Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

Temat: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?

Mieszkam w średniej wielkości mieście na śląsku i ostatnimi czasy obserwuje sobie "życie miasta" i odnoszę wrażenie, że miasto jest wymarłe, ale nie dlatego że nie ma w nim ludzi. Ale dlatego że siedzą w domu. Mieszkam przy jednej z głównych ulic nią non stop coś jeździ. Nawet o 3 w nocy co chwila przejeżdża tam jakiś samochód. Ale już na chodnikach pustki. Ostatnio przeszedłem sobie wieczorem, około 20 po okolicznym baardzo dużym osiedlu. Na ulicach pustki, w parku pustki. Myślę, że wynika to bezpośrednio z dzisiejszej technologii. Dziś w zasadzie wszystko możesz zrobić w domu. Netflix kosztuje grosze, a ma tysiące filmów i seriali. Na steam pełno gier single i multi na setki godzin za grosze. Nawet jedzenie dowiozą Ci uberem do domu.

Uderzyło mnie to zwłaszcza jak sobie oglądałem ostatnio vlogi podróżnicze z biednych krajów afryki czy azji. Tam na ulicach były tłumy ludzi. Gwar. I to niekoniecznie w największych miastach. Przez biedę tam ludzie nie mają tylu rozrywek w domu.

Jak to wygląda u was? Macie podobne spostrzeżenia, czy może inne?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?

Ja mieszkam na wsi i naturalnie jest tu malo ludzi,ale jak jezdzilam do centrum miasta to tlumy byly na ulicach

3

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
Julia life in UK napisał/a:

Ja mieszkam na wsi i naturalnie jest tu malo ludzi,ale jak jezdzilam do centrum miasta to tlumy byly na ulicach

Moze zależy w jakim krakju się mieszka..??

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
jea1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Ja mieszkam na wsi i naturalnie jest tu malo ludzi,ale jak jezdzilam do centrum miasta to tlumy byly na ulicach

Moze zależy w jakim krakju się mieszka..??

No może tak ,ale aż takie pustki żeby były big_smile

5

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?

Też to zauważyłam.
2 lata temu pojechałam z mężem do Poznania (w którym studiował). Podekscytowany opowiadał mi jak tu nocą tętni życie. Jakoś w okolicy północy pojechaliśmy na jakąś popularną ulicę (nie znam nazwy), a tam... cisza grobowa, może ze 3 przechodniów na całej ulicy. Sam był w szoku.

Tydzień temu wróciliśmy z Sopotu. Któregoś późnego wieczoru zrobiliśmy się głodni (jakoś przed północą) i poszliśmy na Monciak szukać kebaba albo zapiekanki. Totalne pustki. Były momenty że nie było ANI JEDNEJ osoby gdy szliśmy.
Jasne, w piątek i sobotę jest trochę ruchu, ale to była środa i było zupełnie pusto.

6 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-08-05 22:58:13)

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
madoja napisał/a:

Też to zauważyłam.
2 lata temu pojechałam z mężem do Poznania (w którym studiował). Podekscytowany opowiadał mi jak tu nocą tętni życie. Jakoś w okolicy północy pojechaliśmy na jakąś popularną ulicę (nie znam nazwy), a tam... cisza grobowa, może ze 3 przechodniów na całej ulicy. Sam był w szoku.

Tydzień temu wróciliśmy z Sopotu. Któregoś późnego wieczoru zrobiliśmy się głodni (jakoś przed północą) i poszliśmy na Monciak szukać kebaba albo zapiekanki. Totalne pustki. Były momenty że nie było ANI JEDNEJ osoby gdy szliśmy.
Jasne, w piątek i sobotę jest trochę ruchu, ale to była środa i było zupełnie pusto.

Wszyscy w telefonach i na x boxach smutne to i ja nie jestem lepsza... ciekawe jakby życie wyglądało gdyby nagle zniknął prąd na całym świecie przez miesiąc czasu

7

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
marcinex napisał/a:

Mieszkam w średniej wielkości mieście na śląsku i ostatnimi czasy obserwuje sobie "życie miasta" i odnoszę wrażenie, że miasto jest wymarłe, ale nie dlatego że nie ma w nim ludzi. Ale dlatego że siedzą w domu. Mieszkam przy jednej z głównych ulic nią non stop coś jeździ. Nawet o 3 w nocy co chwila przejeżdża tam jakiś samochód. Ale już na chodnikach pustki. Ostatnio przeszedłem sobie wieczorem, około 20 po okolicznym baardzo dużym osiedlu. Na ulicach pustki, w parku pustki. Myślę, że wynika to bezpośrednio z dzisiejszej technologii. Dziś w zasadzie wszystko możesz zrobić w domu. Netflix kosztuje grosze, a ma tysiące filmów i seriali. Na steam pełno gier single i multi na setki godzin za grosze. Nawet jedzenie dowiozą Ci uberem do domu.

