiego jak "szacunek dla jeszcze śpiących" big_smile i jak ona wstaje, to ja od razu wkładam korki. Czasami też jak śpię z chłopakiem, to jego chrapanie wyprowadza mnie z równowagi i mam korki w uszach całą noc. Później, nad ranem trochę mnie bolą uszy...

11

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Spanie ze stoperami na początku może wywoływać lekki dyskomfort, ale uważam, że jest to kwestią przyzwyczajenia. Mam spore problemy z zasypieniem i na mnie na przykład bardzo dobrze działa, kiedy słyszę swój oddech, za to żadnych odgłosów z zewnątrz. Używam stoperów woskowych, kupuję pakowane po dwie sztuki, z czego każdą wkłada się do ucha w całości (nic się nie odrywa) - po lekkim rozgrzaniu są miękkie i doskonale dopasowują się do kształtu ucha. Mąż przynosi z pracy piankowe, ale dotąd nie miałam okazji ich wypróbować.
Słyszałam, że jeśli stoperów używa się co noc, to może być to szkodliwe, bo uszy powinny się wentylować, z korkami oczywiście nie ma takiej możliwości.

Iceni, to nie jest tak, że absolutnie nic nie słyszysz. Mnie na przykład nie zdarzyło się, abym nie słyszała budzika, a budzę się przy całkiem przyjemnej melodyjce, a nie żadnym ryczącym brzęczku. Rano słyszę też na przykład dźwięk domofonu.

12

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Hej, tez mam chrapiacego niedzwiedzia w lozku. Stosuje stopery i choc czasami mnie draznia, to przynajmniej mam szanse zasnac i jest ok.

Ale nadchodzi inny problem. Za pare tygodni ma przyjsc na swiat nasz synek. Pierwszy miesiac bedziemy u rodzicow z malym w jednym pokoju. Slyszalam, ze takie chrapanie moze nawet dziecko uspokajac, tak jak wlaczony odkurzacz czy suszarka ;-)

Zastanawiam sie tylko czy w tych stoperach bede slyszala budzace sie dziecko? A moze uslysze je dopiero jak juz wpadnie w wielki placz? Tego wolalabym uniknac i pojawic sie przy lozeczku po pierwszych cichutkich kwileniach... Mial ktos tego typu doswiadczenia?

13

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

ja używam plastycznych zatyczek jak plastelina w aptece dostępne bardzo tanie ale skutecznie ponieważ mam problemy ze snem i nie mogę zasnąć a nad ranem budza mnie halasy i faktycznie pomagają ale nie likwidują dzwiekow tylko je tłumia.

14

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Raczej nie są szkodliwe.Niemniej sama zastanawiam się czy sobie nie kupić ponieważ mężowi zdarzy się zachrapać wink

15

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?
Olinka napisał/a:

Używam stoperów woskowych, kupuję pakowane po dwie sztuki, z czego każdą wkłada się do ucha w całości (nic się nie odrywa) - po lekkim rozgrzaniu są miękkie i doskonale dopasowują się do kształtu ucha. Mąż przynosi z pracy piankowe, ale dotąd nie miałam okazji ich wypróbować.]

Ja odwrotnie - piankowe mi podeszły, fajnie dopasowują się do ucha, natomiast woskowe wydają mi się takie śliskie, blee lol kupiłam raz takie, co się odrywa, samej można dopasować rozmiarem i kształtem... bałam się zastosować w obawie, że udrę za mało i wleci mi do ucha big_smile

16

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Był czas, kiedy używałam ich nagminnie, zwłaszcza jak miałam hałaśliwe współlokatorki/sąsiadów. Po pewnym czasie nie byłam w stanie bez nich zasnąć. Uzależniają ??

17

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?
makowinka napisał/a:

Był czas, kiedy używałam ich nagminnie, zwłaszcza jak miałam hałaśliwe współlokatorki/sąsiadów. Po pewnym czasie nie byłam w stanie bez nich zasnąć. Uzależniają ??

Obawiam się, że tak. Kiedyś potrafiłam zasnąć podczas imprezy w tym samym pokoju, lub spać, gdy współlokatorka odkurzała pokój. Później zaczęłam używać korków, bo chrapanie chłopaka było dla mnie najgorszym dźwiękiem jakie w życiu słyszałam tongue I teraz, gdy nie mam korków, to budzi mnie hałas na ulicy, dźwięk smsa w drugim pokoju... i od razu szukam korków.

18

Odp: Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

A wg mnie nie uzależniają. Kiedy jest cicho w pokoju zasne spokojnie bez nich a używam już długo

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Korki do uszu - błogosławieństwo ciszy?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026