niemila kolezanka z pracy - Niemka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » niemila kolezanka z pracy - Niemka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 19 ]

Temat: niemila kolezanka z pracy - Niemka

dzien dobry wszystkim,

wkurza mnie kolezanka z pracy.

Tak na szybko, ja pracuje tu prawie 4 lata no niektore rzeczy wiem lepiej, ona ponad rok.
Problem zaczal sie juz prawie na poczatku jej pracy, glownie chodzi o to, ze nie potrafie perfekcyjnie niemieckiego, mimo,
ze mieszkam tu dlugo, tym bardziej jak ona mnie stresuje, zapominam niektorych slow, nawet po polsku.

Zrobilismy zebranie z szefem w tej sprawie i szef jest po jej stronie, niestety, pracujemy tylko w 3 w biurze czyli ona, szef i ja.

Teraz szef jest na urlopie, jestesmy we dwie.

Opisze wam te dzisiejsza sytuacje, bo juz nie wytrzymalam.
Zaczelo sie milo, choc idac do pracy, to ide teraz niechetnie, bo nie wiem w jakim bedzie nastroju.
wiec tak, robila wysylke na Polskie, gdzie nie mamy litery ł, klient (Belgia) tej literki tez nie mial i wstawil zamiast tego
? odwrocone do gory nogami. Zawsze obojetnie co robimy czy zlecenie czy oferte, co kolwiek, sprawdzamy sie na wzajem
czy nie ma bledow, wiec patrze do Google jakie to miasto ma byc, a ona: co juz mnie sprawdzasz, co tam znalazlas?
To jej mowie, ze takiego miasta w PL nie ma, a ona ze nie wiedziala jakie, to mowie, dlatego ja to teraz patrze.
Skonczylo sie ogromna awantura, zaczela mi wypominac wszystko, co niby mi pomagala, poprawiajac moje maile, co jej o to
nie prosilam. Niewazne to tez dlugi temat.
Wziela telefon i mowi, ze dzwoni do szefa, no ja pierd. chlop ma urlop!

Nie wiem jak do tego podejdziecie, musialabym pewnie wiecej przykladow podac.
Czuje sie po prostu gorsza, tylko dlatego, ze jestem Polka.
Podobno odeszla z ostatniej pracy, bo byla gemobbt-zastraszana w co nie wierze, pewnie kazdemu robila problemy ze swoja madroscia,
bo cicha myszka absolutnie nie jest.

Pozdrawiam.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez AdamJeden (2026-07-15 13:16:47)

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka

Jesteś w Niemczech, u niemieckiego pracodawcy, który na dodatek faworyzuje tą drugą. Nie masz żadnych atutów, więc "gęba w kubeł" i dostosuj się do sytuacji.
Jeśli się dostosujesz, to ta druga najprawdopodobniej się uspokoi i jako tako będziecie funkcjonowały razem.
Jeśli się nie dostosujesz jest ryzyko, że w końcu wylecisz.
Gdyby chodziła ci po głowie zemsta, to musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać na ewidentny błąd koleżanki, który będzie szefa kosztował konkretne pieniądze. Wtedy możesz uderzyć, bez skrupułów pozbyć się jej.
Z tego co napisałaś, to łatwo dajesz się wyprowadzać z równowagi. To musisz bezwzględnie zmienić. Szef rzadko kiedy toleruje emocje i kłótliwość u pracowników, to jest dla niego sytuacja niestabilna a dla firmy - słabość.

3

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
AdamJeden napisał/a:

Jesteś w Niemczech, u niemieckiego pracodawcy, który na dodatek faworyzuje tą drugą. Nie masz żadnych atutów, więc "gęba w kubeł" i dostosuj się do sytuacji.
Jeśli się dostosujesz, to ta druga najprawdopodobniej się uspokoi i jako tako będziecie funkcjonowały razem.
Jeśli się nie dostosujesz jest ryzyko, że w końcu wylecisz.
Gdyby chodziła ci po głowie zemsta, to musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać na ewidentny błąd koleżanki, który będzie szefa kosztował konkretne pieniądze. Wtedy możesz uderzyć, bez skrupułów pozbyć się jej.
Z tego co napisałaś, to łatwo dajesz się wyprowadzać z równowagi. To musisz bezwzględnie zmienić. Szef rzadko kiedy toleruje emocje i kłótliwość u pracowników, to jest dla niego sytuacja niestabilna a dla firmy - słabość.

dzieki za odpowiedz, to tylko jeden przyklad, jest ich wiecej, ale musialabym pisac w nieskonczonosc. To nie ja zaczelam i nie ja zaczynam, wystarczy, ze jej zwroce uwage, a przeciez sprawdzamy sie na wzajem, zeby bledow nie robic. Mnie tez naturalnie sie zdarza, to ona musi to glosno podkreslic, zeby szef uslyszal w pokoju obok. Ja sie tak naprawde bronie przed jej atakami.

