Problemu którego nikt nie rozumie. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problemu którego nikt nie rozumie.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 58 ]

Temat: Problemu którego nikt nie rozumie.

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.
Na Badoo na tiderze,czy fotce,sympatii dla wielu kobiet i wśród mężczyzn należę do osób niskich .
Pisałem na portalach grup wsparcia to przeważnie ludzie wypowiadali się którzy mają po 180 cm i 190 cm i nie rozumieli problemu tylko obrażanie było typu frajer,cwel,pizda ,weź się ogarnij .

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

177 to idealnie średnia wzrostu w PL, a po drugie twoim problemem nie jest wzrost tylko autyzm i opóźnienia rozwojowe oraz ubytki intelektu, o których pisałeś w jednym z miliona poprzednich takich samych tematów.

3

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Jack Sparrow napisał/a:

177 to idealnie średnia wzrostu w PL, a po drugie twoim problemem nie jest wzrost tylko autyzm i opóźnienia rozwojowe oraz ubytki intelektu, o których pisałeś w jednym z miliona poprzednich takich samych tematów.

I Kogo to obchodzi ludzie mi wcale nie chcieli pomóc .

4

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Wzrost mam też marny .

5

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

177 to idealnie średnia wzrostu w PL, a po drugie twoim problemem nie jest wzrost tylko autyzm i opóźnienia rozwojowe oraz ubytki intelektu, o których pisałeś w jednym z miliona poprzednich takich samych tematów.

I Kogo to obchodzi ludzie mi wcale nie chcieli pomóc .

No a dlaczego nadal twierdzisz, że twój główny problem to wzrost? Gdy akuratnie taki wzrost nie powinien być żadnym problemem. Jest masa kobiet niższa i duuużo niższa od ciebie. Co ma powiedzieć kobieta, która ma 150 cm wzrostu? I jest ci poniżej brody?

6

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Legat napisał/a:
niski1996 napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

177 to idealnie średnia wzrostu w PL, a po drugie twoim problemem nie jest wzrost tylko autyzm i opóźnienia rozwojowe oraz ubytki intelektu, o których pisałeś w jednym z miliona poprzednich takich samych tematów.

I Kogo to obchodzi ludzie mi wcale nie chcieli pomóc .

No a dlaczego nadal twierdzisz, że twój główny problem to wzrost? Gdy akuratnie taki wzrost nie powinien być żadnym problemem. Jest masa kobiet niższa i duuużo niższa od ciebie. Co ma powiedzieć kobieta, która ma 150 cm wzrostu? I jest ci poniżej brody?

Od bab niskich też słyszałem ,że jestem za niski.Baba z kompleksem niskiego wzrostu woli wysokiego barczystego chłopa ,który jest ogarnięty życiowo.
Choroba też sprawia problem dla wielu ludzi jestem skreślony .Nie powinienem się urodzić bo z takimi wadami rozwojowymi człowiek nie nadaje się do życia w społeczeństwie ani samodzielnie egzystować.
Wady mam fizyczne i psychiczne które mnie dyskwalifikują z życia.

7

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Legat napisał/a:
niski1996 napisał/a:

I Kogo to obchodzi ludzie mi wcale nie chcieli pomóc .

No a dlaczego nadal twierdzisz, że twój główny problem to wzrost? Gdy akuratnie taki wzrost nie powinien być żadnym problemem. Jest masa kobiet niższa i duuużo niższa od ciebie. Co ma powiedzieć kobieta, która ma 150 cm wzrostu? I jest ci poniżej brody?

Od bab niskich też słyszałem ,że jestem za niski.Baba z kompleksem niskiego wzrostu woli wysokiego barczystego chłopa ,który jest ogarnięty życiowo.
Choroba też sprawia problem dla wielu ludzi jestem skreślony .Nie powinienem się urodzić bo z takimi wadami rozwojowymi człowiek nie nadaje się do życia w społeczeństwie ani samodzielnie egzystować.
Wady mam fizyczne i psychiczne które mnie dyskwalifikują z życia.


