Powiem Wam, że ostatnio tak sobie wieczorem siedziałam, popijałam moją ulubioną herbatę z melisy (bo po tych wszystkich stresach człowiek potrzebuje ukojenia), i czytam o św. Hildegardzie, mojej absolutnie najukochańszej świętej. I trafiłam na jedną ciekawą rzecz, o której nie miałam wcześniej pojęcia, a która tylko utwierdziła mnie, że ona była kobietą z charakterem, odwagą i mądrością, jakiej dzisiejszym ludziom brakuje.
Wyobraźcie sobie, że św. Hildegarda była jedną z pierwszych kobiet w historii, które nie bały się wejść w konflikt z biskupami i władzą kościelną, kiedy uważała, że oni po prostu się mylą. Normalna kobieta tamtej epoki pewnie by siedziała cicho, bo czasy były jakie były, a onała nie — Hildegarda potrafiła im napisać list, w którym tak jasno i ostro tłumaczyła, gdzie popełniają błąd, że nawet najwięksi duchowni się wycofywali.
A co najlepsze — robiła to z łagodnością, ale też z taką siłą argumentów, że nikt nie był w stanie jej zignorować. To mnie najbardziej ujęło, bo ona przypomina mi, że kobieta wierząca nie ma być cicha, uległa i przestraszona, tylko ma być odważna, mądra i stać mocno przy prawdzie. Przecież nawet Jezus mówił, żeby nie chować światła pod korcem. I Hildegarda tego światła nie chowała — wręcz przeciwnie, świeciła nim na całą Europę.
I jeszcze jedno mnie zachwyciło — ona w swoich wizjach opisywała świat tak, jakby widziała duchową stronę rzeczywistości. Ale jednocześnie była niezwykle praktyczna: medycyna, zioła, kuchnia, muzyka. Żadnego oderwania od ziemi. Jakby mówiła: „Człowiek ma duszę w niebie, ale stopy muszą twardo stać na ziemi”.
I to mi strasznie pomaga, bo ja też nieraz żyję między „duchowością” a „trzeba iść załatwić sprawy”. A Hildegarda pokazuje, że jedno drugiego nie wyklucza. Możesz modlić się o prowadzenie, a potem normalnie iść zrobić zakupy, odpisać klientom, zapłacić rachunki i posprzątać dom — i wszystko to jest częścią tej samej drogi.
No i teraz jak mam jakiś dylemat, to mówię do siebie: „Co by zrobiła Hildegarda? Napisałaby list, zaparzyła lubczyk i poszła dalej”.
I prawdę mówiąc — to działa.