"Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 55 z 94 ]

1 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-06-17 14:44:49)

Temat: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Kościół Powszechny podaje taki dekalog, z bardzo intrygującym ostatnim przykazaniem.
Czym to przykazanie jest dla Was?

Zobacz podobne tematy :
Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Jest to fragment zdania. Tylko tyle, jest niczym więcej , niczym mniej.

3

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Pożądanie nie jest niczym złym.

4 Ostatnio edytowany przez ZaubererDE (2013-06-18 00:17:21)

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Żydzi bardzo akcentowali prawo do własności. Dla nich to świętość. Zresztą to jest podstawa naszej cywilizacji.
O to chodzi głownie z tą "żoną bliźniego", żydzi traktowali żonę jako własność prywatną mężczyzny.

Natomiast w ujęciu chrześcijańskim, pożądanie np. żony bliźniego to uleganie chęci do wrogiego zachowania przeciwko niemu, dlatego to jest uznawane za zło.

Przykazanie dotyczące cudzołożenia mało ma wspólnego z seksualnością, dotyczy bardziej ochrony własności.

To mi się nie podoba w kościele, narzucają wiernym pewne ograniczenia na temat seksualności, których trudno byłoby się doszukać w Biblii.
Wszystko zależy od interpretacji, którą moim zdaniem zmieniają w zależności od realiów danej epoki.

Ale co mi do tego, jak ktoś ma mentalność owieczki i chce podporządkować swoje życie regułom wymyślonym przez kler, to czemu nie, jego wola.

5

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

"Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - zachowanie status quo, próba "boskiej" interwencji mającej zapobiegać niepokojom "społecznym" - stanowym w wczesnochrześcijańskim świecie. Prawo dziedziczenia, prawo do ziemi, ceł, etc,. Władcy potrzebowali dodatkowego czynnika oprócz "pomazańca bożego" do utrzymania władzy. W zamian za przywileje kler miał to "logicznie" i prawnie usankcjonować.

A lion doesn't concern himself with the opinion of a sheep.

6

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

No ale dlaczego dopisujecie całą resztę do słów "ani żadnej rzeczy, która jego jest" ? Ja bym najpierw zapytała: "czyjej rzeczy?"

7

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

No ale dlaczego dopisujecie całą resztę do słów "ani żadnej rzeczy, która jego jest" ? Ja bym najpierw zapytała: "czyjej rzeczy?"

A jak można pożądać swojej własnej rzeczy i jednocześnie się przed tym wzbraniać? wink chyba jasne jest, że cudzej.

A lion doesn't concern himself with the opinion of a sheep.

8

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

A to ja zadałam jeszcze złe pytanie: bo gdzie tu jest w ogóle mowa o pożądaniu? W tym zdaniu nie ma żadnego czasownika, prócz "być" (jest).

9

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

A to ja zadałam jeszcze złe pytanie: bo gdzie tu jest w ogóle mowa o pożądaniu? W tym zdaniu nie ma żadnego czasownika, prócz "być" (jest).

Ja tu czegoś nie kumam czy Ty?
"Nie pożądaj żony bliźniego swego.... ani żadnej rzeczy, która jego jest"
To było 10 przykazanie, które zostało podzielone na dwa po usunięciu przykazania drugiego. Przecież całkowita liczba przykazań musi być 10.

10

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Ale czy to ma sens? Jest "tylko" 10 przykazań, a 10. zostało tak zmarnowane. Samo w sobie nie ma najmniejszego sensu. Gdyby mnie ktoś zapytał: "No dobra, było 10 przykazań, jak brzmi pierwsze i np.dziesiąte?" - samo nie ma sensu.

11

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

Ale czy to ma sens? Jest "tylko" 10 przykazań, a 10. zostało tak zmarnowane. Samo w sobie nie ma najmniejszego sensu. Gdyby mnie ktoś zapytał: "No dobra, było 10 przykazań, jak brzmi pierwsze i np.dziesiąte?" - samo nie ma sensu.

