Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Witam wszystkich,

Niedawno zaczęłam swoją pierwszą "poważną" prace w dużej firmie, ostatnio najbardziej zabolała mnie niby bliska mi znajoma, która pierwsza zabiegała o zacieśnienie stosunków między nami.
Pracuje tam wieki ja dopiero świeżynka, ona ma pozycje, ja cóż dopiero stawiam pierwsze kroki. Na początku nie mogła się mnie nachwalić, wszytko się w mojej osobie jej podobało. Zbliżyła się do mnie, wypłakiwałam się jej i radziłam w sprawach służbowych- miała większe doświadczenie, potrafiła sporo doradzić- jest też osobą bardzo wpływową na wysokim stanowisku. Zachwycona moja wzorową postawą, zaangażowaniem w prace ( tak usłyszałam) mówiła że zrobię z nią karierę w firmie. Kontakty były super, do czasu kiedy przeszła do Zarządu i potrzebowała asystentów/ asystentek.  Mówiła że lepszej asystentki nie może sobie wymarzyć, że jestem tą jedną jedyną ale teraz jej szef nie planuje żadnych zatrudnień. Bardzo ucieszyłam się na naszą współpracę lubimy się bardzo, pracowałyśmy kiedyś przy jednym projekcie i była super szefową.  Powiedziałam, że jak będzie potrzebowała asystentki to jestem zawsze gotowa. Ona na to nic. Po 3 miesiącach zaproponowała mi że widzi mnie na innym typie stanowiska i żebym tam startowałam co uczyniłam, nie przyjęli mnie. Ona pocieszała mnie bardzo mocno i wspierała. W między czasie poczta pantoflowa dowiedziałam się ze zatrudniła jakiegoś asystenta. Nie mówiłam jej nic, ze jestem tym rozżalona- może to był błąd. W między czasie ten młody mężczyzna przeszedł na inne stanowisko i moja koleżanka zadzwoniła do mnie w stylu :co tam nadal marnujesz się na wynieś, skseruj, zanieś. Ja widze Ciebie na wysokim stanowisku. Powiedziałam, że jak będzie potrzebowała ogarniacza w swoim projekcie to jestem do dyspozycji. Ona nic na to. Przyjeła (w miejsce poprzednika) znowu jakiegoś  gogusia po szkole, za to mnie poradziła pójść do działu i projektu którego nikt w fimie nie chce i jest tam największa rotacj w dodatku za niższe wynagrodzenie.

Przez cały czas zawsze rozmawiamy tylko o mnie, o moich problemach, moich sprawach lecz gdy pytam co u niej zmienia temat ucina albo porozmawiajmy o Tobie.
Dlaczego ona była taka miła, udawała psiapsie, chwalila ze jestem wymarzonym pracownikiem każdego szefa i że współpraca tylko ze mną a pracować ze mną nie ma ochoty i proponuje mi same "badziewne" projekty.
Myśłam że jako moja dobra koleżanka tak mnie nie potraktuje

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Może ma słabość do młodych mężczyzn, można tylko gdybać.
Ale już dlaczego obiecywała Ci tego asystenta, to nawet gdybać się nie da.

Nie podpieraj się więcej tą znajomością. Umiesz liczyć, licz na siebie...

3

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Moim zdaniem na wyrost określiłaś tą znajomość jako przyjaźń.
Koleżanka była na tyle miła i pomocna, że wysłuchiwała o Twoich problemach w pracy, mogłaś jej się wypłakać, służyła dobrą radą i wspierała dobrym słowem. To cenna pomoc gdy się startuje w nowym miejscu, dobrze jest też usłyszeć komplementy co do swoich kwalifikacji, bo dodają sił.
Nie piszesz, że zrobiła coś niewłaściwego w stosunku do Ciebie, więc nie wykorzystała Cię w żaden sposób.

