netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

Niezaspokojenie:(

34 odpowiedzi7 439 wyświetleńzałożony przez taka_jedna00, 16.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

1

Temat: Niezaspokojenie:(

Ma pewien problem, który niektórym pewnie wyda się śmieszny. Zacznę od tego, że jakieś pół roku temu rozstałam się z facetem, z którym było mi w łóżku bardzo dobrze, można powiedzieć, że się wzajemnie dopełnialiśmy. No ale niestety jak to w życiu bywa, rozstaliśmy się z powodu niezgodności charakterów. Ogólnie lubię seks i mam raczej dużą wyobraźnię, którą czasami ogranicza nieśmiałość, ale idzie ją przełamać;) Jestem też osobą, która uważa, że seks smakuje o wiele lepiej, gdy uprawia się go z osobą, do której się coś czuje, zawsze byłam przeciwniczką seksu bez zobowiązań czy jakichś przygodnych akcji. Natomiast po rozstaniu, co by tu dużo nie pisać, zaczęło mi strasznie brakować seksu i samego uczucia bliskości drugiej osoby. Wiem, że jest to naturalne, ale to pragnienie jest tak silne, że ostatnio o niczym innym nie myślę. W nocy przed zaśnięciem mam przeróżne fantazje erotyczne, które sprawiają, że jestem jeszcze bardziej spragniona seksu, a w dzień przyłapuję się na tym, że myślę o seksie. Wystarczy, że zobaczę jakiegoś faceta na ulicy, który mi się spodoba, a już wyobrażam sobie jaki byłby w łóżku. Wiadomo, że nie myślę o seksie non stop 24h/dobę, ale moje niezapokojone libido ostatnio strasznie szaleje i powiem szczerze, że to jest dołujące, że nie mogę tego napięcia w żaden sposób rozładować (chyba nie muszę tłumaczyć, że masturbacja to nie to samo, co seks z facetem:P). Nawet ostatnio zaczęły mi łazić różne głupie rzeczy po głowie, np żeby jednak spróbować tego seksu bez zobowiązań, ale szczerze to nigdy się w coś takiego nie bawiłam, a jestem uczuciowa, więc też nie chce, żeby mnie ktoś zranił, czytając różne historie na forum, wiem jak łatwo się potem zaangażować. Jestem bardzo sfrustrowana i mam nadzieję, że może jest jakaś kobieta na tym forum, która ma taki sam problem i może udzieli mi rady jak sobie z tym radzi:) Proszę o poważne odpowiedzi.

2

Odp: Niezaspokojenie:(

Kochać kogoś bez wzajemności jest gorsze niż kochać kogoś kto kocha nas. Ale nie kochać nikogo jest beznadziejnie... Więc nie bój sie zaangazowania -- jakoś przez to przejdziesz.

Jak już sie nie bedziesz bala, ze z wlasnym sercem sobie nie poradzisz, to zarejstruj się na portalu S*m*tia, wklej tego posta co wyzej, odsiej stu beznadziejnych facetow, umow sie z kilkoma fajnymi i bedziesz miala fajna relacje. Przyjaxn i seks... moze cos wiecej.

3

Odp: Niezaspokojenie:(

Ciężka sytuacja. Naprawdę. I doskonale Cię rozumiem choć teraz mam taki seks bez zobowiązań z przyjacielem.

Porada Garyego jak zwykle nieoceniona smile

Albo sie przełamiesz, albo znajdziesz kobietę, albo sie zakochasz.

4

Odp: Niezaspokojenie:(

@taka_jedna00, na takie rzeczy pomaga aktywność fizyczna. Po tym niezaspokojenie jest mniejsze. Poza tym w klubach fitness można poznać osoby z podobnymi problemami, bo chodzą tam, żeby lepiej wyglądać, żeby kogoś poznać smile

5

Odp: Niezaspokojenie:(

Na pewno jest to jakaś opcja , myślę że aktywność fizyczna spowoduje że zmęczenie będzie rywalizowało w jakiś sposób z tym uczuciem pożądania i warto spróbować , ludzie są różni więc bez zobowiązań nie będzie dla Ciebie za fajnie bo przecież napisałaś że jesteś uczuciowa i nie chciałabyś żeby ktoś Ciebie skrzywdził.

6 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-17 13:46:24)

Odp: Niezaspokojenie:(

Aktywność fizyczna wpływa korzystnie na życie seksualne, bo można częściej i dłużej, ale też pozwala lepiej znosić brak seksu, bo nie ma zastoju energii, ale ciągła wymiana.

Inna kwestia to masturbacja. Dzisiaj dostępna jest taka ilość sprzętu zarówno dla kobiet jak i dla facetów, że to naprawdę robi się przyjemne. Na pewno nie tak jak z żywym partnerem, ale można sobie umilić czas i rozładować napięcie, a przy tym poćwiczyć wink

7

Odp: Niezaspokojenie:(

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi:)

Faktycznie, może spróbuję z tym sportem, chociaż zamiana seksu na sport nie wydaje się zadowalająca:/ Na pewno energię rozładuje trochę, ale po pierwsze to musiałabym się porządnie zmęczyć, a po drugie to i tak nie pozbędę się tych natrętnych myśli erotycznych.

Gary może i dobra rada z tym portalem randkowym, ale ja niestety jestem negatywnie nastawiona do takiego rodzaju poznawania ludzi, a już na pewno nie pisałabym z kimś, żeby się umawiać na seks! Tak jak sobie teraz o tym myślę, to przydałby się taki seks-przyjaciel, którego znam chociaż trochę, a nie zupełnie obca osoba.

