witam .
wczoraj rozstałam sie z moim facetam , byliśmy razem krótko ponad 2 miesiace .. wszystko sie układało widzieliśmy sie dzień wczesniej , wszystko było okej ... na 2 dzień też nie zauwazyłam żeby cos sie zmieniło kiedy pisaliśmy , aż do wieczora , zauwazyłamm ze cos jest nie tak , pisał jak nie on .. w końcu zapytałam sie Go czy mu na mnie zależy , a on że chyba tak ... najpierw myślałam że może sie ze mną droczy jak to on i zaraz napisze to co zawsze , jednak nie ... w końcu wyciągnełam to z Niego .. usłyszałam ze ma 1000 myśli na minute , że nic do mnie nie czuł i nie czuje , że myślał ze to sie zmieni ... że mu zależy ale nie może tak być .. że zdał sobie z tego teraz sprawe , że nie tęskni za mna , nie chce mnie nawet zobaczyc na chwile ....
Dzisiaj spotkaliśmy się , chciałam to zakończyć jak dorośli ludzie , jednak na żywo nic nie chciał powiedzieć , siedział i patrzył sie na mnie cały czas , a na moje pytania odpowiadał ze po co ma mi to mówić skoro wiem to juz i powiedział mi na gg , że mu nie jest łatwo to powiedziec ... zapytał sie Go po co był ze mna ? po co były takie słowa dzień wcześniej to odpowiedział że ja nic nie rozumiem ... jak chciałam żeby mi to wytłumaczył to zapadła cisza i uśmiechnał sie tylko do mnie ... zdenerwowałam sie w końcu i mu powiedziałam że skoro nic do mnie nigdy nie czuł , nie zależy mu to co za problem powiedziec mi to w oczy ? Usłyszałam tylko ze tak chyba bedzie lepiej jak sie rozstaniemy. Potem chwila rozmowy , wsiadł do samochodu , siedzial tak dobra chwile , ciagle wzrokiem ''wlepionym'' we mnie , a ja spogladałam w drzewa za samochodem , nie chciałam widzieć jak rusza , wiedząc że bedziemy sie mijać na ulicy i więcej sie do Niego nie przytule , nie pojedziemy nigdzie razem , nie porozmawiamy , że wszystkie jego słowa które mowił były puste ...
NAJGORSZE było jego zachowanie na spotkaniu , czemu skoro mu nie zależy nie umial tego powiedziec normalnie ? Czemu nie był oschły , zimny .. łatwiej było by mi sie z tym pogodzić a tak ?! spogladając na Niego miałam wrażenie jakby sie wachał , jakby nie był pewny tego ...
Teraz nie wiem co zrobic , zapomnieć ? walczyć ? Dać mu czas ?