Natomiast może mieć wątpliwości czy jesteś w stanie podołać pracy jej asystentki, bo jesteś świeżynką, ponadto bliskie relacje często nie służą współpracy szef/podwładny.
Prywatnie też może nie mieć ochoty dzielić się własnymi problemami z osobą, którą zbyt mało zna, i nie robi Ci tym żadnej krzywdy.

Doceń jej dotychczasową pomoc i wsparcie psychiczne.
Moim zdaniem nie będzie dobrze gdy przyjmiesz postawę roszczeniową. Nic tym sposobem nie osiągniesz, bo kobieta nie kieruje się sentymentami, a jest duża szansa, że stracisz jej sympatię i ewentualne wsparcie w przyszłości.

4

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Brakuje ci doświadczenia. W pracy nie ma przyjaciół. Każdy walczy o swoje. Koleżanka zapewne karmi się tym, że ona wysoko, a ty nisko i byłoby kiepsko gdybyś poszła w górę. Jeszcze zagroziłabyś jej pozycji. Można posłuchać jak ci ciężko, coś doradzić i już człowiek czuje się lepiej.

5

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Koleżanka i tak wiele ci pomogła, ma cię niańczyć do emerytury? Jeśli jesteś tak dobra jak ona twierdzi, to wykorzystałabyś szansę którą ci stworzyła, a jednak stoisz w miejscu, dokładnie tam gdzie cię zostawiła. To pewnie też jej daje do myślenia, bo babka głupia nie jest.

6

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Dlaczego tak jest? Bo tak jest łatwiej niż powiedzieć, słuchaj, podoba mi się twoje zaangażowanie, ale muszę wziąć kogoś innego powiązanego z zarządem, bo mi szef głowę urwie. W sumie mało o niej wiesz. Niby wpływowa, a ciebie kieruje do gorszego działu.

7 Ostatnio edytowany przez cisza to ja (2022-10-16 09:30:59)

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Sirona,
w pracy nie ma przyjaciół. Są podkopy, układy, układziki, a zwłaszcza rywalizacje.
Ta kobieta, której się wypłakiwałaś, miała może ukryty cel w udawaniu twojej przyjaciółki, bo chciała Cię bliżej poznać i wysnuć wnioski, co do ewentualnej
ścisłej z Tobą współpracy. No i zaowocowało.
Jesteś młodą kobietą, zaczynającą karierę zawodową, zatem weź na wstrzymanie
z wypłakiwaniem się komukolwiek, żebyś sobie nie szkodziła.
Dobrze się mają osoby, o których wiemy jak najmniej, a swoją wartość możemy
okazać  osiąganymi wynikami.
Co do wyboru pracowników szefowie nie muszą tłumaczyć się innym, co ich skłania
do podejmowania takich, czy innych decyzji.

8

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Cześć ponownie. Pisząc niedawno: miałam na myśli, to że jest to relatywnie krótko co do tej mojej koleżanki i reszty ludzi którzy siedzą tam około 12-15 lat.
Ja pracuje tam 3,5 roku nie 16 czy 20  jak  75 % osób(w tym Zarząd) i to moja pierwsza  praca w dużej firmie . Wcześniej były to tzw.zleceniówki, staże z Urzędu Pracy oraz mikrofirmy i prywaciarze.

