Rozstanie z jego inicjatywy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z jego inicjatywy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Rozstanie z jego inicjatywy

Jestem po 7 letniej relacji. Rozstanie nastąpiło z jego inicjatywy. Byłam osobą, która go nie wpierała w ciężkim momencie jego życia, byłam osobą, która obniżała jego wartościowość. Dotarło to do mnie podczas rozstania gdy mi to wszystko powiedział. Zapisałam się przed zakończeniem związku na terapię do psychologa, chodzę ale mimo to postanowił zakończyć relacje. Bardzo mi ciężko to przeżyć, jestem na lekach, nie umiem żyć. Nie mamy ze sobą kontaktu, po zakończeniu związku ja pisałam, dzwoniłam, prosiłam z jego strony słyszałam tylko te same słowa, że to koniec. Od tygodnia nie pisze i nie dzwonię do niego. Jest mi cholernie ciężko, bardzo bym chciała by wrócił, chciałabym się zmienić i do tego dążę. Czy są jeszcze szanse żeby on do mnie wrócił? Jak sobie z tym poradzić?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-01-24 16:53:32)

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Anderso napisał/a:

Jestem po 7 letniej relacji. Rozstanie nastąpiło z jego inicjatywy. Byłam osobą, która go nie wpierała w ciężkim momencie jego życia, byłam osobą, która obniżała jego wartościowość. Dotarło to do mnie podczas rozstania gdy mi to wszystko powiedział. Zapisałam się przed zakończeniem związku na terapię do psychologa, chodzę ale mimo to postanowił zakończyć relacje. Bardzo mi ciężko to przeżyć, jestem na lekach, nie umiem żyć. Nie mamy ze sobą kontaktu, po zakończeniu związku ja pisałam, dzwoniłam, prosiłam z jego strony słyszałam tylko te same słowa, że to koniec. Od tygodnia nie pisze i nie dzwonię do niego. Jest mi cholernie ciężko, bardzo bym chciała by wrócił, chciałabym się zmienić i do tego dążę. Czy są jeszcze szanse żeby on do mnie wrócił? Jak sobie z tym poradzić?

Nie ma szans. Uczymy się na  błędach jak wyciągniesz wnioski to gdzies dalej w życiu nie powtórzysz bledow.

Jak ktos chce odejść to nie zostaje nic tylko to zaakceptować. Cos sie przepaliło

3

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy

Też nie widzę żadnych opcji na jakikolwiek powrót. Facet wyrwał się z toksycznej dla niego relacji i nie widzi w swoim życiu miejsca dla ciebie. Uszanuj jego decyzję i wyjdź na prostą, aby nie rozwalić sobie kolejnego związku.

4 Ostatnio edytowany przez paslawek (2026-01-24 17:52:51)

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Jack Sparrow napisał/a:

Też nie widzę żadnych opcji na jakikolwiek powrót. Facet wyrwał się z toksycznej dla niego relacji i nie widzi w swoim życiu miejsca dla ciebie. Uszanuj jego decyzję i wyjdź na prostą, aby nie rozwalić sobie kolejnego związku.

Autorko wróć i walcz  , nie słuchaj tego kurdupla z tupecikiem
on ma same kompleksy i jest zgorzkniałym farmazonem , lubi jak ludzie są nieszczęśliwi

5 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2026-01-24 18:42:03)

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy

Grafoman widzę dupkę sobie odparzył xD

6

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Anderso napisał/a:

Jestem po 7 letniej relacji. Rozstanie nastąpiło z jego inicjatywy. Byłam osobą, która go nie wpierała w ciężkim momencie jego życia, byłam osobą, która obniżała jego wartościowość. Dotarło to do mnie podczas rozstania gdy mi to wszystko powiedział. Zapisałam się przed zakończeniem związku na terapię do psychologa, chodzę ale mimo to postanowił zakończyć relacje. Bardzo mi ciężko to przeżyć, jestem na lekach, nie umiem żyć. Nie mamy ze sobą kontaktu, po zakończeniu związku ja pisałam, dzwoniłam, prosiłam z jego strony słyszałam tylko te same słowa, że to koniec. Od tygodnia nie pisze i nie dzwonię do niego. Jest mi cholernie ciężko, bardzo bym chciała by wrócił, chciałabym się zmienić i do tego dążę. Czy są jeszcze szanse żeby on do mnie wrócił? Jak sobie z tym poradzić?

Facet oczywiście dobrze zrobił i nie wiem czy wierzyć w Twoją cudowną przemianę. Ale istnieje ponoć "zasada 90 dni". 3 miesiące całkowicie bez kontaktu - to odpowiedni czas by zeszły złe emocje i żale.
Możesz odezwać się do niego po takim czasie nawiązując do jakiejś Waszej rzeczy. Typu "Dziś w galerii widziałam dokładnie tego samego mopa, którego kiedyś złamałeś podczas zabawy i pomyślałam o Tobie. Co u Ciebie?". I żadnego jojczenia, błagania, żadnego "nie umiem żyć". Masz być pozytywna, szczęśliwa, "uleczona". Od razu wyczujesz czy on reflektuje na odnowienie związku. Jeśli nie lub nic nie odpisze - masz odpowiedź. Wtedy go już nie nękaj.

A w międzyczasie - masz naprawdę nad sobą pracować. Nie z żalu za utraconym związkiem, ale by być lepszym człowiekiem.

