Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadza, zauważyłem, że nie lubi ona jakoś bardzo kontaktu fizycznego, pierwszy pocałunek byl wtedy kiedy zaczęliśmy być razem, jestem pierwszym chłopakiem z którym się całowała i nie wiem czy też to nie jest powodem tego.
Ogl chodzi o to, że dzisiaj zaprosiła mnie do Warszawy, że będziemy spać razem u jej brata w domu itp, nie chodzi mi o sam sex ale bardziej o rzeczy wokół niego, wczoraj w nocy nie chciała się ze mną całować i chciała iść do łóżka ze mną w momencie kiedy na pewno mi się będzie chciało spać, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że po prostu nie potrzebuje tak kontaktu fizycznego jak ja. Wczoraj było mi przykro bo liczyłem na wiele i wiele też mi sugerowała jednak też podkreślała że sexu nie będzie na co nie liczyłem, jednak liczyłem na rzeczy wokół tego a ona nawet nie chciała się jakoś przytulać ani calowac, często jak jest że inicjuje np pocałunek ale tylko na chwilę i potem to kończy. Albo gdy ja potem do inicjuje trochę więcej to kończy się to bulem brzucha i jąder z mojej strony(dla kumatych)
Co zrobić w takiej sytuacji? Czy gdy ona nie chce tego kontaktu to po prostu przestać go zaczynać? Ostatnio zrobiłem tak że po prostu przestałem to inicjować i sama zainicjowała pocałunek ale tylko na chwilę. Co teraz zrobić? Czy zaprzestanie inicjowania jakiegokolwiek kontaktu fizycznego przez resztę wyjazdu może sprawić że jednak sama zacznie go chcieć?
Wcześniej miałem dziewczynę z którą robiłem to praktycznie codziennie, była dużo bardziej fizyczna od niej i tego bardzo mi w niej teraz brakuje. Co zrobić aby ona zaczęła być rzeczywiście zainteresowana kontaktem fizycznym? Momentami myślę, że to moja wina i po prostu nie umiem jej nakręcić, co robię źle? Moja samoocena przez to też upada.
(Ps: mimo, że jesteśmy krótko razem to już zainwestowalem w nią dużo czasu emocji i uwagi. Mimo tak krótkiego czasu już kilka razy kupowałem jej kwiaty i zawsze znajdowałem czas by chociaż na chwilę się z nią spotkać)
1 2025-12-13 13:45:32 Ostatnio edytowany przez milosz626 (2025-12-13 13:47:37)
Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadza, zauważyłem, że nie lubi ona jakoś bardzo kontaktu fizycznego, pierwszy pocałunek byl wtedy kiedy zaczęliśmy być razem, jestem pierwszym chłopakiem z którym się całowała i nie wiem czy też to nie jest powodem tego.
A nie ślinisz jej za bardzo przy pocałunku?
17 dni - rzeczywiscie sporo zainwestowałes ![]()
3 2025-12-13 13:50:26 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-12-13 13:51:11)
Co zrobić w takiej sytuacji?
Odpuścić. Bo albo ma głębokie problemy, a nie jesteś od tego, żeby jej robić za terapeutę, albo trzyma cię dla atencji, a sama ma chrapkę na innego kolesia.
Znajdź sobie kogoś o energii i potrzebach podobnych do ciebie.
Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadza, zauważyłem, że nie lubi ona jakoś bardzo kontaktu fizycznego, pierwszy pocałunek byl wtedy kiedy zaczęliśmy być razem, jestem pierwszym chłopakiem z którym się całowała i nie wiem czy też to nie jest powodem tego.
Ogl chodzi o to, że dzisiaj zaprosiła mnie do Warszawy, że będziemy spać razem u jej brata w domu itp, nie chodzi mi o sam sex ale bardziej o rzeczy wokół niego, wczoraj w nocy nie chciała się ze mną całować i chciała iść do łóżka ze mną w momencie kiedy na pewno mi się będzie chciało spać, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że po prostu nie potrzebuje tak kontaktu fizycznego jak ja. Wczoraj było mi przykro bo liczyłem na wiele i wiele też mi sugerowała jednak też podkreślała że sexu nie będzie na co nie liczyłem, jednak liczyłem na rzeczy wokół tego a ona nawet nie chciała się jakoś przytulać ani calowac, często jak jest że inicjuje np pocałunek ale tylko na chwilę i potem to kończy. Albo gdy ja potem do inicjuje trochę więcej to kończy się to bulem brzucha i jąder z mojej strony(dla kumatych)
Co zrobić w takiej sytuacji? Czy gdy ona nie chce tego kontaktu to po prostu przestać go zaczynać? Ostatnio zrobiłem tak że po prostu przestałem to inicjować i sama zainicjowała pocałunek ale tylko na chwilę. Co teraz zrobić? Czy zaprzestanie inicjowania jakiegokolwiek kontaktu fizycznego przez resztę wyjazdu może sprawić że jednak sama zacznie go chcieć?
Wcześniej miałem dziewczynę z którą robiłem to praktycznie codziennie, była dużo bardziej fizyczna od niej i tego bardzo mi w niej teraz brakuje. Co zrobić aby ona zaczęła być rzeczywiście zainteresowana kontaktem fizycznym? Momentami myślę, że to moja wina i po prostu nie umiem jej nakręcić, co robię źle? Moja samoocena przez to też upada.
(Ps: mimo, że jesteśmy krótko razem to już zainwestowalem w nią dużo czasu emocji i uwagi. Mimo tak krótkiego czasu już kilka razy kupowałem jej kwiaty i zawsze znajdowałem czas by chociaż na chwilę się z nią spotkać)
Po pierwsze, jak po pocałunku masz "ból jąder dla kumatych" to najprościej nie całować. Opcją alternatywną jest udanie się do gabinetu masażu erotycznego, tam mają metody na "ból jąder dla kumatych". Jeśli groszem nie szastasz to własna rączka też spełni swoje zadanie.
Po drugie, warto przyłożyć się do dentysty, trzymać higienę jamy ustnej, o ogólnej higienie ciała już nie mówiąc. Nic nie ma prawa śmierdzieć.
Po trzecie, twoja dziewczyna od 17 dni i paru godzin może nie być rozbudzona seksualnie z różnych powodów. Więc to jest tik-tokowy challenge i wymaga czasu. Nic nie wspominasz o swoim zaangażowaniu emocjonalnym (inwestycji w emocje nie liczę bo może chodzi o wkurw, że znowu nie dała) więc dziewczyna może wyczuwać że chcesz tylko poruchać i odczepić się. Ponieważ ta chęć ruchania trzyma cię przy niej to ona unika, aby była jakaś szansa na dłuższą relację.
Po czwarte, jeśli żadna z powyższych rad nie ma racji bytu, to porozmawiaj z nią. Szczerze przedstaw ile zainwestowałeś w nią czasu (w godzinach lub dniach) emocji i uwagi (w %), pieniędzy (w złotych). Powiedz szczerze ile ruchań oczekujesz w zamian. W związku szczera komunikacja jest podstawą.
milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadz
A nie ślinisz jej za bardzo przy pocałunku?
17 dni - rzeczywiscie sporo zainwestowałes
Nie, nie ślinie jej
Jak na 17 dni, to tak to zainwestowałem bardzo dużo, pomijam to ile inwestowałem przed związkiem pisząc do niej pierwszy i poświęcając czas
6 2025-12-13 14:28:51 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-13 14:35:39)
Wyluzuj. 17 dni to ani związek ani relacja. Chodzisz z nią zaledwie 2 tygodnie z vatem i już oczekujesz jakichś głębszych pieszczot a ona nigdy wcześniej nawet się nie całowała. I może nie być jeszcze jakoś rozbudzona w temacie. Może nawet nie wie czy tak naprawdę pociągasz ją czy tylko jej się podobasz trochę... Albo może czuje, że jesteś zbyt natrętny na te pieszczoty a nie każdej to pasuje, gdy ma zerowe doświadczenie.
Ile ma lat ona?
