netkobietyWszystkie działy
Praca dla kobiet - popularne zawody, praca na etacie, własna firma

Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

23 odpowiedzi14 388 wyświetleńzałożony przez Daria24, 18.08.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRACA DLA KOBIET - POPULARNE ZAWODY, PRACA NA ETACIE, WŁASNA FIRMA » Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Witam. Mam do was pytanie jak oceniacie policjantów i policjantki i związki z nimi ale przede wszystkim jak oceniacie same osoby w mundurze policjanta. Sama wstąpiłam do policji i mam mieszane uczucia mój facet też jest policjantem. Odpowiedzcie jeśli możecie. Czy potwierdzacie stereotypy?

2

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Witaj. Jak dla mnie zawód jak każdy inny,szanuje ich pracę i powiem Ci nawet,że sama myślałam,czy nie zaciągnąć się do policji.. Chciałabym. A co do związków,to nie rozumiem Twojego pytania. Przecież nie ważne,czy pracujecie w tej samej branży,tylko czy jest Wam ze sobą dobrze. . Jeśli tak,to nic nie powinno stać na przeszkodzie..

3

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

byłam z policjantem i powiem NIGDY więcej ! Choć do ogółu nie mam nic, ale jakoś taki niesmak pozostał.

4

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

W moim przypadku chodzi o to że poznaliśmy sie jeszcze w szkole policyjnej. Od razu coś mnie do niego przyciągnęło i jego też było cudownie. W lipcu skoczyliśmy kurs nie chcieliśmy się rozstawać więc on przeprowadził się w moje strony, sprzedał dom w Zawierciu po ojcu i kupił w Częstochowie. Jego rodzina była przeciwna bo znamy sie  tylko pół roku itd. Jest nam razem dobrze tylko teraz chodzi o zazdrość. Ja musze zdać egzamin oficerski i będę mieć stopień oficerski a on musi niestety jeszcze zaliczyć kurs w Szczytnie bo jaj tam studiowałam wcześniej ale nieważne i tu chodzi właśnie o to. Ja będe wyższa stopniem ale co tylko zmienia w związku? Nie mogę pojąć jego myślenia póki co też pracuję w prewencji każdy musi odsłużyć tam swoje na początku. Fakt że okazuje mało uczuć ale chyba bardziej to doceniam niż ciągłe chodzenie i powtarzanie że się kocha.
Teraz chodzi mi ogólnie o zawód zawsze chciałam być policjantką i pomagać ludziom ale widzę że społeczeństwo odnosi się różnie do policji

5

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

zawsze facet będzie się gorzej czuł, jeśli w czymś go przewyższasz hmm niestety męskie ego. Co do stosunku społeczeństwa, no cóż niestety w życiu tak bywa że nie wszyscy policjanci są prawi i pewnie stąd to przekonanie ludzi. Niestety są zawody, których pracownicy są wrzucani do wora, policjanci, urzędnicy itd. Ja mam nadzieję, że w moim życiu tak dla odmiany poznam wspaniałego policjanta (ale nie mojego faceta, nie nie nie ). Pozdrawiam i życzę powodzenia smile

6

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Co do policjantów to powiem Wam, że może nie tyle co ich nie szanuję, ale czuję wielką niechęć ze względu na swoje doświadczenia z policją. Wielokrotnie byłam świadkiem sytuacji gdzie policja zachowywała sie absurdalnie.

