Cześć,
Na początku tego roku wraz z moją dziewczyną zaczęliśmy starać się o dziecko, 14 lutego okazało się będziemy rodzicami co bardzo nas ucieszyło lecz zaraz potem zaczęły się schody. Zachowanie mojej dziewczyny zmieniło się o 180 stopni, z czułej, kochającej i namiętnej kobiety stała się wobec mnie zimna, niedawno mi powiedziała że nie wie co do mnie czuje, niby jest ze mną szczęśliwa ale mnie nie kocha a wczoraj usłyszałem że mnie lubi i może wcześniej wcale się nie kochaliśmy. Gdy rozmawialiśmy o dziecku to strasznie jej na tym zależało a mnie trochę przerażało to jak bardzo ona tego pragnie, bałem się dokładnie tego co się teraz dzieje lecz ona mnie zapewniała że mnie kocha, zależy jej na mnie i na dziecku ze mną a nie po prostu na samym dziecku. Jestem zagubiony, nie wiem czy hormony to spowodowały i odzyskam kiedyś moją ukochaną czy to już koniec na razie się nie poddaje i będę się starał żeby było lepiej. Całe szczęście że w naszym związku szczerze rozmawiamy i oboje wiemy jaka jest sytuacja i wiemy co czuje druga strona ona chce żeby było jak kiedyś i nie chce się rozstawać ze mną więc liczę że uda się odbudować. Jeśli ktoś może mi coś poradzić to będę bardzo wdzięczny.
Może tylko Ci się wydaje, że szczerze rozmawiacie, jak raz mówi, że Cię nie kocha, później, że kocha..
Jak długo jesteście razem, ile macie lat? Zgodziłeś na dziecko, bo chcialeś czy dlatego, że ona chciała.
Bo wygląda, że byłeś jej potrzebny tylko do prokreacji.
O szczerość rozmowy się nie obawiam.
Krótko jesteśmy razem, 7 miesięcy i wiem że to głupie po tak krótkim czasie starać się o dziecko.
Zgodziłem się bo ją kocham choć ja chciałem poczekać i starać się pod koniec roku ale ona naciskała.
ja 31 ona 24
Obawiam się tego że potrzebowała mnie tylko dla dziecka.
O szczerość rozmowy się nie obawiam.
.
Tym gorzej dla Ciebie.
Skoro kilka tygodni temu mówiła że Cię kocha, a teraz że nie, to albo wtedy kłamała, albo teraz.
Cudów nie ma.
Cześć,
Na początku tego roku wraz z moją dziewczyną zaczęliśmy starać się o dziecko, 14 lutego okazało się będziemy rodzicami co bardzo nas ucieszyło lecz zaraz potem zaczęły się schody. Zachowanie mojej dziewczyny zmieniło się o 180 stopni, z czułej, kochającej i namiętnej kobiety stała się wobec mnie zimna, niedawno mi powiedziała że nie wie co do mnie czuje, niby jest ze mną szczęśliwa ale mnie nie kocha a wczoraj usłyszałem że mnie lubi i może wcześniej wcale się nie kochaliśmy. Gdy rozmawialiśmy o dziecku to strasznie jej na tym zależało a mnie trochę przerażało to jak bardzo ona tego pragnie, bałem się dokładnie tego co się teraz dzieje lecz ona mnie zapewniała że mnie kocha, zależy jej na mnie i na dziecku ze mną a nie po prostu na samym dziecku. Jestem zagubiony, nie wiem czy hormony to spowodowały i odzyskam kiedyś moją ukochaną czy to już koniec na razie się nie poddaje i będę się starał żeby było lepiej. Całe szczęście że w naszym związku szczerze rozmawiamy i oboje wiemy jaka jest sytuacja i wiemy co czuje druga strona ona chce żeby było jak kiedyś i nie chce się rozstawać ze mną więc liczę że uda się odbudować. Jeśli ktoś może mi coś poradzić to będę bardzo wdzięczny.
Bardzo to wszystko enigmatyczne ![]()
Jak się manifestuje jej zmiana z kobiety czułej na zimną?
Czego jej w Twoim zachowaniu brakuje obecnie, skoro chcesz się starać, żeby było lepiej?
Co chcesz odbudować jeśli wcześniej "może wcale się nie kochaliście"?
Macie jakieś zaplecze dla siebie i dziecka?
Jesteście razem 7 miesięcy.
Mamy kwiecień. W ciążę zaszla w styczniu.