to masz chyba pecha, bo niektore kobiety nie lubia bardzo wysokich, dla mnie (159 cm) gosc ponad 180 cm to za duzo, moj partner ma 174 cm i jestem zachwycona, dla mnie wprost idealnie. Musze sie zgodzic z innymi, ze troche przesadzasz. Ludzie maja rozne problemy/kompleksy, ale ty naprawde nie powinienes sie przejmowac i nazywac sie niskim facetem.
177 to prawie 180 nie rozumiem w czym problem, moze chcesz nas tutaj troche rozkrecic? big_smile

8

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.
Na Badoo na tiderze,czy fotce,sympatii dla wielu kobiet i wśród mężczyzn należę do osób niskich .
Pisałem na portalach grup wsparcia to przeważnie ludzie wypowiadali się którzy mają po 180 cm i 190 cm i nie rozumieli problemu tylko obrażanie było typu frajer,cwel,pizda ,weź się ogarnij .

Pociesze Cie,ze jestes ode mnie wyzszy o 12 cm. A od kobiet majacych 50 kilka cm wzrostu nawet o 20 cm, takze przestan marudzic, bo chyba,zes niskiego faceta nie widzial. Jakbys mial 160 kilka cm albo co gorsze 150 kilka cm to bys mogl narzekac.  Twoj wzrost to norma

9

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
JuliaUK33 napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.
Na Badoo na tiderze,czy fotce,sympatii dla wielu kobiet i wśród mężczyzn należę do osób niskich .
Pisałem na portalach grup wsparcia to przeważnie ludzie wypowiadali się którzy mają po 180 cm i 190 cm i nie rozumieli problemu tylko obrażanie było typu frajer,cwel,pizda ,weź się ogarnij .

Pociesze Cie,ze jestes ode mnie wyzszy o 12 cm. A od kobiet majacych 50 kilka cm wzrostu nawet o 20 cm, takze przestan marudzic, bo chyba,zes niskiego faceta nie widzial. Jakbys mial 160 kilka cm albo co gorsze 150 kilka cm to bys mogl narzekac.  Twoj wzrost to norma

Norma jak się patrzę na ludzi gdzie mieszkam to jestem właśnie niski.
Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

10

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.
Na Badoo na tiderze,czy fotce,sympatii dla wielu kobiet i wśród mężczyzn należę do osób niskich .
Pisałem na portalach grup wsparcia to przeważnie ludzie wypowiadali się którzy mają po 180 cm i 190 cm i nie rozumieli problemu tylko obrażanie było typu frajer,cwel,pizda ,weź się ogarnij .

Pociesze Cie,ze jestes ode mnie wyzszy o 12 cm. A od kobiet majacych 50 kilka cm wzrostu nawet o 20 cm, takze przestan marudzic, bo chyba,zes niskiego faceta nie widzial. Jakbys mial 160 kilka cm albo co gorsze 150 kilka cm to bys mogl narzekac.  Twoj wzrost to norma

Norma jak się patrzę na ludzi gdzie mieszkam to jestem właśnie niski.
Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

No tak, straszna kobieta tongue

Twoim problemem jest charakter.

11

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

Norma jak się patrzę na ludzi gdzie mieszkam to jestem właśnie niski.
Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

I rozumiem, że od razu poczułeś się lepiej smile I o parę centymetrów wyższy?

12

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

Poczułeś się jak samiec alfa?

Wstawaj, zesrałeś się.

13

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Nie jesteś niskim człowiekiem, jesteś - i to nie o wzrost chodzi - małym człowiekiem.

14

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.
Na Badoo na tiderze,czy fotce,sympatii dla wielu kobiet i wśród mężczyzn należę do osób niskich .
Pisałem na portalach grup wsparcia to przeważnie ludzie wypowiadali się którzy mają po 180 cm i 190 cm i nie rozumieli problemu tylko obrażanie było typu frajer,cwel,pizda ,weź się ogarnij .

Pociesze Cie,ze jestes ode mnie wyzszy o 12 cm. A od kobiet majacych 50 kilka cm wzrostu nawet o 20 cm, takze przestan marudzic, bo chyba,zes niskiego faceta nie widzial. Jakbys mial 160 kilka cm albo co gorsze 150 kilka cm to bys mogl narzekac.  Twoj wzrost to norma

Norma jak się patrzę na ludzi gdzie mieszkam to jestem właśnie niski.
Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

To nie wzrost jest problemem, tylko twoj paskudny charakterek. Jak chcesz byc wyzszy o 10 cn kup se buty z wkladkami podwyzszajacymi dla facetow tylko one dosc drogie sa i se bedziesz mial ze 190 cm i bedzuesz heppi zadowolony wtedy kazda na Ciebie spojrzy

15

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Salomonka napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Norma jak się patrzę na ludzi gdzie mieszkam to jestem właśnie niski.
Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

I rozumiem, że od razu poczułeś się lepiej smile I o parę centymetrów wyższy?