Sytuacja 1
Wieczór, godz 20. Wyszłam na spacer z koleżanką (jakieś 6lat temu to było). Jako, że cały dzień padało to wszystko było mokre. Miałyśmy jedną chusteczkę higieniczną, wytarłyśmy sobie oparcie ławki (niestety na wytarcie szerokiego siedziska by nam owa chusteczka nie wystarczyła) i usiadłyśmy sobie na oparciu ławki i gadałyśmy. Po drugiej stronie alejki, naprzeciw nas (10m dalej), siedziała grupa chłopaczków (4osoby) i piły piwo, paliły trawkę, darli japy, przeklinali. I nagle pojawia się dwóch policjantów. Przeszli koło chłopaczków z browarami i trawką, zupełnie jakby ich nie zauważali, mimo, że tamci jeszcze krzyczeli za nimi "CHWDP", "jebać psy", etc. Podeszli do nas i mówią nam, żebyśmy dały im dowody, że mandacik będzie, itp. My w szoku, że o co chodzi, jaki mandat i w ogóle WTF? Oczywiście grzecznie rozmawiałyśmy. Oni do nas z tekstem, ze dostaniemy mandat za wandalizm bo siedzimy na oparciu ławki, rzucili jakimiś kodeksami wykroczeń. Szok. Nie wiedziałyśmy co zrobić, dałyśmy im dowody, nagle podszedł chłopaczek z tamtego towarzystwa i mówi "wypierdalać", panowie oddali dowody i poszli w inną stronę (!!!).

Sytuacja 2
Wracałam z pracy (byłam kelnerką), było to po zamknieciu knajpy, po północy. Szłam na przystanek, miałam autobus nocny za 10min. Zatrzymała mnie policja (już na przystanku), zaczęli mnie legitymować, na pytanie "dlaczego?", dowiedziałam się, że dlatego, że mają takie prawo. Myślę sobie "ok", dałam dokumenty, zaczęli sobie spisywać. W międzyczasie padały pytania ze strony policjantki (był facet i babka) pt. "co robisz o tej porze?" (miałam wtedy 20lat), mówię, że z pracy wracam, ze do domu jadę, a to babsko zaczęło mi jakimiś podtekstami sypać na temat prostytucji, że "ona już wie gdzie ja pracuje i zapewne zna moich klientów" - no chamstwo pełną parą. Olałam ją, odpowiadałam na pytania, a złośliwe komentarze olałam. W trakcie tej wymiany zdań zauważyłam, że na skrzyżowaniu, na światłach stoi mój autobus, więc poprosiłam, żeby się pospieszyli (facet chyba kaligrafował moje dane w tym notesiku) bo chcę wsiąść do autobusu. Stwierdzili, że jak skończą to skończą. Było to cholernie złośliwe bo nie dali mi wsiąść do autobusu, a "legitymowanie" skończyli 30s po tym jak autobus odjechał. Następny miałam równo za 50min. To było cholernie złośliwe i bardzo mnie to wkurzyło.

Sytuacja 3
Mojemu 12letniemu bratu ukradli rower na podwórku, na osiedlu. Jakieś starsze chłopaczki postraszyli brata i kazali oddać rower. Wiedzieliśmy co to za typki, bo mieszkali na osiedlu obok naszego i cieszyli się złą sławą wśród mieszkanców. Mama z bratem poszli wieczorem na komisariat (zaraz po tym jak mama wróciła z pracy). Podali wszystko co, kto, gdzie i kiedy. Panowie policjanci spisali jakiś protokół i na tym się sprawa skończyła. Żadnej interwencji, nic. Spisali papier, a roweru nigdy nie udało się odzyskać.


Moi znajomi równiez mieli podobne historie, więc nie dziwcie się, że ludzie nie szanują policji.

7

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Cóż pierwsza sytuacja bez komentarza. Co do drugiej to mają prawo cie wylegitymować zawsze!
Sytuacja trzecia raport spisany, zgłoszone może była rozmowa z rodzicami chłopców i to wszystko.