...jak większość rzeczy w Kościele.
Nie wiem czemu się dziwisz. Będąc katolikiem należy ślepo wierzyć a nie szukać sensu.

12

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Ale ja szukam sensu, bo nie jestem Katolikiem smile

13

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

Ale ja szukam sensu, bo nie jestem Katolikiem smile

To szukaj w innym miejscu big_smile

14

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Jednocześnie .... byłam ciekawa, czy ktoś zwrócił na to uwagę smile Ja wiem, ze gdy coś się słyszy, widzi "od zawsze" to zwykle nie szuka się już w tym czymś większego sensu. Tak jest i już - a jednak czasem ma się przebłyski smile
I jestem ciekawa czy nigdy nikt sobie tego pytania nie zadawał smile

15

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

może to się w jakimś stopniu łączy z przykazaniem "nie kradnij". Grzechem dla nas jest nie tylko sama kradzież, ale również sama chęć posiadania cudzej rzeczy. w końcu zazdrość to też grzech

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

16

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
rycerzowa napisał/a:

..... w końcu zazdrość to też grzech

Nie zgadzam się. Grzechem może być to co robimy pod wpływem zazdrości. Ja zazdroszczę sąsiadowi samochodu więc ciężej pracuję by na taki zarobić. Grzeszę?

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Moim zdaniem w tym przekazaniu chodzi o to, by nie odczuwać zazdrości/zawiści do drugiej osoby że ona coś ma, a ja nie.

Przykład: ludzie zamiast się cieszyć, że sąsiad, sąsiadka lub nawet ktoś z rodziny (!) dorobił się w życiu czegoś: zazdroszczą, obgadują, obmawiają.

18

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

No ale dlaczego dopisujecie całą resztę do słów "ani żadnej rzeczy, która jego jest" ? Ja bym najpierw zapytała: "czyjej rzeczy?"

Bliźniego.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

19

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:
rycerzowa napisał/a:

..... w końcu zazdrość to też grzech

Nie zgadzam się. Grzechem może być to co robimy pod wpływem zazdrości. Ja zazdroszczę sąsiadowi samochodu więc ciężej pracuję by na taki zarobić. Grzeszę?

Jak cię zżera ta zazdrość i ucieszy cię, że mu ten samochód ktoś ukradnie to tak, jest to bardzo nieładnie z twojej strony i moim zdaniem grzech.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

20

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:
rycerzowa napisał/a:

..... w końcu zazdrość to też grzech

Nie zgadzam się. Grzechem może być to co robimy pod wpływem zazdrości. Ja zazdroszczę sąsiadowi samochodu więc ciężej pracuję by na taki zarobić. Grzeszę?

czy ja wiem. może zależy to od naszego podejścia. bo Polacy zwykle sobie pomyślą - sąsiad ma nowe auto, pewnie ukradł albo dorobił się na oszustwach. albo właśnie kupujemy coś, żeby sąsiedzi widzieli. i generalizuję tutaj, nie mówię, że każdy tak ma.

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

21

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Fakt, ostatnie przykazanie zostało podzielone na dwa, żeby zostało dziesięć, bo uznano, że zdezaktualizowało się przykazanie o tworzeniu podobieństw Boga, bo mówiąc w skrócie kiedyś uważano, że nie można na Boga patrzeć, a jak Jezus przyszedł na świat i sam się ukazał i tylu ludzi go widziało, to podtrzymywanie tego przykazanie byłoby trochę bez sensu.
Poza tym wówczas Żydzi i nie tylko mieli tendencje to tworzenia sobie różnych figurek bożków, które czcili i Bogu to też się oczywiście nie podobało.
Co do samego ostatniego: chodzi tu o zwykłą zazdrość, zawiść ''bo jemu się powodzi a mi nie'' a w domyśle niechby mu coś się stało, żeby i on nie miał. Ludziom zdarza się takie myślenie. Od pożądania cudzej własności już blisko do kradzieży bądź uczynienia krzywdy drugiemu.

