Seksualność - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 27 ]

Temat: Seksualność

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Na terapię lepiej idź. A spowiadanie się narzeczonemu odpuść. Przynajmniej do czasu jak dojdziesz do ładu ze sobą.

Zgniłe jajko wink (nie JAJKA)

3

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Szkoda, że nie pogodziłaś się sama ze swoją przeszłością przed wejściem w kolejny związek. Popieram słowa, żebyś poszła to przepracować na terapii. Przeszłości nie zmienisz. Co tak strasznego robiłaś, że powoduje to w Tobie aż takie emocje?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Nie rozmawiam z idiotami.
Odp: Seksualność
Lady Loka napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Szkoda, że nie pogodziłaś się sama ze swoją przeszłością przed wejściem w kolejny związek. Popieram słowa, żebyś poszła to przepracować na terapii. Przeszłości nie zmienisz. Co tak strasznego robiłaś, że powoduje to w Tobie aż takie emocje?




Sfera seksualna była dla mnie jedynie sposobem na dowartościowanie się…. Wiem, ze powinnam isc na terapie, po prostu nigdy nie uważałam się za zaburzona ale teraz to widze wyraźnie ze jestem i sadze ze mam borderline, targają mnie przeróżne uczucia, zmieniające się jak w kalejdoskopie, mogę szczerze kochać i równie szczerze nienawidzić, targają mną skrajności… ta huśtawka emocjonalna jest wykańczająca…. Po prostu proszę was o rady jak sobie ze sobą poradzić i czy mówić ukochanemu o wszystkim ? Ta sfera jest bardzo delikatna i nie chce go zranić, kocham i jestem wierna, ale te ohydne myśli mnie dręczą dniami i nocami

5

Odp: Seksualność

Musisz iść na terapię - nawet nie mówiąc narzeczonemu. Choć uważam, że to trochę słabe, że weszłaś w relację bez przepracowania poprzedniej.
No i zastanów się, czy trochę nie przystopować, bo tutaj dobijasz siebie na dwa fronty.

The voice of the dead cannot be stopped.

6

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:
Lady Loka napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Szkoda, że nie pogodziłaś się sama ze swoją przeszłością przed wejściem w kolejny związek. Popieram słowa, żebyś poszła to przepracować na terapii. Przeszłości nie zmienisz. Co tak strasznego robiłaś, że powoduje to w Tobie aż takie emocje?




Sfera seksualna była dla mnie jedynie sposobem na dowartościowanie się…. Wiem, ze powinnam isc na terapie, po prostu nigdy nie uważałam się za zaburzona ale teraz to widze wyraźnie ze jestem i sadze ze mam borderline, targają mnie przeróżne uczucia, zmieniające się jak w kalejdoskopie, mogę szczerze kochać i równie szczerze nienawidzić, targają mną skrajności… ta huśtawka emocjonalna jest wykańczająca…. Po prostu proszę was o rady jak sobie ze sobą poradzić i czy mówić ukochanemu o wszystkim ? Ta sfera jest bardzo delikatna i nie chce go zranić, kocham i jestem wierna, ale te ohydne myśli mnie dręczą dniami i nocami

No ale dostałaś radę, jak sobie z tym radzić. I rada jest jedna - iść na terapię. Tu naprawdę nie ma innej opcji. Tym bardziej terapia jest wskazana jeżeli podejrzewasz się o borderline.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Nie rozmawiam z idiotami.

7

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

sadze ze mam borderline

Nie wchodź w ŻADEN związek przez kolejne lata (tyle powinna trwać terapia).
Unieszczęśliwisz i siebie i partnera.

Życie ...
Odp: Seksualność
Farmer napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:

sadze ze mam borderline

Nie wchodź w ŻADEN związek przez kolejne lata (tyle powinna trwać terapia).
Unieszczęśliwisz i siebie i partnera.



Ja wciąż jestem ze swoim… gdyby nam nie wyszło, kończę zycie związkowe, odechciało mi się już, kocham narzeczonego i nawet mi nie w głowie nikt inny

9 Ostatnio edytowany przez Gary (2022-10-01 00:40:45)

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Kochasz go? No to bądź dla niego najlepszą dziewczyną, najbardziej zaangażowaną, najmniej czyniącą zła, wierną, naprawdę kochającą. Masz teraz na to szansę.