Mnie po prostu irytyje to, ze on jest po jej stronie, nawet kiedy ona robi po swojemu, a uczono nas inaczej, np. zmienia ustawienia w komputerze, co tak naprawde nam nie udoskonala pracy, ja musze szukac niekiedy gdzie co jest, to szef powiedzial, ze powinnam byc elastyczna, no kur.a. Ona chyba do tego dazy zebym sie zwolnila.

Poprawiac ja musze niestety, zeby wysylka przkladowo nie poszla pod inny adres, zebysmy nie sprzedali innego towaru nizeli klient chce.
Juz sama zastanawiam sie nad zmiana pracy, trzyma mnie jedynie tutaj teraz to, ze mam tu swobode, np. pisze sobie teraz na forum big_smile

4 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-07-15 13:53:04)

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Gosiawie napisał/a:
AdamJeden napisał/a:

Jesteś w Niemczech, u niemieckiego pracodawcy, który na dodatek faworyzuje tą drugą. Nie masz żadnych atutów, więc "gęba w kubeł" i dostosuj się do sytuacji.
Jeśli się dostosujesz, to ta druga najprawdopodobniej się uspokoi i jako tako będziecie funkcjonowały razem.
Jeśli się nie dostosujesz jest ryzyko, że w końcu wylecisz.
Gdyby chodziła ci po głowie zemsta, to musisz uzbroić się w cierpliwość i czekać na ewidentny błąd koleżanki, który będzie szefa kosztował konkretne pieniądze. Wtedy możesz uderzyć, bez skrupułów pozbyć się jej.
Z tego co napisałaś, to łatwo dajesz się wyprowadzać z równowagi. To musisz bezwzględnie zmienić. Szef rzadko kiedy toleruje emocje i kłótliwość u pracowników, to jest dla niego sytuacja niestabilna a dla firmy - słabość.

dzieki za odpowiedz, to tylko jeden przyklad, jest ich wiecej, ale musialabym pisac w nieskonczonosc. To nie ja zaczelam i nie ja zaczynam, wystarczy, ze jej zwroce uwage, a przeciez sprawdzamy sie na wzajem, zeby bledow nie robic. Mnie tez naturalnie sie zdarza, to ona musi to glosno podkreslic, zeby szef uslyszal w pokoju obok. Ja sie tak naprawde bronie przed jej atakami.

Mnie po prostu irytyje to, ze on jest po jej stronie, nawet kiedy ona robi po swojemu, a uczono nas inaczej, np. zmienia ustawienia w komputerze, co tak naprawde nam nie udoskonala pracy, ja musze szukac niekiedy gdzie co jest, to szef powiedzial, ze powinnam byc elastyczna, no kur.a. Ona chyba do tego dazy zebym sie zwolnila.

Poprawiac ja musze niestety, zeby wysylka przkladowo nie poszla pod inny adres, zebysmy nie sprzedali innego towaru nizeli klient chce.
Juz sama zastanawiam sie nad zmiana pracy, trzyma mnie jedynie tutaj teraz to, ze mam tu swobode, np. pisze sobie teraz na forum big_smile

Jak masz możliwośc to zmien pracę moze bedziesz miec lepiej platna i atmosfera bedzie duzo lepsza ,a nie bedziesz pracowac z takimi cwokami

5

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka

W pierwszej kolejności pouczyłabym się niemieckiego, bo wg mnie to tak niechlujnie, gdy mieszka się i pracuje gdzieś za granicą, a nie zna się dobrze języka, zwłaszcza gdy praca tego wymaga. Choć nawet jeśli nie praca tego wymaga, to wiadomo że stosunki towarzyskie w pracy będą mocno ograniczone przez brak znajomości języka. Bo ile można nie rozumieć.

