Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

Temat: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Jestem w trakcie rozwodu i sprawy o alimenty na syna. Ostatnio przyszła do mnie siostra mojego męża, tak po prostu pogadać. Zeszło na temat dziecka, pieniędzy i całej tej sytuacji. Na początku rozmowa była w miarę normalna, nawet myślałam że chce dobrze.

W pewnym momencie sama z siebie zaczęła mi dawać „rady”, które mnie szczerze mówiąc zszokowały. Powiedziała, że przy alimentach powinnam zawyżyć koszty na dziecko, bo wtedy sąd da wyższe alimenty i nikt tego nie sprawdza. Zaczęła podawać konkretne przykłady, typu że mogę zapisać dziecko na basen, angielski albo karate, wziąć potwierdzenie i uwzględnić to w kosztach, a po rozprawie po prostu je wypisać. Albo że wystarczy raz kupić droższe buty czy kurtke, wziąć na to fakturę, bo przecież nikt nie podważy że dziecko potrzebuje, a potem już kupować normalnie, w zwykłych cenach. Mówiła to wszystko takim tonem, jakby to było zupełnie normalne.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to uderzyło. Mam wrażenie, że bardziej chodziło jej o złośliwość wobec własnego brata niż o realną pomoc czy dobro dziecka. Dla mnie to brzmi jak kombinowanie i bardzo mi się to nie podoba. Nie chce oszukiwać ani ryzykować problemów w sądzie. Z drugiej strony boję się, że jak rozpisze koszty tylko bardzo ostrożnie, „tak jak mam na papierze”, to alimenty wyjdą za niskie i większość i tak zostanie na mojej głowie.

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
aksamitka35 napisał/a:

Jestem w trakcie rozwodu i sprawy o alimenty na syna. Ostatnio przyszła do mnie siostra mojego męża, tak po prostu pogadać. Zeszło na temat dziecka, pieniędzy i całej tej sytuacji. Na początku rozmowa była w miarę normalna, nawet myślałam że chce dobrze.

W pewnym momencie sama z siebie zaczęła mi dawać „rady”, które mnie szczerze mówiąc zszokowały. Powiedziała, że przy alimentach powinnam zawyżyć koszty na dziecko, bo wtedy sąd da wyższe alimenty i nikt tego nie sprawdza. Zaczęła podawać konkretne przykłady, typu że mogę zapisać dziecko na basen, angielski albo karate, wziąć potwierdzenie i uwzględnić to w kosztach, a po rozprawie po prostu je wypisać. Albo że wystarczy raz kupić droższe buty czy kurtke, wziąć na to fakturę, bo przecież nikt nie podważy że dziecko potrzebuje, a potem już kupować normalnie, w zwykłych cenach. Mówiła to wszystko takim tonem, jakby to było zupełnie normalne.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to uderzyło. Mam wrażenie, że bardziej chodziło jej o złośliwość wobec własnego brata niż o realną pomoc czy dobro dziecka. Dla mnie to brzmi jak kombinowanie i bardzo mi się to nie podoba. Nie chce oszukiwać ani ryzykować problemów w sądzie. Z drugiej strony boję się, że jak rozpisze koszty tylko bardzo ostrożnie, „tak jak mam na papierze”, to alimenty wyjdą za niskie i większość i tak zostanie na mojej głowie.

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Długo pisać i wyjaśniać bo to zależy od wielu czynników np. wiek dziecka. choroby (jeżeli są) zależy ile oboje rodzice zarabiają, a jakie są możliwości zarobkowe ojca, bo dziecko ma żyć na podobnym poziomie co rodzice itp itd dalej i dalej.

Najlepiej wpisz w google  "kalkulator alimentacyjny na dziecko" wyskoczy co trzeba , lektura do opanowania, zdziwisz się jakie wyjdą koszta utrzymania naszych dzieci, bez zawyżania kosztów i bez nacisków siostry męża.

Uważaj bo zlecą się TROLLE i każdy od siebie będzie wymondżał się, a żaden troll nie ma dzieci.