Uderzyło mnie to zwłaszcza jak sobie oglądałem ostatnio vlogi podróżnicze z biednych krajów afryki czy azji. Tam na ulicach były tłumy ludzi. Gwar. I to niekoniecznie w największych miastach. Przez biedę tam ludzie nie mają tylu rozrywek w domu.

Jak to wygląda u was? Macie podobne spostrzeżenia, czy może inne?

Galerie handlowe - tam są ludzie.

8

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
madoja napisał/a:

Też to zauważyłam.
2 lata temu pojechałam z mężem do Poznania (w którym studiował). Podekscytowany opowiadał mi jak tu nocą tętni życie. Jakoś w okolicy północy pojechaliśmy na jakąś popularną ulicę (nie znam nazwy), a tam... cisza grobowa, może ze 3 przechodniów na całej ulicy. Sam był w szoku.

Tydzień temu wróciliśmy z Sopotu. Któregoś późnego wieczoru zrobiliśmy się głodni (jakoś przed północą) i poszliśmy na Monciak szukać kebaba albo zapiekanki. Totalne pustki. Były momenty że nie było ANI JEDNEJ osoby gdy szliśmy.
Jasne, w piątek i sobotę jest trochę ruchu, ale to była środa i było zupełnie pusto.

Ostatnio sprawdzałem sobie ofertę mojej uczelni na której studiowałem i jakież było moje zdziwienie, jak zobaczyłem że teraz wszystkie wykłady są tylko w formie online - zarówno na studiach dziennych jak i niestacjonarnych. A jest uczelnia publiczna.

Jest to dosyć przerażające jak bardzo wszystko jest digitalizowane i jak jest ograniczany kontakt na żywo.

W sumie nawet  w byle sklepie już rzadko spotkasz nawet kasjerkę, bo teraz wszędzie kasy samoobsługowe.

9

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
marcinex napisał/a:

Uderzyło mnie to zwłaszcza jak sobie oglądałem ostatnio vlogi podróżnicze z biednych krajów afryki czy azji. Tam na ulicach były tłumy ludzi. Gwar. I to niekoniecznie w największych miastach. Przez biedę tam ludzie nie mają tylu rozrywek w domu.

Jak to wygląda u was? Macie podobne spostrzeżenia, czy może inne?


Podobnie to wygląda, w centrum miasta, owszem jest trochę ludzi o północy, ale to pojedyncze sztuki. Zaobserwowałam ten spadek zgiełku ulicznego już dziesięć lat temu, gdy mieszkałam w mieście średniej wielkości i już pomijając pustą noc, ale w środku dnia miasto świeci pustkami - myślę, że wpływ na to miała masowa emigracja.

A co do wykładów prowadzonych w trybie zdalnym, to jestem za, bo taki wykład zawsze można nagrać, zarówno głos jak i obrazy, inaczej nie zawsze wykładowcy godzą się na nagrywanie czy fotografowanie.

10

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?

To są skutki naszych czasów. Rozwój technologii spowodował głębokie i znaczące zmiany dotychczasowego życia. Oczywiście ma to swoje dobre i złe, a nawet fatalne strony. Dziś chociażby wiele różnych emocji wzbudza temat AI.

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
Alessandro napisał/a:

To są skutki naszych czasów. Rozwój technologii spowodował głębokie i znaczące zmiany dotychczasowego życia. Oczywiście ma to swoje dobre i złe, a nawet fatalne strony. Dziś chociażby wiele różnych emocji wzbudza temat AI.

Tak dokładnie i ludziom trudno już określić co jest prawda a co fikcja

12

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
Samba napisał/a:

Podobnie to wygląda, w centrum miasta, owszem jest trochę ludzi o północy, ale to pojedyncze sztuki. Zaobserwowałam ten spadek zgiełku ulicznego już dziesięć lat temu, gdy mieszkałam w mieście średniej wielkości i już pomijając pustą noc, ale w środku dnia miasto świeci pustkami - myślę, że wpływ na to miała masowa emigracja.

Na pewno fakt, że w zasadzie wszystkie Polskie miasta, poza tymi stołecznymi, mocno się wyludniają nie pomaga. Ale wydaje mi się, że to nie jest skorelowane 1:1 i nie wynika tylko z tego.

Samba napisał/a:

A co do wykładów prowadzonych w trybie zdalnym, to jestem za, bo taki wykład zawsze można nagrać, zarówno głos jak i obrazy, inaczej nie zawsze wykładowcy godzą się na nagrywanie czy fotografowanie.