PS Ileż to zainwestowałeś przez te 17 dni, bo piszesz tak, jakbyś nie wiem co zrobił. Zamiast haratać w gałę to na randkę z nią szedłeś? Albo odmówiłeś sobie kebaba, zeby jej kwiatki kupić?;)
[
Po pierwsze, jak po pocałunku masz "ból jąder dla kumatych" to najprościej nie całować. Opcją alternatywną jest udanie się do gabinetu masażu erotycznego, tam mają metody na "ból jąder dla kumatych". Jeśli groszem nie szastasz to własna rączka też spełni swoje zadanie.
Po drugie, warto przyłożyć się do dentysty, trzymać higienę jamy ustnej, o ogólnej higienie ciała już nie mówiąc. Nic nie ma prawa śmierdzieć.
Po trzecie, twoja dziewczyna od 17 dni i paru godzin może nie być rozbudzona seksualnie z różnych powodów. Więc to jest tik-tokowy challenge i wymaga czasu. Nic nie wspominasz o swoim zaangażowaniu emocjonalnym (inwestycji w emocje nie liczę bo może chodzi o wkurw, że znowu nie dała) więc dziewczyna może wyczuwać że chcesz tylko poruchać i odczepić się. Ponieważ ta chęć ruchania trzyma cię przy niej to ona unika, aby była jakaś szansa na dłuższą relację.
Po czwarte, jeśli żadna z powyższych rad nie ma racji bytu, to porozmawiaj z nią. Szczerze przedstaw ile zainwestowałeś w nią czasu (w godzinach lub dniach) emocji i uwagi (w %), pieniędzy (w złotych). Powiedz szczerze ile ruchań oczekujesz w zamian. W związku szczera komunikacja jest podstawą.
Podoba mi się ten komentarz, właśnie nie wiem czy ona nie myśli że ja jestem tylko dla tego, ale problem wsm nie jest do końca tylko w tym tylko też w nie zaangażowaniu, przez ten czas kilka razy powiedzielem jej że ja kocham a ona ani razu, przestałem tak mówić. Podejrzewam też za mogą być rzeczy w moim wyglądzie które jej się nie podobaja, np: mam 182cm a ona 162cm wzrostu i jak bylismy na przystanku czekając na busa do Warszawy to stanąłem na takim podeście które miał z 20cm i tak dla żartu się jej spytałem czy taka różnica by się jej podobała a ona że tak i że kiedyś taką miała.
Podoba mi się ona fizycznie, ale problemem dla mnie jest jej podejście, można powiedzieć, że widze ja jako dziewczynę do związku ale nie jako przyszłą zone właśnie przez jej brak zaangażowania fizycznego jak i emocjonalnego. teraz mam dużo potrzeb bo wiele miałem już w przeszłości. Widziałem. Komentarz abym odpuścił ale to na pewno. Nie wchodzi w gre, za niecały miesiąc mam studniówkę i za nią już zapłaciłem, ona kupiła sobie suknie itp, poza tym słabo by to wypadło przed resztą szkoły, znajomych itp. Myślę, że będę musiał się poważnie nad tym zastanowić po studniówce. Ostatnio nawet miałem taką myśl, że miałem diament a wybrałem srebro co jest nawiązaniem do mojej byłej dziewczyny z którą byłem rok i rozstaliśmy się pół roku temu właśnie przez mój brak zaangażowania.
Z tym bólem jąder to chodzi o to, że jak za dużo się całuje itp ale do niczego nie dojdzie, myślę że już wiesz o co chodzi
Wyluzuj. 17 dni to ani związek ani relacja. Chodzisz z nią zaledwie 2 tygodnie z vatem i już oczekujesz jakichś głębszych pieszczot a ona nigdy wcześniej nawet się nie całowała. I może nie być jeszcze jakoś rozbudzona w temacie. Może nawet nie wie czy tak naprawdę pociągasz ją czy tylko jej się podobasz trochę... Albo może czuje, że jesteś zbyt natrętny na te pieszczoty a nie każdej to pasuje, gdy ma zerowe doświadczenie.
Ile ma lat ona?PS Ileż to zainwestowałeś przez te 17 dni, bo piszesz tak, jakbyś nie wiem co zrobił. Zamiast haratać w gałę to na randkę z nią szedłeś? Albo odmówiłeś sobie kebaba, zeby jej kwiatki kupić?;)
Też 18, co zrobić w takiej sytuacji, zaprzestać tego kontaktu fizycznego? Jak ja rozbudzić w temacie jak to napisałaś?
Jak na 17 dni to zainwestowałem bardzo dużo, mimo że robiłem prawo jazdy, sprawy "biznesowe" to wszystko odpuszczałem tylko gdy była okazja chociaż na chwilę się z nią zobaczyć, kupowałem jej kwiaty, zabierałem do restauracji , zaprosiłem do mnie i zapoznałem ja z moją mamą itp. według mnie jak na 17 dni to to bardzo dużo i więcej już ciężko zrobić
9 2025-12-13 14:42:40 Ostatnio edytowany przez wieka (2025-12-13 14:43:08)
Dziewczyna nie jest gotowa na seks.
Jak jesteś taki nakręcony, to musisz sobie znaleźć inną dziewczynę.
10 2025-12-13 14:46:42 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-13 14:57:18)
Solaris napisał/a:Wyluzuj. 17 dni to ani związek ani relacja. Chodzisz z nią zaledwie 2 tygodnie z vatem i już oczekujesz jakichś głębszych pieszczot a ona nigdy wcześniej nawet się nie całowała. I może nie być jeszcze jakoś rozbudzona w temacie. Może nawet nie wie czy tak naprawdę pociągasz ją czy tylko jej się podobasz trochę... Albo może czuje, że jesteś zbyt natrętny na te pieszczoty a nie każdej to pasuje, gdy ma zerowe doświadczenie.
Ile ma lat ona?PS Ileż to zainwestowałeś przez te 17 dni, bo piszesz tak, jakbyś nie wiem co zrobił. Zamiast haratać w gałę to na randkę z nią szedłeś? Albo odmówiłeś sobie kebaba, zeby jej kwiatki kupić?;)
Też 18, co zrobić w takiej sytuacji, zaprzestać tego kontaktu fizycznego? Jak ja rozbudzić w temacie jak to napisałaś?
Jak na 17 dni to zainwestowałem bardzo dużo, mimo że robiłem prawo jazdy, sprawy "biznesowe" to wszystko odpuszczałem tylko gdy była okazja chociaż na chwilę się z nią zobaczyć, kupowałem jej kwiaty, zabierałem do restauracji , zaprosiłem do mnie i zapoznałem ja z moją mamą itp. według mnie jak na 17 dni to to bardzo dużo i więcej już ciężko zrobić
Cóż mogę napisać.... Jesteś napalonym 18 nastolatkiem a ta dziewczyna ewidentnie nie jest dla Ciebie. Daj jej święty spokój i znajdź taką, przy której nie będziesz miał bólu jąder;))
Ja mam dużo więcej lat a też po 2 tygodniach nie wkładam facetowi ręki w gacie, tylko chcę bardziej go poznać. Za dużo oczekujesz od tej dziewczyny, która, powtarzam, ma zerowe doświadczenia. To, że wcześniej miałeś taką szybką i chętną nie znaczy, że każda taka jest. Zamiast molestować obecną, znajdź inną, która będzie chętna. To najlepsze wyjście, tak myślę. Sam już jakieś drętwe gadki dajesz, że miałeś złoto a zamieniłeś na srebro, tylko dlatego, że dziewczyna nie robi Ci dobrze. Jesteś niecierpliwy i do poważnych związków to się nie nadajesz, co nie dziwi, nie ten wiek jeszcze:)
przez ten czas kilka razy powiedzielem jej że ja kocham a ona ani razu, przestałem tak mówić.
Moze zacznij szanować wartosc słowa. Bo jak będziesz pier...l jak potłuczony to raczej wiarygodności (zaufania) nie zbudujesz. A bez zaufania z seksu nici. Szczególnie u kogos kto zaczyna. Też wolałbym pierwszy raz z kimś fajnym a nie takim co gada co mu ślina na język przyniesie
Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadza, zauważyłem, że nie lubi ona jakoś bardzo kontaktu fizycznego, pierwszy pocałunek byl wtedy kiedy zaczęliśmy być razem, jestem pierwszym chłopakiem z którym się całowała i nie wiem czy też to nie jest powodem tego.
