Z moim chlopakiem jestem pol roku.Przez cztery miesiace ukladalo nam sie wrecz cudownie ...jednak od jakis dwoch miesiecy on przestal sie mna zbyt interesowac,unikal spotkan ,nie pisal nie dzwonil.Ja probowalam sie dowiedziec o co chodzi czym spodowana jest jego nagla zmiana zachowania...lecz on udawal, ze wszystko jest ok. Po miesiacu takiego zachowania i braku poprawy z jego zachowania postanowilam zakonczyc z nim...tzn. zerwalam z nim. W skutek tego on znowu zaczal zabiegac mnie ,prosic abym wrocila,ze sie zmieni itp. Powiedzial ,ze zachowywal sie tak na zlosc mi i specjalnie ,ale bardzo tego zaluje.
Spotkalismy sie i jako tako pogodzilismy ,jednak juz to nie to samo co kiedys. A teraz znowu zaczal mnie ignorowac ...tzn.nie prosi o spotkanie,odpisuje po paru godzinach ,nie dzwoni;/ Zapewnia ,ze mnie kocha ,ale czas chyba woli spedzac ze swoimi kumplami ...takie mam odczucie;/ aktualnie jestesmy po spieciu i powiedzialam mu ,ze nie mam czasu dla niego skoro on dla mnie nie ma...i cisza juz trzeci dzien. ;/
co o tym myslicie? zalezy mi na obiektywnej opinii....