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Samba napisał/a:

W pierwszej kolejności pouczyłabym się niemieckiego, bo wg mnie to tak niechlujnie, gdy mieszka się i pracuje gdzieś za granicą, a nie zna się dobrze języka, zwłaszcza gdy praca tego wymaga. Choć nawet jeśli nie praca tego wymaga, to wiadomo że stosunki towarzyskie w pracy będą mocno ograniczone przez brak znajomości języka. Bo ile można nie rozumieć.

Tak właśnie nauka języka by musiała byc tez ważna

7

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Samba napisał/a:

W pierwszej kolejności pouczyłabym się niemieckiego, bo wg mnie to tak niechlujnie, gdy mieszka się i pracuje gdzieś za granicą, a nie zna się dobrze języka, zwłaszcza gdy praca tego wymaga. Choć nawet jeśli nie praca tego wymaga, to wiadomo że stosunki towarzyskie w pracy będą mocno ograniczone przez brak znajomości języka. Bo ile można nie rozumieć.

Ja znam dobrze, ale nie perfect i to jest chyba jej powodem, by mnie gnębić. Poza tym może jeszcze to, że wyglądam lepiej niż ona, no taka prawda.
Pracuję tam prawie 4 lata i normalnie rozmawiam też z klientami. Nie mam z tym problemu klienci też, sami do mnie dzwonią jak mają pytania.

Przed nią był inny pan, Niemiec i jakoś problemów nie było i też z szefami, bo główny szef jest z Belgii, jeszcze inny były właściciel firmy (dla mnie jest nadal szefem) poszedł na emeryturę dwa lata temu i potem sprzedał firmę belgom. Czasami nas odwiedza i chyba nadal ma jakieś udziały w firmie, tylko głośno się o tym nie mówi.

8

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka

Ogólnie chodzi o to, że nie tylko czepia się przez niemiecki, po prostu jak ma (chyba) zły humor, to przyczepia się so wszystkiego. Moim zdaniem nie lubi obcokrajowców. Nawet kiedyś mówiła, że nie chodzi do sklepów w tym mieście gdzie pracujemy, bo to jest na granicy z Holandią, bo tam dużo Holendrów.
Ja dużo przemilczam, bo nie chce się kłócić, ale ile można znosić jej humorki? Co innego gdyby ona pracowała przede mną do bym się dostosowała, a ona rządzi jak by była moją szefową.

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Gosiawie napisał/a:

Ogólnie chodzi o to, że nie tylko czepia się przez niemiecki, po prostu jak ma (chyba) zły humor, to przyczepia się so wszystkiego. Moim zdaniem nie lubi obcokrajowców. Nawet kiedyś mówiła, że nie chodzi do sklepów w tym mieście gdzie pracujemy, bo to jest na granicy z Holandią, bo tam dużo Holendrów.
Ja dużo przemilczam, bo nie chce się kłócić, ale ile można znosić jej humorki? Co innego gdyby ona pracowała przede mną do bym się dostosowała, a ona rządzi jak by była moją szefową.

Może ma okres i chodzi wkurzona albo menopauza .

10

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Gosiawie napisał/a:

Ogólnie chodzi o to, że nie tylko czepia się przez niemiecki, po prostu jak ma (chyba) zły humor, to przyczepia się so wszystkiego. Moim zdaniem nie lubi obcokrajowców. Nawet kiedyś mówiła, że nie chodzi do sklepów w tym mieście gdzie pracujemy, bo to jest na granicy z Holandią, bo tam dużo Holendrów.
Ja dużo przemilczam, bo nie chce się kłócić, ale ile można znosić jej humorki? Co innego gdyby ona pracowała przede mną do bym się dostosowała, a ona rządzi jak by była moją szefową.


Jeszcze zastanawiam się nad możliwości nagrywania na dyktafon takich sytuacji i potem zgłoszenia tego gdzieś wyżej, gdzie się zgłasza np. mobbing.
Myślisz jednak, ze to nie przez język? Niemiecki to potworny huragan gramatyczny, łatwo tam o pomyłki jeśli nie zna się go na tyle dobrze. Mimo wszystko uczyłabym się dalej języka.

11 Ostatnio edytowany przez Alice1 (2026-07-18 18:58:15)

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Samba napisał/a:

W pierwszej kolejności pouczyłabym się niemieckiego, bo wg mnie to tak niechlujnie, gdy mieszka się i pracuje gdzieś za granicą, a nie zna się dobrze języka, zwłaszcza gdy praca tego wymaga. Choć nawet jeśli nie praca tego wymaga, to wiadomo że stosunki towarzyskie w pracy będą mocno ograniczone przez brak znajomości języka. Bo ile można nie rozumieć.