''Być czy mieć?
Być z tym, co się ma.''

22

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Kizia75 napisał/a:

Jak cię zżera ta zazdrość i ucieszy cię, że mu ten samochód ktoś ukradnie to tak, jest to bardzo nieładnie z twojej strony i moim zdaniem grzech.

Ja nie napisałem, że się ucieszę jak ukradną mu samochód tylko że zazdrość nie jest niczym złym.
Złe może być to co pod jej wpływem robimy.
Uczucia nie mają pozytywnego lub negatywnego zabarwienia - są neutralne.

23

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

moim zdaniem zazdrość to grzech i tyle. jest to uczucie negatywne. uczucia wcale nie są neutralne, bo masz kochać bliźniego jak siebie samego. nikt nie mówi o nienawiści. nienawiść to negatywne uczucie jak zazdrość i również jest grzechem. w naszej wierze mamy wybaczać innym tak jak Bóg wybacza nam. Chyba, że ja źle odbieram wiarę, w której jestem wychowywana całe życie.

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

24

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
rycerzowa napisał/a:

moim zdaniem zazdrość to grzech i tyle. jest to uczucie negatywne. uczucia wcale nie są neutralne, bo masz kochać bliźniego jak siebie samego. nikt nie mówi o nienawiści. nienawiść to negatywne uczucie jak zazdrość i również jest grzechem. w naszej wierze mamy wybaczać innym tak jak Bóg wybacza nam. Chyba, że ja źle odbieram wiarę, w której jestem wychowywana całe życie.

Sugerujesz, że należy się spowiadać z tego, że było się złym na szefa, że nie dał podwyżki?
A może z tego, że wściekasz się jak Twojego faceta podrywa inna babka?

25

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

nie sugeruję. są grzechy lekkie i ciężkie. z jednych rozgrzeszenie otrzymujesz przy spowiedzi powszechnej, z innych nie. to z czego się spowiadasz to Twoja własna sprawa.

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

26

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Nie wnikam w wagę grzechu. Odpowiedz mi tylko czy to złe być wściekłym na skąpego szefa albo na bakę, która próbuje odbić Ci faceta.

27

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

według wyznania sądzę, że tak

osobiście skoro facet odchodzi do innej to po prostu nie był mnie wart, a szef... są różni ludzie i trzeba z nimi żyć. tyle.

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

28

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Można więc wywnioskować, że kto ma uczucia (dobre są nierozerwalne ze złymi) ten grzeszy.

29

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

mamy wybaczać bliźnim każdą krzywdę od takiej małej po wielkie. więc nie widzę tutaj sprzeczności.

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

30

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:

Sugerujesz, że należy się spowiadać z tego, że było się złym na szefa, że nie dał podwyżki?
A może z tego, że wściekasz się jak Twojego faceta podrywa inna babka?

Ja się przed Bogiem z tego spowiadam.  Jeśli o kimś źle pomyślę albo źle mu życzę, albo w samochodzie zwymyślam w duchu (albo głośno do siebie) jakiegoś innego kierowcę, to gdy się przygotowuję do spowiedzi robiąc rachunek sumienia to jak najbardziej te negatywne myśli również traktuję jako grzech i za nie przepraszam. Katolicy mają gradację grzechów i takie myśli uważają za lekkie grzechy, więc się z nich chyba nie spowiadają.

Allan Sandale, Carnegie Institution w Pasadenie: "Świat we wszystkich swych składowych częściach i zależnościach jest zbyt skomplikowany, aby mógł być wyłącznie rezultatem przypadku."
Artur Leonard Schawlow - fizyk,noblista: "Wydaje mi się, że będąc skonfrontowani z cudami życia i wszechświata, należy zadać sobie pytanie dlaczego, a nie po prostu jak. Jedyne możliwe odpowiedzi są religijne..."