Policjanci nie moga na każdego dmuchać i uważać żeby go nie urazić. Mówi się otwarcie, jeśli nie skutkuje to ostrzej ale zawsze opanowanie jeśli delikwent stawia opór to używa się siły nie patrząc na gapiów którzy zawsze będa go bronić bo jaką to mu policjanci robią krzywdę pałując. Życie jest brutalne

8

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

A ja nie mam nic a nic do mundorowych. Jeden brat jest policjantem, drugi zawodowym żołnierzem. Sama mam zamiar w przyszłości pojsc w stronę 1 braciszka i wstapic do policji. Pewnie mi sie nie uda, no ale ... big_smile

9

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Ja również nie mam nic do policjantów, cenię ich za to co robią. Często ludzie są obrażeni na policję bo w jakieś sprawie nie chcieli interweniować, a wystarczy pomyśleć, że policjantów obejmują pewne procedury. Do tej pory miałam tylko jedno nieprzyjemne zdarzenie z pewnym policjantem, ale Pan poniósł konsekwencje służbowe, a ja nie zrażam się do pozostałych policjantów przez to że jeden z nich mnie oczernił choć byłam ofiarą w sprawie którą prowadził. W moim otoczeniu kuzyn i kolega są policjantami, także mam okazję czasami posłuchać o ich pracy i o tym jak wiele robią dla naszego bezpieczeństwa.

10

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Koleżanki tato był komendantem więc wiem co nieco na ten temat. Ogólnie policjaci to moczymordy. Znam kilku policjantów, którzy nie najlepiej traktowali swoje żony. Choć jest też wyjątek. Kuzyn mojego męża. Bardzo dobry człowiek, więc pewnie to też kwestia charakteru.

11 Ostatnio edytowany przez ONA1977 (2011-08-18 15:08:00)

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

a ja uważam że "mundurowi " mniej lub więcej mają poprzestawiane pod kopułką ...

są często cwaniakami którzy sądzą że jeśli wskoczą w mundur to są bogami..

osobiście znam kilku i policjantów i zawodowych żołnierzy..

swoją drogą to specyficzne  służby , reka rękę myje często..

tak było w przypadku szwagra mojego męza..

pracuje jako nadterminowy kilka lat , wie komu i le zapłłcić aby mieć awans , nagrodówkę..

spowodował wypadek drogowy w którym zginęła jedna kobieta a 3 zostały bardzo okaleczone, wjechał w  przystanek autobusowy..
jechał 140 /h przy ograniczeniu 50..

kobieta zmarła..

zatrzymany na 72h i wypuszczony , wypadek w środę a on w niedziele grał mecz bo jak stwierdził pomógł kobieci , skrócił jej męki bo podobno chorowała na nowotwór..

  nie zostały wyciągniete konsekwencje.. jedynie zabrane prawko na 3 lata ..

niewiele mineło jak dostał mieszkanie służbowe , w mieście w którym pracuje  majac już swoje mieszkanie..

według mnie to kombinatorzy i cwaniacy ..

12

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Tutaj nie należy wrzucac wszystkich do jednego worka. Owszem, niektórym w głowach sie przewraca od takiej kariery, ale ja się jeszcze z takim przypadkiem nie spotkałam, choc obracam sie w towarzystwie mundurowych i to nie tylko ze strony rodziny. Tak jak napisała juz Roskalinda, znajda się tacy cwaniacy, którzy będą mysleli, że wszyscy są pod ich władaniem, a całe społeczeństwo ma ich sie bac, bo przeciez oni tyle mogą. No ale nie generalizujmy też. To że jeden policjant był taki i taki, zrobił to i to wcale nie oznacza, że każdy taki jest. Nie lubie takich uprzedzeń, bo to bywa zgubne i mylne smile

13 Ostatnio edytowany przez Shanty (2011-08-18 17:01:36)

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

ja do jednego wora nie wrzucam, stereotypów nie słucham.
sama będę startować do żandarmerii, wojsk lądowych, straży i policji.
chcę gdzieś tu pracować.

