Hejka. Od ponad roku biorę tabletki anty i ogólnie wszystko jest git. Teraz pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, że miałam krwawienie przez niecałe trzy dni, czwartego dnia miałam tylko brązowe plamienie, a teraz piątego dnia znów pojawiło się lekkie krwawienie. Czy to normalne podczas brania tabletek? Bo nie powiem, trochę mnie to zszokowało, bo myślałam, że to koniec, a tu taka niespodzianka
Hejka. Od ponad roku biorę tabletki anty i ogólnie wszystko jest git. Teraz pierwszy raz zdarzyło mi się coś takiego, że miałam krwawienie przez niecałe trzy dni, czwartego dnia miałam tylko brązowe plamienie, a teraz piątego dnia znów pojawiło się lekkie krwawienie. Czy to normalne podczas brania tabletek? Bo nie powiem, trochę mnie to zszokowało, bo myślałam, że to koniec, a tu taka niespodzianka
A skąd my mamy wiedzieć, czy to nornalne? Przeczytaj ulotkę swoich tabletek albo zapytaj lekarza. Przy niektórych się zdarza, przy innych nie.
Cześć jestem nowa na forum jeszcze nie ogarnęłam jak mogę tworzyć tutaj posty więc piszę tutaj. Mam mały problem i nie wiem o co chodzi, ale biorę tabletki antykoncepcyjne VIBIN prawie 3 lata (dokładniej 3 lata będą w tym roku w listopadzie). Podczas ostatnich dwóch miesiączek zaobserwowałam pewien problem, po przebytej miesiączce zaczęło bardzo boleć mnie podbrzusze miałam wrażenie jakbym znów miała bóle miesiączkowe ale bez krwawienia. Ból utrzymywał się prawie 2 tygodnie z małymi przerwami, ponieważ dwa dni miałam spokój i później to nawróciło. Przy ostatniej miesiączce miałam to samo gdy ona się skończyła ból także przyszedł i dodatkowo zaczęłam plamić. Miałam robione badania i odkąd biorę tą antykoncepcje to nigdy mi się to nie zdarzyło nie miałam także żadnych skutków ubocznych to jest pierwsza taka sytuacja. Byłam w pełni badana i wiem że nie przechodzę w ogóle owulacji (nawet bez tabletek). Tabletki biorę regularnie, nie zdarzyło mi się o nich zapomnieć. Aktualnie jestem w Holandii i szukam ginekologa, ale piszę tą wiadomość, ponieważ może któraś z was miała coś podobnego i wie jak to się dla niej skończyło. Wiem, że każdy jest inny ale już tyle się naczytałam że już sama nie wiem co mi jest... A mnie to jednak zaniepokoiło. Pozdrawiam