31

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

rycerzowa, einE Schlacht wink

32

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Kizia75 zgadzam się z Tobą. tylko nie potrafiłam tego ubrać tak w słowa. nawet samo przykazanie "czcij ojca swego i matkę swoją" sugeruje że każda kłótnia z rodzicem jest GRZECHEM CIĘŻKIM.

Złamanie jakiegokolwiek przykazania jest grzechem ciężkim. Reszta to lekkie. Tak samo jak ktoś zgrzeszy przez Ciebie to Ty też masz grzech.

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

33

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
BabaOsiadła napisał/a:

rycerzowa, einE Schlacht wink

to akurat z tekstu piosenki więc w sumie kopiowane tongue już poprawiam smile dzięki

Das ist ein Akt in dem in Kürze ein Schäfchen den Wolf frisst

34 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-06-18 16:40:42)

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
rycerzowa napisał/a:
BabaOsiadła napisał/a:

rycerzowa, einE Schlacht wink

to akurat z tekstu piosenki więc w sumie kopiowane tongue już poprawiam smile dzięki

Wiem, jednej z moich ulubionych smile Przepraszam za off.

35

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

Kościół Powszechny podaje taki dekalog, z bardzo intrygującym ostatnim przykazaniem.
Czym to przykazanie jest dla Was?

Tym, żeby nie zachowywać się w sposób świetnie pokazany podczas wieczornej modlitwy Polaków w Dniu świra....

36

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

A gdybyście nie znali wszystkich przykazań, tylko zobaczyli, ze nakazano Wam: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - co byście pomyśleli? smile

37

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

pomyślałabym że mam sie własnym zyciem interesić

Takie buty z cholewami...

38

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

A gdybyście nie znali wszystkich przykazań, tylko zobaczyli, ze nakazano Wam: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - co byście pomyśleli? smile

Nie bardzo rozumiem po co wałkujesz ten temat. To ciąg dalszy przykazania dziewiątego. Nikt nie uczy się jednego przykazania tylko wszystkich.

39

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:
Catwoman napisał/a:

A gdybyście nie znali wszystkich przykazań, tylko zobaczyli, ze nakazano Wam: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - co byście pomyśleli? smile

Nie bardzo rozumiem po co wałkujesz ten temat. To ciąg dalszy przykazania dziewiątego. Nikt nie uczy się jednego przykazania tylko wszystkich.

Tylko, że każde przykazanie gdy istnieje samodzielnie, ma jakiś sens, a to nie toteż się go przyczepiłam smile

40

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Widocznie klechy nie umiały go podzielić.

41

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Tylko po co robić sobie kłopot i dzielić? Przez to takie osoby jak ja dogrzebują się drugiego dna smile

42 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-06-18 17:51:14)

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Katolicyzm nie jest dla ludzi starających się gdzieś dogrzebać a drugie dno Kościoła (instytucji) jest w piekle.

43 Ostatnio edytowany przez takijedenfacet820 (2013-06-18 23:27:43)

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

Tylko po co robić sobie kłopot i dzielić? Przez to takie osoby jak ja dogrzebują się drugiego dna smile

Podtrzymuję opinię z mojego wpis i mogę dodać to co jest w Biblii (tu Tysiąclecia):

Wj 20
1 Wtedy mówił Bóg wszystkie te słowa:
2 ?Ja jestem Pan, twój Bóg, który cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
3 Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
4 Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią!
5 Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą.
6 Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.
7 Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy.
8 Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić.
9 Sześć dni będziesz pracować i wykonywać wszystkie twe zajęcia.
10 Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram.
11 W sześciu dniach bowiem uczynił Pan niebo, ziemię, morze oraz wszystko, co jest w nich, w siódmym zaś dniu odpoczął. Dlatego pobłogosławił Pan dzień szabatu i uznał go za święty.
12 Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie.
13 Nie będziesz zabijał.
14 Nie będziesz cudzołożył.
15 Nie będziesz kradł.
16 Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek.
17 Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego?.

Czy ktoś potrafi wskazać wszystkie 10 przykazań?