To jest normalne jak na XXI wiek że ją olałem .

16

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Farmer napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

Poczułeś się jak samiec alfa?

Wstawaj, zesrałeś się.

Głęboko miała to w dupie czy jej pomogę czy pewnie nie.Te wspomnienie pójdzie zapomnienie.Nie będę tego pamiętać ,kobieta mnie też nie będzie mnie pamiętać .Ludzie nie zapamiętują  twarzy byle jakich przychodniów.

17

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Farmer napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Wczoraj właśnie przeklęta baba prosiła mnie żebym pomógł jej wyciągnąć wózek do tramwaju .Olałem ją .Twierdzę ,że postąpiłem słusznie bo kobiety do takich jak ja jestem nic nie wart.

Poczułeś się jak samiec alfa?

Wstawaj, zesrałeś się.

Głęboko miała to w dupie czy jej pomogę czy pewnie nie.Te wspomnienie pójdzie zapomnienie.Nie będę tego pamiętać ,kobieta mnie też nie będzie mnie pamiętać .Ludzie nie zapamiętują  twarzy byle jakich przychodniów.

Jasne, dlatego tak bardzo to tu analizujesz.

Zachowałes sie jak cham, w sumie nic dziwnego, bo nic innego tutaj nie pokazałeś do tej pory.

Kobieta potrzebowała pomocy, to raczej w dupie nie miala czy pomożesz czy nie.

18

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:
Farmer napisał/a:

Poczułeś się jak samiec alfa?

Wstawaj, zesrałeś się.

Głęboko miała to w dupie czy jej pomogę czy pewnie nie.Te wspomnienie pójdzie zapomnienie.Nie będę tego pamiętać ,kobieta mnie też nie będzie mnie pamiętać .Ludzie nie zapamiętują  twarzy byle jakich przychodniów.

Jasne, dlatego tak bardzo to tu analizujesz.

Zachowałes sie jak cham, w sumie nic dziwnego, bo nic innego tutaj nie pokazałeś do tej pory.

Kobieta potrzebowała pomocy, to raczej w dupie nie miala czy pomożesz czy nie.

A ty pokazałaś ?chociaż raz?Zapewne nie .Nic nie pokazałaś tutaj na forum.

19

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Głęboko miała to w dupie czy jej pomogę czy pewnie nie.Te wspomnienie pójdzie zapomnienie.Nie będę tego pamiętać ,kobieta mnie też nie będzie mnie pamiętać .Ludzie nie zapamiętują  twarzy byle jakich przychodniów.

Jasne, dlatego tak bardzo to tu analizujesz.

Zachowałes sie jak cham, w sumie nic dziwnego, bo nic innego tutaj nie pokazałeś do tej pory.

Kobieta potrzebowała pomocy, to raczej w dupie nie miala czy pomożesz czy nie.

A ty pokazałaś ?chociaż raz?Zapewne nie .Nic nie pokazałaś tutaj na forum.

Bo Ty na pewno wiesz big_smile

Idź być chamem w zaciszu swojego pokoju.

20

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Jasne, dlatego tak bardzo to tu analizujesz.

Zachowałes sie jak cham, w sumie nic dziwnego, bo nic innego tutaj nie pokazałeś do tej pory.

Kobieta potrzebowała pomocy, to raczej w dupie nie miala czy pomożesz czy nie.

A ty pokazałaś ?chociaż raz?Zapewne nie .Nic nie pokazałaś tutaj na forum.

Bo Ty na pewno wiesz big_smile

Idź być chamem w zaciszu swojego pokoju.

Mam to gdzieś ,że według ciebie jestem chamem .

21

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:

A ty pokazałaś ?chociaż raz?Zapewne nie .Nic nie pokazałaś tutaj na forum.

Bo Ty na pewno wiesz big_smile

Idź być chamem w zaciszu swojego pokoju.

Mam to gdzieś ,że według ciebie jestem chamem .