Ogl chodzi o to, że dzisiaj zaprosiła mnie do Warszawy, że będziemy spać razem u jej brata w domu itp, nie chodzi mi o sam sex ale bardziej o rzeczy wokół niego, wczoraj w nocy nie chciała się ze mną całować i chciała iść do łóżka ze mną w momencie kiedy na pewno mi się będzie chciało spać, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że po prostu nie potrzebuje tak kontaktu fizycznego jak ja. Wczoraj było mi przykro bo liczyłem na wiele i wiele też mi sugerowała jednak też podkreślała że sexu nie będzie na co nie liczyłem, jednak liczyłem na rzeczy wokół tego a ona nawet nie chciała się jakoś przytulać ani calowac, często jak jest że inicjuje np pocałunek ale tylko na chwilę i potem to kończy. Albo gdy ja potem do inicjuje trochę więcej to kończy się to bulem brzucha i jąder z mojej strony(dla kumatych)
Co zrobić w takiej sytuacji? Czy gdy ona nie chce tego kontaktu to po prostu przestać go zaczynać? Ostatnio zrobiłem tak że po prostu przestałem to inicjować i sama zainicjowała pocałunek ale tylko na chwilę. Co teraz zrobić? Czy zaprzestanie inicjowania jakiegokolwiek kontaktu fizycznego przez resztę wyjazdu może sprawić że jednak sama zacznie go chcieć?
Wcześniej miałem dziewczynę z którą robiłem to praktycznie codziennie, była dużo bardziej fizyczna od niej i tego bardzo mi w niej teraz brakuje. Co zrobić aby ona zaczęła być rzeczywiście zainteresowana kontaktem fizycznym? Momentami myślę, że to moja wina i po prostu nie umiem jej nakręcić, co robię źle? Moja samoocena przez to też upada.
(Ps: mimo, że jesteśmy krótko razem to już zainwestowalem w nią dużo czasu emocji i uwagi. Mimo tak krótkiego czasu już kilka razy kupowałem jej kwiaty i zawsze znajdowałem czas by chociaż na chwilę się z nią spotkać)
Znów to samo, autor zainwestował, to dziewczyna po 17 dniach powinna się poczuć i przestać unikać kontaktu fizycznego. Ile ona ma lat? Może 14?
Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadza, zauważyłem, że nie lubi ona jakoś bardzo kontaktu fizycznego, pierwszy pocałunek byl wtedy kiedy zaczęliśmy być razem, jestem pierwszym chłopakiem z którym się całowała i nie wiem czy też to nie jest powodem tego.
Ogl chodzi o to, że dzisiaj zaprosiła mnie do Warszawy, że będziemy spać razem u jej brata w domu itp, nie chodzi mi o sam sex ale bardziej o rzeczy wokół niego, wczoraj w nocy nie chciała się ze mną całować i chciała iść do łóżka ze mną w momencie kiedy na pewno mi się będzie chciało spać, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że po prostu nie potrzebuje tak kontaktu fizycznego jak ja. Wczoraj było mi przykro bo liczyłem na wiele i wiele też mi sugerowała jednak też podkreślała że sexu nie będzie na co nie liczyłem, jednak liczyłem na rzeczy wokół tego a ona nawet nie chciała się jakoś przytulać ani calowac, często jak jest że inicjuje np pocałunek ale tylko na chwilę i potem to kończy. Albo gdy ja potem do inicjuje trochę więcej to kończy się to bulem brzucha i jąder z mojej strony(dla kumatych)
Momentami myślę, że to moja wina i po prostu nie umiem jej nakręcić, co robię źle?
To nie jest niczyją winą. Ona dopiero uczy się siebie, czym jest, jak smakują tematy wokołoseksualne. Całkiem możliwe, że jej nie odpowiadasz jako mężczyzna tak do końca, ale całkiem też możliwe że ona jest z tych oschłych.
milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni i jest rzecz w naszej relacji która bardzo mi przeszkadza, zauważyłem, że nie lubi ona jakoś bardzo kontaktu fizycznego, pierwszy pocałunek byl wtedy kiedy zaczęliśmy być razem, jestem pierwszym chłopakiem z którym się całowała i nie wiem czy też to nie jest powodem tego.
Ogl chodzi o to, że dzisiaj zaprosiła mnie do Warszawy, że będziemy spać razem u jej brata w domu itp, nie chodzi mi o sam sex ale bardziej o rzeczy wokół niego, wczoraj w nocy nie chciała się ze mną całować i chciała iść do łóżka ze mną w momencie kiedy na pewno mi się będzie chciało spać, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że po prostu nie potrzebuje tak kontaktu fizycznego jak ja. Wczoraj było mi przykro bo liczyłem na wiele i wiele też mi sugerowała jednak też podkreślała że sexu nie będzie na co nie liczyłem, jednak liczyłem na rzeczy wokół tego a ona nawet nie chciała się jakoś przytulać ani calowac, często jak jest że inicjuje np pocałunek ale tylko na chwilę i potem to kończy. Albo gdy ja potem do inicjuje trochę więcej to kończy się to bulem brzucha i jąder z mojej strony(dla kumatych)
Momentami myślę, że to moja wina i po prostu nie umiem jej nakręcić, co robię źle?To nie jest niczyją winą. Ona dopiero uczy się siebie, czym jest, jak smakują tematy wokołoseksualne. Całkiem możliwe, że jej nie odpowiadasz jako mężczyzna tak do końca, ale całkiem też możliwe że ona jest z tych oschłych.
Albo się szanuje i nie pójdzie do łóżka z kimś, kogo dobrze nie zna.
Albo się szanuje i nie pójdzie do łóżka z kimś, kogo dobrze nie zna.
Tamiraa, jak wół stoi, że chodzi mu o brak pocałunków i przytulańców, a nie seksu...
O seksie wyraźnie go uprzedza kpem w jaja, że nic z tego nie będzie.
Tamiraa napisał/a:Albo się szanuje i nie pójdzie do łóżka z kimś, kogo dobrze nie zna.
Tamiraa, jak wół stoi, że chodzi mu o brak pocałunków i przytulańców, a nie seksu...
O seksie wyraźnie go uprzedza kpem w jaja, że nic z tego nie będzie.
Czyli nic z tego nie będzie. Doczytałam, że dziewczyna też ma 18 lat.
Ja mam dużo więcej lat a też po 2 tygodniach nie wkładam facetowi ręki w gacie, tylko chcę bardziej go poznać.
Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
milosz626 napisał/a:przez ten czas kilka razy powiedzielem jej że ja kocham a ona ani razu, przestałem tak mówić.
Moze zacznij szanować wartosc słowa. Bo jak będziesz pier...l jak potłuczony to raczej wiarygodności (zaufania) nie zbudujesz. A bez zaufania z seksu nici. Szczególnie u kogos kto zaczyna. Też wolałbym pierwszy raz z kimś fajnym a nie takim co gada co mu ślina na język przyniesie
True.
Znów to samo
A słyszałaś o czymś takim jak wzajemność?
Dziecko drogie, pod koniec września pisałeś elaboraty do swojej byłej, jak to kochasz i żałujesz, że nie wyszło. A nie wyszło, bo się dystansowałeś, gdy jej zależało i uruchamiałeś, jak chciała odejść. Dwa miesiące później i wyznajesz miłość dziewczynie, z którą jesteś AŻ 17 dni. W dodatku oczekujesz, że ona to wszystko z marszu odwzajemni i próbujesz ją tresować, gdy tego nie robi. Za naukę się weź i przestań naciskać, skoro dziewczyna daje do zrozumienia, że na kontakt fizyczny nie jest gotowa. Nie musi być i masz obowiązek to uszanować. Poza tym pewnie i tak zaraz byś się nią znudził, więc... ponawiam: WEŹ SIĘ ZA NAUKĘ.
I ogarnij charakter, bo strasznie toksykiem zalatuje.
Solaris napisał/a:Ja mam dużo więcej lat a też po 2 tygodniach nie wkładam facetowi ręki w gacie, tylko chcę bardziej go poznać.
Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
Bert44 napisał/a:milosz626 napisał/a:przez ten czas kilka razy powiedzielem jej że ja kocham a ona ani razu, przestałem tak mówić.