Kobietka90 czy ten układ seks-przyjaźni u Ciebie dobrze funkcjonuje? Nie boisz się, że się zaangażujesz?

8

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

Faktycznie, może spróbuję z tym sportem, chociaż zamiana seksu na sport nie wydaje się zadowalająca:/ Na pewno energię rozładuje trochę, ale po pierwsze to musiałabym się porządnie zmęczyć, a po drugie to i tak nie pozbędę się tych natrętnych myśli erotycznych.

Dlaczego zamiana? Za jakiś czas może być jedno i drugie smile Sport powinien poprawić Ci samopoczucie i trochę rozładować nadmiar energii. Do tego dobre zabawki... Będzie z korzyścią dla przyszłego partnera, bo lepiej poznasz swoje ciało.

taka_jedna00 napisał/a:

Tak jak sobie teraz o tym myślę, to przydałby się taki seks-przyjaciel, którego znam chociaż trochę, a nie zupełnie obca osoba.

Połączenie trochę niebezpieczne, bo prawdziwy przyjaciel to osoba, która w jakimś sensie jest z Tobą kompatybilna, więc jak dojdzie do tego seks to może być ciężko poradzić sobie z uczuciami, a do tego relacja przyjacielska może się zepsuć. Poza tym nie będziecie parą, więc możesz się źle poczuć jak on będzie się od czasu do czasu spotykał z innymi. Miałem kiedyś koleżankę z którą pewnie mógłbym nawiązać taki układ i się nie zdecydowałem z ww. powodów.

9

Odp: Niezaspokojenie:(

marioosh666- szczerze to nie posiadam żadnych zabawek, o których piszesz, bo nigdy mi nie były potrzebne:P Ale nawet gdyby posiadała to one nie zaspokoją potrzeby bliskości podczas seksu. Na razie spróbuję tego sportu:)

W sumie to nie chodziło mi o takiego prawdziwego przyjaciela, a bardziej o seks-kumpla, z którym miałabym koleżeńskie relacje, ale z którym nie byłabym na tyle emocjonalnie związana, żeby się zaangażować. Tylko nigdy nie byłam w takim układzie i u mnie chyba nie działałby za bardzo:/ No nic, na razie fantazje pozostaną fantazjami;)

Dzięki za rady!

10

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

Kobietka90 czy ten układ seks-przyjaźni u Ciebie dobrze funkcjonuje? Nie boisz się, że się zaangażujesz?

Jakbym się miała zaangażować to zrobiłabym to parę lat temu smile
Nadmienię, że mój przyjaciel de facto jest moim przyjacielem od ponad 10 lat smile Do łózka chodzimy od paru miesięcy smile

11

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

marioosh666- szczerze to nie posiadam żadnych zabawek, o których piszesz, bo nigdy mi nie były potrzebne:P

Zawsze można kupić. Jak nie chcesz od razu to może chociaż obejrzyj. Niektóre mogą Ci się spodobać.

taka_jedna00 napisał/a:

Ale nawet gdyby posiadała to one nie zaspokoją potrzeby bliskości podczas seksu.

Wszystko się zgadza, ale sport + zabawki + przyjaciel powinny pomóc.

taka_jedna00 napisał/a:

W sumie to nie chodziło mi o takiego prawdziwego przyjaciela, a bardziej o seks-kumpla, z którym miałabym koleżeńskie relacje, ale z którym nie byłabym na tyle emocjonalnie związana, żeby się zaangażować.

Problem w tym, że on się może zaangażować i nie dawać Ci spokoju...

taka_jedna00 napisał/a:

Tylko nigdy nie byłam w takim układzie i u mnie chyba nie działałby za bardzo:/

Nie musisz od razu szukać takiego układu. Może na początek spotkaj się z kilkoma facetami np.: z Internetu, a jak Ci się któryś spodoba jako obiekt seksualny, a będziesz wiedziała, że na stały związek się nie nadaje to mu takie coś zaproponujesz. Najgorsze co możesz zrobić to spotykać się z byłym chłopakiem na seks, bo wtedy się zablokujesz na związku na dłużej.

12

Odp: Niezaspokojenie:(
Kobietka90 napisał/a:
taka_jedna00 napisał/a:

Kobietka90 czy ten układ seks-przyjaźni u Ciebie dobrze funkcjonuje? Nie boisz się, że się zaangażujesz?

Jakbym się miała zaangażować to zrobiłabym to parę lat temu smile
Nadmienię, że mój przyjaciel de facto jest moim przyjacielem od ponad 10 lat smile Do łózka chodzimy od paru miesięcy smile

To dlaczego z nim poszłaś do łóżka te parę mcy temu? Bo nie było nikogo innego pewnie, a czasu szkoda tracić? Ciekawa sprawa smile

taka_jedna - seks przyjaciel - nie interesuje wizualnie, nie za bardzo się z nim rozmawia, żonaty najlepiej, maniak seksu - na portalach takich bez liku smile Wystarczy, że napiszesz - mam niezaspokojone libido i od razu wianuszek chętnych seks- friendów smile

13

Odp: Niezaspokojenie:(

marioosh666 głupio się przyznać, ale chyba bym się krępowała kupować osobiście takie zabawki:P Absolutnie nie uważam, że jest to coś perwersyjnego, raczej normalna rzecz, ale sama chyba spaliłabym buraka idąc do sklepu po wibrator czy inną zabawkę.

