ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza

Piszę ten temat, bo widzę, że niektórzy zaczynają się zastanawiać, co się dzieje z moim biznesem biżuteryjnym i dlaczego ostatnio zamilkłam w tym temacie.

Więc piszę wprost: zawieszam go na jakiś czas. Nie zamykam, nie palę mostów, nie wyrzucam narzędzi do kosza. Po prostu robię pauzę.

Doszłam do wniosku, że do prowadzenia czegokolwiek — nawet małego biznesu — potrzeba energii. Nie tylko pieniędzy, nie tylko pomysłów, ale właśnie energii psychicznej. A tej u mnie ostatnio zwyczajnie brakuje.

Przez ostatni rok było za dużo wszystkiego: emocji, decyzji, strat, kosztów, planów, rozczarowań i nadziei wymieszanych w jednym garnku. Prawo jazdy pochłonęło masę kasy, biżuteria też wymagała inwestycji, a zwrotów jeszcze realnie nie ma, bo to dopiero się rozkręcało. Do tego codzienne życie, dorastająca córka, myślenie o przyszłości, o samochodzie, o stabilności.

I w pewnym momencie złapałam się na tym, że zaczynam robić biżuterię nie z serca, tylko z presji. A to już jest bardzo zły znak.

Nie chcę tworzyć czegoś na siłę, z poczucia „muszę”, bo wtedy to przestaje mieć sens. Biżuteria miała być czymś lekkim, twórczym, a zaczęła mnie mentalnie dusić. I to jest moment, w którym trzeba umieć powiedzieć STOP, zanim człowiek sam siebie wypali do końca.

Święta Hildegarda pisała, że wszystko ma swój czas — czas działania i czas wycofania. I ja czuję, że teraz jest u mnie czas wycofania, uporządkowania myśli, zebrania sił. Bóg nie jest Bogiem chaosu, tylko ładu. A ja w środku mam teraz więcej chaosu niż ładu.

Nie traktuję tego jako porażki. Bardziej jako lekcję pokory i uważności na siebie. Lepiej zrobić krok w tył świadomie, niż iść dalej na oparach i potem zaliczyć prawdziwy upadek.

Biżuteria nie ucieknie. Pomysły też nie. Jeśli będzie mi dane, wrócę do tego z nową energią, spokojniejszą głową i może zupełnie innym podejściem. A jeśli nie — to znaczy, że ta droga miała mnie czegoś nauczyć, a niekoniecznie być celem samym w sobie.

Na ten moment wybieram zdrowie psychiczne, spokój i realne ogarnięcie życia, zamiast udawania, że „wszystko idzie świetnie”.

Czasem największą odwagą nie jest cisnąć dalej, tylko umieć się zatrzymać.

I z tym was zostawiam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza

O c z y w i ś c i e.

3

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza

Paluch to ty nicponiu pyszałkowaty ?

4

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza
strarzak sam napisał/a:

Paluch to ty nicponiu pyszałkowaty ?

Naprawdę nie wiesz kto to?
Ano tak, zjawiłeś się troche później.

5

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza
strarzak sam napisał/a:

Paluch to ty nicponiu pyszałkowaty ?

Nie, nie chciałoby mi się pisać takich elaboratów.

6

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza
Julía live in UK napisał/a:

I w pewnym momencie złapałam się na tym, że zaczynam robić biżuterię nie z serca, tylko z presji. A to już jest bardzo zły znak.

W tym miejscu historia Ci się rozjeżdża, bo pierwowozór w ogóle jeszcze nie zaczął robić biżuterii - czy to z sercem, czy bez serca big_smile
Pierwszy krok, na którym Julka się wyłożyła, to były pudełka, które sprowadzała chyba z Kamczatki, dlatego docierały, docierały, aż w końcu przestały być potrzebne, a i tak nie dotarły tongue

7

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza

Juleczka już miała tylu przeciwników, że ciężko się połapać

https://media.tenor.com/_F4h7cpFG64AAAAM/fast-funny.gif

A Rita bandita chyba jeszcze z kuracji nie wróciła

8

Odp: ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza
Priscilla napisał/a:
Julía live in UK napisał/a:

I w pewnym momencie złapałam się na tym, że zaczynam robić biżuterię nie z serca, tylko z presji. A to już jest bardzo zły znak.

W tym miejscu historia Ci się rozjeżdża, bo pierwowozór w ogóle jeszcze nie zaczął robić biżuterii - czy to z sercem, czy bez serca big_smile
Pierwszy krok, na którym Julka się wyłożyła, to były pudełka, które sprowadzała chyba z Kamczatki, dlatego docierały, docierały, aż w końcu przestały być potrzebne, a i tak nie dotarły tongue

To są fałszywe pogłoski rozsiewane big_smile tongue

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » ZAWIESZAM BIZNES BIŻUTERYJNY ? to nie porażka, tylko pauza

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024