Co do tej mojej koleżanki.  Poznałam ją 3,5 roku temu w tej firmie. Kontakty wcześniej codziennie w biurze potem  zdalnie i rzadziej (przed Covida) został nam mail, telefon, skype, sporadyczne spotkania na kawie. Nie płakałam do niej na tematy prywatne (w sensie intymne, rodzina, związki, małżeństwo) tylko na służbowe dotyczące pracy i gadki o bzdetach typu plany na urlopy. I tu mówię że ona to pierwsza inicjowała i kiedy ja mówiłam o sobię i spytałam jak tam u niej z sensie bzdety i tematy o pogodzie to zawsze była zmiana tematu na mnie ( i powiedz lepiej CO u CIEBIE)  Ona pierwsza (odchodzac do Zarządu) mówiła licze na jakieś telefoniki od Ciebie  dzwoń jak będziesz chciała się wygadać bo z Tobą się super pracuje i jesteś bardzo pozywyną osobą, której do tej pory jeszcze tutaj nie spotkałam. Cytat oryginalny.
Dodam że w tej rekrutacji  o której pisałam miała mi wystawić obiecany List Polecający i stawić się za mną u Dyrektora Handlowego czego nie uczyniła wcale i zapewniła mnie że  na pewno z moimi wynikami się tam dostanę (co nie było prawdą, bo dyrektor handlowy powiedział mi że nie pasuję do ich polityki i klimatu)
Tylko boli mnie że ona dawała mi nadzieje mówiąc, że jest gotowa na naszą ponowną współpracę bo jestem jej wymarzoną asystentką i cytuje "daleko zajdę z taką postawą i pracowitością". Chciałam więc pracować z kimś kto docenia moje kompetencje i jest super kompetentą babką we wszystkim. Nie myślę o jej wygryzaniu, jestem daleka od takiej chamskiej postawy, myślę że z nią dużo bym się nauczyła bo jest mega fachowcem i ogólnie ją lubię.  Z resztą ja 'swoich' nie wygryzam w myśl Malego Księcia, tacy ludzie są już 'oswojeni' a ja swoich nie krzywdzę.  Z rozmowy wynika z nią też, że ona każego kolegę  koleżankę nazwywa przyjacielem i swojakiem więc ona w pracy ma z 200 takich "swojaków"  a bierze nowicjusza po szkole który ma nawet krószy staż za "biurkiem" niż ja.

Natomiast projekt ktory mi zaproponowała przy ostatniej rozmowie, cóż 1/3 obecnej pensji  pójdzie do kosza, koszmarna praca, stanowisko słabe i bliższy mi kolega który tam kiedyś pracował odradzał mi to miejsce jako "gwóźdź do trumny i koniec kariery w tym przedsiębiorstwie". Sam się o tym przekonał  i ostrzegł mnie bo pracował w tej branży długo i kiedy poszedł do tego projektu przepracował tam jedynie pół roku i miał dosyć.

9

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

To nie korzystaj z jej ostatniej oferty.
Zostań tu gdzie jesteś teraz.

Nie oczekuj, żeby ktoś wiedział, co jej siedzi w głowie.

10 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-10-16 21:46:16)

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?
Sirona napisał/a:

Zachwycona moja wzorową postawą, zaangażowaniem w prace ( tak usłyszałam) mówiła że zrobię z nią karierę w firmie.

vs

Sirona napisał/a:

i moja koleżanka zadzwoniła do mnie w stylu :co tam nadal marnujesz się na wynieś, skseruj, zanieś. Ja widze Ciebie na wysokim stanowisku.

=

Sirona napisał/a:

Powiedziałam, że jak będzie potrzebowała ogarniacza w swoim projekcie to jestem do dyspozycji. Ona nic na to. Przyjeła (w miejsce poprzednika) znowu jakiegoś  gogusia po szkole, za to mnie poradziła pójść do działu i projektu którego nikt w fimie nie chce i jest tam największa rotacj w dodatku za niższe wynagrodzenie.

Nigdy tak naprawdę Cię nie doceniała. Jako szefowa (bo czegoś takiego jak przyjaciele w pracy nie ma).
Nie doceniała, nie oznacza, że nie nadajesz się do tej pracy. Jak najbardziej mogła zobaczyć w Tobie zagrożenia. Nie można takiej opcji wykluczyć.

11

Odp: Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Jest cwana. Wyciągnęła dużo od Ciebie a o sobie nie powiedziała nic, bo wie że w pracy lepiej za dużo o sobie nie opowiadać.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Udawana "przyjaźń " czy wyrachowanie ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024