Co do angażowania się, to gdybym miała takiego seks-kumpla to na oczywistych zasadach, bo nie chcę nikogo ranić i sama też nie chcę zostać zraniona. Po prostu ustalilibyśmy jasne reguły i w momencie, gdyby komuś zaczęło bardziej zależeć to trzeba by było przerwać. Tylko to tak fajnie się w teorii mówi, a w praktyce to różnie bywa:/

Internetowe znajomości...mm..nie próbowałam takiej formy poznawania ludzi, ale myślę, że to nie wypali. A z byłym byłoby najlepiej, tylko z wiadomych powodów jest to totalną głupotą;P Nigdy nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, chociaż seks z nim mnie jak najbardziej satysfakcjonował.

Kobietka90 napisał/a:

Jakbym się miała zaangażować to zrobiłabym to parę lat temu smile
Nadmienię, że mój przyjaciel de facto jest moim przyjacielem od ponad 10 lat smile Do łózka chodzimy od paru miesięcy smile

no to Cię podziwiam! Ja na Twoim miejscu bałabym się, że mogę stracić przyjaciela, w końcu znacie się 10 lat, a seks jednak zbliża ludzi, więc też łatwiej o emocjonalne przywiązanie i potem jakieś spięcia mogą wystąpić. Odpukać, żeby tak nie było w waszym przypadku. O ile taki układ Ci odpowiada i jemu też i oboje czujecie się z tym dobrze jest ok.

Remi napisał/a:

taka_jedna - seks przyjaciel - nie interesuje wizualnie, nie za bardzo się z nim rozmawia, żonaty najlepiej, maniak seksu - na portalach takich bez liku smile Wystarczy, że napiszesz - mam niezaspokojone libido i od razu wianuszek chętnych seks- friendów smile

A dlaczego nie interesuje wizualnie? Domyślam się, że maniaków seksualnych jest od groma, ale ja takiego nie szukam. Żonaci odpadają w przedbiegach, nie muszę tłumaczyć z jakiego powodu:)

14

Odp: Niezaspokojenie:(

Byłam w takim układzie od 6 miesięcy.(nie byliśmy razem, chodziło tylko o seks) Po 2 miesiącach już zaczynałam się angażować emocjonalnie. Po 4 czułam już, ze jestem zakochana. I zaczynałam walczyć o jego uczucia, próbować zmienić jego nastawienie, ale na nic to.. pewnie walczyłabym dalej, gdyby nie zrezygnował całkiem z tej znajomości.
A ja teraz leczę złamane serce. To trochę niebezpieczne, zwłaszcza jeśli jesteś uczuciowa (jak ja).
Ale zgodzę się Gary'm. Wolę leczyć teraz złamane serce, ale cieszyć się, że mogłam coś takiego przeżyć niż nie przeżyć nic i nie kochać, być zimna jak lód i obojętna. Wolę kochać bez wzajemności, ale kochać...

15 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-17 22:55:14)

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

marioosh666 głupio się przyznać, ale chyba bym się krępowała kupować osobiście takie zabawki:P Absolutnie nie uważam, że jest to coś perwersyjnego, raczej normalna rzecz, ale sama chyba spaliłabym buraka idąc do sklepu po wibrator czy inną zabawkę.

Od czego mamy Internet? smile Pooglądaj przynajmniej co nowego na rynku. Sam byłem tym zdziwiony wink

taka_jedna00 napisał/a:

Co do angażowania się, to gdybym miała takiego seks-kumpla to na oczywistych zasadach, bo nie chcę nikogo ranić i sama też nie chcę zostać zraniona. Po prostu ustalilibyśmy jasne reguły i w momencie, gdyby komuś zaczęło bardziej zależeć to trzeba by było przerwać. Tylko to tak fajnie się w teorii mówi, a w praktyce to różnie bywa:/

Z tym ostatnim zdaniem to trafiłaś idealnie smile A co do wyboru kumpla to dam małą podpowiedź. Ludzie mają trzy podstawowe energie: seksualną, serca i logiki. Szukając faceta do seksu zwróć uwagę na takich przy których czujesz się mokra, ale serce i umysł nie reagują. Podsumowując, mają być same emocje bez wyższych uczuć i wspólnych tematów do rozmowy. Wbrew pozorom takie połączenie jest możliwe, a do tego często spotykane w naturze.

taka_jedna00 napisał/a:

Internetowe znajomości...mm..nie próbowałam takiej formy poznawania ludzi, ale myślę, że to nie wypali.

Wypali o ile podejdziesz do tego mądrze, czyli szukasz po zdjęciach i opisie, spotykasz się i od razu robisz selekcje. Inna opcja to kluby i dyskoteki. Tam z założenia ludzie przychodzą dobrze się bawić.

taka_jedna00 napisał/a:

A z byłym byłoby najlepiej, tylko z wiadomych powodów jest to totalną głupotą;P Nigdy nie należy wchodzić dwa razy do tej samej rzeki, chociaż seks z nim mnie jak najbardziej satysfakcjonował.

Nie warto! Jak znajdziesz kogoś do seksu, a zapragniesz być kochana to będzie Ci czegoś brakowało i odejdziesz. Przy facecie, którego kiedyś kochałaś będziesz tkwić w tej relacji i usychać.

taka_jedna00 napisał/a:

A dlaczego nie interesuje wizualnie?