teza 1.tacy ludzie mają nasrane w głowie-tak, ale nie wszyscy.
teza 2. znajomości - a gdzie ich do cholery nie ma ?
teza 3. nadużywanie władzy-zdarza się, jasne

będę tam startować, bo to stała, dobra praca. moja siostra pracuje od 5 lat i zarabia kupe kasy.
a nie było łatwo, testy sprawnościowe, psycholog, testy wiedzy ogólnej, multiselect.

mnie najbardziej bawi, jak biegają chłopaczki w  dresie z paskami, drą się  wniebogłosy psy., mendy, hwdp i inne oświeceniowe hasła
a jak tatuś się nachla i macha raczkami  to gdzie się dzwoni? po te złe niedobre pieski. tak, nagle mały dresik płaczący biegnie w ramiona pana psa. (autentyk)
w sumie większość głosi niskie hasła je*ać policję, a nie ma podstaw do tego, policja im nic nie zrobiła osobiście.
nie, nienawidzi ich się, bo młode demolują ławki i za to się ich spisuje, bo palą i zaczepiają i tego im się broni.

dobry/zły glina, układy-to nie jest znane tylko z filmów, to jest życie.

edit:
co do 'moczymord' i 'psycholi'-niestety widok zakatowanego niemowlaka czy ludzkie szczątki i kontakt z najgorszą patologią daje się odcisnąć, dlatego nie każdy się nadaje.

zresztą, btw, ja nie idę do policji, bo chcę pomagać, zbawiać świat itd, nie to stała praca, dobra kasa.po prostu.ja się nie będę przejmować i przywiązywać.
właśnie jak ktoś chce tam iść musi sobie z główki wybić zbawienne działania.

14 Ostatnio edytowany przez madamecharlotte (2011-08-18 20:03:56)

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Zapewne osoba w mundurze wzbudza czasami respekt, jest symbolem autorytetu.
Widziałam nagranie z badań psychologicznych o wpływie na ludzi, w których udowodniono, że ludzie mają tendencję do ulegania wpływom jakie wywierają inne osoby, szczególnie osoby w mundurze, które jak się okazuje są autorytetem.
Badanie polegało na tym, że w jadącym pociągu, do pasażera podchodził umundurowany mężczyzna i pytał "czy mogę usiąść na pani/pana miejscu?". Wyniki pokazały, że większość ludzi bez zastanowienia się natychmiast siadało w innym miejscu, nie pytając nawet o to, dlaczego mają to zrobić, bo przecież usiedli tam pierwsi, przecież jest wiele innych wolnych miejsc, więc pan mundurowy mógł sobie wybrać inne dowolne.
I tak jest, kiedy mamy do czynienia z osobą w mundurze, okazujemy jej respekt, słuchamy się, ponieważ posiada prawo do zrobienia różnych rzeczy, np. do aresztowania nas - zwykły człowiek nie ma takiego prawa, bezpośrednio nie może nas zaprowadzić i wsadzić do celi. Dalej, często wydaje się, że osoba w mundurze to taki wzór, stróż porządku, symbol bezpieczeństwa i ładu, pogromca zła, posiadający moc, wiedzę, władzę. tak to trochę działa.

W sytuacjach, kiedy nie mamy do czynienia z mundurowym twarzą w twarz (szczególnie młodzi gniewni) lubią wykrzykiwać HWDP, JP i inne zabawne okrzyki.

A jeżeli chodzi o to, że zawód policjanta ma niższy prestiż niż w przeszłości oddalonej od kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat, wynika to przede wszystkim z tego, że czesto zdarza się, iż dziś policjanci nadużywają swojej pozycji. Dzięki swojemu zawodowi i znajomościami wśród "mundurówki" czują się bezkarni w przypadku przekroczenia prędkości (wystarczy, że się wylegitymują i automatycznie są zwalniani, jadą sobie dalej - mojej koleżanki były facet jest policjantem, autentycznie tak jest), jazda po pijaku hm... przecież także nikt nie mógłby się o tym dowiedzieć. Myślę, że to główne źródło niskiego szacunku do policjantów.