To dlatego nie masz dziewczyny przez swoje chamstwo, a nie przez swoj wzrost,bo to jest kpina z prawdziwie niskich facetow, zeby uwazac wzrost 177cm za niski

22

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Żartujesz sobie ja to dopiero jestem niski mam 163 cm ty to jakiś żart

23

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.

Stań na portfelu.
Działa.

24

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Farmer napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.

Stań na portfelu.
Działa.

Po co ma stawac na porfelu to tylko 1cm  urosnie, to niech sobie szczudla kupi od razu go kazdy zauwazy

25

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Zastanwiam się, czy przy tych wzrostowych rozkminach nie zapominacie o tym co jest napradę ważne, czyli rozwiajnie więzi z drugim człowiekiem. Czasami poprzez kupowanie produków w tym samym sklepie, czasami poprzez intelektualną debatę, która nawiąże się w miejscu pracy czy po treningu w jednym klubie, a czasem z ludźno zainicjowanego spotaknia na tinderze, skąd idziecie na kawę i okazuje się, że przez 5 godzin nie możecie zamnknąć jednego tematu, bo tyle was interesuje wspólnych zagadnień… i nagle wzrost czy wygląd schodzi na dalszy plan, jest po prostu 2 ludzi, którzy chcą i potrafią razem spędzać czas, nagle, magicznie dochodzi do tego chemia, tak sama z siebie i… voila. Myśl o fizyczności zaczyna być coraz częstsza. To, co kiedyś wydawało się mniej atrakcyjne, nagle jest esenscją atrakcji, bo jest „jego”/„jej”.
Serio nie macie takich doswiadczen? Albo nie chcielibyście mieć?
Tak w zamian wiecznych dywagacji o wzroście itp…
Co wy na taką odmianę?

26

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Miklosza napisał/a:

Żartujesz sobie ja to dopiero jestem niski mam 163 cm ty to jakiś żart

Dokladnie to jest niski wzrost o cale 2 cm jestes ode mnie nizszy, a ten pierdzieli farmazony, ze 177cm to jest niski wzrost on chyba kpi z powaznych ludzi

27

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

177 to wcale nie jest jakiś bardzo niski wzrost. Pierwsze co powinieneś zrobić aby mieć sukcesy z kobietami to zmienić swój sposób myślenia. O tym czy poderwiesz kobietę nie decyduje wzrost. Owszem może być on pomocny ale nie jest to warunek konieczny. Nie masz sukcesów i o to obwiniasz kobiety. To jest błędny sposób myślenia. W Twoich postach wprost wyczuwa się żal, pretensje i złość w stosunku do kobiet. One są bardzo wrażliwe na emocje i od razu to wyczuwają jak się z nimi spotkasz co je odstrasza. Aby mieć sukcesy myślisz zaprezentować odpowiednie cechy. Męskość, zaradność, umiejętności socjalne, umieć prowadzić ją. Znam gości Twojego wzrostu ale też niższych i są z takimi lufami, że trudno by Ci było sobie wyobrazić. Pracowałem kiedyś z panną 170 cm, za którą oglądali się prawie wszyscy faceci a jak się odpowiednio ubrała to również kobiety. I ona teraz jest s gościem niższym od niej od kliku lat Zatem skup się na sobie i zacznij od zmiany swoich przekonań na temat siebie i kobiet. A potem skup się na umiejętnościach socjalnych. Takie rzeczy jak poczucie humoru, komunikatywność, umiejętność prowadzenia, ciekawe hobby znacznie zwiększają Twój potencjał.

28

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Husky napisał/a:

Zastanwiam się, czy przy tych wzrostowych rozkminach nie zapominacie o tym co jest napradę ważne, czyli rozwiajnie więzi z drugim człowiekiem. Czasami poprzez kupowanie produków w tym samym sklepie, czasami poprzez intelektualną debatę, która nawiąże się w miejscu pracy czy po treningu w jednym klubie, a czasem z ludźno zainicjowanego spotaknia na tinderze, skąd idziecie na kawę i okazuje się, że przez 5 godzin nie możecie zamnknąć jednego tematu, bo tyle was interesuje wspólnych zagadnień… i nagle wzrost czy wygląd schodzi na dalszy plan, jest po prostu 2 ludzi, którzy chcą i potrafią razem spędzać czas, nagle, magicznie dochodzi do tego chemia, tak sama z siebie i… voila. Myśl o fizyczności zaczyna być coraz częstsza. To, co kiedyś wydawało się mniej atrakcyjne, nagle jest esenscją atrakcji, bo jest „jego”/„jej”.
Serio nie macie takich doswiadczen? Albo nie chcielibyście mieć?
Tak w zamian wiecznych dywagacji o wzroście itp…
Co wy na taką odmianę?