Powinien interesować wizualnie, ale tak, żeby wywoływać pożądanie smile

16

Odp: Niezaspokojenie:(
barcelona88 napisał/a:

Byłam w takim układzie od 6 miesięcy.(nie byliśmy razem, chodziło tylko o seks) Po 2 miesiącach już zaczynałam się angażować emocjonalnie. Po 4 czułam już, ze jestem zakochana. I zaczynałam walczyć o jego uczucia, próbować zmienić jego nastawienie, ale na nic to.. pewnie walczyłabym dalej, gdyby nie zrezygnował całkiem z tej znajomości.
A ja teraz leczę złamane serce. To trochę niebezpieczne, zwłaszcza jeśli jesteś uczuciowa (jak ja).
Ale zgodzę się Gary'm. Wolę leczyć teraz złamane serce, ale cieszyć się, że mogłam coś takiego przeżyć niż nie przeżyć nic i nie kochać, być zimna jak lód i obojętna. Wolę kochać bez wzajemności, ale kochać...

No właśnie czegoś takiego się obawiam. Chociaż też się zgodzę z tym, że lepiej żałować, że się coś zrobiło niż że się nie zrobiło. Dobrze, że układ nie trwał dłużej, bo byłoby Ci bardzo trudno się z niego wyplątać i angażowałabyś się coraz mocniej. Masz przynajmniej wspomnienia z mile spędzonych chwil i tyle.

marioosh666 a co nowego na rynku, że sam byłeś tym zdziwiony?;) Wiem, że przez internet można wszystko kupić, ale chyba wolałabym już coś takiego dostać w prezencie, może poproszę koleżankę, żeby mi kupiła na urodziny, tylko nie wiem jak do nich dotrwam;)

Nie miałam pojęcia o tych energiach (seksualna, serca, logiki). Tutaj jest taki problem, że żeby facet mnie pociągał to musi być inteligentny, nie wystarczy piękne ciało:P Sama nie wiem, to jest taki duży afrodyzjak i np nie wyobrażam sobie seksu z kimś z kim nie mogę sklecić fajnej, inteligentnej rozmowy na poziomie, dziwnie to u mnie działa:) Przecież podczas seksu nie powinno mi to robić różnicy:P

Co do internetowych znajomości to naprawdę do tego sceptycznie podchodzę. Musiałabym poświęcić na to masę czasu, żeby poznać kogoś kto by mi odpowiadał, a i tak nie ma gwarancji, że tak będzie. No i tyle perwersyjnych osób, żonatych, że sam przesiew by mi zajął trochę czasu. Kluby i dyskoteki- próbowałam dawniej takiej formy poznawania ludzi, ale naprawdę nikogo ciekawego tam nie spotkałam, no chyba, że ktoś chce taki przelotny seks w dyskotekowej ubikacji, ale dla mnie stanowcze nie!

Z byłym wchodzą w grę uczucia, więc sam seks odpada, zresztą nawet tego nie rozważam na poważnie:)

17

Odp: Niezaspokojenie:(
Kobietka90 napisał/a:

Nadmienię, że mój przyjaciel de facto jest moim przyjacielem od ponad 10 lat smile Do łózka chodzimy od paru miesięcy smile

Ale jesteście super! Seks + przyjaźń to jest piękna rzecz. Krzyknij tutaj dziewczyno na całym forum, że taki seks bez zobowiążań to nie jest coś strasznego, ale trzeba być do tego twardym i znać granice i zasady. Bo za każdym razem jak przyjaciele mogą mieć seks to wszyscy lamentują jak będą cierpieć jak się zakochają... A to przecież normalka, że czasem kogoś kochamy, a on nas nie.

18 Ostatnio edytowany przez marioosh666 (2014-03-18 13:53:30)

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

marioosh666 a co nowego na rynku, że sam byłeś tym zdziwiony?;)

Profesjonalne masturbatory dla mężczyzn np.: Tenga Flip Hole, który wygląda jak głośnik do komputera. Tak mnie zaciekawił, że kiedyś go kupię jako alternatywną opcję. Swoją drogą zdam relację na forum, bo ponoć to może być ciekawe urozmaicenie normalnego seksu i dobry pomysł na dłuższą rozłąkę.

taka_jedna00 napisał/a:

Wiem, że przez internet można wszystko kupić, ale chyba wolałabym już coś takiego dostać w prezencie, może poproszę koleżankę, żeby mi kupiła na urodziny, tylko nie wiem jak do nich dotrwam;)

Znam faceta, który kupił byłej cały zestaw takich zabawek i dał w prezencie. Jak po jakimś czasie zapytał czy jej się spodobało to zrobiła się cała czerwona, więc wygląda na to, że tak wink Technika mocno poszła do przodu także w tym temacie.

taka_jedna00 napisał/a:

Nie miałam pojęcia o tych energiach (seksualna, serca, logiki). Tutaj jest taki problem, że żeby facet mnie pociągał to musi być inteligentny, nie wystarczy piękne ciało:P Sama nie wiem, to jest taki duży afrodyzjak i np nie wyobrażam sobie seksu z kimś z kim nie mogę sklecić fajnej, inteligentnej rozmowy na poziomie, dziwnie to u mnie działa:) Przecież podczas seksu nie powinno mi to robić różnicy:P

