Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?

Ostatnio siedziałam przy kuchennym stole z kubkiem herbaty z melisy — tej, co św. Hildegarda uważała za dobrą na rozjaśnienie myśli — i nagle mnie naszło takie pytanie, którego chyba nikt nie chce wypowiadać na głos: „Czy ja w ogóle pójdę do Nieba?” Nie będę kłamać, to nie było pytanie do internetu ani do teologów, raczej takie ciche pytanie do samej siebie i do Boga. Ale że mam naturę analityczną, to zaczęłam to rozkładać na czynniki pierwsze, jakby to była instrukcja robienia bransoletki.

Pierwsza myśl była taka: A co jeśli jest we mnie jeszcze za dużo bałaganu? Za dużo emocji, za dużo wątpliwości, za dużo reakcji, których potem żałuję. I od razu przypomniał mi się fragment z Ewangelii, który właściwie zawsze mnie pociesza: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” (J 14,2). Czyli może nie jestem kandydatką na ten najpiękniejszy apartament z widokiem na Niebo od razu po śmierci, ale jakiś pokój gościnny jednak tam na mnie czeka. To już coś.

A potem przyszła myśl o czyśćcu. I powiem Wam szczerze — ja się go nie boję. Bo skoro czyściec to miejsce, gdzie Bóg doprowadza człowieka do pełni, to może to nie kara, tylko spa duchowe dla duszy. Niektórym wystarczy tam pewnie pięć minut, innym… no cóż, są tacy, co pewnie będą tam dłużej niż w kolejce w urzędzie, jak próbowałam załatwić dokumenty na kurs prawa jazdy. W moim przypadku podejrzewam, że Pan Bóg może powiedzieć: „Córko, wejdź. Ale najpierw mała detoksykacja z nadmiaru analizowania i przejmowania się wszystkim.” I wiecie co? To by było uczciwe.

Jest też fragment, który zatrzymał mnie na dłużej: „Miłość zakrywa wiele grzechów” (1 P 4,8). Jak to przeczytałam, to pomyślałam: jeśli Bóg naprawdę patrzy na intencje, na dobro, które próbujemy robić nawet nieporadnie, na wszystkie te momenty, w których człowiek podnosi się po swoich błędach — to może nie jest tak źle. Może On widzi więcej niż my sami widzimy w sobie. A w sumie to byłaby ulga, bo ja widzę głównie swoje wady.

Po chwili przyszła następna refleksja: przecież Niebo to nie jest nagroda za bycie idealnym. Nie ma „certyfikatu świętości” do wypełnienia, ani testu z moralności, który trzeba zdać na 90%. Jest za to Bóg, który mówi: „Nie lękajcie się” (Mt 14,27). I jeśli On mówi, żeby się nie bać, to może nie powinnam od razu układać czarnych scenariuszy w stylu „czy ja przypadkiem nie zrobiłam o jeden błąd za dużo”.

Więc czy pójdę do Nieba? Tego nie wiem — i żaden człowiek nie ma prawa decydować o tym za kogokolwiek. Ale wiem jedno: jeśli kieruję się miłością, jeśli staram się iść w stronę Boga, nawet krzywo, nawet potykając się o własne emocje, to idę we właściwą stronę. A czy po drodze wstąpię do czyśćcowego spa? To już zostawiam Bogu, bo On ma w tych sprawach najlepszy gust i najlepszy plan.

A Wy — jak myślicie? Czy człowiek, który próbuje, modli się, pyta i szuka, może mieć nadzieję na Niebo? Bo ja coraz częściej myślę, że dla Boga sama ta droga już jest dowodem, że nie idziemy w złym kierunku.

Zobacz podobne tematy :
Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?

big_smile big_smile

3

Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?