44

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Cieszę się, że przytoczyłeś oryginalny dekalog smile

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Kilka kliknięć i jest. Nie mogłem się powstrzymać. smile

46

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Jak miałam lat 7 czy tam 6 i uczyłam się o przykazaniach, to nie bardzo rozumiałam rozgraniczenia na 6, i 9., bo uważałam, że 9 wchodzi w skład cudzołóstwa... oczywiście teraz już dla mnie jest jasne czemu podzielili tak, a nie inaczej... co do 10. to zawsze traktowałam jako zakaz zazdrości, pożądania rzeczy, które do mnie nie należą. Akurat to mi nie sprawiało problemu, bo nigdy ludziom niczego nie zazdrościłam, ale wiem, że niestety jestem osamotniona w tym. Ludzie non stop sobie czegoś zazdroszczą, patrzą z zawiścią i nie potrafią cieszyć się z czyichś sukcesów.

A co do tego podziału na 9. i 10. to zrobili to pewnie po to, żeby ludziom łatwiej się było nauczyć tej wyliczanki. I tyle. Po co wnikać. Przykazania to nie kodeks.

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

47

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Co jest złego w zazdrości?

48

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:

Co jest złego w zazdrości?

Katolik ma być pokorny i dziękować Bogu za to co ten mu dał,nawet jeśli to jest tylko spleśniała skórka od chleba.
Zazdrość to grzech wobec woli bożej - najwyraźniej Bóg uznał że więcej ci się nie zależy albo chce cię 'wypróbować'.

Jak ja nienawidzę życia!

49 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-06-19 09:42:08)

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Katolicyzm wpędza ludzi w poczucie grzechu twierdząc, że normalne uczucia są złe.
Mam na to jedno słowo. Poje....ne.

50

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Jeśli dla Ciebie, OjciecPiotr zazdrość jest normalnym uczuciem, to ja już nie mam pytań smile

51

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Dla mnie tak. Pokaż mi chociaż jednego człowieka, któremu to uczucie jest obce.
Nigdy nie zazdrościłaś koleżance nowej sukienki albo super lakieru na paznokciach?

52

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:

Nigdy nie zazdrościłaś koleżance nowej sukienki albo super lakieru na paznokciach?

Z ręką na sercu: nigdy. Musiałabym upaść na głowę by zazdrościć tym podobnych rzeczy.

To, że jest to uczucie ludzkie, z czym się w pełni zgadzam, nie znaczy, że jest dobre. Nie należy go pielęgnować.

53

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Catwoman napisał/a:

Z ręką na sercu: nigdy. Musiałabym upaść na głowę by zazdrościć tym podobnych rzeczy.

Może nie znam się na ludziach ale nie wierzę w to co piszesz.

54

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?
Ojciecpiotr napisał/a:
Catwoman napisał/a:

Z ręką na sercu: nigdy. Musiałabym upaść na głowę by zazdrościć tym podobnych rzeczy.

Może nie znam się na ludziach ale nie wierzę w to co piszesz.

Może się nie znasz wink

55

Odp: "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

ja nie rozumiem, jak można komuś czegoś zazdrościć - przecież to jest chore!!!

jeeli ktoś się ciężką pracą dorobił majątku, to chyba powinniśmy się z nim z tego powodu cieszyć. No ale to ja taka jestem... Tak mnie wychowali rodzice. Trochę to się rozmywa w kontekście zazdrości o uwagę drugiej osoby, czy stosunki innych ludzi. To potrafię zrozumieć - zazdrość o przyjaciół, o męża, dzieci o rodziców zwłaszcza gdy jest między nimi duża róznica wieku. Ale zazdrościć komuś samochodu, czy mieszkania? Przecież to głupie i dziecinne.

Nie biegnij za szybko przez życie, bo najlepsze rzeczy zdarzają się nam wtedy, gdy najmniej się ich spodziewamy

Posty [ 1 do 55 z 94 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" - jak rozumiecie to przykazanie?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018