Hej, przedstawie wam moja sytuacje.
Michał rozstał się z dziewczyną w połowie lipca po 3-letnim związku- (ona wyjechała z miasta) ale Michał twierdzi ze od dłużego czasu się kłocili. My zaczęliśmy się spotykać w sierpniu, a 28 sierpnia byliśmy już ofic. razem. Nie chce o niej mówić unika rozmów o niej, a kiedy wysłała mu zyczenia urodzinowe odpisał- "dziękuje bardzo
" Co o tym myślicie? czy nie za szybko to wszystko się potoczyło, moze ja jestem zastępstwem?
Kiedy się spotykamy jest wszystko fajnie, ale przeszkadza mi to ze nie moze wykazać się iniciatywą, nie proponuje imprez, wyjść, wyjazdów. Raz bylismy na imprezie z mojej iniciatywy oczywiście, na propozycje wyjazdu do warszawy mówi ze musi się uczyć.
Kiedy do mnie przyjezdza jest fajnie siedzimy gadamy przytulamy się ale dla mnie to troche stagnacja, bo np od 16 do 1 w nocy to takie siedzenie jest baaardzo nudne. Ja wtedy musze przygotowywać jedzenie itp..
Sms'y piszemy sporadycznie, max 20 na dzień...
Mama doradza mi zeby skonczyć ten związek. CO O TYM MYSLICIE, NAPISZCIE WSZYSTKO TO BARDZO WAŻNE! ![]()
Podobne tematy
Stanowczo za szybko wszedl w nowy zwiazek i moge pokusic sie o stwierdzenie ze jestes zastepstwem. nawet jak w ich zwiazku bylo zle, klocili sie to dla swojego zdrowia psychicznego trzeba uporzadkowac emocje z tym zwiazane a nie sadze by on tak w krotkim czasie sie z tym uporal, byc moze nie kochal tamtej ale z koleji nasuwa mi sie pytanie po co z nia byl przez 3 lata?
Sms'y piszemy sporadycznie, max 20 na dzień...
To jest sporadycznie? ![]()
kotes napisał/a:Sms'y piszemy sporadycznie, max 20 na dzień...
To jest sporadycznie?
Z byłym potrafiłam wypisać 200 dziennie ![]()
5 2013-11-16 15:52:31 Ostatnio edytowany przez kotes (2013-11-16 15:53:31)
Stanowczo za szybko wszedl w nowy zwiazek i moge pokusic sie o stwierdzenie ze jestes zastepstwem. nawet jak w ich zwiazku bylo zle, klocili sie to dla swojego zdrowia psychicznego trzeba uporzadkowac emocje z tym zwiazane a nie sadze by on tak w krotkim czasie sie z tym uporal, byc moze nie kochal tamtej ale z koleji nasuwa mi sie pytanie po co z nia byl przez 3 lata?
To co mam robić z tym swoim pogwatmantym zyciem?
Za pewne popełniłam błąd wiążac się z nim tak szybko ale byłam nim zauroczona, na pierwszej randce już mnie pocałował i się stało..
Myślę, że w ogóle nie pasujecie do siebie. Ty byś chciała wyjść, pobawić się, poszaleć, a on woli w domu.
20 smsów dziennie... sporadycznie... LOL
a liczyć na to że się zmieni?
może zrobić przerwę i zaobserwować ?
a liczyć na to że się zmieni?
może zrobić przerwę i zaobserwować ?
Nikt się nie zmienia bez jakiejs wielkiej traumy zyciowej. Widzę, że tak naprawdę, to w tym związku masz problem Ty, bo zamiast z nim pogadać, to właściwie co robisz... godzisz się na zaistniałą sytuację...
Mam problem poważny.
Kocham go, ale nie chcę się na to godzić.
a liczyć na to że się zmieni?
może zrobić przerwę i zaobserwować ?
Po pierwsze, samo nic się nie zmieni. Porozmawiaj z chłopakiem, zamiast snuć domysły. Nie licz na to, że on sam wpadnie na to, na co Ty byś chciała żeby wpadł. Musisz mu o tym powiedzieć.
Po drugie, co Ty chcesz obserwować? I skąd moda na te, tak zwane "przerwy"? Co znaczy "przerwa"? Jest się wtedy razem, czy nie, bo jeśli on spotka się wtedy z inną, a potem powie, że jednak chce wrócić, to będziesz miała do niego pretensje? W końcu to będzie przerwa w związku, więc chyba nie powinnaś, prawda?
