, - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ankowaowa (2024-04-18 21:46:01)

Temat: ,

,

2

Odp: ,
Ankowaowa napisał/a:

Witam,

16 lat w związku, 9 letnie dziecko. 3 lata temu dowiedziałam się że korzystał z usług prostytutek (aż ciężko mi napisać to słowo ) .. tłumaczenie że uzaleznienie, duże potrzeby ble ble ble. Można powiedzieć że wybaczyłam, chociaż bardziej oswoiłam się z tą myślą bo wybaczyc się nie da chyba. Rok po tym akcja sterydy, ja się sprzciwilam mocno, że albo rzuca albo koniec z nami. Wyjechałam do mamy i było ultimatum że wrócę jak obieca, że rzuci. Obiecal że koniec więc wróciłam . Pół roku później zaczyna znowu brać. Godzę się na jeden cykl ale on już nie przestaje, bierze ciągiem już 1,5 roku.
Jest coraz gorzej, pojawiła się agresja, nerwy o wszystko, nie chce mu się nic, tylko trening, praca, spanie. W weekend jakieś wspólne siedzenie oglądanie Netflix.
Dziecko olał całkiem.. od dwóch lat obiecuje basen, słowa nie dotrzymał. Na kazde moje pretensje słyszę że On pracuje a ja siedzę w domu i nic nie wiem o życiu, że on nie będzie nic robił bo zarabia duże pieniądze.
Nie robi nic w domu, nawet auta stoją zepsuje, bez przeglądu itp mi od paru miesięcy. Nie ma na nic czasu ani siły. Trening za to 6 x w tygodniu i na to siła jest.
Mówię, proszę nic nie dociera, że ma rzucić.
Najgorsze że już się robi tak na codzien nie do zniesienia, ciągle coś nie pasuje, cały czas się czepia, najważniejsze seks ... Ja libido zerowe. Nie chce mi się już nawet kłócić z nim o nic. Ustępuje, olewam tematy ale tak dłużej się nie da. Rozstanie.  Oznacza powrót do domu rodzinnego 200 km od miejsca gdzie teraz mieszkamy, zmiana szkoły dziecku itp.
Sama nie wiem po co to pisze i czego oczekuje. Może żeby ktoś utwierdził mnie w przekonaniu że mam rację ..

Zaraz Ci tu niektórzy wytłumaczą, że to Twoja wina i powinnaś lepiej o niego dbać, może to nawet on ma depresję, a Ty powinnać go za uszy ciagąć na badania, do lekarza i psychologa, że dziecko wyjdzie bardziej pokrzywione po rozstaniu, niż z dorastania w niesatysfakcjonującym związku.
Oczywiście ironia oparta na głosach forowych odpowiadaczy.
A moim zdaniem słuchaj swojego instynktu.

3

Odp: ,

Korzystanie z prostytutek jest słabe na maksa. Jeśli facet bierze sterydy to efektem tego jest bardzo silny popęd seksualny. Masz rację, że powinienem przestać brać bo tu chodzi o jego zdrowie. Piszesz też że on pracuje a Ty zajmujesz się domem. Skoro on zarabia na całą rodzinę to Ty jeszcze chcesz aby on coś w domu robił? Rozumiem czas z dzieckiem. Ale w takiej sytuacji prace domowe to Twoja rola. Dziecko jeszcze 9 lat a więc do szkoły chodzi. No najlepiej aby facet pracował na Ciebie i jeszcze za Ciebie dom ogarniał

4

Odp: ,

Korzystanie z prostytutek jest słabe na maksa. Jeśli facet bierze sterydy to efektem tego jest bardzo silny popęd seksualny. Masz rację, że powinienem przestać brać bo tu chodzi o jego zdrowie. Piszesz też że on pracuje a Ty zajmujesz się domem. Skoro on zarabia na całą rodzinę to Ty jeszcze chcesz aby on coś w domu robił? Rozumiem czas z dzieckiem. Ale w takiej sytuacji prace domowe to Twoja rola. Dziecko jeszcze 9 lat a więc do szkoły chodzi. No najlepiej aby facet pracował na Ciebie i jeszcze za Ciebie dom ogarniał