3

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Zawyżanie nic nie da jeśli sąd uzna, że możliwości zarobkowe ojca nie są zbyt wysokie.
Znam przypadek gdzie matka wykazała faktyczne koszty utrzymania i rehabilitacji, sprzętu ortopedycznego dla  dziecka bez zawyżania czegokolwiek, a sąd przyznał jej nawet nie połowę tego czego oczekiwała. Bo ojciec dziecka nie jest w stanie tyle zapłacić mając marne wykształcenie, marną pensję, umiarkowany stopień niepełnosprawności, dziecko z nową żoną i prawie 50 lat.

4 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-02-03 14:46:31)

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Wszystko zależy od tego ile ex mąż zarabia

5

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Kochane trolle skoro siostra męża namawia do zawyżenia kosztów utrzymania dziecka. więc logika wskazuje że Ów tata dziecka zarobki ma wystarczająco duże że jest z czego pociągnąć, ale przy tym matka powinna mieć wystarczająco podobne zarobki żeby można wysokie alimenty płacić 50/50, bo matka  nie może utrzymywać siebie z dziecka alimentów.

Oboje wysokie zarobki = wysokie alimenty na dziecko płacą 50/50.

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
0meqaO24 napisał/a:

Kochane trolle skoro siostra męża namawia do zawyżenia kosztów utrzymania dziecka. więc logika wskazuje że Ów tata dziecka zarobki ma wystarczająco duże że jest z czego pociągnąć, ale przy tym matka powinna mieć wystarczająco podobne zarobki żeby można wysokie alimenty płacić 50/50, bo matka  nie może utrzymywać siebie z dziecka alimentów.

Oboje wysokie zarobki = wysokie alimenty na dziecko płacą 50/50.

To jest nieprawda.  Matka dziecka moze nawet nie pracowac tylko np 800 plus brac ,a i tak miec wysokie alimenty na dziecko jezeli mąż dobrze zarabia

7

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Jak matka nie pracuje to niech
albo 1/ weźmie się za robotę.
albo 2/ stara się o alimenty dla siebie.

8 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2026-02-03 16:00:22)

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
0meqaO24 napisał/a:

Jak matka nie pracuje to niech
albo 1/ weźmie się za robotę.
albo 2/ stara się o alimenty dla siebie.

Nie musi dla siebie,, ale jak mieszka w Polsce to pewnie miestety tak ... ja nie mam kasy od ex,ale zyje z zasilkow i to mam całkiem wysokie,dlatego nie idę do pracy raz,ze nie chce,a po główne, ze nie moge ze względu na stan zdrowia

9 Ostatnio edytowany przez 0meqaO24 (2026-02-03 16:17:17)

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
Julia life in UK napisał/a:
0meqaO24 napisał/a:

Jak matka nie pracuje to niech
albo 1/ weźmie się za robotę.
albo 2/ stara się o alimenty dla siebie.

Nie musi dla siebie,, ale jak mieszka w Polsce to pewnie miestety tak ... ja nie mam kasy od ex,ale zyje z zasilkow i to mam całkiem wysokie,dlatego nie idę do pracy raz,ze nie chce,a po główne, ze nie moge ze względu na stan zdrowia

Wątek napisany jest z Polski i przepisy obowiązuję polskie.

Tak tak wszyscy od kilku lat wiedzą że jesteś na zasiłku niepracujący PASOŻYT
i z google wypisujesz wszystkie choroby jakie mogą występować w całej ludzkości.

Być może że klikasz ze szpitala w CHOROSZCZY(na podlasiu)

Twoja Anglia to takie urojenie w chorobie - schizofrenia to nie łatwa choroba , nawet potrafi zmienić płeć - masz takie wizje - dziecko też jest wizją

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
0meqaO24 napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
0meqaO24 napisał/a:

Jak matka nie pracuje to niech
albo 1/ weźmie się za robotę.
albo 2/ stara się o alimenty dla siebie.

Nie musi dla siebie,, ale jak mieszka w Polsce to pewnie miestety tak ... ja nie mam kasy od ex,ale zyje z zasilkow i to mam całkiem wysokie,dlatego nie idę do pracy raz,ze nie chce,a po główne, ze nie moge ze względu na stan zdrowia

Wątek napisany jest z Polski i przepisy obowiązuję polskie.