Rodzanice – demoniczne postacie kobiece (względnie pomniejsze boginki) najczęściej w liczbie trzech, czasami występujące w towarzystwie boga Roda. Znane także pod nazwą różenice, narecznice („określające”), sudiczki, sudjenice („wieszczące”). Ich lokalnymi odpowiednikami były boginki na obszarze Małopolski oraz kraśniaki na Pomorzu. Odpowiadały za los człowieka. Wiara w demony losu szczególnie mocno rozwinęła się u Słowian Południowych.
Główną rolą rodzanic było wyznaczanie losu człowieka, co miało miejsce przy jego urodzeniu. Pojawiały się przy narodzinach dziecka by określić przebieg jego życia – czy będzie szczęśliwe, czy osiągnie dobrobyt itp. Dodatkowo według wierzeń z obszarów Bułgarii zostawiały także niewidoczny znak na czole. Poza narodzinami rodzanice zjawiały się także w innych ważnych momentach życia człowieka. Jedną z takich chwil były postrzyżyny, na które przybywały wraz z Rodem. Należało im wtedy ofiarować kosmyk włosów dziecka, które wchodziło w świat dorosłych.

Rodzanice najczęściej były niewidzialne. Według innych podań zjawiały się pod postacią pięknych, nagich kobiet, lub ubrane w miejscowe ludowe stroje. W najważniejszych momentach składano im ofiary. Należało przygotować poczęstunek, w którego skład wchodziły chleb, ser i miód, kasza warzona przez kobiety, a także pieniądze. Poza wyznaczaniem losu dziecka przypisywano rodzanicom także opiekę nad ciężarnymi. Za miejsce ich zamieszkiwania uważano Pałac Słońca na końcu świata (być może miały jakiś związek ze Swarogiem lub innym bóstwem solarnym/ogniowym).

Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?
Palec Boga napisał/a:

Rodzanice – demoniczne postacie kobiece (względnie pomniejsze boginki) najczęściej w liczbie trzech, czasami występujące w towarzystwie boga Roda. Znane także pod nazwą różenice, narecznice („określające”), sudiczki, sudjenice („wieszczące”). Ich lokalnymi odpowiednikami były boginki na obszarze Małopolski oraz kraśniaki na Pomorzu. Odpowiadały za los człowieka. Wiara w demony losu szczególnie mocno rozwinęła się u Słowian Południowych.
Główną rolą rodzanic było wyznaczanie losu człowieka, co miało miejsce przy jego urodzeniu. Pojawiały się przy narodzinach dziecka by określić przebieg jego życia – czy będzie szczęśliwe, czy osiągnie dobrobyt itp. Dodatkowo według wierzeń z obszarów Bułgarii zostawiały także niewidoczny znak na czole. Poza narodzinami rodzanice zjawiały się także w innych ważnych momentach życia człowieka. Jedną z takich chwil były postrzyżyny, na które przybywały wraz z Rodem. Należało im wtedy ofiarować kosmyk włosów dziecka, które wchodziło w świat dorosłych.

Rodzanice najczęściej były niewidzialne. Według innych podań zjawiały się pod postacią pięknych, nagich kobiet, lub ubrane w miejscowe ludowe stroje. W najważniejszych momentach składano im ofiary. Należało przygotować poczęstunek, w którego skład wchodziły chleb, ser i miód, kasza warzona przez kobiety, a także pieniądze. Poza wyznaczaniem losu dziecka przypisywano rodzanicom także opiekę nad ciężarnymi. Za miejsce ich zamieszkiwania uważano Pałac Słońca na końcu świata (być może miały jakiś związek ze Swarogiem lub innym bóstwem solarnym/ogniowym).

Palec Ty spamujesz podszywowi, a nie mnie  big_smile

5

Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Rodzanice – demoniczne postacie kobiece (względnie pomniejsze boginki) najczęściej w liczbie trzech, czasami występujące w towarzystwie boga Roda. Znane także pod nazwą różenice, narecznice („określające”), sudiczki, sudjenice („wieszczące”). Ich lokalnymi odpowiednikami były boginki na obszarze Małopolski oraz kraśniaki na Pomorzu. Odpowiadały za los człowieka. Wiara w demony losu szczególnie mocno rozwinęła się u Słowian Południowych.
Główną rolą rodzanic było wyznaczanie losu człowieka, co miało miejsce przy jego urodzeniu. Pojawiały się przy narodzinach dziecka by określić przebieg jego życia – czy będzie szczęśliwe, czy osiągnie dobrobyt itp. Dodatkowo według wierzeń z obszarów Bułgarii zostawiały także niewidoczny znak na czole. Poza narodzinami rodzanice zjawiały się także w innych ważnych momentach życia człowieka. Jedną z takich chwil były postrzyżyny, na które przybywały wraz z Rodem. Należało im wtedy ofiarować kosmyk włosów dziecka, które wchodziło w świat dorosłych.