Ja właśnie chcę rozwijać więzi z ludźmi, ale kobiety nie są tym zainteresowane, bo nie wyglądam jak model z okładki. Mimo że można ze mną pogadać na wiele tematów i spędzić kilka godzin, nie nudząc się, to jednak żadna tego nie wie i nie chce wiedzieć, bo wszystkie z góry odrzucają.

29

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
rakastankielia napisał/a:
Husky napisał/a:

Zastanwiam się, czy przy tych wzrostowych rozkminach nie zapominacie o tym co jest napradę ważne, czyli rozwiajnie więzi z drugim człowiekiem. Czasami poprzez kupowanie produków w tym samym sklepie, czasami poprzez intelektualną debatę, która nawiąże się w miejscu pracy czy po treningu w jednym klubie, a czasem z ludźno zainicjowanego spotaknia na tinderze, skąd idziecie na kawę i okazuje się, że przez 5 godzin nie możecie zamnknąć jednego tematu, bo tyle was interesuje wspólnych zagadnień… i nagle wzrost czy wygląd schodzi na dalszy plan, jest po prostu 2 ludzi, którzy chcą i potrafią razem spędzać czas, nagle, magicznie dochodzi do tego chemia, tak sama z siebie i… voila. Myśl o fizyczności zaczyna być coraz częstsza. To, co kiedyś wydawało się mniej atrakcyjne, nagle jest esenscją atrakcji, bo jest „jego”/„jej”.
Serio nie macie takich doswiadczen? Albo nie chcielibyście mieć?
Tak w zamian wiecznych dywagacji o wzroście itp…
Co wy na taką odmianę?

Ja właśnie chcę rozwijać więzi z ludźmi, ale kobiety nie są tym zainteresowane, bo nie wyglądam jak model z okładki. Mimo że można ze mną pogadać na wiele tematów i spędzić kilka godzin, nie nudząc się, to jednak żadna tego nie wie i nie chce wiedzieć, bo wszystkie z góry odrzucają.

Próbowałem wielokrotnie rozwijać więzi z ludźmi pisałem kiedyś jedna dziewczyną to prawdopodobnie pisali ,że chłopak czuje się bardzo zazdrosny.No teraz wiele osób patrzy się na wygląd.
U mnie jest odwrotnie nie zawsze pogadam na każdy temat.
Na dodatek ani brzydki wcale ani atrakcyjny nie jestem wcale.

30

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
JuliaUK33 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Żartujesz sobie ja to dopiero jestem niski mam 163 cm ty to jakiś żart

Dokladnie to jest niski wzrost o cale 2 cm jestes ode mnie nizszy, a ten pierdzieli farmazony, ze 177cm to jest niski wzrost on chyba kpi z powaznych ludzi

W autobusie ostatnio widziałem wiele kobiet pomiędzy 170 a 175 cm czułem się nieswojo ,że wiele kobiet było mojego wzrostu.
Czułem się jakbym się przy nich kurczył.
Nigdy żadna  kobieta w życiu prawie nie prosiła o pomoc .Może z paroma wyjątkami .

31

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Żartujesz sobie ja to dopiero jestem niski mam 163 cm ty to jakiś żart

Dokladnie to jest niski wzrost o cale 2 cm jestes ode mnie nizszy, a ten pierdzieli farmazony, ze 177cm to jest niski wzrost on chyba kpi z powaznych ludzi

W autobusie ostatnio widziałem wiele kobiet pomiędzy 170 a 175 cm czułem się nieswojo ,że wiele kobiet było mojego wzrostu.
Czułem się jakbym się przy nich kurczył.
Nigdy żadna  kobieta w życiu prawie nie prosiła o pomoc .Może z paroma wyjątkami .

Masz centymetr w oczach?

32

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
JuliaUK33 napisał/a:
Farmer napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.