15

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Mi osobiście policja nic złego nie zrobiła. Raz kłóciłam się z policjantami, kiedy niesłusznie zostałam posądzona o zakłócanie ciszy nocnej. Niestety, nie miałam szans, by wygrać. Wcześniej zrobiłam niezłą balangę w domu, sąsiedzi zadzwonili po gliniarzy- upomnienie dostałam. Tydzień czy dwa później kolega z bloku też imprezę zrobił, ten sam sąsiad pomyślał, że to znowu u nas. Policja po raz kolejny przyjechała- drugie upomnienie. A, jak wiadomo, przy trzecim upomnieniu sprawa w grodzkim i mandat za notoryczne zakłócanie ciszy. Rozmawiałam(później wyszła wspomniana kłótnia), waliłam argumentami, ale państwa policjantów to nie przekonało, bo- jak powiedzieli- nie mam na to żadnych dowodów. A poza tym już trochę wcześniej było upomnienie.
Jednak doszłam do wniosku, że nie ma już co robić afery i sobie problemów, całe szczęście nie oberwało mi się za niestosowny ton w stosunku do służb mundurowych.
Jednak, jak pisałam, nic złego mi policja nie zrobiła, więc nie mam się o co sapać.

16

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

sa policjanci tacy i inni jak każdy człowiek jest inny i nie generalizuje policjantów jak gatunku jakiegoś wink ALE do tej pory miałam trochę styczności z policją i szczerze mówiąc to dwóch to byli LUDZIE a reszta... beznadzieja nie szanuje i nie będę szanować nie bedę się rozwijać bo kulturalnie chyba nie potrafię tego ująć i nie chce sie denerwować wink

17

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Ja nie popieram stereotypów dotyczących policjantów. Znam osobiście całkiem nieźle kilku i są bardzo fajnymi ludźmi smile

18

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Na tym forum o policjantach pisałam dużo i wiele razy. Jednak żadne słowa nie opiszą tego środowiska. Miałam "przyjemność" być z jednym policjantem, poznałam kilku jego znajomych po fachu, nasłuchałam się opowieści i nigdy więcej nie chcę mieć do czynienia z tymi zakłamanymi, zepsutymi ludźmi. Niestety taka prawda. Poczytaj wątek: związek z policjantem   http://www.netkobiety.pl/t16634.html

19

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Ja nie mam nic do policji. To nie oni są winni. W Polsce niestety policjanci praktycznie nie maja praw. Nie mogą być bardziej agresywni, same protokoły itp.

20

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Witajcie!! Czy jeszcze ktoś jest na tym forum co żyje z policjantem?? Ja od pół roku jestem w takim związku ...i już poprostu glupieje bo wszystko jest poprostu chore:/ nawet nie robimy sobie razem zdjęć bo bezpieczeństwo. W dodatku mieszka z 4 innymi policjantami. I sytuacja gdzie mój były facet kręcił się na ulicy tej bo zwyczajnie jego tramwaj do pracy tam jeździł. To dla bezpieczeństwa nie mogę tam już do niego przychodzić hmm bardzo zadko się odzywa... Nie dzwoni zazwyczaj to są sms-y w ciągu dnia czy nocy zależy jak kończy służbę. Dużo by opowiadać meczy mnie to wszystko strasznie, ale kocham go. ZNie wiem już co robić. Jeśli są tu jeszcze jakieś dziewczyny co mają podobny problem to proszę o kontakt. Pozdrawiam.