Moze zacznij szanować wartosc słowa. Bo jak będziesz pier...l jak potłuczony to raczej wiarygodności (zaufania) nie zbudujesz. A bez zaufania z seksu nici. Szczególnie u kogos kto zaczyna. Też wolałbym pierwszy raz z kimś fajnym a nie takim co gada co mu ślina na język przyniesie
True.
Tamiraa napisał/a:Znów to samo
A słyszałaś o czymś takim jak wzajemność?
Jedni są szybcy a inni nie. Po 17 dniach może już powinni się zdążyć pobrać i rozejść?
Autor powinien sobie znaleźć jemu podobną dziewczynę.
20 2025-12-13 17:20:41 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-12-13 17:21:36)
Ale czekajcie. Ona nie powiedziała "wstydzę się", tylko "nie potrzebuję tyle kontaktu fizycznego". To nie jest tak, że ona by chciała, ale nie jest rozbudzona. To jest tak, że ona nie chce. I to się nie zmieni.
Tak szczerze to w czasach nastoletnich całowanie było czymś absolutnie zajebistym. Można było leżeć kilka godzin i się całować, aż usta bolały. To nie był jeszcze czas na seks, więc robiło się chociaż to. Wszystkie moje koleżanki kochały całowanie się.
Faceci - uwierzcie, że my przeżywamy to równie mocno. Jesteśmy mega podkręcone, wilgotne i napalone (ale wiadomo - rozsądna młoda dziewczyna wie kiedy jest czas na seks, nie idzie ślepo za swoim ciałem).
Więc według mnie informacja "nie potrzebuję" jest generalnie wstępnym znakiem, że ta kobieta będzie zimna seksualnie.
No chyba że chodzi o Twój nieświeży oddech.
Ewentualnie może o to, że przy całowaniu od razu pchasz łapy jej pod stanik lub majtki i ona tego nie chce.
A "17 dni" brzmi trochę śmiesznie, ale z drugiej strony - teraz takie czasy że ludzie ruchają się pierwszego dnia, więc...
No i prawie miesiąc w czasach nastoletnich to sporo.
21 2025-12-13 17:33:48 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-13 17:40:43)
Ale czekajcie. Ona nie powiedziała "wstydzę się", tylko "nie potrzebuję tyle kontaktu fizycznego". To nie jest tak, że ona by chciała, ale nie jest rozbudzona. To jest tak, że ona nie chce. I to się nie zmieni.
Tak szczerze to w czasach nastoletnich całowanie było czymś absolutnie zajebistym. Można było leżeć kilka godzin i się całować, aż usta bolały. To nie był jeszcze czas na seks, więc robiło się chociaż to. Wszystkie moje koleżanki kochały całowanie się.
Faceci - uwierzcie, że my przeżywamy to równie mocno. Jesteśmy mega podkręcone, wilgotne i napalone (ale wiadomo - rozsądna młoda dziewczyna wie kiedy jest czas na seks, nie idzie ślepo za swoim ciałem).Więc według mnie informacja "nie potrzebuję" jest generalnie wstępnym znakiem, że ta kobieta będzie zimna seksualnie.
No chyba że chodzi o Twój nieświeży oddech.
Ewentualnie może o to, że przy całowaniu od razu pchasz łapy jej pod stanik lub majtki i ona tego nie chce.
A "17 dni" brzmi trochę śmiesznie, ale z drugiej strony - teraz takie czasy że ludzie ruchają się pierwszego dnia, więc...
No i prawie miesiąc w czasach nastoletnich to sporo.
Myślę, że dziewczyna może wyczuwać, że on tak naprawdę liczy na więcej, bo zauważ, ile razy tu podkreślał, jak to bolą go jądra po całowaniu, że ma doświadczenie i duże potrzeby, że z byłą robił to praktycznie codziennie i tak dalej. Nie wierzę, że ani razu nie dał jej tego odczuć w rozmowie, a przecież myśl, że ktoś oczekuje od nas czegoś, czego nie możemy lub nie chcemy na ten moment mu dać, może blokować i zniechęcać do jakiegokolwiek kontaktu.
Bo wiesz, że jak się pocałujecie, to chłop nabierze ochoty na więcej, a potem będzie rozczarowany, chłodny, zacznie robić wyrzuty, czy cokolwiek w ten deseń.
Może też być jej głupio, że musi mu odmawiać i „pilnować”, żeby nie przekroczył wyznaczonej granicy, bo nie chce go zranić, ani całkowicie do siebie zniechęcić.
A to, że nie potrzebuje dużo kontaktu fizycznego, wcale nie znaczy, że z czasem nie zacznie potrzebować więcej. To przecież tylko nastolatka, w dodatku z zerowym doświadczeniem, skoro wcześniej nawet się nie całowała. Ona dopiero zacznie odkrywać swoje potrzeby.
Więc według mnie informacja "nie potrzebuję" jest generalnie wstępnym znakiem, że ta kobieta będzie zimna seksualnie.
No chyba że chodzi o Twój nieświeży oddech.
Ewentualnie może o to, że przy całowaniu od razu pchasz łapy jej pod stanik lub majtki i ona tego nie chce.
Może chodzi o te łapy. Ale raczej nie o nieświeży uśmiech wg mnie, bo wcześniej był z kimś i było seksualnie, więc uśmiech miał pewnie ok.
Autorze, przestań być namolny z ręcami i zobacz czy coś się poprawia w temacie.
23 2025-12-13 17:47:38 Ostatnio edytowany przez Mrs.Happiness (2025-12-13 17:48:25)
Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
Po pierwsze primo, to są nadal dzieciaki. Nastolatka, która dopiero pierwszy raz się całowała, ma od razu wyskakiwać z majtek?
Po drugie primo, z żadnym z moich partnerów nie szłam do łóżka po tygodniu znajomości, a każda z tych znajomości rozwinęła się w związek.
Chłopaczka ciśnie w kroczu i sobie nie może z tym faktem poradzić - trudno, są większe problemy w życiu, niż napięcie seksualne.
Poza tym, znając jego przeszłość, istnieje spora szansa, że potraktuje ją tak samo, jak byłą dziewczynę.
24 2025-12-13 17:48:16 Ostatnio edytowany przez Solaris (2025-12-13 17:54:56)
Solaris napisał/a:Ja mam dużo więcej lat a też po 2 tygodniach nie wkładam facetowi ręki w gacie, tylko chcę bardziej go poznać.
Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
Jesooo, jakie generalizowanie. Nie każdy zaraz jak tylko się przedstawi, leci się pukać:) Seks w pierwszym tygodniu max?
Jaka nowoczesność ![]()
Ale pewnie z perspektywy faceta to jeszcze lepiej jak na 1 randce:)
Dziecko drogie, pod koniec września pisałeś elaboraty do swojej byłej, jak to kochasz i żałujesz, że nie wyszło. A nie wyszło, bo się dystansowałeś, gdy jej zależało i uruchamiałeś, jak chciała odejść. Dwa miesiące później i wyznajesz miłość dziewczynie, z którą jesteś AŻ 17 dni. W dodatku oczekujesz, że ona to wszystko z marszu odwzajemni i próbujesz ją tresować, gdy tego nie robi. Za naukę się weź i przestań naciskać, skoro dziewczyna daje do zrozumienia, że na kontakt fizyczny nie jest gotowa. Nie musi być i masz obowiązek to uszanować. Poza tym pewnie i tak zaraz byś się nią znudził, więc... ponawiam: WEŹ SIĘ ZA NAUKĘ.
I ogarnij charakter, bo strasznie toksykiem zalatuje.
Aaaa, to to jest ten zakochany śmiertelnie, co listy i róże nosił:))) To szybko mu przeszło, jak teraz kocha inną:))
madoja napisał/a:Więc według mnie informacja "nie potrzebuję" jest generalnie wstępnym znakiem, że ta kobieta będzie zimna seksualnie.
No chyba że chodzi o Twój nieświeży oddech.
Ewentualnie może o to, że przy całowaniu od razu pchasz łapy jej pod stanik lub majtki i ona tego nie chce.
Może chodzi o te łapy. Ale raczej nie o nieświeży uśmiech wg mnie, bo wcześniej był z kimś i było seksualnie, więc uśmiech miał pewnie ok.