Działa całkiem normalnie, a nie dziwnie. Może być tak, że inteligentna rozmowa jest możliwa, ale czujesz, że on do Ciebie nie pasuje. Pewnie znasz takich typów, którzy nadają się na weekend, a niekoniecznie na resztę życia.

taka_jedna00 napisał/a:

Co do internetowych znajomości to naprawdę do tego sceptycznie podchodzę. Musiałabym poświęcić na to masę czasu, żeby poznać kogoś kto by mi odpowiadał, a i tak nie ma gwarancji, że tak będzie. No i tyle perwersyjnych osób, żonatych, że sam przesiew by mi zajął trochę czasu. Kluby i dyskoteki- próbowałam dawniej takiej formy poznawania ludzi, ale naprawdę nikogo ciekawego tam nie spotkałam, no chyba, że ktoś chce taki przelotny seks w dyskotekowej ubikacji, ale dla mnie stanowcze nie!

Wydaje Ci się, że to długo potrwa. Zresztą zacznij od sportu. Nawet na siłowni możesz poznać taką osobę i bardzo możliwe, że sama podejdzie Cię zaczepić.

taka_jedna00 napisał/a:

Z byłym wchodzą w grę uczucia, więc sam seks odpada, zresztą nawet tego nie rozważam na poważnie:)

Były to najgorsza możliwa opcja, bo wejdziesz w układ z którego będzie Ci bardzo ciężko się wyplątać. Po pewnym czasie zapomnisz co Ci w nim nie pasowało i się zablokujesz na nowe związki. Z takich układów nigdy nic dobrego nie wychodzi.

Gary napisał/a:

Krzyknij tutaj dziewczyno na całym forum, że taki seks bez zobowiążań to nie jest coś strasznego, ale trzeba być do tego twardym i znać granice i zasady.

Seks z zasady służy prokreacji i chociaż mentalność ewoluowała na tyle, że dzisiaj można się z tego śmiać to mózg nie zna się na żartach i produkuje substancje adekwatne do pierwotnego i zgodnego z naturą celu co może wywołać u partnerów przynajmniej silne przywiązanie. Bez zobowiązań to może być tylko mechaniczny i zwierzęcy seks, czyli poziom behawioralny. Autorka pisze o potrzebie bliskości co z zasady wyklucza seks bez zobowiązań. Przy bliskości dwojga ludzi w organizmie pojawiają się takie hormony jak oksytocyna i wazopresyna. A to już taki związek jak z własnym dzieckiem, więc trudno mówić o braku zobowiązań...

19

Odp: Niezaspokojenie:(
marioosh666 napisał/a:

Profesjonalne masturbatory dla mężczyzn np.: Tenga Flip Hole, który wygląda jak głośnik do komputera. Tak mnie zaciekawił, że kiedyś go kupię jako alternatywną opcję. Swoją drogą zdam relację na forum, bo ponoć to może być ciekawe urozmaicenie normalnego seksu i dobry pomysł na dłuższą rozłąkę.

Faktycznie dziwne te głośniki;) Dobrze, że powstają takie zabawki, z tym, że nie każdy jest tak otwarty, żeby z nich korzystać. Jako dodatek mogą być ale jako zamiennik seksu nie.

marioosh666 napisał/a:

Działa całkiem normalnie, a nie dziwnie. Może być tak, że inteligentna rozmowa jest możliwa, ale czujesz, że on do Ciebie nie pasuje. Pewnie znasz takich typów, którzy nadają się na weekend, a niekoniecznie na resztę życia.

Znam wiele typów mężczyzn- takich, którzy są inteligentni i można z nimi porozmawiać na różne tematy, ale nie pociągają mnie fizycznie, tacy, którzy są atrakcyjni z wyglądu, ale niestety nie grzeszą intelektem, ale są i tacy, którzy mają i wygląd i inteligencję i tych preferuję zdecydowanie najbardziej do łóżka:D To takie teoretyczne oczywiście rozważania.

marioosh666 napisał/a:

Wydaje Ci się, że to długo potrwa. Zresztą zacznij od sportu. Nawet na siłowni możesz poznać taką osobę i bardzo możliwe, że sama podejdzie Cię zaczepić.

Portal randkowy to ostateczność. Sport oczywiście zacznę uprawiać jak tylko zdecyduję się na jakiś konkretny, a co do siłowni to nie wiem czy mam dobre wyobrażenia o facetach tam chodzących, ale kojarzą mi się z takimi typowymi mięśniakami dla których idealna byłaby dziewczyna w stylu Pameli Anderson;) Jednym słowem- nie mój typ:)

Gary napisał/a:

Ale jesteście super! Seks + przyjaźń to jest piękna rzecz. Krzyknij tutaj dziewczyno na całym forum, że taki seks bez zobowiążań to nie jest coś strasznego, ale trzeba być do tego twardym i znać granice i zasady. Bo za każdym razem jak przyjaciele mogą mieć seks to wszyscy lamentują jak będą cierpieć jak się zakochają... A to przecież normalka, że czasem kogoś kochamy, a on nas nie.

Nie do końca się z tym zgodzę. Seks to nie jest sport, nie da się wyłączyć uczuć w trakcie. To jest naturalne, że jak dwoje osób jest blisko to jakieś emocje muszą powstać, czasami tak silne, że człowiek automatycznie zaczyna się angażować. Wystarczy poczytać trochę forum, jest mnóstwo tematów o tym, że seks bez zobowiązań skończył się nieszczęśliwą miłością, a dziewczyny na początku były pewne, że uczucia nie będą wchodzić w grę.