21

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Kochana, moja największa miłość dotychczasowym w życiu to policjantka.  Sypneła mi działę bo rozjechałem paletę marmelady pod sklepem smile
   I tak się zaczęło a zdawałoby się że mało romantyczne, prawda?
   Nie bój się nic smile   To raczej ja muszę trochę uważać bo ostatnio  twoi koledzy mnie gonili, raczej jechali bo ich nie zdązyłem zauważyć wcześniej, radiolą gdy sobie troszeczkę za szybko jechałem.
  Ale spoko kolesie byli i nie kręcili afery.  Uwzględnili tylko część filmu gdy juz hamowałem przed zjazdem i było wolno.  Tak że załapałem się w przepisy.  Znaczy było 110 dopuszczalna a ja miałem 218, czyli nie było jeszcze 100% przekroczenia smile  Dostałem 11 punktów i kilka stówek mandatu i było OK smile

Z tym że moja policjantka to jakichś schiz nie miała. I po służbie juz taka grzeczna nie była i zdażało jej sie popełniac wykroczenia które moznaby podciągać pod jakieś naruszenia obyczajów czy cóś.
A w domu?  To ja już lepiej nie powiem co się działo smile

22

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Ja osobiście nie lubię policjantów i nigdy nie chciałabym mieć kogoś takiego za faceta. Sama znam kilku prywatnie i tylko na tej podstawie wysnułam takie stwierdzenie. Nie twierdzę, ze każdy taki jest, ale Ci, których znam są zwykłymi chamami. wink Nieraz już się nasłuchałam cwaniactwa, tych "śmiesznych" opowiadań jak to komuś na uboczu wpier.....W dodatku jeszcze mają bardzo wysokie mniemanie o sobie i swojej pracy.  Oczywiście, że wszystko zależy od człowieka i nie ma co wszystkich do jednego wora wrzucać, ale moja opinia nie jest wystawiona na podstawie jednego czy dwóch policjantów. Nigdy bym nie chciała żadnego mundurowego, czy to policjanta czy żołnierza i tak dalej.

Poza tym praca nie twierdzę, że jest łatwa, też na pewno ryje psychikę i nieraz trzeba się użerać z trollami oraz innymi świrami. Plusem jest to, że ich etacik przewiduje mniej godzin niż praca "zwykłego Kowalskiego". Wiadomo, że mając faceta policjanta trzeba się liczyć z tym, że nie wszystkie święta, sylwestry i tak dalej będzie się razem spędzać, bo mu może zmiana wypaść. No, ale tak to już bywa w wielu zawodach.

23

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Moja policjantka kiedyś wróciła ze służby taka trochę dziwna.   Robiła za rozjemcę gdy facet zadzwonił na gliny oskarżając żonę o napaść.
   Po dochodzeniu wyszło tak że :  men był taki se dla żony, przedmiotowo ją traktował, zero czułości, bzykał bez najmniejszego zaangażowania żeby i ona cos z tego miała.  Laska zaczęła się dołować, strasować, wk....   na koniec.   Aż pewnego dnia do prezerwatywy dodała soku z papryczek piri-piri.
  Koleś miał niezeimskie doznanie hahahahahhahahah
Moja policja stwierdziła że w zasadzie nalezało mu się smile
No co, może nie?
I jak tu nie lubic policji?

24

Odp: Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Moim zdaniem poglądy o "nienawiści do policji" powstają przez durnych krzykaczy (ptfu) którzy po prostu najbardziej rzucają się w oczy. Normalny człowiek z odrobiną oleju w głowie zdaje sobie sprawę jak ciężki jest to zawód, jak bardzo potrzebna jest policja w społeczeństwie i jak bardzo należy takie osoby szanować. Bardzo się cieszę że idąc nocą przez miasto nie muszę się bać że dostanę kosą w plecy. To dzięki Wam.

Osobiście nie mam żadnych żalów do policji. Co prawda dostałem parę razy mandat za picie piwa w plenerze, ale cóż... Ja jestem spokojny, ale wiem że są czuby którym odwala. Tacy niech lepiej siedzą w domu.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRACA DLA KOBIET - POPULARNE ZAWODY, PRACA NA ETACIE, WŁASNA FIRMA » Policjant i policjantka zawód nieszanowany?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026