NIE mów mu o tych problemach. Posprzątaj w swojej głowie, być może z pomocą psychoterapeuty. Oddziel tę swoją przeszłość "żelazną kurtyną", wysłuchaj/przesłuchaj Dale Carnegie "jak żyć i przestać się martwić":

Jak nie zaczniesz coś robić, to zepsujesz związek z narzeczonym.


Jak byłaś prostytutką, to się przebadaj czy jesteś zdrowa.
Jak uprawiałaś seks, aby się dowartościować, to trudno, było, minęło. Możesz się zbadać.


Bycie dobrą dziewczyną znaczy, że sama o siebie zadbasz i rozwiążesz te problemy nie obciążając nimi narzeczonego. Zrób to szybko i skutecznie. To wszystko jest w twojej głowie, a nie jest realne. To było, już nie ma.

Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie bywa kolorowe, ale w większości jest szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinnaś odnajdować szczęście. "Chciałabym to znowu poczuć... to antidotum na śmierć duchową, znowu czuć że żyję...".

10

Odp: Seksualność

Ludzie, przestańcie jej sztucznie pompować poczucie wartości, bo tutaj odbywa się interwencja samego Boga! To Pan pochylił się nad jej duszą, chcąc ją oczyścić z brudów grzesznego życia! Pan chce ladacznicę widzieć z powrotem we własnej zagrodzie! Ladacznica będzie odczuwać cierpienie psychiczne tak długo, aż zostanie w całości oczyszczona, co nie będzie przecież wiecznie trwać!

Pan zna wszystkie ścieżki
Odp: Seksualność
Gary napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Kochasz go? No to bądź dla niego najlepszą dziewczyną, najbardziej zaangażowaną, najmniej czyniącą zła, wierną, naprawdę kochającą. Masz teraz na to szansę.

NIE mów mu o tych problemach. Posprzątaj w swojej głowie, być może z pomocą psychoterapeuty. Oddziel tę swoją przeszłość "żelazną kurtyną", wysłuchaj/przesłuchaj Dale Carnegie "jak żyć i przestać się martwić":

Jak nie zaczniesz coś robić, to zepsujesz związek z narzeczonym.


Jak byłaś prostytutką, to się przebadaj czy jesteś zdrowa.
Jak uprawiałaś seks, aby się dowartościować, to trudno, było, minęło. Możesz się zbadać.


Bycie dobrą dziewczyną znaczy, że sama o siebie zadbasz i rozwiążesz te problemy nie obciążając nimi narzeczonego. Zrób to szybko i skutecznie. To wszystko jest w twojej głowie, a nie jest realne. To było, już nie ma.


Dziękuje za meski głos rozsądku, nie byłam żadna tutka, badałam się kilka razy, jestem zupełnie zdrowa, zreszta nigdy bym go na nic nie zaraziła,  kocham go bardzo, po prostu strasznie cierpię z tymi myślami i poczuciem ze na niego nie zasługuje, ze go oszukuje, nikt nigdy nie rozmawiał ze mną na te tematy, dręczą mnie myśli, wyobrażenie, ze ktoś mu kiedyś coś powie na mój temat, jakieś plotki etc

12

Odp: Seksualność

Dziewczyno, prawie każdy robił głupie rzeczy w młodości. Ja mam bardzo kolorową przeszlość w której bylo wielu mężczyzn. Dla mnie to raczej nie byl jakis psychologiczny problem, a bardziej wersja "wyszalenia się". Około 30stki się uspokoiłam i dziś mam kochanego partnera od ponad dekady. On akurat wie o tym jaką bylam zabawową dziewczyną i mu to nie przeszkadza, ale odradzam, tak generalnie, spowiadanie się z ilości partnerów, bo wielu męzczyzn ma z tym problem.

Przestań się biczować, kochaj narzeczonego i biorąc pod uwagę Twój stan umysłu, polecam terapię, bo problem jest glębszy niż to, że przespalas sie z ilomaś facetami bez zobowiązań w przeszlości.

Odp: Seksualność
Beyondblackie napisał/a:

Dziewczyno, prawie każdy robił głupie rzeczy w młodości. Ja mam bardzo kolorową przeszlość w której bylo wielu mężczyzn. Dla mnie to raczej nie byl jakis psychologiczny problem, a bardziej wersja "wyszalenia się". Około 30stki się uspokoiłam i dziś mam kochanego partnera od ponad dekady. On akurat wie o tym jaką bylam zabawową dziewczyną i mu to nie przeszkadza, ale odradzam, tak generalnie, spowiadanie się z ilości partnerów, bo wielu męzczyzn ma z tym problem.