Autorze, przestań być namolny z ręcami i zobacz czy coś się poprawia w temacie.
Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
Samba napisał/a:madoja napisał/a:Więc według mnie informacja "nie potrzebuję" jest generalnie wstępnym znakiem, że ta kobieta będzie zimna seksualnie.
No chyba że chodzi o Twój nieświeży oddech.
Ewentualnie może o to, że przy całowaniu od razu pchasz łapy jej pod stanik lub majtki i ona tego nie chce.
Może chodzi o te łapy. Ale raczej nie o nieświeży uśmiech wg mnie, bo wcześniej był z kimś i było seksualnie, więc uśmiech miał pewnie ok.
Autorze, przestań być namolny z ręcami i zobacz czy coś się poprawia w temacie.
Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
Ten związek nie ma sensu zrozum to
Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
W ogóle nie chodzi o seks, dlatego pisałeś o bólu jąder po całowaniu, doświadczeniach z byłą i że "miałeś diament a wybrałeś srebro"
![]()
Samba napisał/a:madoja napisał/a:Więc według mnie informacja "nie potrzebuję" jest generalnie wstępnym znakiem, że ta kobieta będzie zimna seksualnie.
No chyba że chodzi o Twój nieświeży oddech.
Ewentualnie może o to, że przy całowaniu od razu pchasz łapy jej pod stanik lub majtki i ona tego nie chce.
Może chodzi o te łapy. Ale raczej nie o nieświeży uśmiech wg mnie, bo wcześniej był z kimś i było seksualnie, więc uśmiech miał pewnie ok.
Autorze, przestań być namolny z ręcami i zobacz czy coś się poprawia w temacie.
Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
W tym wieku to gówniane dywagacje na temat czy zimna czy nie. Dziewczyna ma zerowe doswiadzcenie i to, że nie chce się z Tobą lizać i nie kapie jej z majtek, jak tu sugerują, nie znaczy, że zimna. Potem, z czasem, albo z innym może być wulkan.
A jakiego Ty chcesz z nią kontaktu fizycznego, jeśli piszesz, że ok, seks nie ani grzebanie w majtkach też nie a od całowania bolą Cię jajka;) Co byś chciał z nią robić?;)
Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
Skoro jest tak jak mówisz to podtrzymuję swoje zdanie - ona jest i będzie zimna.
Właśnie te pierwsze tygodnie to największy "szał ciał", "pójdź do mnie" (jak to określała moja babcia) itd. To teraz powinna lgnąć do Ciebie najbardziej, nie móc się od Ciebie odkleić.
Hmmm.... Jeśli bardzo Ci na niej zależy to pogadaj z nią szczerze że potrzebujesz więcej czułości, potem odczekaj np. ze 3 miesiące, a jeśli nic się nie zmieni - nie trać już dłużej na nią czasu.
PS. I tak zadbaj o świeży oddech!
milosz626 napisał/a:Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
W ogóle nie chodzi o seks, dlatego pisałeś o bólu jąder po całowaniu, doświadczeniach z byłą i że "miałeś diament a wybrałeś srebro"
![]()
No roznosi chłopaka ciśnienie a dziewczyna nie chce mu ulżyć z rożnych powodów. Może jest mądrzejsza niż nam się wydaje:) Miłosz tyyyle zainwestował przez te 17 dni, wyznawał miłość a tu ciągle jajka go bolą i znikąd ratunku
Cóż za smutna historia;)
32 2025-12-13 18:17:25 Ostatnio edytowany przez madoja (2025-12-13 18:18:52)
Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
To akurat cholernie głupie co napisałeś.
Ja z każdym swoim facetem czekałam MINIMUM 3 miesiące - bo choć bardzo mnie ciągnęło! to umiałam w głowie ułożyć sobie priorytety i wiedziałam że łatwa laska ma zjebaną opinię.
Uważam siebie za bardzo seksualną osobę, "zimna" to ostatnie co można o mnie powiedzieć, a po 17 latach nadal seks mamy z mężem minimum 3 razy w tygodniu.
To się ma nijak do tego że pierwsze miesiące biedny chłop musiał chodzić z "bolącymi jajami". ![]()
No chyba że chodzi o Ci o spektrum zachowań seksualnych (nie stricte o nagość i stosunek), jak właśnie pocałunki, przytulanie, czułość - wtedy tak, zgadzam się z Tobą.
33 2025-12-13 18:21:06 Ostatnio edytowany przez Julia life in UK (2025-12-13 18:21:32)
Jack Sparrow napisał/a:Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
To akurat cholernie głupie co napisałeś.
Ja z każdym swoim facetem czekałam MINIMUM 3 miesiące - bo choć bardzo mnie ciągnęło! to umiałam w głowie ułożyć sobie priorytety i wiedziałam że łatwa laska ma zjebaną opinię.
Uważam siebie za bardzo seksualną osobę, "zimna" to ostatnie co można o mnie powiedzieć, a po 17 latach nadal seks mamy z mężem minimum 3 razy w tygodniu.
To się ma nijak do tego że pierwsze miesiące biedny chłop musiał chodzić z "bolącymi jajami".No chyba że chodzi o Ci o spektrum zachowań seksualnych (nie stricte o nagość i stosunek), jak właśnie pocałunki, przytulanie, czułość - wtedy tak, zgadzam się z Tobą.
Dokładnie masz rację. Te chłopy to sami nie wiedzą czego chcą . Jak kobieta zwleka z seksem i nie idzie szybko do.lozka to jojcza i marudza,że oni muszą czekać, a jak kobieta im wejdzie szybciej do łóżka to mowia"ze to dzi*** łatwa jest"
A później się głupio dziwią, że muszą sobie trochę dłużej poczekać
Dokładnie masz rację. Te chłopy to sami nie wiedzą czego chcą . Jak kobieta zwleka z seksem i nie idzie szybko do.lozka to jojcza i marudza,że oni muszą czekać, a jak kobieta im wejdzie szybciej do łóżka to mowia"ze to dzi*** łatwa jest"
A później się głupio dziwią, że muszą sobie trochę dłużej poczekać
Ja nawet różne rzeczy robiłam, żeby tylko mi do głowy nie strzeliło iść do łózka szybciej. Np. nie goliłam nóg, zakładałam podarte gacie ![]()
Aż nadchodził dzień, gdy ja już WIEDZIAŁAM - wtedy cała się goliłam, zakładałam ładny komplet bielizny.
Jak to się mówi - kobieta wie, kiedy będzie seks, a facet po prostu grzecznie czeka, bo on jest gotowy zawsze. ![]()
Julia life in UK napisał/a:Dokładnie masz rację. Te chłopy to sami nie wiedzą czego chcą . Jak kobieta zwleka z seksem i nie idzie szybko do.lozka to jojcza i marudza,że oni muszą czekać, a jak kobieta im wejdzie szybciej do łóżka to mowia"ze to dzi*** łatwa jest"
A później się głupio dziwią, że muszą sobie trochę dłużej poczekać
Ja nawet różne rzeczy robiłam, żeby tylko mi do głowy nie strzeliło iść do łózka szybciej. Np. nie goliłam nóg, zakładałam podarte gacie
Aż nadchodził dzień, gdy ja już WIEDZIAŁAM - wtedy cała się goliłam, zakładałam ładny komplet bielizny.
Jak to się mówi - kobieta wie, kiedy będzie seks, a facet po prostu grzecznie czeka, bo on jest gotowy zawsze.
Ha ha albo klasyczne, że ma się okres ![]()
Jack Sparrow napisał/a:Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
Ja z każdym swoim facetem czekałam MINIMUM 3 miesiące - bo choć bardzo mnie ciągnęło! to umiałam w głowie ułożyć sobie priorytety i wiedziałam że łatwa laska ma zjebaną opinię.