20

Odp: Niezaspokojenie:(

Jak sobie radzic? Jakoś! big_smile

A tak serio? Masturbuj się wiecej! A moze nie tyle wiecej, co skuteczniej tongue nie jakies tam 15-minutowe kizi-mizi tylko porzadny odpowiednik dobrego rzniecia - masz się zmeczyc tak, żeby miec dosc tongue

Wtedy jest szansa, ze starczy na dluzej, jak przy normalnym seksie.
Bo jeżeli fundujesz sobie tylko "szybkie numerki" w momencie napiecia  to nigdy nie doprowadzasz do stanu zaspokojenia seksualnego - i chce ci się na okraglo.

Tak wiec zainwestuj w dobry lubrykant i wolne popoludnie lub wieczor przynajmniej raz na tydzien big_smile

21

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

Faktycznie dziwne te głośniki;) Dobrze, że powstają takie zabawki, z tym, że nie każdy jest tak otwarty, żeby z nich korzystać. Jako dodatek mogą być ale jako zamiennik seksu nie.

Czyli łatwiej się rozebrać przed przyjacielem niż pobawić się wibratorem w domowym zaciszu? Dziwne podejście... Jeszcze nie wypróbowałaś, a już skreślasz sad Co do siłowni to niezupełnie jest taka jak piszesz. Zresztą zależy gdzie pójdziesz, bo w niektórych tylko geje ćwiczą wink

22

Odp: Niezaspokojenie:(

zaangażowanie uczuciowe w przypadku kobiet jest nieuniknione, sama jestem w takiej sytuacji. On jak tylko ma czas to wpada do mnie żebyśmy mogli rozładować to napięcie seksualne. Czuję że się w nim zakochuję ale mu tego nie mówię. On tez nie chce rzucić swojej dziewczyny. Przyjaźń z dodatkiem seksu to takie balansowanie na linie nad przepaścią. Jak wcześniejsze osoby mówiły, lepiej jest kochać bez wzajemności niż nie kochać wogóle.

23

Odp: Niezaspokojenie:(
jenna94 napisał/a:

Jak wcześniejsze osoby mówiły, lepiej jest kochać bez wzajemności niż nie kochać wogóle.

Wolałbym nie kochać wcale niż bez wzajemności. Bez wzajemności - to takie żałosne i desperackie, jakby człowieka nie było stać na poznanie kogoś wartościowego, więc żebrze się o coś, co tylko nędznym złudzeniem. Nigdy nie wdałbym się w układ, gdy jestem z kobietą, a ona ma swojego faceta i nie ma zamiaru go opuścić. I dziwię się tym kobietom, co kurczowo trzymają się tych paru chwil uniesień z kimś, kto nie traktuje je poważnie, a jako zapchajdziurę.

Seks z przyjacielem. Dość ciekawe, bo nie uważam, by istniała przyjaźń damsko-męska. Więc raczej to po prostu seks, bo akurat się chce. A co w tym takiego co cieszy? Czysta fizyczność tak, ale nic poza tym, bo to tylko seks z kimś nieznanym. Gdybym zgodził się na seks z przyjaciółką czułbym, że żałuję jej, że jest słaba i gorsza, bo godzi się na to by ją przelecieć, bo jej się chce a nie ma z kim.

24

Odp: Niezaspokojenie:(

@taka_jedna00, piszesz ze jesteś uczuciowa a chcesz pchać się w "seks przyjaźń" to trochę mija się z celem...

pamiętaj ze ten kolega z którym wejdziesz w ten układ nie powie Ci "kocham", nie przytuli Cie po wszystkim... bezie tylko powitanie=>orgazm=> pożegnanie...
do tego @Remi, podsunął chyba najbardziej podły pomysł aby znaleźć sobie kogoś żonatego...


Remi napisał/a:

Wolałbym nie kochać wcale niż bez wzajemności. Bez wzajemności - to takie żałosne i desperackie, jakby człowieka nie było stać na poznanie kogoś wartościowego, więc żebrze się o coś, co tylko nędznym złudzeniem. Nigdy nie wdałbym się w układ, gdy jestem z kobietą, a ona ma swojego faceta i nie ma zamiaru go opuścić. I dziwię się tym kobietom, co kurczowo trzymają się tych paru chwil uniesień z kimś, kto nie traktuje je poważnie, a jako zapchajdziurę.

Seks z przyjacielem. Dość ciekawe, bo nie uważam, by istniała przyjaźń damsko-męska. Więc raczej to po prostu seks, bo akurat się chce. A co w tym takiego co cieszy? Czysta fizyczność tak, ale nic poza tym, bo to tylko seks z kimś nieznanym. Gdybym zgodził się na seks z przyjaciółką czułbym, że żałuję jej, że jest słaba i gorsza, bo godzi się na to by ją przelecieć, bo jej się chce a nie ma z kim.

z tym się zgodze

@jenna94, mam takie pytanie do Ciebie... Widzisz coś złego w swoim zachowaniu?

25

Odp: Niezaspokojenie:(
Remi napisał/a:

Seks z przyjacielem. Dość ciekawe, bo nie uważam, by istniała przyjaźń damsko-męska. Więc raczej to po prostu seks, bo akurat się chce. A co w tym takiego co cieszy? Czysta fizyczność tak, ale nic poza tym, bo to tylko seks z kimś nieznanym. Gdybym zgodził się na seks z przyjaciółką czułbym, że żałuję jej, że jest słaba i gorsza, bo godzi się na to by ją przelecieć, bo jej się chce a nie ma z kim.