Stań na portfelu.
Działa.

Po co ma stawac na porfelu to tylko 1cm  urosnie, to niech sobie szczudla kupi od razu go kazdy zauwazy

Mój portfel jest znacznie grubszy.

33

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
Miklosza napisał/a:

Żartujesz sobie ja to dopiero jestem niski mam 163 cm ty to jakiś żart

Dokladnie to jest niski wzrost o cale 2 cm jestes ode mnie nizszy, a ten pierdzieli farmazony, ze 177cm to jest niski wzrost on chyba kpi z powaznych ludzi

W autobusie ostatnio widziałem wiele kobiet pomiędzy 170 a 175 cm czułem się nieswojo ,że wiele kobiet było mojego wzrostu.
Czułem się jakbym się przy nich kurczył.
Nigdy żadna  kobieta w życiu prawie nie prosiła o pomoc .Może z paroma wyjątkami .

A to bardzo ciekawe  bo ja majac 165 cm czasem czuje sie jak zyrafa, bo niektore kobiety to maja 150 kilka cm wzrostu, a czasem czuje sie jak karzel jak mijam takie co maja ponad 170 cm- takie sa uroki wzrostu sredniaka raz karzel raz zyrafa i jak tu zyc z tym problem chyba sie pojde obwiesic

34

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:

Dokladnie to jest niski wzrost o cale 2 cm jestes ode mnie nizszy, a ten pierdzieli farmazony, ze 177cm to jest niski wzrost on chyba kpi z powaznych ludzi

W autobusie ostatnio widziałem wiele kobiet pomiędzy 170 a 175 cm czułem się nieswojo ,że wiele kobiet było mojego wzrostu.
Czułem się jakbym się przy nich kurczył.
Nigdy żadna  kobieta w życiu prawie nie prosiła o pomoc .Może z paroma wyjątkami .

Masz centymetr w oczach?

W 80 procentach jestem w stanie przewidzieć ile dana osoba na oko ma wzrostu.

35

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Dla kobiet praktycznie nie jestem facetem tylko chłopcem jeżeli mam 177 cm.Nie pasuje do tego świata ani ja do społeczeństwa niestety.Swiat jest okrutny.

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.

Jestem niższy i też nie rozumiem Twojego problemu. Ogarnij się gościu

37

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

Dla kobiet praktycznie nie jestem facetem tylko chłopcem jeżeli mam 177 cm.Nie pasuje do tego świata ani ja do społeczeństwa niestety.Swiat jest okrutny.

Blahaha Haha dziecko z 177 cm wzrostu no tak jakbys mial te 3 cm wiecej do 180 to bylbys dorosly

38

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

o ja ten gość jest niesamowity

39

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
JuliaUK33 napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Dla kobiet praktycznie nie jestem facetem tylko chłopcem jeżeli mam 177 cm.Nie pasuje do tego świata ani ja do społeczeństwa niestety.Swiat jest okrutny.

Blahaha Haha dziecko z 177 cm wzrostu no tak jakbys mial te 3 cm wiecej do 180 to bylbys dorosly

Widziałem małolatów ostatnio dwóch wysokich 
i szczupłych   po 15 lat i mieli koło 185 cm wzrostu.Nie raz widziałem takich synków co mieli taki wzrost w tych czasach wśród młodzieży to norma.

40

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:

W autobusie ostatnio widziałem wiele kobiet pomiędzy 170 a 175 cm czułem się nieswojo ,że wiele kobiet było mojego wzrostu.
Czułem się jakbym się przy nich kurczył.
Nigdy żadna  kobieta w życiu prawie nie prosiła o pomoc .Może z paroma wyjątkami .

Masz centymetr w oczach?

W 80 procentach jestem w stanie przewidzieć ile dana osoba na oko ma wzrostu.

Brednie.

41

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Masz centymetr w oczach?

W 80 procentach jestem w stanie przewidzieć ile dana osoba na oko ma wzrostu.

Brednie.

Jestem bardzo spostrzegawczy co do wzrostu

42

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:

W 80 procentach jestem w stanie przewidzieć ile dana osoba na oko ma wzrostu.

Brednie.

Jestem bardzo spostrzegawczy co do wzrostu

Jesteś bardzo ograniczony i na dodatek robisz to sobie sam.

