Temat: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Witam, koleżanka opowiadała o czopkach które uratowały ją od grzybicy. Niestety nie zna ich nazwy. Są brązowe, dość duże. Błagam o pomoc może któraś z was je stosowała.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Myślę, że najlepiej byłoby udać się z tym do ginekologa. Nie ma co samemu fundować sobie kuracji. To lekarz dobierze Ci czopki dobre dla Ciebie. Poza tym, i tak chyba większość z nich jest na receptę.

"Mądrego widać, głupiego słychać."

3

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Kiedyś już używałam tych leków i pomogły świetnie, po prostu bardzo zależy mi na zdobyciu nazwy a z recepta już nie będzie problemu.

4

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Pimafucin 100 mg, ale nie pamiętam czy byly faktycznie brązowe.

5

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Możesz też kupić Clotrimzolum ale bez recepty tego nie dostaniesz.

przygarnij kropka...

6

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !
Dussia napisał/a:

Możesz też kupić Clotrimzolum ale bez recepty tego nie dostaniesz.

W maści z tego co kojarzę można kupić bez recepty, ale jeżeli chodzi o czopki napewno tylko na receptę . A co do clotrimazolum  maści daję ulgę po pierwszym użyciu .

19.02.2014 Moja Kruszynka smile CAŁY MÓJ ŚWIAT !

7

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Bez recepty jest też propolis - wosk pszczeli, który również ma działanie bakteriobójcze.

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Ja o ile pamiętam,to były czopki zwane Gynalgin (to było jakieś 9 lat temu).Dość szybko pozbyłam się problemu smile

Jeden uśmiech dziecka sprawia, że mam ochotę przenosić góry
Odchudzamy się!

9

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Nie zapomnij posmarować odpowiednią maścią "męskości" swojego chłopaka. Inaczej cała Twoja kuracja nie przyniesie efektu.

10

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

sprawdz strone dom zdrowia kropka pl - sorki nie moge linkow umieszczac.

uklad moczowy i plciowy a pozniej categoria grzybica pochwy

11 Ostatnio edytowany przez DORIS608 (2013-08-15 11:14:32)

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !

Ja moge smiało polecic gyno-pevaryl,ale sa to czopki dostepne tylko na recepte od ginekologa.Są duże,białe,ale zabijają grzyby i stany zapalne w mig:)te brązowe o ktorych piszesz tez kiedys miałam-są dobre,ale nie tak,jak te ktore ci  polecam,jednak czopki lekarz przepisuje oceniając stan zapalny-jesli jest silny to dostajesz silne leki jesli slaby-to wiadomo.
Radze po leczeniu brac profilaktycznie lacibios femine albo cos,co ma w sobie pałeczki kwasu mlekowego,żeby grzybica sie więcej nie rozwijała i będzie super.
Acha,i polecam poprosic lekarza o masc antygrzybiczna TORECAN-jest rewelacyjna!Ctrolimazol jest bez recepty,ale jest na male stane zapalne pochwy.Mozna go stosowac rowniez u dzieci,ale jesli masz coś silniejszego to on nie pomoże na pewno.

12

Odp: Jak nazywają się te czopki dopochwowe na grzybicę ? Błagam o pomoc !
DORIS608 napisał/a:

Acha,i polecam poprosic lekarza o masc antygrzybiczna TORECAN-jest rewelacyjna!Ctrolimazol jest bez recepty,ale jest na male stane zapalne pochwy.Mozna go stosowac rowniez u dzieci,ale jesli masz coś silniejszego to on nie pomoże na pewno.

Jesteś pewna, że nie pomyliłaś nazwy leku? Torecan to lek przeciwwymiotny, a przynajmniej z całą pewnością brałam kiedyś preparat o takiej nazwie, który miał właśnie takie działanie.

W ogóle mam mieszane uczucia co do polecania sobie nawzajem leków, które są wydawane wyłącznie na receptę - w końcu i tak nikt w aptece nam ich bez tej recepty nie sprzeda, a i u lekarza jakoś głupio byłoby powiedzieć: to ja poproszę lek taki a taki, bo słyszałam, że jest skuteczny... To fakt, że jest spora ilość lekarzy przepisujących preparaty, za które dostali "bonusy" od firmy farmaceutycznej, ale lekarz o zdrowym rozsądku przepisze ten, który zgodnie z jego wiedzą wyda mu się najskuteczniejszy i najbardziej odpowiedni. Jest też zresztą spora grupa takich doktorków, którzy na sugestię "a może przepisze mi pan lek X" zareagują pianą i obrazą, że pacjent próbuje podważać ich kompetencje...

Inna sprawa jest taka, że sądzę, że leki na receptę są prawie zawsze skuteczne, bo zawierają skoncentrowaną, silną dawkę substancji leczniczej, w tym wypadku są to po prostu antybiotyki działające miejscowo. Leki bez recepty działają tylko w przypadku łagodnych stanów zapalnych, jeśli mamy w pełni rozwiniętą, pełnoobjawową infekcję pochwy to nas nie wyleczą.