Przypomniało mi się ![]()
Z tym byciem łatwą to chyba same kobiety innym kobietom nadają takie etykietki. ![]()
Dobra to tak, nie wiem dlaczego cały ten wątek opiera się na sexie, chodzi o to, że jedyny kontakt fizyczny jaki z nią mam to trzymanie się za ręce i czasem możliwość pocałowania na ok 2 sek. Nie chodzi tu o żadne wchodzenie pod majtki tak jak piszecie, rozmawiałem z nią o tym i powiedziała że tego nie potrzebuje więcej jak gdzies tu wyczytałem że może po prostu jest zimna możliwe że o to chodzi, zastanawiam się czy to tak na zawsze bo jakby była zainteresowana to już by raczej teraz chciała całować się ze mną dłużej
Ktoś tu dobrze poradził, odczekaj chwilkę i zobacz. Jeśli nic się nie zmieni w kwestii czułości, to sobie to daruj. Bo nawet jeśli kiedyś jej się odmieni, to to nie przy tobie tylko przy kimś innym.
Z tym byciem łatwą to chyba same kobiety innym kobietom nadają takie etykietki.
Nie do końca. Tzn. faceci może nie używają tego słowa "łatwa", ale wiem i widzę że nie są zainteresowani kobietą z którą był seks na pierwszym spotkaniu. Ile ja się nasłuchałam (głównie od kolegów męża, bo ma ich sporo) że nie da się poważnie traktować kobiety która seks traktuje tak lekko. W nich odzywa się to pierwotne "skoro mi poluzowała pieroga (
) tak szybko, to znaczy że robiła dokładnie to samo z setką innych - a mnie nie interesuje budowanie związku z kimś, dla kogo jestem tylko numerkiem".
Jeden z kolegów co weekend chodził do klubów i za każdym razem wynikał z tego seks (zajebiście przystojny facet). Często następnego dnia te dziewczyny pisały do niego, a on im nie odpisywał. Pytałam "Czemu?! No odpisz jej!", a on zdziwiony "No ale przecież ona sama się zdefiniowała dając mi dupy od razu, więc czemu ona teraz na coś liczy? I ona była uczciwa wobec mnie i ja jestem teraz wobec niej".
I tu trzeba rozgraniczyć. Ja nie potępiam seksu "od razu". Uważam za głupie liczyć wtedy na miłość. Ale gdy dziewczyna wie, że to tylko zabawa i nie chce niczego więcej - go, girl!
Ps. Osobiście znam tylko jeden związek który zaczął się od seksu. Jeden.
Gadka szmatka możemy sobie zgadywać. Moze zimna, moze szanuje sie i nie odda dziewictwa pierwszemu lepszemu, moze sie stresuje moze moze moze. Cos tam można zgadywać jak ktos w którymś tam zwiazku jest ale pierwszy raz?
A jak miałbym zgadywać to zgodzilbym sie ze Szczęśliwa. Gościu jest napalony i każdy rodzaj bliskosci rozpierdziela mu rozporek. Dziewczyna jeszcze nie wie wiec hamuje wszystko bo cokolwiek prowadzi do jednego.
PS w jego wieku potrafiłem chodzić z dziewczyną pare miesięcy bez bzykanka. Ale frajer okazuje sie ![]()
Gadka szmatka możemy sobie zgadywać. Moze zimna, moze szanuje sie i nie odda dziewictwa pierwszemu lepszemu, moze sie stresuje moze moze moze. Cos tam można zgadywać jak ktos w którymś tam zwiazku jest ale pierwszy raz?
A jak miałbym zgadywać to zgodzilbym sie ze Szczęśliwa. Gościu jest napalony i każdy rodzaj bliskosci rozpierdziela mu rozporek. Dziewczyna jeszcze nie wie wiec hamuje wszystko bo cokolwiek prowadzi do jednego.
PS w jego wieku potrafiłem chodzić z dziewczyną pare miesięcy bez bzykanka. Ale frajer okazuje sie
To były inne czasy ![]()
Bert44 napisał/a:Gadka szmatka możemy sobie zgadywać. Moze zimna, moze szanuje sie i nie odda dziewictwa pierwszemu lepszemu, moze sie stresuje moze moze moze. Cos tam można zgadywać jak ktos w którymś tam zwiazku jest ale pierwszy raz?
A jak miałbym zgadywać to zgodzilbym sie ze Szczęśliwa. Gościu jest napalony i każdy rodzaj bliskosci rozpierdziela mu rozporek. Dziewczyna jeszcze nie wie wiec hamuje wszystko bo cokolwiek prowadzi do jednego.
PS w jego wieku potrafiłem chodzić z dziewczyną pare miesięcy bez bzykanka. Ale frajer okazuje sie
To były inne czasy
Popołudniami na mamuty z kumplami polowalismy
wieka napisał/a:Bert44 napisał/a:Gadka szmatka możemy sobie zgadywać. Moze zimna, moze szanuje sie i nie odda dziewictwa pierwszemu lepszemu, moze sie stresuje moze moze moze. Cos tam można zgadywać jak ktos w którymś tam zwiazku jest ale pierwszy raz?
A jak miałbym zgadywać to zgodzilbym sie ze Szczęśliwa. Gościu jest napalony i każdy rodzaj bliskosci rozpierdziela mu rozporek. Dziewczyna jeszcze nie wie wiec hamuje wszystko bo cokolwiek prowadzi do jednego.
PS w jego wieku potrafiłem chodzić z dziewczyną pare miesięcy bez bzykanka. Ale frajer okazuje sie
To były inne czasy
Popołudniami na mamuty z kumplami polowalismy
![]()
44 2025-12-13 20:15:21 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-13 20:19:07)
Moim zdaniem koleś ma kiepski vibe. Nie da się ukryć że jest napalony. Inny koleś by nie zwrócił na to uwagi bo są setki rzeczy które można robić przez 17 dni razem. On poza seksem nie kuma po co być w związku, więc mu czas się dłuży.
Generalnie do siebie nie pasują. Ona chyba szuka kogoś takiego kto ma to przed sobą, a nie szuka plasterka po ex. Swoją drogo to jest klasa maturalna, więc co na to rodzice? Nie miał problemu ze codziennie dziewczyna u niego nocowała? Trochę brzmi jak rodzinna patolnia.
Moim zdaniem koleś ma kiepski vibe. Nie da się ukryć że jest napalony. Inny koleś by nie zwrócił na to uwagi bo są setki rzeczy które można robić przez 17 dni razem. On poza seksem nie kuma po co być w związku, więc mu czas się dłuży.
Generalnie do siebie nie pasują. Ona chyba szuka kogoś takiego kto ma to przed sobą, a nie szuka plasterka po ex. Swoją drogo to jest klasa maturalna, więc co na to rodzice? Nie miał problemu ze codziennie dziewczyna u niego nocowała? Trochę brzmi jak rodzinna patolnia.
Tez tak myślę spieszy mu sie do tego seksu i kombinuje
Nie do końca. Tzn. faceci może nie używają tego słowa "łatwa", ale wiem i widzę że nie są zainteresowani kobietą z którą był seks na pierwszym spotkaniu. Ile ja się nasłuchałam (głównie od kolegów męża, bo ma ich sporo) że nie da się poważnie traktować kobiety która seks traktuje tak lekko. W nich odzywa się to pierwotne "skoro mi poluzowała pieroga (
) tak szybko, to znaczy że robiła dokładnie to samo z setką innych - a mnie nie interesuje budowanie związku z kimś, dla kogo jestem tylko numerkiem".
To działa w obie strony. Takiego faceta też trudno szanować.
Plus to jest inny seks. Wręcz przeciwny do tego co chcesz mieć w związku.
madoja napisał/a:Nie do końca. Tzn. faceci może nie używają tego słowa "łatwa", ale wiem i widzę że nie są zainteresowani kobietą z którą był seks na pierwszym spotkaniu. Ile ja się nasłuchałam (głównie od kolegów męża, bo ma ich sporo) że nie da się poważnie traktować kobiety która seks traktuje tak lekko. W nich odzywa się to pierwotne "skoro mi poluzowała pieroga (
) tak szybko, to znaczy że robiła dokładnie to samo z setką innych - a mnie nie interesuje budowanie związku z kimś, dla kogo jestem tylko numerkiem".
To działa w obie strony. Takiego faceta też trudno szanować.
Plus to jest inny seks. Wręcz przeciwny do tego co chcesz mieć w związku.
Właśnie. Facet, ktory od razu chce zaciągnąć kobietę do łóżka też jest odbierany jako bezrefleksyjny pukacz i często jest spuszczany po linie przez kobiety, które szukają czegoś więcej niż takiego seksu.