Mi sie tez nie chce uczyc jak czegos nie rozumieja to niech sie po polsku naucza tyle czasu tu jestem i pracuje ze nie zasluguje na to by tumanom tlumaczyc cos kilka razy . Na miejscu Gosiawie to bym te niemre ignorowala a jak bedzie za bardzo szczekac to bym jej zacisnela szczeny odpowiednio .

12

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka

Moze liczy ze szef na Twoje miejsce posadzi jej masaja co ma wielkie jaja ? Bo one takich uwielbiaja

13

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Alice1 napisał/a:

Mi sie tez nie chce uczyc jak czegos nie rozumieja to niech sie po polsku naucza tyle czasu tu jestem i pracuje ze nie zasluguje na to by tumanom tlumaczyc cos kilka razy .


Dziadowsko.

14

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Samba napisał/a:
Alice1 napisał/a:

Mi sie tez nie chce uczyc jak czegos nie rozumieja to niech sie po polsku naucza tyle czasu tu jestem i pracuje ze nie zasluguje na to by tumanom tlumaczyc cos kilka razy .


Dziadowsko.

Znam takie osoby, które jeżdżą do pracy w Niemczech i też tak mówią, że nie będa się uczyć języka, bo to za trudne. Porozumiewaja się trochę na migi, trochę po niemiecku, ale już nie obejrzą niemieckiej telewizji i nie przeczytają niemieckiej gazety.

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Tamiraa napisał/a:
Samba napisał/a:
Alice1 napisał/a:

Mi sie tez nie chce uczyc jak czegos nie rozumieja to niech sie po polsku naucza tyle czasu tu jestem i pracuje ze nie zasluguje na to by tumanom tlumaczyc cos kilka razy .


Dziadowsko.

Znam takie osoby, które jeżdżą do pracy w Niemczech i też tak mówią, że nie będa się uczyć języka, bo to za trudne. Porozumiewaja się trochę na migi, trochę po niemiecku, ale już nie obejrzą niemieckiej telewizji i nie przeczytają niemieckiej gazety.

W Anglii jest to samo.  Mieszkaja po 10 lat a wszedzie tłumacza biora

16

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Tamiraa napisał/a:

Znam takie osoby, które jeżdżą do pracy w Niemczech i też tak mówią, że nie będa się uczyć języka, bo to za trudne. Porozumiewaja się trochę na migi, trochę po niemiecku, ale już nie obejrzą niemieckiej telewizji i nie przeczytają niemieckiej gazety.


Tan, jeśli jadą tylko na tymczas i praca jest tego niewymagająca, to ok, bez sensu jest się uczyć skoro planuje się powrót na stałe.
Ale jeśli ktoś chce spędzić tam pół albo większość życia to trochę przestaję rozumieć takie podejście.

17

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Samba napisał/a:
Alice1 napisał/a:

Mi sie tez nie chce uczyc jak czegos nie rozumieja to niech sie po polsku naucza tyle czasu tu jestem i pracuje ze nie zasluguje na to by tumanom tlumaczyc cos kilka razy .


Dziadowsko.

Tak , tak ja tez dziadostwa nie lubie

18

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:
Samba napisał/a:

Dziadowsko.

Znam takie osoby, które jeżdżą do pracy w Niemczech i też tak mówią, że nie będa się uczyć języka, bo to za trudne. Porozumiewaja się trochę na migi, trochę po niemiecku, ale już nie obejrzą niemieckiej telewizji i nie przeczytają niemieckiej gazety.

W Anglii jest to samo.  Mieszkaja po 10 lat a wszedzie tłumacza biora

Ja zawsze nosze telefon przy sobie

Odp: niemila kolezanka z pracy - Niemka
Alice1 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Tamiraa napisał/a:

Znam takie osoby, które jeżdżą do pracy w Niemczech i też tak mówią, że nie będa się uczyć języka, bo to za trudne. Porozumiewaja się trochę na migi, trochę po niemiecku, ale już nie obejrzą niemieckiej telewizji i nie przeczytają niemieckiej gazety.

W Anglii jest to samo.  Mieszkaja po 10 lat a wszedzie tłumacza biora

Ja zawsze nosze telefon przy sobie

Ja też

Posty [ 19 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » niemila kolezanka z pracy - Niemka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024