Zastanów się dobrze, czego oczekujesz po związku. Pogadajcie na spokojnie i wszystko sobie wyjaśnijcie.
Czy 200smsów dziennie, jest absolutnie konieczne? ![]()
Dla mnie to istny kosmos, o czym można pisać przez dzień w 200smsach "Wstałam", "Umyłam zęby", Kocham", "Tęsknie", "Pije kawę", "Leżę", "Stoję"... nie, nie, ja chyba za stara już jestem, bo nie rozumiem "młodego pokolenia"
![]()
kotes napisał/a:a liczyć na to że się zmieni?
może zrobić przerwę i zaobserwować ?Po pierwsze, samo nic się nie zmieni. Porozmawiaj z chłopakiem, zamiast snuć domysły. Nie licz na to, że on sam wpadnie na to, na co Ty byś chciała żeby wpadł. Musisz mu o tym powiedzieć.
Po drugie, co Ty chcesz obserwować? I skąd moda na te, tak zwane "przerwy"? Co znaczy "przerwa"? Jest się wtedy razem, czy nie, bo jeśli on spotka się wtedy z inną, a potem powie, że jednak chce wrócić, to będziesz miała do niego pretensje? W końcu to będzie przerwa w związku, więc chyba nie powinnaś, prawda?
Zastanów się dobrze, czego oczekujesz po związku. Pogadajcie na spokojnie i wszystko sobie wyjaśnijcie.Czy 200smsów dziennie, jest absolutnie konieczne?
Dla mnie to istny kosmos, o czym można pisać przez dzień w 200smsach "Wstałam", "Umyłam zęby", Kocham", "Tęsknie", "Pije kawę", "Leżę", "Stoję"... nie, nie, ja chyba za stara już jestem, bo nie rozumiem "młodego pokolenia"![]()
Bardzo dziękuję za te rady, powiedz mi tylko jeszcze co sądzisz o tej przerwie między związkami? czy ona była za krótka czy ja jestem zastępstwem dla niego ?
Kotes, nie można jednoznacznie stwierdzić, czy przerwa była na pewno zbyt krótka. Każdy inaczej przeżywa rozstania. Może ich rozstanie było definitywne i za obustronną zgodą. Może on zakończył ten etap w swoim życiu, kontakt poprzez życzenia urodzinowe ze swoją ex, nie jest niczym strasznym. Może też związał się z Tobą, po to aby szybciej zapomnieć o byłej. Nikt tego nie wie, oprócz niego. Dlatego właśnie musicie pogadać i wszystko szczerze sobie wyjaśnić. Powiedz mu co dla Ciebie jest nie tak, czego się obawiasz i co Cie boli.
Kotes, nie można jednoznacznie stwierdzić, czy przerwa była na pewno zbyt krótka. Każdy inaczej przeżywa rozstania. Może ich rozstanie było definitywne i za obustronną zgodą. Może on zakończył ten etap w swoim życiu, kontakt poprzez życzenia urodzinowe ze swoją ex, nie jest niczym strasznym. Może też związał się z Tobą, po to aby szybciej zapomnieć o byłej. Nikt tego nie wie, oprócz niego. Dlatego właśnie musicie pogadać i wszystko szczerze sobie wyjaśnić. Powiedz mu co dla Ciebie jest nie tak, czego się obawiasz i co Cie boli.
Zostań moim osobistym psychologiem, proszę. ![]()
Do psychologa, to mi jeszcze strasznie daleko Kotes ![]()
Ale zawsze, w miarę możliwości, służę radą ![]()
Dziewczyno to Ty masz zadecydować czy chcesz z nim być czy nie .. Wiesz jak tak czytam Twoje pytanie to jest ono na poziomie 15 latki która nie wie jeszcze czego oczekuje od związku... Nikt inny jak Ty sama nie jesteś w stanie zadecydować ..To Twoje życie ..
P.s Z Twojego opisu nie widzę w jego zachowaniu niczego nienormalnego ..
16 2013-11-16 19:00:08 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-11-16 19:01:29)
Mirra, jak zazwyczaj to bywa, tutaj zabrakło wzajemnej komunikacji. Rozmyślanie, gdybanie i liczenie na to, że on w końcu się domyśli... To główne błędy. Niestety, to samemu trzeba wiedzieć czego się chce, a co więcej, samemu do tego dążyć, zamiast "liczyć na to że coś się zmieni".