Szczerze mówiąc to nie będąc w stałym związku wolę prostytutkę niż przyjaciółkę do seksu. W takiej relacji przynajmniej wiadomo o co chodzi, nikt nie robi nikomu krzywdy, zakochanie z obu stron jest praktycznie niemożliwe, ciąża też mnie nie interesuje ze względu na podwójne zabezpieczenia, a umiejętności zazwyczaj są takie jakich w naturze się nie spotyka. Do przyjaciółki to ja się mogę przytulić i porozmawiać, a nie uprawiać seks...

26

Odp: Niezaspokojenie:(
Tómek napisał/a:

@jenna94, mam takie pytanie do Ciebie... Widzisz coś złego w swoim zachowaniu?

widzę i plusy i minusy tego co robię.
wiem że robię krzywdę innej dziewczynie, że dużo ryzykuję uprawiając z nim seks.
możesz mnie oceniać, ale nie znasz mojej całej historii i wszystkich zawiłości tej znajomości.

27

Odp: Niezaspokojenie:(
marioosh666 napisał/a:
Remi napisał/a:

Seks z przyjacielem. Dość ciekawe, bo nie uważam, by istniała przyjaźń damsko-męska. Więc raczej to po prostu seks, bo akurat się chce. A co w tym takiego co cieszy? Czysta fizyczność tak, ale nic poza tym, bo to tylko seks z kimś nieznanym. Gdybym zgodził się na seks z przyjaciółką czułbym, że żałuję jej, że jest słaba i gorsza, bo godzi się na to by ją przelecieć, bo jej się chce a nie ma z kim.

Szczerze mówiąc to nie będąc w stałym związku wolę prostytutkę niż przyjaciółkę do seksu. W takiej relacji przynajmniej wiadomo o co chodzi, nikt nie robi nikomu krzywdy, zakochanie z obu stron jest praktycznie niemożliwe, ciąża też mnie nie interesuje ze względu na podwójne zabezpieczenia, a umiejętności zazwyczaj są takie jakich w naturze się nie spotyka. Do przyjaciółki to ja się mogę przytulić i porozmawiać, a nie uprawiać seks...

Zgadzam się. Tylko, że liczy się pieniążki i owa przyjaciółka nie kosztuje wiele, a prostytutka to już koszt rzędu 150 pln za wizytę. Zawsze lepiej naściemniać, powiedzieć, co kto chce usłyszeć i mieć ten seks za dużo mniej jeśli nie bezpłatnie smile
Niemniej ryzyko ileś setek procentów w przypadku owej przyjaciółki- nieprzyjaciółki większe. Więc kwestią pieniążków kogo się wybiera smile

28

Odp: Niezaspokojenie:(
jenna94 napisał/a:
Tómek napisał/a:

@jenna94, mam takie pytanie do Ciebie... Widzisz coś złego w swoim zachowaniu?

widzę i plusy i minusy tego co robię.
wiem że robię krzywdę innej dziewczynie, że dużo ryzykuję uprawiając z nim seks.
możesz mnie oceniać, ale nie znasz mojej całej historii i wszystkich zawiłości tej znajomości.

nie będę Cie oceniał bo Cie nie znam, chociaż potępiam takie coś...

ale chciałem po prostu wiedzieć czy jesteś świadoma tego co robisz czy nie widzisz w tym nic złego



@Remi, 150 to na internetowych portalach znajdziesz....

1km ode mnie są zjazdy z ruchliwej DK i tam dziewczyny biorą 50-70zl za full serwis:)

29

Odp: Niezaspokojenie:(
Remi napisał/a:

Zgadzam się. Tylko, że liczy się pieniążki i owa przyjaciółka nie kosztuje wiele, a prostytutka to już koszt rzędu 150 pln za wizytę. Zawsze lepiej naściemniać, powiedzieć, co kto chce usłyszeć i mieć ten seks za dużo mniej jeśli nie bezpłatnie smile
Niemniej ryzyko ileś setek procentów w przypadku owej przyjaciółki- nieprzyjaciółki większe. Więc kwestią pieniążków kogo się wybiera smile

Nie zawsze jest taniej. Jak ktoś musi zapłacić za hotel, kupować prezenty czy zaliczy wpadkę to rachunek jest mniej korzystny... Poza tym mojemu znajomemu taka przyjaciółka wysmarowała samochód majonezem pomieszanym z olejem, a kawałki śledzia powkładała za wycieraczki, bo poczuła się wykorzystana sad

30 Ostatnio edytowany przez seba1 (2014-03-18 22:07:33)

Odp: Niezaspokojenie:(
taka_jedna00 napisał/a:

Znam wiele typów mężczyzn- takich, którzy są inteligentni i można z nimi porozmawiać na różne tematy, ale nie pociągają mnie fizycznie

Od razu jakoś nasunęła mi się myśl ze piszesz o brzydasku i o facet79

Potwierdzasz tu słuszność teorii przedstawianej przez faceta79 i brzydaska hahaha smile=)=)=)

Facet79 dokładnie o tym pisze dziewczyny chętnie znim rozmawiają i........... i tyle  smile=)=)=)