Tak tak wszyscy od kilku lat wiedzą że jesteś na zasiłku niepracujący PASOŻYT
i z google wypisujesz wszystkie choroby jakie mogą występować w całej ludzkości.

Być może że klikasz ze szpitala w CHOROSZCZY(na podlasiu)

Twoja Anglia to takie urojenie w chorobie - schizofrenia to nie łatwa choroba , nawet potrafi zmienić płeć - masz takie wizje - dziecko też jest wizją

Nie mam schizofrenii, a Ty w koncu idz wez lekarstwa, bo widze,ze dawka pominieta  big_smile

11

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
aksamitka35 napisał/a:

J

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Nie wiem czy sąd sprawdza "takie rzeczy", ale na pewno warto uczciwie podejść do tematu i nie próbować się mścić na byłym mężu, do tego słuchając rad kogoś, kto jeśli nie chce dobrze dla własnego brata, to pewnie dla ciebie tym bardziej. Uważaj na takie osoby i raczej nie pozwalaj manipulować sobą.
Nie piszesz o powodach rozwodu, ale jeśli po waszym rozstaniu będziecie umieli się jakoś dogadać co do dziecka, to pewnie mąż nie raz i nie dwa zapłaci za coś dodatkowo oprócz alimentów, jeśli go na to stać.
Oszukiwanie i próba wykorzystania sytuacji na swoją korzyść często ma krótkie nogi i przynosi więcej szkód niż pożytku. Twoja sytuacja wymaga rozwagi i staraj się ją zachować.

12

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
aksamitka35 napisał/a:

Jestem w trakcie rozwodu i sprawy o alimenty na syna. Ostatnio przyszła do mnie siostra mojego męża, tak po prostu pogadać. Zeszło na temat dziecka, pieniędzy i całej tej sytuacji. Na początku rozmowa była w miarę normalna, nawet myślałam że chce dobrze.

W pewnym momencie sama z siebie zaczęła mi dawać „rady”, które mnie szczerze mówiąc zszokowały. Powiedziała, że przy alimentach powinnam zawyżyć koszty na dziecko, bo wtedy sąd da wyższe alimenty i nikt tego nie sprawdza. Zaczęła podawać konkretne przykłady, typu że mogę zapisać dziecko na basen, angielski albo karate, wziąć potwierdzenie i uwzględnić to w kosztach, a po rozprawie po prostu je wypisać. Albo że wystarczy raz kupić droższe buty czy kurtke, wziąć na to fakturę, bo przecież nikt nie podważy że dziecko potrzebuje, a potem już kupować normalnie, w zwykłych cenach. Mówiła to wszystko takim tonem, jakby to było zupełnie normalne.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to uderzyło. Mam wrażenie, że bardziej chodziło jej o złośliwość wobec własnego brata niż o realną pomoc czy dobro dziecka. Dla mnie to brzmi jak kombinowanie i bardzo mi się to nie podoba. Nie chce oszukiwać ani ryzykować problemów w sądzie. Z drugiej strony boję się, że jak rozpisze koszty tylko bardzo ostrożnie, „tak jak mam na papierze”, to alimenty wyjdą za niskie i większość i tak zostanie na mojej głowie.

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Mogłaś skrócić tekst do jednego pytania
Jak skutecznie oszukać sąd na swoją korzyść ?

Odpowiadam: da się.
Jednak nie warto. Spieprzysz sobie stosunki z ojcem waszego dziecka, na którym odbije się to najbardziej. Dogadaj się z nim.
Jeśli to niemożliwe, to przedstaw koszty utrzymania dziecka rzetelnie. Zyskasz szacunek do samej siebie, kiedyś doceni to ojciec dziecka, twoje dziecko natomiast będzie miało troszkę mniej stresu.
Zresztą i tak co parę lat będziesz sądownie bądź w kontaktach z ojcem uzgadniać nowe kwoty alimentów, bo wydatki na dziecko się zmieniają.

13

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
aksamitka35 napisał/a:

Jestem w trakcie rozwodu i sprawy o alimenty na syna. Ostatnio przyszła do mnie siostra mojego męża, tak po prostu pogadać. Zeszło na temat dziecka, pieniędzy i całej tej sytuacji. Na początku rozmowa była w miarę normalna, nawet myślałam że chce dobrze.