Czyli znaliście się 3-4 miesiące, kiedy postanowiliście zrobić sobie dziecko.
I tak, ona mloda. Ty prawie dychę starszy (jak juz dojdzies, do ładu z tym, ile faktycznie masz lat).
Wygląda to tak, jakbys na siłę chciał przyklepac dziewczynę dzieckiem.
Dzieci zrobily sobie dziecko.
O szczerość rozmowy się nie obawiam.
Krótko jesteśmy razem, 7 miesięcy i wiem że to głupie po tak krótkim czasie starać się o dziecko.
Zgodziłem się bo ją kocham choć ja chciałem poczekać i starać się pod koniec roku ale ona naciskała.
ja 31 ona 24
Obawiam się tego że potrzebowała mnie tylko dla dziecka.
Po tak krótkiej znajomości, tak potrafiła Tobą zakręcić, żebyś zgodził się na dziecko, są kobiety co potrafią zrobić z facetem co chcą, więc z drugiej strony za bardzo Ci się nie dziwię...
Ale mimo wszystko powinna zapalić Ci się czerwona lampka.
No to wpadłeś.
Program demo się skończył i pokazała prawdziwą twarz.
Masz niewiele opcji.
Ale tak to jest jak się myśli nie tą główką co trzeba.
Autorze wkopałeś się po uszy. Nie znasz właściwie tej młodej kobiety, jesteście z sobą niedługo i bach! już ciąża. Obawiam się, że jej właśnie o to szło, byleby mieć dziecko. Nadarzyłeś się ty..... resztę sobie dopowiedz. Ona już Cię nie potrzebuje. To znaczy będzie potrzebowała - twoich pięniędzy na wyprawkę itd, i potem alimentów. To tyle. Przykro mi. Musisz coś z tym zrobić, bo że jest z tobą szczera - zapomnij. Przykro mi.
Nie wierzę, że można być tak lekkomyślnym i w gruncie rzeczy nieodpowiedzialnym. Będziesz miał dziecko z kobietą, której właściwie nie znasz, a jeszcze po drodze zdążyła się w Tobie zauroczyć i jak na zawołanie odkochać.
Jaka jest jej sytuacja osobista (materialna, bytowa)? Ma pracę, dobre wykształcenie, ma gdzie mieszkać, jest samowystarczalna? Jaka jest Twoja sytuacja? Pytam, bo być może potrzebowała kogoś, dzięki komu coś zmieni w swoim życiu i to niekoniecznie mowa jest o związku i zakładaniu rodziny.
Ma pracę, dobre wykształcenie, ma gdzie mieszkać, jest samowystarczalna? Jaka jest Twoja sytuacja? Pytam, bo być może potrzebowała kogoś, dzięki komu coś zmieni w swoim życiu i to niekoniecznie mowa jest o związku i zakładaniu rodziny.
24 latka, która wzięła sobie naiwnego 31 latka?
Stawiam na problematyczną rodzinę i słabe wykształcenie.
12 2024-04-18 23:31:39 Ostatnio edytowany przez Priscilla (2024-04-18 23:32:52)
Stawiam na problematyczną rodzinę i słabe wykształcenie.
Ja również, stąd sugestia na końcu wypowiedzi.
Dziewczyna jest zresztą, podobnie jak Autor, nieodpowiedzialna, a nie wiem czy nie zaburzona, bo jakakolwiek jest jej sytuacja, to nie robi się sobie dziecka z kimś, kogo zna się zaledwie kilkanaście tygodni. Wyznawanie miłości i jej szybkie odwoływanie to już tylko mało znaczący dodatek.
Tu przychylam się do tych, którzy mówią o zaburzeniach tej dziewczyny. Autor nie sprawdził jej rodziny. Nie za bardzo poznał ją samą. No i wpadł jak śliwka w kompot.
O szczerość rozmowy się nie obawiam.
Krótko jesteśmy razem, 7 miesięcy i wiem że to głupie po tak krótkim czasie starać się o dziecko.
Zgodziłem się bo ją kocham choć ja chciałem poczekać i starać się pod koniec roku ale ona naciskała.
ja 31 ona 24
Obawiam się tego że potrzebowała mnie tylko dla dziecka.
Albo to trolling, albo z Tobą facet jest coś mocno nieteges skoro celowo i rozmyślem zaciążyłeś z dziewczyną, z którą byłeś zaledwie kilka miesięcy.