Przestań się biczować, kochaj narzeczonego i biorąc pod uwagę Twój stan umysłu, polecam terapię, bo problem jest glębszy niż to, że przespalas sie z ilomaś facetami bez zobowiązań w przeszlości.


Dziękuje za konkretna odpowiedz ❤️ Wiem ze mężczyźni inaczej patrzą na seksualna przelosc niż my, jest nawet takie powiedzenie : Mężczyzna zawsze będzie zazdrosny o przeszłość kobiety a kobieta o przyszlosc mężczyzny, coś w tym jest… Po prostu czuje się nie fair w stosunku do ukochanego, on nie wie o mojej dość burzliwej ? Mrocznej przeszłości, nikt nie wie, to powód do wstydu a nie do chwalenia się:(

14

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Czy powinno się powiedzieć prawdę swojemu narzeczonemu o seksualnej przeszłości ? Nie była kryształowa, wręcz bardzo burzliwa, myśląc o niej nabawiłam się silnej nerwicy i uzależniłam od papierosow i od leków nasennych…. Nie mogę spać, jesc, wyzywam się od najgorszych w myślach, zastanawiam się nawet nad samobójstwem…. Jestem kurwa, szmata i brzydzę się siebie, wstydze się patrzeć w lustro, co mam zrobić ? Czy zerwac ? Myśle ze gdyby się dowiedział to by mnie znienawidził a kocham go nad zycie, jest moim przyjacielem i najbliższa osoba… mam tylko jego, nie mam już niestety rodziny

Idz w pierwszej kolejności do lekarza, do psychiatry.
On cie zdiagnozuje i pomoże wybrać leczenie adekwatne do diagnozy.

Co do twojej przeszłości.
skoro oprawiałaś wolna miłość to znaczy ze tego chciałaś, wiec nie powinnaś mieć żadnych wyrzutów sumienia.
Miałaś/masz prawo korzystać życia na swoich zasadach, o ile nie krzywdzisz drugiego człowieka, to rób to co uważasz.
chciałaś uprawiać seks, to go oprawiałaś, masz do tego prawo.
Nie widzę powodów do tego abyś niszczyła sie myślami ze kochałaś sie z wieloma facetami.
Miałaś do tego jak najbardziej prawo, nikomu nic do tego ilu facetów zaliczyłaś.
Mam nadzieje tylko ze sie zabezpieczałaś i regularnie badałaś.
Zwłaszcza mam nadzieje ze gruntownie sie przebadałaś przed wejściem w swój stały związek.
Nie deprecjonuj sie tym ze korzystałaś z życia.
Jednak ja jestem zdania ze powinnaś uczciwie o tym porozmawiać z swoim facetem, i nie tylko dla niego, ale przede wszystkim dla siebie.
Bo moim zdaniem twój facet powinien o tym wiedzieć.
Nie ma co sie bać rozmowy ze swoim partnerem o takich sprawach.
Jeżeli zareaguje oburzeniem, to znaczy ze nie jest to facet dla ciebie.

15

Odp: Seksualność

Nie, nie obciążaj go swoją przeszłością, bo większość facetów ma na to uczulenie. Do niczego ta wiedza nie jest mu potrzebna, sama też nie pytaj jego o nic w tym temacie, bo to nie ma znaczenia. Nawet jak wyniknie taka rozmowa można powiedzieć, że nie chcesz wracać do przeszłości, a skupić się na tym co tu i teraz.
Sama musisz się z tym zmierzyć, jak Ci ciąży, lub z pomocą terapeuty.

Odp: Seksualność
wieka napisał/a:

Nie, nie obciążaj go swoją przeszłością, bo większość facetów ma na to uczulenie. Do niczego ta wiedza nie jest mu potrzebna, sama też nie pytaj jego o nic w tym temacie, bo to nie ma znaczenia. Nawet jak wyniknie taka rozmowa można powiedzieć, że nie chcesz wracać do przeszłości, a skupić się na tym co tu i teraz.
Sama musisz się z tym zmierzyć, jak Ci ciąży, lub z pomocą terapeuty.