5

Odp: ,
Noble napisał/a:
Ankowaowa napisał/a:

Witam,

16 lat w związku, 9 letnie dziecko. 3 lata temu dowiedziałam się że korzystał z usług prostytutek (aż ciężko mi napisać to słowo ) .. tłumaczenie że uzaleznienie, duże potrzeby ble ble ble. Można powiedzieć że wybaczyłam, chociaż bardziej oswoiłam się z tą myślą bo wybaczyc się nie da chyba. Rok po tym akcja sterydy, ja się sprzciwilam mocno, że albo rzuca albo koniec z nami. Wyjechałam do mamy i było ultimatum że wrócę jak obieca, że rzuci. Obiecal że koniec więc wróciłam . Pół roku później zaczyna znowu brać. Godzę się na jeden cykl ale on już nie przestaje, bierze ciągiem już 1,5 roku.
Jest coraz gorzej, pojawiła się agresja, nerwy o wszystko, nie chce mu się nic, tylko trening, praca, spanie. W weekend jakieś wspólne siedzenie oglądanie Netflix.
Dziecko olał całkiem.. od dwóch lat obiecuje basen, słowa nie dotrzymał. Na kazde moje pretensje słyszę że On pracuje a ja siedzę w domu i nic nie wiem o życiu, że on nie będzie nic robił bo zarabia duże pieniądze.
Nie robi nic w domu, nawet auta stoją zepsuje, bez przeglądu itp mi od paru miesięcy. Nie ma na nic czasu ani siły. Trening za to 6 x w tygodniu i na to siła jest.
Mówię, proszę nic nie dociera, że ma rzucić.
Najgorsze że już się robi tak na codzien nie do zniesienia, ciągle coś nie pasuje, cały czas się czepia, najważniejsze seks ... Ja libido zerowe. Nie chce mi się już nawet kłócić z nim o nic. Ustępuje, olewam tematy ale tak dłużej się nie da. Rozstanie.  Oznacza powrót do domu rodzinnego 200 km od miejsca gdzie teraz mieszkamy, zmiana szkoły dziecku itp.
Sama nie wiem po co to pisze i czego oczekuje. Może żeby ktoś utwierdził mnie w przekonaniu że mam rację ..

Zaraz Ci tu niektórzy wytłumaczą, że to Twoja wina i powinnaś lepiej o niego dbać, może to nawet on ma depresję, a Ty powinnać go za uszy ciagąć na badania, do lekarza i psychologa, że dziecko wyjdzie bardziej pokrzywione po rozstaniu, niż z dorastania w niesatysfakcjonującym związku.
Oczywiście ironia oparta na głosach forowych odpowiadaczy.
A moim zdaniem słuchaj swojego instynktu.

Otóż to.

6 Ostatnio edytowany przez Ankowaowa (2024-04-18 22:03:10)

Odp: ,

.

7

Odp: ,
Ankowaowa napisał/a:
Robsonpl napisał/a:

Korzystanie z prostytutek jest słabe na maksa. Jeśli facet bierze sterydy to efektem tego jest bardzo silny popęd seksualny. Masz rację, że powinienem przestać brać bo tu chodzi o jego zdrowie. Piszesz też że on pracuje a Ty zajmujesz się domem. Skoro on zarabia na całą rodzinę to Ty jeszcze chcesz aby on coś w domu robił? Rozumiem czas z dzieckiem. Ale w takiej sytuacji prace domowe to Twoja rola. Dziecko jeszcze 9 lat a więc do szkoły chodzi. No najlepiej aby facet pracował na Ciebie i jeszcze za Ciebie dom ogarniał


Nie chce żeby zajmował się domem, chce żeby wrzucał skarpetki do kosza na pranie, od czasu do czasu wymienił żarówkę czy po prostu zaprowadzil auto do mechanika. Nic więcej. Zajmuje się domem, dzieckiem, psem sama. Przez 1,5 roku zajmowalam się jeszcze jego chora mama z którą on się poklocil i ją po prostu olał. Z dzieckiem nie robi nic, nie mają w sumie żadnej więzi. Po co mu rodzina skoro przychodzi z pracy, idzie spać, potem trening i spać. W między czasie seks tylko by było najlepiej.