Rodzanice najczęściej były niewidzialne. Według innych podań zjawiały się pod postacią pięknych, nagich kobiet, lub ubrane w miejscowe ludowe stroje. W najważniejszych momentach składano im ofiary. Należało przygotować poczęstunek, w którego skład wchodziły chleb, ser i miód, kasza warzona przez kobiety, a także pieniądze. Poza wyznaczaniem losu dziecka przypisywano rodzanicom także opiekę nad ciężarnymi. Za miejsce ich zamieszkiwania uważano Pałac Słońca na końcu świata (być może miały jakiś związek ze Swarogiem lub innym bóstwem solarnym/ogniowym).

Palec Ty spamujesz podszywowi, a nie mnie  big_smile

Ja nie spamuje.

Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?
Palec Boga napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:
Palec Boga napisał/a:

Rodzanice – demoniczne postacie kobiece (względnie pomniejsze boginki) najczęściej w liczbie trzech, czasami występujące w towarzystwie boga Roda. Znane także pod nazwą różenice, narecznice („określające”), sudiczki, sudjenice („wieszczące”). Ich lokalnymi odpowiednikami były boginki na obszarze Małopolski oraz kraśniaki na Pomorzu. Odpowiadały za los człowieka. Wiara w demony losu szczególnie mocno rozwinęła się u Słowian Południowych.
Główną rolą rodzanic było wyznaczanie losu człowieka, co miało miejsce przy jego urodzeniu. Pojawiały się przy narodzinach dziecka by określić przebieg jego życia – czy będzie szczęśliwe, czy osiągnie dobrobyt itp. Dodatkowo według wierzeń z obszarów Bułgarii zostawiały także niewidoczny znak na czole. Poza narodzinami rodzanice zjawiały się także w innych ważnych momentach życia człowieka. Jedną z takich chwil były postrzyżyny, na które przybywały wraz z Rodem. Należało im wtedy ofiarować kosmyk włosów dziecka, które wchodziło w świat dorosłych.

Rodzanice najczęściej były niewidzialne. Według innych podań zjawiały się pod postacią pięknych, nagich kobiet, lub ubrane w miejscowe ludowe stroje. W najważniejszych momentach składano im ofiary. Należało przygotować poczęstunek, w którego skład wchodziły chleb, ser i miód, kasza warzona przez kobiety, a także pieniądze. Poza wyznaczaniem losu dziecka przypisywano rodzanicom także opiekę nad ciężarnymi. Za miejsce ich zamieszkiwania uważano Pałac Słońca na końcu świata (być może miały jakiś związek ze Swarogiem lub innym bóstwem solarnym/ogniowym).

Palec Ty spamujesz podszywowi, a nie mnie  big_smile

Ja nie spamuje.

Jak nie jak tak- juz sie tak zapedziles, ze mylą Ci sie nicki i nie wiesz komu spamujesz  big_smile

7

Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?
Julia life in UK napisał/a:

Palec Ty spamujesz podszywowi, a nie mnie  big_smile

big_smile big_smile big_smile
Kto zrozumie kobietę ?
ZAZDROŚNICA tongue

Odp: Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?
paslawek napisał/a:
Julia life in UK napisał/a:

Palec Ty spamujesz podszywowi, a nie mnie  big_smile

big_smile big_smile big_smile
Kto zrozumie kobietę ?
ZAZDROŚNICA tongue

No wlasnie ja jestem zazdrosna o to,ze Palec mnie nie spamuje,tylko komus innemu . To ja byłam jego pierwsza wybranka do spamowania i nie zycze sobie zeby spamowal komus innemu jak tylko mnie  big_smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELIGIA - DUCHOWE POSZUKIWANIA » Czy waszym zdaniem pójdę do Nieba ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024