7

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Jack Sparrow napisał/a:

Grafoman widzę dupkę sobie odparzył xD

ty dupa ci się tli big_smile

8

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
madoja napisał/a:
Anderso napisał/a:

Jestem po 7 letniej relacji. Rozstanie nastąpiło z jego inicjatywy. Byłam osobą, która go nie wpierała w ciężkim momencie jego życia, byłam osobą, która obniżała jego wartościowość. Dotarło to do mnie podczas rozstania gdy mi to wszystko powiedział. Zapisałam się przed zakończeniem związku na terapię do psychologa, chodzę ale mimo to postanowił zakończyć relacje. Bardzo mi ciężko to przeżyć, jestem na lekach, nie umiem żyć. Nie mamy ze sobą kontaktu, po zakończeniu związku ja pisałam, dzwoniłam, prosiłam z jego strony słyszałam tylko te same słowa, że to koniec. Od tygodnia nie pisze i nie dzwonię do niego. Jest mi cholernie ciężko, bardzo bym chciała by wrócił, chciałabym się zmienić i do tego dążę. Czy są jeszcze szanse żeby on do mnie wrócił? Jak sobie z tym poradzić?

Facet oczywiście dobrze zrobił i nie wiem czy wierzyć w Twoją cudowną przemianę. Ale istnieje ponoć "zasada 90 dni". 3 miesiące całkowicie bez kontaktu - to odpowiedni czas by zeszły złe emocje i żale.
Możesz odezwać się do niego po takim czasie nawiązując do jakiejś Waszej rzeczy. Typu "Dziś w galerii widziałam dokładnie tego samego mopa, którego kiedyś złamałeś podczas zabawy i pomyślałam o Tobie. Co u Ciebie?". I żadnego jojczenia, błagania, żadnego "nie umiem żyć". Masz być pozytywna, szczęśliwa, "uleczona". Od razu wyczujesz czy on reflektuje na odnowienie związku. Jeśli nie lub nic nie odpisze - masz odpowiedź. Wtedy go już nie nękaj.

A w międzyczasie - masz naprawdę nad sobą pracować. Nie z żalu za utraconym związkiem, ale by być lepszym człowiekiem.

Rozsądnie

9

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Bert44 napisał/a:

Rozsądnie

Tak to można jak się po prostu kłóciło, nie potrafiło pójść na kompromis. Ale przy braku wsparcia "w ciężkim momencie życia" i umniejszaniu wartości to jednak lepiej żeby trzymała się od niego z daleka. W 3 miesiące żadna terapia cię nie wyciągnie z takiego postępowania wobec najbliższych. Za to jak za pstryknięciem wskoczy na te same schematy.

10 Ostatnio edytowany przez Alessandro (2026-01-24 20:32:51)

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy

Ważne, aby z tej lekcji Autorka wyciągnęła właściwe wnioski. Jeśli tego dokona to wyjdzie Jej to tylko na zdrowie.

11 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2026-01-24 20:34:04)

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Jack Sparrow napisał/a:
Bert44 napisał/a:

Rozsądnie

Tak to można jak się po prostu kłóciło, nie potrafiło pójść na kompromis. Ale przy braku wsparcia "w ciężkim momencie życia" i umniejszaniu wartości to jednak lepiej żeby trzymała się od niego z daleka. W 3 miesiące żadna terapia cię nie wyciągnie z takiego postępowania wobec najbliższych. Za to jak za pstryknięciem wskoczy na te same schematy.

Z jednej strony tak.

A odpowiadając ze nic z tego nie będzie miałem na mysli sytuację kiedy facet walczy o zwiazek, szarpie sie i w końcu podejmuje decyzje - odchodzę. I nagle czuje ulgę i czuje w jakim bagnie latami byl. W tym momencie  nie przekona go do powrotu.

Ale jeżeli kłopoty wynikały z jakiegos tam jej podejscia i ona to zrozumiała i pracuje nad tym to kto wie. Moze gdyby znow spróbowali udałoby sie. Nie wiadomo.

12

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy

Sytuacja u nas wygladała tak, że ja przez ciężką sytuację w domu często tłumiłam swoje emocje po burzliwej rozmowie z rodzicami i w ten sposób automatycznie odreagowywałam to na nim. Niedawno on miał ciężką sytuację w domu i ja najzwyczajniej w świecie nie wiedziałam jak się zachować, wychodziły kłótnie i zdecydował się na rozstanie.

13

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Anderso napisał/a:

Sytuacja u nas wygladała tak, że ja przez ciężką sytuację w domu często tłumiłam swoje emocje po burzliwej rozmowie z rodzicami i w ten sposób automatycznie odreagowywałam to na nim. Niedawno on miał ciężką sytuację w domu i ja najzwyczajniej w świecie nie wiedziałam jak się zachować, wychodziły kłótnie i zdecydował się na rozstanie.

nie każdy lubi przebywać z toksykiem

Odp: Rozstanie z jego inicjatywy
Farmer napisał/a:
Anderso napisał/a:

Sytuacja u nas wygladała tak, że ja przez ciężką sytuację w domu często tłumiłam swoje emocje po burzliwej rozmowie z rodzicami i w ten sposób automatycznie odreagowywałam to na nim. Niedawno on miał ciężką sytuację w domu i ja najzwyczajniej w świecie nie wiedziałam jak się zachować, wychodziły kłótnie i zdecydował się na rozstanie.

nie każdy lubi przebywać z toksykiem

Nikt nie lubi

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozstanie z jego inicjatywy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024