To porozmawiaj z nim otwarcie. Przecież wrzucanie skarpetek do kosza to nie jest jakiś problem. Auto do mechanika zabierasz raz na jakiś czas. Tym bardziej wymiana żarówki. Przecież to 2 minuty. Może facet ciężko pracuje a do tego ma świadomość, że finansowo wszystko jest na jego głowie. To duża odpowiedzialność i możliwość stresu.

8

Odp: ,

Dziecko 9 lat już jest dość duże, idz do pracy i zadbaj o jakaś niezaleznosc finansową. W razie rozwodu masz swoje pieniadze na życie, wynajem mieszkania. Wracanie do rodziców po rozpadzie związku jest dla mnie słabe. Musisz zadbać o swoją i dziecka przyszłość.

9

Odp: ,
Ankowaowa napisał/a:

Witam,

16 lat w związku, 9 letnie dziecko.
....
Dziecko olał całkiem.. od dwóch lat obiecuje basen, słowa nie dotrzymał. Na kazde moje pretensje słyszę że On pracuje a ja siedzę w domu i nic nie wiem o życiu, że on nie będzie nic robił bo zarabia duże pieniądze.
....
Mówię, proszę nic nie dociera,
Nie chce mi się już nawet kłócić z nim o nic

Można mu zadać pytanie z kim jesteś w związku - z nim czy z jego  pieniędzmi. Jeśli z pieniędzmi, to trzeba nimi tak dysponować, abyś mogła sobie wypłacić odpowiednią gratyfikację za swój wysiłek i też mogła korzystać z różnych przyjemności poza domem. Wieść życie żony bogatego męża wink
Po drugie musisz sobie odpowiedzieć czy satysfakcjonuje Cię związek z pieniędzmi.

Dopóki ludzie się kłócą to jeszcze coś w nich żyje, o coś się starają, na czymś im zależy. Jak przestają ze sobą rozmawiać jest znacznie gorzej.

10

Odp: ,

No tak, zdrowy facet chce seksu, kto to widział, przecież facet jest od przynoszenia hajsu, ogarniania spraw, zajmowania się wszystkim i siedzenia cicho najlepiej, a nie jakieś seksy mu w głowie... No więc jako facet powiem Ci tylko tyle, że ja na jego miejscu dawno kopnąłbym w dupę taką babę i znalazł sobie inną, zamiast chodzić wiecznie wkurwionym albo na dziwki i wysłuchiwać pretensji z dupy, bo ciężko Ci zawieźć auto do mechanika jak całymi dniami siedzisz na tyłku i nie masz nic innego do roboty, boże jaki to wyczyn niemal nadludzki, przecież od tego jest facet, którego doba jest z gumy i na wszystko ma czas, na pracę, na trening, na zjedzenie jak człowiek i odpoczynek, a w tak zwanym międzyczasie jeszcze może się rozdwoić i załatwić parę rzeczy, tylko jemu się nie chce... A komu by się chciało? Co on miałby w zamian? Przynoszenie w zębach wypłaty i żebranie o kawałek dupy? HA HA HA no kurwa to Ci powiem, że facet zrobił interes życia biorąc z Tobą ślub. Myślę że każdy inny mu zazdrości i chciałby być na jego miejscu, a nawet jestem tego pewien.
P.S.
Koleżankom poklepującym autorkę po pleckach również gratuluję podejścia do związków i życia w ogóle.

11

Odp: ,

Autorka wątku po usłyszeniu słów krytyki wyczyściła swoje posty. Co jasno pokazuje jakie ma podejście do życia. Jasno też napisała o potrzebach męża, kwitując je ""ble ble". Facet zamiast kopnąć ją w tyłek, bo ona kompletnie zlewała jego potrzeby, zachował się jak tchórz.
Autorko jeśli tu zaglądasz, powinnaś zrozumieć, że związki są zawierane dla realizacji swoich potrzeb. Nie tylko twoich potrzeb. Ale też potrzeb mężczyzny. Faceci nie są po to żeby służyć kobiecie. Oni też mają potrzeby, których nie można zlewać. A załatwianie spraw zakazami, nakazami jak się znowu okazało prowadzi na manowce.

