Skopuje temat z działu przedstawienia się
Witam. Monika Mieszkam i pracuję w Niemczech od 2 lat sama i nie mam rodziny, bo zmarli mi ojciec i matka. I mam problem, bo przyjadę do Polski dopiero we wrześniu busem, bo nie mam prawa jazdy. Ale od 2 miesięcy mam nawrót nerwicy depresyjnej jest paskudnie i czy ktoś zna jakiegoś psychiatrę, który rozumie polski no i możliwe jest spotkanie zdalne... Bo ja pracuję o takich godzinach, że nie mogę nigdzie wyjechać poza sklepem Lidl, ale on jest dłuugo czynny no i mieszkam i pracuję na zadupiu. Autobusy jeżdżą jak dobrze pójdzie co 30 minut. Nie wiem, gdzie to u was napisać. Borę leki, ale jest nawrót po latach i chyba muszę zmienić. Bo teraz jakby w ogóle nie działały
Lelki biorę cały czas . Od pewnego czasu chyba 2-3 miesięcy . Nic to nie zmienia. Mam nawrót lęk napięcie jakbym na drugi dzień miała egzamin, ale nawet gorzej. Zaczęło się od stresujących sytuacji, ale po ich rozwiązaniu lęk niepokój został i wraca co chwila. Budzę się spocona z lękiem z błędnym kołem ni mogę tego zwalczyć. Przez te ponad 2 lata było dobrze. Ja już wcześniej miałam nawroty. A na wrzesień mam wakacje za granicą lot do Portugalii wszystko się sypie sad. Kontakt z grupami wsparcia dla Polaków w mediach społecznościowych (Facebook) odpada. Ludzie źle mnie traktowali. Te wszystkie fora sprowadzały się do działu praca. Naprawdę nie mam już problemów a tę nerwicę nazywam rakiem duszy. Kiedyś w dzieciństwie miałam zapalenie wyrostka i 45 stopni a po operacji 35 stopni i naprawdę na to bym się zamieniła. Suche zębodoły, gruźlicę, covid 19 stan ciężki i naprawdę to było lepsze od tego co się stało.
1 2024-08-17 00:45:56 Ostatnio edytowany przez Monmi82 (2024-08-17 00:49:21)
Skopuje temat z działu przedstawienia się
Witam. Monika Mieszkam i pracuję w Niemczech od 2 lat sama i nie mam rodziny, bo zmarli mi ojciec i matka. I mam problem, bo przyjadę do Polski dopiero we wrześniu busem, bo nie mam prawa jazdy. Ale od 2 miesięcy mam nawrót nerwicy depresyjnej jest paskudnie i czy ktoś zna jakiegoś psychiatrę, który rozumie polski no i możliwe jest spotkanie zdalne... Bo ja pracuję o takich godzinach, że nie mogę nigdzie wyjechać poza sklepem Lidl, ale on jest dłuugo czynny no i mieszkam i pracuję na zadupiu. Autobusy jeżdżą jak dobrze pójdzie co 30 minut. Nie wiem, gdzie to u was napisać. Borę leki, ale jest nawrót po latach i chyba muszę zmienić. Bo teraz jakby w ogóle nie działały
Lelki biorę cały czas . Od pewnego czasu chyba 2-3 miesięcy . Nic to nie zmienia. Mam nawrót lęk napięcie jakbym na drugi dzień miała egzamin, ale nawet gorzej. Zaczęło się od stresujących sytuacji, ale po ich rozwiązaniu lęk niepokój został i wraca co chwila. Budzę się spocona z lękiem z błędnym kołem ni mogę tego zwalczyć. Przez te ponad 2 lata było dobrze. Ja już wcześniej miałam nawroty. A na wrzesień mam wakacje za granicą lot do Portugalii wszystko się sypie sad. Kontakt z grupami wsparcia dla Polaków w mediach społecznościowych (Facebook) odpada. Ludzie źle mnie traktowali. Te wszystkie fora sprowadzały się do działu praca. Naprawdę nie mam już problemów a tę nerwicę nazywam rakiem duszy. Kiedyś w dzieciństwie miałam zapalenie wyrostka i 45 stopni a po operacji 35 stopni i naprawdę na to bym się zamieniła. Suche zębodoły, gruźlicę, covid 19 stan ciężki i naprawdę to było lepsze od tego co się stało.
