Nie jestem już z moim partnerem ponieważ zdradził mnie. Jak byliśmy razem to kochaliśmy się praktycznie codziennie, teraz jest mi ciężko. Patrzę na mężczyznę i myślę sobie co moglibyśmy razem robić, czuję się jak nimfomanka dosłownie, patrzę na mężczyznę i sprawdzam czy ma obrączkę, ale z pierwszym lepszym też bym tego nie zrobiła. Możecie mi podpowiedzieć, jak radziliście sobie w takich sytuacjach?
1 2014-01-05 16:37:07 Ostatnio edytowany przez ObecnaOrchidea (2014-01-05 19:52:29)
Podobne tematy
Jeśli na nikogo nie miałam ochoty, bo mi nie odpowiadał, to się masturbowałam, a jak miałam, to próbowałam poderwać i zaproponować, żebyśmy zostali kochankami. To chyba taki dość standardowy sposób...
Zabawka z sex shopu? Chłopiec na jedną noc? Własne rączki i wyobraźnia? Fakt, mniej to komfortowe niż stały partner, ale jako tymczasowe substytuty się nada
Próbowałam i może to dziwnie zabrzmi ale masturbacja dawała mi więcej satysfakcji jak byłam w związku (mnie przynajmniej osobiście ogromnie to dziwi), teraz ciężko mi samej zadowolić się w pełni, a co do partnera na jedną noc, jest to chyba bardziej kwestią własnej moralności
Może jakieś tabletki czy coś tego rodzaju ktoś stosował?
no cóż w moim przypadku można wytrzymać
Ja żyje bez seksu dobre 6 miesięcy czasami mam ochotę a zaraz potem jest już ok jakby nigdy nic ale brakuje mi seksu. Nie posiadam wibratora dla mnie to jest sztuczna zabawka... Ktora i tak by mnie pewnie nie zaspokoiła...
zawsze można zacząć trenowac do maratonu, zastąpić sex aktywnością fizyczną, ponoć działa na niektórych
8 2014-01-05 19:59:02 Ostatnio edytowany przez proteinkaaa (2014-01-05 20:40:20)
trzeba cwiczyc wstrzemiezliwosc
9 2014-01-06 01:42:38 Ostatnio edytowany przez kenobi (2014-01-06 01:43:55)
Próbowałam i może to dziwnie zabrzmi ale masturbacja dawała mi więcej satysfakcji jak byłam w związku (mnie przynajmniej osobiście ogromnie to dziwi), teraz ciężko mi samej zadowolić się w pełni, a co do partnera na jedną noc, jest to chyba bardziej kwestią własnej moralności
Może jakieś tabletki czy coś tego rodzaju ktoś stosował?
Jesteś uzależniona od czegoś, czego naukowcy jeszcze nie zbadali. Nie wiem czy to feromony, czy jakieś energie... Po prostu trzeba Cię wygłaskać, wypieścić, dotykać, wycałować (aby nie powiedzieć dosadniej wylizać) i w końcu seks. Tego Ci brakuje. Kobietom brakuje być tak pieszczonymi, a facetom brakuje kobiety, której mogą to wszystko dać. Dotyk, skóra przy skórze -- to chyba jest kluczem.
I nie ma na to rady -- tylko seks. Możesz się masturbować kilka razy dziennie, nie będziesz fizycznie już mogła sobie zrobić dobrze, a napięcie "w duszy" i tak nie zniknie.
Więc poderwij sobie kochanka.
Próbowałam i może to dziwnie zabrzmi ale masturbacja dawała mi więcej satysfakcji jak byłam w związku (mnie przynajmniej osobiście ogromnie to dziwi), teraz ciężko mi samej zadowolić się w pełni, a co do partnera na jedną noc, jest to chyba bardziej kwestią własnej moralności
Może jakieś tabletki czy coś tego rodzaju ktoś stosował?
Osobiście bałabym się ingerować w swój poziom hormonów tylko po to, żeby sobie obniżyć libido, tym bardziej jakimiś dziwnymi lekami. Nikt Ci nie każe podrywać sobie kochanka NA JEDNĄ NOC, kochanka można miec przecież na lata, dopóki się sobą nie znudzicie. To trochę jak związek, tylko obarczony mniejszą ilością zobowiązań.
Sport pomaga rozladowac napiecie, silownia np?
Przez rok gdy byłam sama pomagały mi ćwiczenia. Rozciągałam się, biegałam i ochota na sex mijała a dzięki temu miałam lepszą kondycje.
Sport pomaga rozladowac napiecie, silownia np?
Dokładnie,sport to dobra alternatywa:)
Brak seksu można zastąpić chociażby masturbacją. Braku drugiego człowieka nic nie zastąpi.
Brak seksu można zastąpić chociażby masturbacją. Braku drugiego człowieka nic nie zastąpi.
Dokładnie, chodzi o to że bez drugiego człowieka to nie to samo ![]()
Co do sportu to ciężko... na siłownię chodzę regularnie od jakiś czterech miesięcy, wcześniej jak z Nim byłam i teraz jak jestem sama i nie bardzo odczuwam żeby mi to coś dawało ale trudno, poczekam... może samo minie ![]()
Daj sobie systematyczny wycisk niekoniecznie siłownia np.basen,zmęcz się tak,że będziesz czuła rozładowanie napięcia we wszystkich mięśniach tzw.siódme poty:)
Po prostu trzeba Cię wygłaskać, wypieścić, dotykać, wycałować (aby nie powiedzieć dosadniej wylizać) i w końcu seks. Tego Ci brakuje.
Trafnie to ująłeś - mnie też tego brakuje!!! Tyle, że w małżeństwie :-(
Brak seksu można zastąpić chociażby masturbacją. Braku drugiego człowieka nic nie zastąpi.
Dokładnie w pełni się z Tobą zgadzam ![]()
ja też polecam wysiłek fizyczny, będziesz na tyle padnieta ze bedziesz tylko marzyla o snie a nie o seksie
kenobi napisał:
Po prostu trzeba Cię wygłaskać, wypieścić, dotykać, wycałować (aby nie powiedzieć dosadniej wylizać) i w końcu seks. Tego Ci brakuje
ZGADZAM SIĘ W ZUPEŁNOŚCI !!!!!!! Proponowane środki zastępcze w postaci wysiłku fizycznego pomogą ,, na chwilę " natury nie oszuka się !
Cześć. Możesz podmyć się w chłodnej wodzie.