No ja nie uważam, że to dobre rozwiązanie. Studia to dla wielu osób, ostatnia sprzyjająca okoliczność na nawiązywanie nowych relacji - przyjacielskich i romantycznych. Robiąc wykłady online zmniejszają taka szansa się mocno zmniejsza. Poza tym, uważam że to mocno głupie - ktoś się przeprowadza z daleka, wynajmuje mieszkanie za gruby hajs żeby móc studiować, a potem się i tak dowiaduje że połowa zajęć jest online i ma siedzieć w domu.

Alessandro napisał/a:

To są skutki naszych czasów. Rozwój technologii spowodował głębokie i znaczące zmiany dotychczasowego życia. Oczywiście ma to swoje dobre i złe, a nawet fatalne strony. Dziś chociażby wiele różnych emocji wzbudza temat AI.

Ostatnio widziałem jak na kanale PlanetaAbstrakcja pokazywali w chinach robota pokrytego sztuczną skórą (ponoć w dotyku bardzo prawdziwa) i wbudowanym AI. Jeszcze kilka lat temu wydawało mi się, że domowe roboty przypominające człowieka to odległa przyszłość, ale teraz uważam, że może to nastąpić szybciej niz się spodziewamy. Na pewno będzie wielu chętnych, żeby kupić sobie robo-dziewczynę co wygląda 10/10, będzie się zachowywać jak tylko chcesz, a jak jeszcze posprząta i ugotuje to już w ogóle będzie coś.

13 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2026-08-07 01:49:49)

Odp: Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?
marcinex napisał/a:

Mieszkam w średniej wielkości mieście na śląsku i ostatnimi czasy obserwuje sobie "życie miasta" i odnoszę wrażenie, że miasto jest wymarłe, ale nie dlatego że nie ma w nim ludzi. Ale dlatego że siedzą w domu. Mieszkam przy jednej z głównych ulic nią non stop coś jeździ. Nawet o 3 w nocy co chwila przejeżdża tam jakiś samochód. Ale już na chodnikach pustki. Ostatnio przeszedłem sobie wieczorem, około 20 po okolicznym baardzo dużym osiedlu. Na ulicach pustki, w parku pustki. Myślę, że wynika to bezpośrednio z dzisiejszej technologii. Dziś w zasadzie wszystko możesz zrobić w domu. Netflix kosztuje grosze, a ma tysiące filmów i seriali. Na steam pełno gier single i multi na setki godzin za grosze. Nawet jedzenie dowiozą Ci uberem do domu.

Uderzyło mnie to zwłaszcza jak sobie oglądałem ostatnio vlogi podróżnicze z biednych krajów afryki czy azji. Tam na ulicach były tłumy ludzi. Gwar. I to niekoniecznie w największych miastach. Przez biedę tam ludzie nie mają tylu rozrywek w domu.

Jak to wygląda u was? Macie podobne spostrzeżenia, czy może inne?

Również mieszkam w średniej wielkości mieście na Śląsku przy jednej z głównych śródmiejskich ulic i mam dokładnie odwrotne spostrzeżenia, o czym zresztą całkiem niedawno pisałam w jednym z wątków.

O tej porze roku tutaj życie po prostu tętni, zwłaszcza w weekendy - ludzie się spotykają, spacerują deptakami, siedzą w ogródkach aż do późnych godzin nocnych. Na co dzień także po zmroku wciąż biegają, jeżdżą na rowerze czy rolkach, spacerują z psami, przesiadują w kafejkach i knajpkach. Rynek po południu jest pełen ludzi, a w piątki, które zarezerwowane są na miejskie potańcówki, dosłownie pęka w szwach, bo idea tańczenia pod gołym niebem bardzo dobrze się u nas przyjęła.

Nie mam pojęcia, z czego wynika ta różnica, ale ja naprawdę nie muszę nigdzie wyjeżdżać, żeby w weekend poczuć prawdziwy wakacyjny klimat.


P.S.
Podam przykład z dzisiejszego wieczoru. Do domu wracałam ok. 22:30, tuż przed nim skręcam w lewo, żeby wjechać na parking, ale na wprost mam widok na rynek. Mimo relatywnie późnej pory spacerowało tam całkiem sporo osób. Oczywiście nie były to tłumy, ale minęłam trzech biegaczy (zapamiętałam ich, bo z pewnego powodu zwracałąm dziś uwagę na biegaczy), sporo młodzieży i kilka starszych osób. Dodam, że nie jest to nawet najbardziej uczęszczana uliczka w tej części śródmieścia. Przypuszczam też, że w ogródkach na rynku nadal siedziało jeszcze sporo ludzi.
Nawiasem mówiąc, w czasie takich upałów sama wychodzę biegać nie wcześniej niż około 21:00, a często nawet później. Podobnie jest z wieczornymi przejażdżkami rowerowymi.
Teraz jest już cicho, ale w noce z piątku na sobotę i z soboty na niedzielę gwar nocnego życia słychać tutaj praktycznie do rana.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Technologia, a samotność. Wymarłe miasta, bo ludzie siedzą w domu?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024