W pewnym momencie sama z siebie zaczęła mi dawać „rady”, które mnie szczerze mówiąc zszokowały. Powiedziała, że przy alimentach powinnam zawyżyć koszty na dziecko, bo wtedy sąd da wyższe alimenty i nikt tego nie sprawdza. Zaczęła podawać konkretne przykłady, typu że mogę zapisać dziecko na basen, angielski albo karate, wziąć potwierdzenie i uwzględnić to w kosztach, a po rozprawie po prostu je wypisać. Albo że wystarczy raz kupić droższe buty czy kurtke, wziąć na to fakturę, bo przecież nikt nie podważy że dziecko potrzebuje, a potem już kupować normalnie, w zwykłych cenach. Mówiła to wszystko takim tonem, jakby to było zupełnie normalne.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to uderzyło. Mam wrażenie, że bardziej chodziło jej o złośliwość wobec własnego brata niż o realną pomoc czy dobro dziecka. Dla mnie to brzmi jak kombinowanie i bardzo mi się to nie podoba. Nie chce oszukiwać ani ryzykować problemów w sądzie. Z drugiej strony boję się, że jak rozpisze koszty tylko bardzo ostrożnie, „tak jak mam na papierze”, to alimenty wyjdą za niskie i większość i tak zostanie na mojej głowie.

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, ile twój mąż zarabia. Bo jeśli najniższą krajową, to nie spodziewałabym się wysokich alimentów. Tu nawet nie chodzi o dodatkowe lekcje, a po prostu o jego sytuację finansową, która np. nie pozwalałaby na to, by oddawał 1/3 wypłaty. Też nie wiadomo właśnie w jakiej sytuacji on się znajduje. Czy ma mieszkanie, ile za nie płaci, czy jest na coś przewlekle chory, przez co bierze leki, trudno tak naprawdę ocenić. Sądy realnie do tego podchodzą, a zresztą masz prawnika i to z nim powinnaś się rozmówić, by on pomógł Ci wynegocjować jak najlepszą kwotę alimentów. Nikt inny tak naprawdę Ci lepiej nie doradzi, bo on zna najlepiej Twoją sytuację, i również może dowiedzieć się o sytuacji drugiej strony.

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
Melanie93 napisał/a:
aksamitka35 napisał/a:

Jestem w trakcie rozwodu i sprawy o alimenty na syna. Ostatnio przyszła do mnie siostra mojego męża, tak po prostu pogadać. Zeszło na temat dziecka, pieniędzy i całej tej sytuacji. Na początku rozmowa była w miarę normalna, nawet myślałam że chce dobrze.

W pewnym momencie sama z siebie zaczęła mi dawać „rady”, które mnie szczerze mówiąc zszokowały. Powiedziała, że przy alimentach powinnam zawyżyć koszty na dziecko, bo wtedy sąd da wyższe alimenty i nikt tego nie sprawdza. Zaczęła podawać konkretne przykłady, typu że mogę zapisać dziecko na basen, angielski albo karate, wziąć potwierdzenie i uwzględnić to w kosztach, a po rozprawie po prostu je wypisać. Albo że wystarczy raz kupić droższe buty czy kurtke, wziąć na to fakturę, bo przecież nikt nie podważy że dziecko potrzebuje, a potem już kupować normalnie, w zwykłych cenach. Mówiła to wszystko takim tonem, jakby to było zupełnie normalne.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to uderzyło. Mam wrażenie, że bardziej chodziło jej o złośliwość wobec własnego brata niż o realną pomoc czy dobro dziecka. Dla mnie to brzmi jak kombinowanie i bardzo mi się to nie podoba. Nie chce oszukiwać ani ryzykować problemów w sądzie. Z drugiej strony boję się, że jak rozpisze koszty tylko bardzo ostrożnie, „tak jak mam na papierze”, to alimenty wyjdą za niskie i większość i tak zostanie na mojej głowie.