Wiem ze to odwieczny dylemat, powiedzieć czy nie, nikogo nie krzywdzilam, może to zabrzmi dziwnie ale byłam jak w transie, jeden związek nie wypalił? - wchodziłam w kolejny, tak bardzo byłam spragniona miłości i akceptacji ze to było jak nałóg, czy mogę Wieka z Tobą popisać na priv ? Będę zobowiązana, pozdrawiam

17 Ostatnio edytowany przez wieka (2022-10-01 20:24:18)

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie, nie obciążaj go swoją przeszłością, bo większość facetów ma na to uczulenie. Do niczego ta wiedza nie jest mu potrzebna, sama też nie pytaj jego o nic w tym temacie, bo to nie ma znaczenia. Nawet jak wyniknie taka rozmowa można powiedzieć, że nie chcesz wracać do przeszłości, a skupić się na tym co tu i teraz.
Sama musisz się z tym zmierzyć, jak Ci ciąży, lub z pomocą terapeuty.



Wiem ze to odwieczny dylemat, powiedzieć czy nie, nikogo nie krzywdzilam, może to zabrzmi dziwnie ale byłam jak w transie, jeden związek nie wypalił? - wchodziłam w kolejny, tak bardzo byłam spragniona miłości i akceptacji ze to było jak nałóg, czy mogę Wieka z Tobą popisać na priv ? Będę zobowiązana, pozdrawiam

Niestety nie, nie piszę na priv, bo nie lubię zobowiązań i wystarczająco obciążam swoją psychikę na forum.
W niczym też bym Ci nie pomogła, bo ja nie miałam takiego doświadczenia, ale wiem, że przeszłość seksualna nie jest potrzebna do szczęścia i raczej bardziej roztrząsana jest z wiedzą niż bez niej.
A stare powiedzenie powiada, że nie powinno się mówić partnerowi tego, co do wiadomości nie jest mu potrzebne. Nie dotyczy tylko przeszłości.
Jeśli już, to powinnaś powiedzieć na początku znajomości, a nie teraz, jeśli miałaś obawy, że powinnaś, bo... Ale jak musisz to z siebie zrzucić, to powiedz, ale bądź przygotowana na wszystko i nawet jak będziecie razem, to dla partnera będzie tylko dodatkowym obciążeniem, Twój wybór.

Nie wiem, być może to zaburzenie osobowości, dlatego miałaś tyle przygód, dlatego pierwsze kroki skieruj do psychiatry, który skieruje na odpowiednią terapię.

Odp: Seksualność
wieka napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:
wieka napisał/a:

Nie, nie obciążaj go swoją przeszłością, bo większość facetów ma na to uczulenie. Do niczego ta wiedza nie jest mu potrzebna, sama też nie pytaj jego o nic w tym temacie, bo to nie ma znaczenia. Nawet jak wyniknie taka rozmowa można powiedzieć, że nie chcesz wracać do przeszłości, a skupić się na tym co tu i teraz.
Sama musisz się z tym zmierzyć, jak Ci ciąży, lub z pomocą terapeuty.



Wiem ze to odwieczny dylemat, powiedzieć czy nie, nikogo nie krzywdzilam, może to zabrzmi dziwnie ale byłam jak w transie, jeden związek nie wypalił? - wchodziłam w kolejny, tak bardzo byłam spragniona miłości i akceptacji ze to było jak nałóg, czy mogę Wieka z Tobą popisać na priv ? Będę zobowiązana, pozdrawiam

Niestety nie, nie piszę na priv, bo nie lubię zobowiązań i wystarczająco obciążam swoją psychikę na forum.
W niczym też bym Ci nie pomogła, bo ja nie miałam takiego doświadczenia, ale wiem, że przeszłość seksualna nie jest potrzebna do szczęścia i raczej bardziej roztrząsana jest z wiedzą niż bez niej.
A stare powiedzenie powiada, że nie powinno się mówić partnerowi tego, co do wiadomości nie jest mu potrzebne. Nie dotyczy tylko przeszłości.
Jeśli już, to powinnaś powiedzieć na początku znajomości, a nie teraz, jeśli miałaś obawy, że powinnaś, bo... Ale jak musisz to z siebie zrzucić, to powiedz, ale bądź przygotowana na wszystko i nawet jak będziecie razem, to dla partnera będzie tylko dodatkowym obciążeniem, Twój wybór.