43

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:
JuliaUK33 napisał/a:
niski1996 napisał/a:

Dla kobiet praktycznie nie jestem facetem tylko chłopcem jeżeli mam 177 cm.Nie pasuje do tego świata ani ja do społeczeństwa niestety.Swiat jest okrutny.

Blahaha Haha dziecko z 177 cm wzrostu no tak jakbys mial te 3 cm wiecej do 180 to bylbys dorosly

Widziałem małolatów ostatnio dwóch wysokich 
i szczupłych   po 15 lat i mieli koło 185 cm wzrostu.Nie raz widziałem takich synków co mieli taki wzrost w tych czasach wśród młodzieży to norma.

To jest wlasnie masakra jak nieletnia gimbaza jest wyzsza ode mnie

44

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Ja mam 178cm i zawsze nienajgorzej wyglądałem, a teraz wyglądam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej nawet mimo braku włosów. Żadna dziewczyna nigdy nie zagadała do mnie pierwsza więc może faktycznie to z powodu wzrostu.

45

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Shinigami napisał/a:

Ja mam 178cm i zawsze nienajgorzej wyglądałem, a teraz wyglądam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej nawet mimo braku włosów. Żadna dziewczyna nigdy nie zagadała do mnie pierwsza więc może faktycznie to z powodu wzrostu.


Kekłem. Nie. To nie z powodu wzrostu.

46

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:
niski1996 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Brednie.

Jestem bardzo spostrzegawczy co do wzrostu

Jesteś bardzo ograniczony i na dodatek robisz to sobie sam.

Przez internet możesz wyciągnąć wnioski i nawet stawiać diagnozę problemu .Masakra gratuluję .

47

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Jack Sparrow napisał/a:

Kekłem. Nie. To nie z powodu wzrostu.

To ciekawe z jakiego skoro na pierwszy rzut oka widać tylko wygląd. W jednej kwestii raka ma rację na tym forum, jeśli faktycznie jest odrzucany od razu "od pierwszego wejrzenia" to może być tylko za wygląd. To się wydaje wręcz niewiarygodne, że nigdy przez 27 lat nie spodobałem się żadnej dziewczynie. Więc albo dziewczyna nigdy nie zagada pierwsza nawet jeśli chłopak się jej podoba albo musi być w samym wyglądzie więcej rzeczy, które z miejsca odrzucają, i z których mało kto zdaje sobie sprawę.

48

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Shinigami napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Kekłem. Nie. To nie z powodu wzrostu.

To ciekawe z jakiego skoro na pierwszy rzut oka widać tylko wygląd. W jednej kwestii raka ma rację na tym forum, jeśli faktycznie jest odrzucany od razu "od pierwszego wejrzenia" to może być tylko za wygląd. To się wydaje wręcz niewiarygodne, że nigdy przez 27 lat nie spodobałem się żadnej dziewczynie. Więc albo dziewczyna nigdy nie zagada pierwsza nawet jeśli chłopak się jej podoba albo musi być w samym wyglądzie więcej rzeczy, które z miejsca odrzucają, i z których mało kto zdaje sobie sprawę.

O panie.
Shini, zmienileś już pracę? Usamodzielniłeś się? Wyprowadziłeś od rodziców?

49 Ostatnio edytowany przez niski1996 (2024-02-07 10:56:55)

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:
Shinigami napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Kekłem. Nie. To nie z powodu wzrostu.

To ciekawe z jakiego skoro na pierwszy rzut oka widać tylko wygląd. W jednej kwestii raka ma rację na tym forum, jeśli faktycznie jest odrzucany od razu "od pierwszego wejrzenia" to może być tylko za wygląd. To się wydaje wręcz niewiarygodne, że nigdy przez 27 lat nie spodobałem się żadnej dziewczynie. Więc albo dziewczyna nigdy nie zagada pierwsza nawet jeśli chłopak się jej podoba albo musi być w samym wyglądzie więcej rzeczy, które z miejsca odrzucają, i z których mało kto zdaje sobie sprawę.

O panie.
Shini, zmienileś już pracę? Usamodzielniłeś się? Wyprowadziłeś od rodziców?

Nie porównuj mnie do osoby zdrowej .Kretynie

50

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:

O panie.
Shini, zmienileś już pracę? Usamodzielniłeś się? Wyprowadziłeś od rodziców?