Nie do końca. Tzn. faceci może nie używają tego słowa "łatwa", ale wiem i widzę że nie są zainteresowani kobietą z którą był seks na pierwszym spotkaniu. Ile ja się nasłuchałam (głównie od kolegów męża, bo ma ich sporo) że nie da się poważnie traktować kobiety która seks traktuje tak lekko. W nich odzywa się to pierwotne "skoro mi poluzowała pieroga ( big_smile ) tak szybko, to znaczy że robiła dokładnie to samo z setką innych - a mnie nie interesuje budowanie związku z kimś, dla kogo jestem tylko numerkiem".
Ja bym jeszcze rozgraniczyła, czy koleś wcześniej znany czy dopiero co poznany. Jeśli ktoś używa portali do poznania osoby albo poznaje w klubie, to rzeczywiście taki seks w ciemno jest seksem w ciemno. Co innego trochę, gdy już kogoś znasz jako kolegę, znajomego, od dłuższego czy krótszego czasu i jest w ogóle szansa, ze w tym czasie wpadniecie sobie w oko i w ogóle zdąży wystąpić ochota na seks akurat z tym człowiekiem. Wtedy byśmy mieli seks przed pierwszą randką.
Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
strach się bać co będzie dalej
Smutna napisałaś "faceta" a pro pos autora ?
Wy wszyscy tak na poważnie ? ![]()
50 2025-12-13 21:31:27 Ostatnio edytowany przez Bert44 (2025-12-13 21:31:43)
milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
![]()
strach się bać co będzie dalejSmutna napisałaś "faceta" a pro pos autora ?
![]()
Wy wszyscy tak na poważnie ?
No czasem czeba poudawać. Założyć ze temat jest poważny. I pogadać. Jakby byl
51 2025-12-13 21:33:23 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-13 21:34:01)
milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
![]()
strach się bać co będzie dalejSmutna napisałaś "faceta" a pro pos autora ?
![]()
Wy wszyscy tak na poważnie ?
Nie. Napisałam to.odnosnie kolegów madoji.
Ale to już offtopy.
Dla mnie autor to bobasek z klasy maturalnej i go jajka swędzą. A ojciec chyba dawno pasa nie puszczał w ruch ![]()
Tak sobie teraz pomyślałem ze nigdy nie miałem zwiazku w którym moglem powiedziec ze jestem z kimś iles dni.
Zawsze było spotkanie, drugie spotkanie, itd itp. I którego dnia padało "to chyba para jestesmy". Ale w ilosci dni bym tego nie określił bo to juz para byla od jakiegoś czasu.
Mogłem liczyć od: pierwsza randka, pierwszy buziak itd.
milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
![]()
strach się bać co będzie dalejSmutna napisałaś "faceta" a pro pos autora ?
![]()
Wy wszyscy tak na poważnie ?
no wlasnie
54 2025-12-14 01:51:16 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2025-12-14 01:51:36)
Szalone 17 dni związku, z jej strony piierwsza relacja, dziewczyna jasno mówi, że nie potrzebuje kontaktu fizycznego, a Ty już kombinujesz jak sprawić, żeby "zaczęła chcieć”. To tak nie działa, że kupisz kwiaty i coś się magicznie zmieni.
Notabene to co robisz, są tzw. ukryte kontrakty, co jasno wynika z Twoich wypowiedzi - niby robisz to dla niej, a tak naprawdę z tyłu głowy masz, że jak dasz jej kwiaty, zaprosisz do restauracji, to ona powinn Ci się w odpowiedni sposób odwdzięczyć.
Ona nie robi nic złego, po prostu ma inne tempo i potrzeby. Ty też nie robisz nic złego - masz swoje. Problem w tym, że one się nie pokrywają. I nie, przestanie inicjowania kontaktu "na złość” nie sprawi, że nagle jej się włączy tryb przytulania. To też tak nie działa.
Albo akceptujesz, że tak wygląda ta relacja (i że zawsze może tak wyglądać), albo uczciwie uznajesz, że to nie jest dziewczyna dla Ciebie - bez szukania winy w sobie i bez usilnych prób jej "nakręcania”. Z kolei porównywanie do byłej pokazuje Twój lekki stosunek do niej. Pozornie kłóci się to zresztą z wyznaniami "kocham cię" Pozornie, bo rzucasz nimi po dwóch i pół tygodnia relacji, co nie mówi o Tobie najlepiej. To jest też kolejny przykład na to, że pojawiły się, aby ją "Zmiękczyć", co znaczy, że wyraźnie oczekujesz, że pójdą za tym konkretne rezultaty z jej strony.
Każda relacja jest inna, czasem po prostu "nie ta", wtedy trzeba się zastanowić, czy warto ciągnąć to dalej.
55 2025-12-14 10:33:46 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-12-14 10:52:35)
Jack Sparrow napisał/a:Jak seks się nie pojawia w pierwszym tygodniu max, to zasadniczo nic z tego nie będzie.
Po pierwsze primo, to są nadal dzieciaki. Nastolatka, która dopiero pierwszy raz się całowała, ma od razu wyskakiwać z majtek?
Po drugie primo, z żadnym z moich partnerów nie szłam do łóżka po tygodniu znajomości, a każda z tych znajomości rozwinęła się w związek.
Chłopaczka ciśnie w kroczu i sobie nie może z tym faktem poradzić - trudno, są większe problemy w życiu, niż napięcie seksualne.
Poza tym, znając jego przeszłość, istnieje spora szansa, że potraktuje ją tak samo, jak byłą dziewczynę.
Seks uprawiam od 16 roku życia, a pierwszy raz całowałem się z dziewczyną mając 12 albo 13 lat. Seks zawsze też się pojawiał w czasie tygodnia max. Albo się zgrywaliśmy (tempo i potrzeby), albo nie. Jak komuś coś nie pasowało to każdy szedł bez żalu w swoją stronę. Bo i po co to ciągnąć? I dziewczynę stawiałbym w niezręcznej sytuacji i siebie. Po co to komu? Związek, romanse, czy cokolwiek w tym spektrum to gra dla dwojga, a nie wieczne odbijanie piłeczki o ścianę. Szkoda na to tracić czas i nerwy.
Jesooo, jakie generalizowanie. Nie każdy zaraz jak tylko się przedstawi, leci się pukać:) Seks w pierwszym tygodniu max?
Jaka nowoczesność big_smile
Ale pewnie z perspektywy faceta to jeszcze lepiej jak na 1 randce:)
A po co tracić tygodnie, miesiąca, a w przypadku białych związków lata życia, aby ostatecznie się okazało, że w łóżku się do siebie kompletnie nie pasuje, co ostatecznie i tak spowoduje frustrację obu stron, żal, gniew oraz (nierzadko) zdradę (fizyczną jednej strony i emocjonalną drugiej) i ostatecznie rozpad związku? Tego czasu ci nikt nie odda. Albo wiesz czego chcesz i idziesz za tym jak dzik w żołędzie, albo udajesz i kręcisz się w kółko.
Potem, z czasem, albo z innym może być wulkan
Z innym - tak. Z czasem - nie. To tak nie działa.
No chyba że chodzi o Ci o spektrum zachowań seksualnych (nie stricte o nagość i stosunek), jak właśnie pocałunki, przytulanie, czułość - wtedy tak, zgadzam się z Tobą.
Przytulanie i czułość to nie jest spektrum zachowań seksualnych. Intensywniejszy petting - tak. Jak tu się nic nie dzieje lub właśnie dziewczyna stwierdza, że ona nie ma takich potrzeb to nie zmieni się to jakoś szczególnie w czasie na co i ty zwróciłaś uwagę. Wywieranie presji ( w taki lub inny sposób) nie ma sensu. To jest krzywdzące. Lepiej znaleźć sobie kogoś o podobnej energii i tyle.
Ja z każdym swoim facetem czekałam MINIMUM 3 miesiące - bo choć bardzo mnie ciągnęło! to umiałam w głowie ułożyć sobie priorytety i wiedziałam że łatwa laska ma zjebaną opinię.
To zależy.