Np tutaj https://lekarz.poznan.pl/psychiatra/?ga … ocQAvD_BwE
3 2024-08-18 00:55:26 Ostatnio edytowany przez Monmi82 (2024-08-18 00:57:18)
Tylko gdzie ja w Niemczech odbiorę leki. We wrześniu lecę na planowane wakacje Madera i 13000zł uzbierane w 2 lata pracy. Dowiedziałam się, że polskie e-recepty można zrealizować w Niemch jak i całej UE, ale apteka musi to obsługiwać. Niestety moja w Wehingen tego nie obsługuje.
Tylko gdzie ja w Niemczech odbiorę leki. We wrześniu lecę na planowane wakacje Madera i 13000zł uzbierane w 2 lata pracy. Dowiedziałam się, że polskie e-recepty można zrealizować w Niemch jak i całej UE, ale apteka musi to obsługiwać. Niestety moja w Wehingen tego nie obsługuje.
To nie lepiej te 13tys wydac na terapię?
5 2024-08-18 10:49:06 Ostatnio edytowany przez JuliaUK33 (2024-08-18 10:49:31)
Zrob sobie najpierw inne badania. Ja mam podobne objawy do ataku paniki jak mam atak hipoglikemii nawet lekarz mowil "ze objawy moga byc takie same,a jedyna roznica polega na tym,ze w przypadku niskiego cukru zawsze pomaga glukoza, a w nerwicy glukoza Ci nie pomoze"
6 2024-08-18 16:42:19 Ostatnio edytowany przez Monmi82 (2024-08-18 16:53:07)
To kolejna frustracja, która tylko wzmaga mój lęk. Mleko się rozlało. Mnie nie zwrócą tych pieniędzy. Zepsute wakacje. Lot i wszystkie jest opłacone. 12 grudnia opłaciłam część pieniędzy ubezpieczenie i coś tam w każdym razie 2600 albo 2800 a później po 3-4 miesiącach byłą możliwość zapłaty reszty więc opłaciłam tę resztę, ale wtedy bardzo doborze się czułam, czekałam na wypoczynek. A to już nawet to było po możliwym terminie wycofania się
Kochana, leki to część pracy, zasadniczą pracą jest terapia i ona naprawdę Ci ulży. To nie tylko zrozumienie, co się dzieje, ale też opanowanie technik radzenia sobie z objawami somatycznymi, hamowanie rozwoju i nie dopuszczanie do ataku paniki chociażby. To naprawdę pomaga, polecam z czystym sumieniem i celowo nikogo nie podsuwam, choć mogłabym - nie chcę byś odebrała moją wiadomość jako spam. Ściskam!
8 2024-12-15 01:56:44 Ostatnio edytowany przez Monmi82 (2024-12-15 01:57:24)
Całkowita porażka przepisali mi depralin biorę od września zupełne nic ne pomnaga. Młodej pan zależało tylko na mamonie. Kilka razy w czasie telewizyty mówiła o pieniądzach. Był problem z połączeniem się to mówiła czas leci, a więc skracam wizytę o ten czas. A było opłacone. Od maja mam horror. Już zapominam jak wyglądała normalność.
Całkowita porażka przepisali mi depralin biorę od września zupełne nic ne pomnaga. Młodej pan zależało tylko na mamonie. Kilka razy w czasie telewizyty mówiła o pieniądzach. Był problem z połączeniem się to mówiła czas leci, a więc skracam wizytę o ten czas. A było opłacone. Od maja mam horror. Już zapominam jak wyglądała normalność.
Ja bym nie brala zadnych lekow. Tu potrzebna jest terapia,a nie faszerowanie lekami