Nie wiem, być może to zaburzenie osobowości, dlatego miałaś tyle przygód, dlatego pierwsze kroki skieruj do psychiatry, który skieruje na odpowiednią terapię.




W porzadku rozumiem, dziękuje za rady, myśle żeby mu powiedzieć chociaż cześć prawdy, zastanawiam się jak to ubrać w słowa i wybrać odpowiedni moment, nie powiem mu wszystkiego bo nie chce go obciążać i wiem ze to w niczym nie pomoze ale myśle ze cześć prawdy zniesie… byłam u kilku psychologów i jawet seksuologów, każdy mówił żeby o tym nie myśleć, żeby zapomnieć i isc na przod, ale ta nerwica i myśli nie ustępują

19

Odp: Seksualność

Ale on w ogóle się pyta, czy sama  chcesz wyjść przed szereg?
Miałaś jakąś diagnozę, czy sama sobie wymyśliłaś nerwicę czy bordeline?
Jakie masz niepokojące objawy?

Odp: Seksualność
wieka napisał/a:

Ale on w ogóle się pyta, czy sama  chcesz wyjść przed szereg?
Miałaś jakąś diagnozę, czy sama sobie wymyśliłaś nerwicę czy bordeline?
Jakie masz niepokojące objawy?


Nie pyta, ja go tez nie , chociaż wiem ze coś było, generalnie nie lubimy o tym rozmawiać, ja nie wiem ile on miał dziewczyn, nie chce wiedzieć i nie mam o to żalu. Mam nerwice, nieustanne myśli, wyzwiska w głowie, nieustanne myśli o sexie, nie mogę spać, nie mam apetytu, ciagle płacze, nadużywam środków nasennych, nie mam na nic ochoty, co do borderline, podejrzewam ze to nie jest jedyne moje zaburzenie osobowości, myśle ze mam jeszcze osobowość zależna, paranoiczna albo jeszcze jakaś, może to któraś konkretnie może są połączone ?

21

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ale on w ogóle się pyta, czy sama  chcesz wyjść przed szereg?
Miałaś jakąś diagnozę, czy sama sobie wymyśliłaś nerwicę czy bordeline?
Jakie masz niepokojące objawy?


Nie pyta, ja go tez nie , chociaż wiem ze coś było, generalnie nie lubimy o tym rozmawiać, ja nie wiem ile on miał dziewczyn, nie chce wiedzieć i nie mam o to żalu. Mam nerwice, nieustanne myśli, wyzwiska w głowie, nieustanne myśli o sexie, nie mogę spać, nie mam apetytu, ciagle płacze, nadużywam środków nasennych, nie mam na nic ochoty, co do borderline, podejrzewam ze to nie jest jedyne moje zaburzenie osobowości, myśle ze mam jeszcze osobowość zależna, paranoiczna albo jeszcze jakaś, może to któraś konkretnie może są połączone ?

Dlaczego nie chcesz iść z tym do psychiatry i na terapię?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

Nie rozmawiam z idiotami.
Odp: Seksualność
Lady Loka napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:
wieka napisał/a:

Ale on w ogóle się pyta, czy sama  chcesz wyjść przed szereg?
Miałaś jakąś diagnozę, czy sama sobie wymyśliłaś nerwicę czy bordeline?
Jakie masz niepokojące objawy?


Nie pyta, ja go tez nie , chociaż wiem ze coś było, generalnie nie lubimy o tym rozmawiać, ja nie wiem ile on miał dziewczyn, nie chce wiedzieć i nie mam o to żalu. Mam nerwice, nieustanne myśli, wyzwiska w głowie, nieustanne myśli o sexie, nie mogę spać, nie mam apetytu, ciagle płacze, nadużywam środków nasennych, nie mam na nic ochoty, co do borderline, podejrzewam ze to nie jest jedyne moje zaburzenie osobowości, myśle ze mam jeszcze osobowość zależna, paranoiczna albo jeszcze jakaś, może to któraś konkretnie może są połączone ?

Dlaczego nie chcesz iść z tym do psychiatry i na terapię?