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Wszystko tak naprawdę zależy od tego, ile twój mąż zarabia. Bo jeśli najniższą krajową, to nie spodziewałabym się wysokich alimentów. Tu nawet nie chodzi o dodatkowe lekcje, a po prostu o jego sytuację finansową, która np. nie pozwalałaby na to, by oddawał 1/3 wypłaty. Też nie wiadomo właśnie w jakiej sytuacji on się znajduje. Czy ma mieszkanie, ile za nie płaci, czy jest na coś przewlekle chory, przez co bierze leki, trudno tak naprawdę ocenić. Sądy realnie do tego podchodzą, a zresztą masz prawnika i to z nim powinnaś się rozmówić, by on pomógł Ci wynegocjować jak najlepszą kwotę alimentów. Nikt inny tak naprawdę Ci lepiej nie doradzi, bo on zna najlepiej Twoją sytuację, i również może dowiedzieć się o sytuacji drugiej strony.

Tak wszystko od zarobków męża zależy

15 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-02-03 20:05:21)

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Rozmawiałaś z mężem na temat alimentów na dziecko i ich wysokości? Raczej to od niego powinnaś zacząć cały ten temat. Robienie sobie wzajemnie "pod górkę" nie ma sensu, bowiem tylko Wasz syn najbardziej ucierpi na tym. Jeśli masz pełnomocnika to porozmawiaj także i z nim. To jest o tyle ważne, gdyż to on ustala linię obrony, oczywiście w porozumieniu z Tobą, ale i tak, koniec końców, to on jest głównym jej architektem.

16

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
Melanie93 napisał/a:

...
Wszystko tak naprawdę zależy od tego, ile twój mąż zarabia. Bo jeśli najniższą krajową, to nie spodziewałabym się wysokich alimentów. Tu nawet nie chodzi o dodatkowe lekcje, a po prostu o jego sytuację finansową, która np. nie pozwalałaby na to, by oddawał 1/3 wypłaty. Też nie wiadomo właśnie w jakiej sytuacji on się znajduje. Czy ma mieszkanie, ile za nie płaci, czy jest na coś przewlekle chory, przez co bierze leki, trudno tak naprawdę ocenić. Sądy realnie do tego podchodzą, a zresztą masz prawnika i to z nim powinnaś się rozmówić, by on pomógł Ci wynegocjować jak najlepszą kwotę alimentów. Nikt inny tak naprawdę Ci lepiej nie doradzi, bo on zna najlepiej Twoją sytuację, i również może dowiedzieć się o sytuacji drugiej strony.

Typowa zachłanna i chciwa baba big_smile
Na szczęście w większości wypadków sądy stosują rozsądne podejście w kwestii alimentów, choć wyjątki bywają.

17

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Sąd na rozprawie nic nie sprawdza, jeśli mąż się nie sprzeciwi i nie przedstawi innych dowodów, to przyznane zostaną alimenty jak we wniosku

18 Ostatnio edytowany przez Melanie93 (2026-02-03 21:50:26)

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
AdamJeden napisał/a:
Melanie93 napisał/a:

...
Wszystko tak naprawdę zależy od tego, ile twój mąż zarabia. Bo jeśli najniższą krajową, to nie spodziewałabym się wysokich alimentów. Tu nawet nie chodzi o dodatkowe lekcje, a po prostu o jego sytuację finansową, która np. nie pozwalałaby na to, by oddawał 1/3 wypłaty. Też nie wiadomo właśnie w jakiej sytuacji on się znajduje. Czy ma mieszkanie, ile za nie płaci, czy jest na coś przewlekle chory, przez co bierze leki, trudno tak naprawdę ocenić. Sądy realnie do tego podchodzą, a zresztą masz prawnika i to z nim powinnaś się rozmówić, by on pomógł Ci wynegocjować jak najlepszą kwotę alimentów. Nikt inny tak naprawdę Ci lepiej nie doradzi, bo on zna najlepiej Twoją sytuację, i również może dowiedzieć się o sytuacji drugiej strony.

Typowa zachłanna i chciwa baba big_smile
Na szczęście w większości wypadków sądy stosują rozsądne podejście w kwestii alimentów, choć wyjątki bywają.