12 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2024-04-23 18:09:30)

Odp: ,

No tak, facet korzysta z usług prostytutek, zalicza treningi 6 razy w tygodniu i na to ma czas i siłę, ale na pójście na basen z dzieckiem, czy zrobienie przeglądu w samochodzie już nie, bo jest zmęczony. Nie dziwię się, takie rzeczy mocno męczą.
Autorko, jeśli tu jeszcze zaglądasz, to wiedz, że zrobiłaś podstawowy błąd. Pozwoliłaś mężowi wejść sobie na głowę i teraz niełatwo będzie go strząsnąć. Ja poważnie bym z nim porozmawiała, a jeśli to nie pomoże, to opcja ze zmianą miejsca zamieszkania i szkoły dla dziecka na pewno nie okaże się zła, jeśli naprawdę ci zależy na odzyskaniu godności własnej.

13 Ostatnio edytowany przez Noble (2024-04-23 18:03:52)

Odp: ,

Prawo legata - związek polega wyłącznie na obowiazkowym przyjmowaniu kutasa w cipę bez względu na inne okoliczności, inaczej żegnaj Gienia.

14 Ostatnio edytowany przez Ankowaowa (2024-05-07 22:27:55)

Odp: ,
Legat napisał/a:

Autorka wątku po usłyszeniu słów krytyki wyczyściła swoje posty. Co jasno pokazuje jakie ma podejście do życia. Jasno też napisała o potrzebach męża, kwitując je ""ble ble". Facet zamiast kopnąć ją w tyłek, bo ona kompletnie zlewała jego potrzeby, zachował się jak tchórz.
Autorko jeśli tu zaglądasz, powinnaś zrozumieć, że związki są zawierane dla realizacji swoich potrzeb. Nie tylko twoich potrzeb. Ale też potrzeb mężczyzny. Faceci nie są po to żeby służyć kobiecie. Oni też mają potrzeby, których nie można zlewać. A załatwianie spraw zakazami, nakazami jak się znowu okazało prowadzi na manowce.

Chciałam wyczyścic posty itp bo doszło do mnie że nie mam sił psychicznych żeby opowiadać tutaj wszystko a tylko wtedy ma to sens, napisałam tego posta żeby może ułatwić sobie rozwód bo w głębi serca i głowy wiem, że to jedyne wyjście. Jeśli dla kogoś fakt zdrad nie ma znaczenia w kontekście zerowego libido ( po dowiedzeniu się o zdradach)  to nawet nie zamierzam dyskutować.. bo po co ? Ja napisałam jakieś 20% mojej historii i otrzymałam komentarze od tych "prawdziwych mężczyzn" że to wszystko moja wina . Spoko. Żyje z tym na codzien. Jedyna moja wina to jest to że nie potrafię odejść i jestem tego w pełni świadoma.

15

Odp: ,
Ankowaowa napisał/a:

Chciałam wyczyścic posty itp bo doszło do mnie że nie mam sił psychicznych żeby opowiadać tutaj wszystko a tylko wtedy ma to sens, napisałam tego posta żeby może ułatwić sobie rozwód bo w głębi serca i głowy wiem, że to jedyne wyjście. Jeśli dla kogoś fakt zdrad nie ma znaczenia w kontekście zerowego libido ( po dowiedzeniu się o zdradach)  to nawet nie zamierzam dyskutować.. bo po co ? Ja napisałam jakieś 20% mojej historii i otrzymałam komentarze od tych "prawdziwych mężczyzn" że to wszystko moja wina . Spoko. Żyje z tym na codzien. Jedyna moja wina to jest to że nie potrafię odejść i jestem tego w pełni świadoma.

Oddaliliście się od siebie tak bardzo, że już nic na lepsze nie może się zmienić.  Trudna decyzja, ale co ci pozostaje? Tak czy inaczej związku nie ma, a  nie ma co rozstrząsać, czyja to jest wina.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024