Chce isc ale najpierw chciałam zapytać na forum, porozmawiać, co inni o tym myślą. Dodam ze to nie było uzależnienie od seksu jako takiego, tylko od bycia w związku, musiałam kogoś mieć bo jako singielka czułam się bezwartościowa, słaba, tak jakby tylko model bycia w związku istniał w mojej głowie. wiem ze dla zdrowych osób, czy to kobiet czy mężczyzn ciężkie do zrozumienia ze można mieć takie problemy

23

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Mam nerwice, nieustanne myśli, wyzwiska w głowie, nieustanne myśli o sexie, nie mogę spać, nie mam apetytu, ciagle płacze, nadużywam środków nasennych, nie mam na nic ochoty, co do borderline, podejrzewam ze to nie jest jedyne moje zaburzenie osobowości, myśle ze mam jeszcze osobowość zależna, paranoiczna albo jeszcze jakaś, może to któraś konkretnie może są połączone ?

Wyglądasz na typowego bordera. Do tego pewnie jesteś narcyzem. Jeśli go rzeczywiście kochasz, to odejdziesz dla jego dobra.

Jak dobrze pójdzie to 2-3 lata terapii może coś pomogą (bardziej z 5 lat).

Życie ...
Odp: Seksualność
Farmer napisał/a:
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Mam nerwice, nieustanne myśli, wyzwiska w głowie, nieustanne myśli o sexie, nie mogę spać, nie mam apetytu, ciagle płacze, nadużywam środków nasennych, nie mam na nic ochoty, co do borderline, podejrzewam ze to nie jest jedyne moje zaburzenie osobowości, myśle ze mam jeszcze osobowość zależna, paranoiczna albo jeszcze jakaś, może to któraś konkretnie może są połączone ?

Wyglądasz na typowego bordera. Do tego pewnie jesteś narcyzem. Jeśli go rzeczywiście kochasz, to odejdziesz dla jego dobra.

Jak dobrze pójdzie to 2-3 lata terapii może coś pomogą (bardziej z 5 lat).


Nie jestem narcyzem, może inne zaburzenie razem z borderline, nerwica? Dlaczego powinnam odejść ? Dlaczego dla jego dobra ? Wiem ze potrzebuje terapii, mam nieprzepracowane traumy, o których nie chce tu pisać, staram się żyć normalnie, pracuje, staram się zajac sobie czas, mieć hobby itp  ale to wciąż wraca, mam koszmary, pocę się, robiłam nawet wiele badań krwi żeby sprawdzić cy wszystko Ok i nic nie wykazało

25

Odp: Seksualność
EwkMarchewka0102 napisał/a:

Nie jestem narcyzem, może inne zaburzenie razem z borderline, nerwica? Dlaczego powinnam odejść ? Dlaczego dla jego dobra ? Wiem ze potrzebuje terapii, mam nieprzepracowane traumy, o których nie chce tu pisać, staram się żyć normalnie, pracuje, staram się zajac sobie czas, mieć hobby itp  ale to wciąż wraca, mam koszmary, pocę się, robiłam nawet wiele badań krwi żeby sprawdzić cy wszystko Ok i nic nie wykazało

Jak nie narcyz, to przynajmniej jeden problem z głowy.

Powinnaś odejść, bo go zranisz, będziesz go ranić każdego dnia. Słowami i czynami.
Żyłem z borderką, co prawda niedługo, bo tylko kilka miesięcy.
Każdy, kto miał taką dziewczynę przyzna, że należy od takiej kobiety OCIEKAĆ!!!

Dlatego jeżeli go naprawdę kochasz (a nie jest to któreś z kolei zauroczenie, które przejdzie po 1-2 miesiącach), to powinnaś odejść.

Życie ...

26

Odp: Seksualność

Dlatego pierwsze kroki skieruj do psychiatry i jak już chcesz zrzucić z siebie część balastu, to na pewno nie na na barki partnera, to Ci w niczym nie pomoże, tym bardziej przeszłość seksualna.
Musisz mieć diagnozę, bo można by tu dorzucić nimfomanię, ale z gdybania nic nie wyjdzie.
Jak już to mu powiedz, że psychicznie źle się czujesz i musisz pójść do psychiatry, bo ważniejsza dla niego jest informacja jak teraz się czujesz i co Ci dolega.

27

Odp: Seksualność

Popieram słowa, żebyś poszła to przepracować na terapii. Przeszłości nie zmienisz. Co tak strasznego robiłaś, że powoduje to w Tobie aż takie emocje?

all things never change backrooms game

Posty [ 27 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021