31 Ostatnio edytowany przez Damiann (2014-03-19 03:19:47)

Odp: Niezaspokojenie:(
marioosh666 napisał/a:
Remi napisał/a:

Zgadzam się. Tylko, że liczy się pieniążki i owa przyjaciółka nie kosztuje wiele, a prostytutka to już koszt rzędu 150 pln za wizytę. Zawsze lepiej naściemniać, powiedzieć, co kto chce usłyszeć i mieć ten seks za dużo mniej jeśli nie bezpłatnie smile
Niemniej ryzyko ileś setek procentów w przypadku owej przyjaciółki- nieprzyjaciółki większe. Więc kwestią pieniążków kogo się wybiera smile

Nie zawsze jest taniej. Jak ktoś musi zapłacić za hotel, kupować prezenty czy zaliczy wpadkę to rachunek jest mniej korzystny... Poza tym mojemu znajomemu taka przyjaciółka wysmarowała samochód majonezem pomieszanym z olejem, a kawałki śledzia powkładała za wycieraczki, bo poczuła się wykorzystana sad

I bardzo dobrze zrobiła mizoginie, lepiej by było gdyby twojemu kumplowi wlała kwas mlekowy do samochodu smile
Podobno to kobiety lecą na pieniądze a coraz częściej widzę iż jest wręcz odwrotnie....
@seba1 Ty patrzysz na wygląd więc czemu kobiety nie mają patrzeć na wygląd.

32

Odp: Niezaspokojenie:(
Gary napisał/a:
Kobietka90 napisał/a:

Nadmienię, że mój przyjaciel de facto jest moim przyjacielem od ponad 10 lat smile Do łózka chodzimy od paru miesięcy smile

Ale jesteście super! Seks + przyjaźń to jest piękna rzecz. Krzyknij tutaj dziewczyno na całym forum, że taki seks bez zobowiążań to nie jest coś strasznego, ale trzeba być do tego twardym i znać granice i zasady. Bo za każdym razem jak przyjaciele mogą mieć seks to wszyscy lamentują jak będą cierpieć jak się zakochają... A to przecież normalka, że czasem kogoś kochamy, a on nas nie.

Kurcze no nie sposób się nie zgodzić:(

33

Odp: Niezaspokojenie:(
Damiann napisał/a:

I bardzo dobrze zrobiła mizoginie, lepiej by było gdyby twojemu kumplowi wlała kwas mlekowy do samochodu smile
Podobno to kobiety lecą na pieniądze a coraz częściej widzę iż jest wręcz odwrotnie....

Rzecz w tym, że od początku sprawa była jasna. Facet nie obiecywał jej ślubu i gromadki dzieci. Miał być luźny układ, ale kobieta chciała więcej, on się wycofał i zrobiło się niemiło. Dlatego z dystansem podchodzę do czegoś takiego jak seks bez zobowiązań. Takie rzeczy to są w agencji towarzyskiej, a nie w normalnej relacji między dwojgiem ludzi.

34

Odp: Niezaspokojenie:(
Iceni napisał/a:

A tak serio? Masturbuj się wiecej! A moze nie tyle wiecej, co skuteczniej tongue nie jakies tam 15-minutowe kizi-mizi tylko porzadny odpowiednik dobrego rzniecia - masz się zmeczyc tak, żeby miec dosc

Dzięki za radę Iceni, ale to i tak nie będzie to samo co z facetem, poza tym brakuje mi czasu i hmm...prywatnej przestrzeni tylko dla siebie:P

jenna94 napisał/a:

zaangażowanie uczuciowe w przypadku kobiet jest nieuniknione, sama jestem w takiej sytuacji. On jak tylko ma czas to wpada do mnie żebyśmy mogli rozładować to napięcie seksualne. Czuję że się w nim zakochuję ale mu tego nie mówię. On tez nie chce rzucić swojej dziewczyny. Przyjaźń z dodatkiem seksu to takie balansowanie na linie nad przepaścią. Jak wcześniejsze osoby mówiły, lepiej jest kochać bez wzajemności niż nie kochać wogóle.

Taki układ zupełnie nie wchodzi w grę- jeżeli facet jest zajęty, to nie ma szans na seks bez zobowiązań. Nie potępiam Cię za to, ale mnie by po prostu wyrzuty sumienia zabiły:/ W tym układzie nikt nie będzie zadowolony- Ty zraniona, że nie możesz go mieć dla siebie i z poczuciem, że przyprawiasz rogi jego dziewczynie, ona- bo jest zdradzana, tylko on zdaje się wychodzi na tym dobrze, ale do czasu...

marioosh666 napisał/a:

Rzecz w tym, że od początku sprawa była jasna. Facet nie obiecywał jej ślubu i gromadki dzieci. Miał być luźny układ, ale kobieta chciała więcej, on się wycofał i zrobiło się niemiło. Dlatego z dystansem podchodzę do czegoś takiego jak seks bez zobowiązań. Takie rzeczy to są w agencji towarzyskiej, a nie w normalnej relacji między dwojgiem ludzi.

A zdajesz sobie sprawę jak wiele znajomości tak funkcjonuje? Dla mnie ryzyko jest jedynie takie, że któraś z osób może się zaangażować i nie będzie już wtedy chodzić tylko o seks. Z tym co piszesz, że facet jej nic nie obiecywał to wiesz jak jest- kobiety i tak mają nadzieję na więcej, taka prawda.

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026