Zjebaną opinię mają tylko te, co nie potrafią odmawiać lub co seksem i atencja leczą kompleksy. Nie te, które wiedzą czego chcą. Dla mnie to jest ogromna różnica. Bo znam babki, co miały między nogami więcej facetów niż we dwoje mamy włosów na ciele i nikt złego słowa o nich nie powiedział, a znam i takie, co miały raptem kilku, a mają opinie latawic.
Właśnie. Facet, ktory od razu chce zaciągnąć kobietę do łóżka też jest odbierany jako bezrefleksyjny pukacz i często jest spuszczany po linie przez kobiety, które szukają czegoś więcej niż takiego seksu.
I tak i nie.
Jeśli cały świat się kręci wokół seksu lub prób jego wymuszenia kwiatami, czułymi słówkami, ciągłym ględzeniem o bólu jąder i swoich potrzebach - to oczywiście tak. Jeśli ktoś jest po prostu pełny energii i humoru i te czułości, pocałunki, pieszczoty i reszta pojawia się niejako przy okazji innych aktywności i tematów rozmów to większość babek akurat za tym idzie bardzo mocno.
58 2025-12-14 11:11:30 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2025-12-14 11:12:08)
Tak swoją drogą nie pierdolcie, że kiedyś tak wcześnie się nie zaczynało. W 2006 było dość głośno o tym, jak Sylwia Preiss wylądowała na okładce playboya i ją wyjebali za to....... z klasy maturalnej.
To były czasy kiedy w PL organizowano największe targi erotyki w Europie. W 2004 pobito rekord ilości stosunków seksualnych w ciągu 24 godzin. Event był w Warszawie. To była Lisa Sparxxx i pobiła poprzedni rekord.....należący do POLKI. Lisa Zaliczyła 919 kolesi, a Paulina 759 (rok wcześniej, też w stolicy)
Albo macie dziury w pamięci i wypieracie jak bardzo Polska była wyzwolonym krajem w stosunku do czasów obecnych, albo żyliście w jakimś świecie równoległym lub jesteście zbyt młodzi, aby to pamiętać.
ok, seks nie ani grzebanie w majtkach też nie a od całowania bolą Cię jajka
Nigdy nie będę się całował...
Generalnie zasadniczo i najczęściej takie nakręcanie, żeby ostatecznie dać po łapach, to jedna z najczęstszych form kobiecych manipulacji, których celem jest uzyskanie czegoś konkretnego, np. przewagi w związku sprowadzając partnera do roli petenta, np. nowej sukienki lub szpilek na sylwestra, np. informacji o tym, na ile facet panuje nad pożądaniem oraz ogólnie nad sobą w sytuacjach stresowych, np. ośmieszenia i poniżenia dla samej satysfakcji, że mogę... i tak dalej i tak dalej.
Jednak w tym przypadku mamy bardzo młody wiek dziewczyny i jeśli wierzyć jej słowom (nie zalecam) zerowe doświadczenie w tej akurat materii, więc może póki co nie ma co się spinać i naprężać. Przed kolejnym spotkaniem zwal sobie dwa razy i spróbuj przenieść swoją uwagę na inne aspekty bycia w relacji, bo samo ruchanie jest fajne i w ogóle, ale no wiesz, na wszystko jest odpowiedni czas i odpowiednie miejsce. Pochodzicie sobie z miesiąc i może coś się ruszy w temacie. Tylko przyhamuj piętą i zluzuj majty, bo jak jesteś taki naciśnieniowany, to ani dla ciebie żadna frajda się spotykać, ani dla niej.
Z tymi "staraniami" na pokaz też już daj sobie spokój. Kwiatki, sratki, pierścionki, kocham cię, latanie na każdy dzwonek... opanuj się trochę, bo takich rzeczy się nie robi. Im bardziej starasz się ją zdobyć, tym szybciej ją stracisz. Ją i każdą inną po niej. Zakładam, że nie poznaliście się w szpitalu psychiatrycznym i oboje jesteście zdrowi na rozumie, no więc jeśli tak, to przecież ta dziewczyna wie bardzo dobrze o tym, że wszystko co robisz jest po pierwsze nieszczere, a po drugie obliczone na konkretny efekt, więc sumarycznie gówno znaczy i tyle samo jest dla niej warte. Nie idź tą drogą (zalecam) i na razie skup się na niej, a nie na robieniu wrażenia, żeby dobrać się do gaci. Z fartem, napaleńcu.
Nigdy nie będę się całował...
Generalnie zasadniczo i najczęściej takie nakręcanie, żeby ostatecznie dać po łapach, to jedna z najczęstszych form kobiecych manipulacji, których celem jest uzyskanie czegoś konkretnego
To działa w dwie strony i tę piłeczkę łatwo odbić akurat.
A skoro unikasz gry wstępnej, to na co liczysz ? Że babka na pstryknięcie klęknie miecz połykać, bo jaśnie hrabia sobie tak umyślił?
Tyle otrzymujesz ile sam dajesz. A faceci są w tej wygodnej sytuacji, że to oni najczęściej inicjują.
Wiesz co to oznacza? Że tak - podejmujesz ryzyko i wysiłek (czasowy, emocjonalny, umysłowy i finansowy), ale jednocześnie nadajesz ton i wyznaczasz kierunek. Jak ktoś nie gra pod twoją rozgrywkę to liczenie na to, że cokolwiek się zmieni jak zagrasz inaczej jest prostu brakiem własnego kręgosłupa (tożsamości i osobowości). Na jaki chuj umawiać się z dziewczyną tylko po to, żeby znęcać się nad zwierzętami licząc w duchu, że któregoś dnia może babka popuści ci pieroga w taki sposób, na który skrycie liczysz?
Weź to wogóle przeczytaj na głos i posłuchaj jak to brzmi: jak będę udawał przed dziewczyną, to ona mi się wypnie w taki sposób o jakim nie mówię, bo jak o tym mówię to babka się zamyka i ucieka.
To jest tak pojebane, tak masakrycznie pokurwione, że bardziej już chyba być nie może.
Bądź sobą. I znajdź sobie kogoś, kto ciebie lubi takim, jakim jesteś. Znajdź sobie kogoś, kto pasuje swoją energią do twojej własnej. Inaczej będziesz całe życie udawał kogoś kim nie jesteś, a twoje potrzeby nigdy nie będą zaspokojone.
Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
Padłam
.
milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
Padłam
.
![]()
KoralinaJones napisał/a:milosz626 napisał/a:Cześć, mam 18 lat i ostatnio poznałem dziewczynę, jestem z nią w związku już 17 dni
Padłam
.
Nie ma sie co śmiać. Na horror do kina juz wpuszczą
64 2025-12-14 15:59:24 Ostatnio edytowany przez SmutnaDziewczyna007 (2025-12-14 16:00:41)
Weź to wogóle przeczytaj na głos i posłuchaj jak to brzmi: jak będę udawał przed dziewczyną, to ona mi się wypnie w taki sposób o jakim nie mówię, bo jak o tym mówię to babka się zamyka i ucieka.
To jest tak pojebane, tak masakrycznie pokurwione, że bardziej już chyba być nie może.
Bądź sobą. I znajdź sobie kogoś, kto ciebie lubi takim, jakim jesteś. Znajdź sobie kogoś, kto pasuje swoją energią do twojej własnej. Inaczej będziesz całe życie udawał kogoś kim nie jesteś, a twoje potrzeby nigdy nie będą zaspokojone.
Tak jak pisała madoja- niektórzy ludzie uważają, że udawanie że związek jest na wyższym poziomie i wcale a wcale nie chodzi o to że sobie spadliście w oko, to wyraz dobrego smaku, gustu i oznaka że się dobrze prowadzisz i jesteś godny zaufania. Inni jak ty uważają że albo tydzień i seks, albo nara. To da różne grupy ludzi i inne docelowe dynamiki relacji. Ważne żeby mówić tym samym językiem i mieć dobre efekty. Jeśli ty poznałeś fajne dziewczyny z tych po tygodniu to ok. Jak ktoś ma inne nastawienie to jego sprawa.
Jedno jest pewne tutaj koleś chcę zybkiego efektu i naciski na dziewczynę są zwyczajnie słabe i dla niej męczące. A dla innej by były zajebiste.