Zachłanna i chciwa? Haha, aleś mi i mojemu partnerowi humor teraz zrobił^^ Komentarz: Niezła komedia ^^
Niby gdzie i skąd to wywnioskowałeś, bo na pewno nie z mojego komentarza.
Zważając, że dziecko ma zostać z nią, to Twoim zdaniem jak sąd wskaże wysokość alimentów? Musi zaznajomić się z finansami obu stron, i tym ile powinno się jej należeć. Ostatecznie ile dostanie zadecyduje sąd, lub dogada się z partnerem. Ale widać, niektórzy nawet czarno na białym rozumują jak chcą ^^

19

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
Alessandro napisał/a:

Rozmawiałaś z mężem na temat alimentów na dziecko i ich wysokości? Raczej to od niego powinnaś zacząć cały ten temat. Robienie sobie wzajemnie "pod górkę" nie ma sensu, bowiem tylko Wasz syn najbardziej ucierpi na tym.

Bardzo trafna uwaga, bo a nuż okaże się, że oboje będą w stanie porozumieć się z satysfakcją dla obojga i zapewniając dziecku odpowiednie warunki, a wtedy cała ta dyskusja stanei się właściwie zbędna.

20

Odp: Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka
aksamitka35 napisał/a:

Jestem w trakcie rozwodu i sprawy o alimenty na syna. Ostatnio przyszła do mnie siostra mojego męża, tak po prostu pogadać. Zeszło na temat dziecka, pieniędzy i całej tej sytuacji. Na początku rozmowa była w miarę normalna, nawet myślałam że chce dobrze.

W pewnym momencie sama z siebie zaczęła mi dawać „rady”, które mnie szczerze mówiąc zszokowały. Powiedziała, że przy alimentach powinnam zawyżyć koszty na dziecko, bo wtedy sąd da wyższe alimenty i nikt tego nie sprawdza. Zaczęła podawać konkretne przykłady, typu że mogę zapisać dziecko na basen, angielski albo karate, wziąć potwierdzenie i uwzględnić to w kosztach, a po rozprawie po prostu je wypisać. Albo że wystarczy raz kupić droższe buty czy kurtke, wziąć na to fakturę, bo przecież nikt nie podważy że dziecko potrzebuje, a potem już kupować normalnie, w zwykłych cenach. Mówiła to wszystko takim tonem, jakby to było zupełnie normalne.

Szczerze mówiąc bardzo mnie to uderzyło. Mam wrażenie, że bardziej chodziło jej o złośliwość wobec własnego brata niż o realną pomoc czy dobro dziecka. Dla mnie to brzmi jak kombinowanie i bardzo mi się to nie podoba. Nie chce oszukiwać ani ryzykować problemów w sądzie. Z drugiej strony boję się, że jak rozpisze koszty tylko bardzo ostrożnie, „tak jak mam na papierze”, to alimenty wyjdą za niskie i większość i tak zostanie na mojej głowie.

Chciałabym zapytać jak to wygląda w praktyce. Czy sąd faktycznie sprawdza takie rzeczy i koszty? Jak rozpisać wydatki na dziecko uczciwie, ale też nie na własną niekorzyść? I jeszcze jedno, tak z ciekawości — czy któraś z Was w podobnych sprawach zawyżała koszty i czy to przeszło przez sąd, czy były z tego jakieś problemy?

Trzeba sądowi podać i dobrze udokumentować wszystkie wydatki na syna. Moim zdaniem nie musisz kombinować, bo te wydatki w miarę upływu lat się zwiększą, więc znów będzie potrzebna zmiana wysokości alimentów.
Nic nie piszesz o możliwościach finansowych ex, to też jest ważne.
Z basenu, angielskiego czy karate nie musisz wypisywać syna, jeśli się zdecydujesz. Dziecko od czasu do czasu może mieć droższe buty czy kurtkę. Ja bym na synu nie oszczędzała.
O dogadywaniu się z ex nie napiszę, bo momentalnie to, co nie jest na piśmie, może ulec zmianie. Gdybyś była pewna, że były dobrowolnie będzie płacił, nie zakładałabyś przecież sprawy w sądzie.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Siostra męża kazała mi zawyżać koszty utrzymania dziecka

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024