Wyluzuj, ja tylko piszę z ciekawości co inni na to odpowiedzą, nie zamierzam robić tu kolejnej kilkustronicowej rozmowy na mój temat.

51

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Shinigami napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

O panie.
Shini, zmienileś już pracę? Usamodzielniłeś się? Wyprowadziłeś od rodziców?

Wyluzuj, ja tylko piszę z ciekawości co inni na to odpowiedzą, nie zamierzam robić tu kolejnej kilkustronicowej rozmowy na mój temat.

Czyli nie big_smile
Za ro znalazleś temat zastępczy, żeby nic nie zrobić. Standardzik.

52

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Lady Loka napisał/a:

Czyli nie big_smile
Za ro znalazleś temat zastępczy, żeby nic nie zrobić. Standardzik.

Więc to nie były pytania retoryczne. Sądzisz, że gdybym zrobił to wszystko to wciąż siedziałbym na forum? Chyba tylko po to żeby się pochwalić.

53

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Shinigami napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Kekłem. Nie. To nie z powodu wzrostu.

To ciekawe z jakiego skoro na pierwszy rzut oka widać tylko wygląd.

Nie. Wygląd to jest jedynie element, który rejestrujesz świadomie. Wraz z wyglądem idzie mowa ciała, która wiele mówi o danym człowieku i rzutuje to na jego odbiór.

54

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Shinigami napisał/a:

Ja mam 178cm i zawsze nienajgorzej wyglądałem, a teraz wyglądam lepiej niż kiedykolwiek wcześniej nawet mimo braku włosów. Żadna dziewczyna nigdy nie zagadała do mnie pierwsza więc może faktycznie to z powodu wzrostu.

Widzę, że jesteś dalej w formie i starasz się zwrócić na siebie uwagę takimi tekstami, a następnie przejąć cały wątek big_smile

Kiedy w końcu pójdziesz do psychologa?

55

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
niski1996 napisał/a:

Jak na mężczyznę jestem dosyć niski mierze 177 cm czyli praktycznie niskim facetem.
Na Badoo na tiderze,czy fotce,sympatii dla wielu kobiet i wśród mężczyzn należę do osób niskich .
Pisałem na portalach grup wsparcia to przeważnie ludzie wypowiadali się którzy mają po 180 cm i 190 cm i nie rozumieli problemu tylko obrażanie było typu frajer,cwel,pizda ,weź się ogarnij .

Ha ha swoja droga fajne grupy wsparcia,gdzie ludzi wyzywaja od frajerow i debili. To chyba grupy dobijace sie powinny nazywac, a nie groupy wsparcia. A tak problem masz z d*** wziety,bo skoro do 180 cm brakuje Ci 3 cm,a 177 cm to wzrost niski wg Ciebie,a 180 cm to wzrost wysoki to wychodzi na to,ze wzrost sredni to miesi sie jedynie w 3 cm roznicy miedzy 177cm a 180 cm,takze sam widzisz jaki jestes nielogiczny

56

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Kup sobie martensy na kilkucentymetrowej podeszwie i dorównasz do 180.

57

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.
Samba napisał/a:

Kup sobie martensy na kilkucentymetrowej podeszwie i dorównasz do 180.

Dokladnie sa nawet takie plaskie buty dla facetow co nawet 10 cm wzrostu dodaja tyle,ze one bardzo drogie sa

58

Odp: Problemu którego nikt nie rozumie.

Sam mam jakieś 170-172cm (jakoś tak w zależności jak mierzę to wychodzi różnie) i wielokrotnie słyszałem i słyszę po dziś dzień od wielu kobiet że jestem za niski dla nich i tyle.... jak ktoś chce to niech przegląda np tindera i też tam zobaczy że na prawdę wiele kobiet pisze że chce kogoś poznać z wzrostem minimum 180cm.
Mogę tylko doradzić że choć wzrost nie jest głównym kryterium to jest bardzo istotny.... ale tych istotnych kryteriów jest na tyle dużo że wiadomo że nie ma ideałów. Ubieraj się schludnie i stosownie na swój wiek, zadbaj o cerę, do tego szczypta odwagi a na pewno grono kobiet które zwrócą na ciebie uwagę się zwiększy znacząco.

Posty [ 58 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problemu którego nikt nie rozumie.

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024