dzien dobry wszystkim,
wkurza mnie kolezanka z pracy.
Tak na szybko, ja pracuje tu prawie 4 lata no niektore rzeczy wiem lepiej, ona ponad rok.
Problem zaczal sie juz prawie na poczatku jej pracy, glownie chodzi o to, ze nie potrafie perfekcyjnie niemieckiego, mimo,
ze mieszkam tu dlugo, tym bardziej jak ona mnie stresuje, zapominam niektorych slow, nawet po polsku.
Zrobilismy zebranie z szefem w tej sprawie i szef jest po jej stronie, niestety, pracujemy tylko w 3 w biurze czyli ona, szef i ja.
Teraz szef jest na urlopie, jestesmy we dwie.
Opisze wam te dzisiejsza sytuacje, bo juz nie wytrzymalam.
Zaczelo sie milo, choc idac do pracy, to ide teraz niechetnie, bo nie wiem w jakim bedzie nastroju.
wiec tak, robila wysylke na Polskie, gdzie nie mamy litery ł, klient (Belgia) tej literki tez nie mial i wstawil zamiast tego
? odwrocone do gory nogami. Zawsze obojetnie co robimy czy zlecenie czy oferte, co kolwiek, sprawdzamy sie na wzajem
czy nie ma bledow, wiec patrze do Google jakie to miasto ma byc, a ona: co juz mnie sprawdzasz, co tam znalazlas?
To jej mowie, ze takiego miasta w PL nie ma, a ona ze nie wiedziala jakie, to mowie, dlatego ja to teraz patrze.
Skonczylo sie ogromna awantura, zaczela mi wypominac wszystko, co niby mi pomagala, poprawiajac moje maile, co jej o to
nie prosilam. Niewazne to tez dlugi temat.
Wziela telefon i mowi, ze dzwoni do szefa, no ja pierd. chlop ma urlop!
Nie wiem jak do tego podejdziecie, musialabym pewnie wiecej przykladow podac.
Czuje sie po prostu gorsza, tylko dlatego, ze jestem Polka.
Podobno odeszla z ostatniej pracy, bo byla gemobbt-zastraszana w co nie wierze, pewnie kazdemu robila problemy ze swoja madroscia,
bo cicha myszka absolutnie nie jest.
Pozdrawiam.