Jakiś czas temu rozstałam się z facetem. On ze mną zerwał. Jakiś czas nie mieliśmy kontaktu. Nie zabrałam swoich rzeczy. Po czasie ja pierwsza napisałam, z pytaniem dotyczącym jakichś formalnych spraw i tak jakoś już utrzymujemy kontakt codziennie. Spotykamy się. Nocowaliśmy u siebie, ale tylko ze sobą spaliśmy, do niczego nie doszło. Czasem jest jakiś dotyk z jego strony, on częściej inicjuje spotkanie. On twierdzi, że to wszystko już za nim, że między nami już nic nie będzie. Dodam tylko, że on zerwał już trzeci raz, twierdząc, że jest pewien swojej decyzji. I fakt, zwykle jak "zrywał" było to takie bardziej "gadanie" i drama i zawsze się godziliśmy. Teraz czuję, że to już serio koniec, natomiast zastanawia mnie dlaczego chce się spotykać, spędzać razem czas. Ja mu powiedziałam, że to również jest za mną, bo też nie widzę chyba tego związku na dłuższą metę, ale ja sama nie potrafię tego zakończyć. Zastanawiam się czy on coś jeszcze do mnie czuje? Po co chce się spotykać?
Czuje pociag seksualny, zimno i cieplo, moze mu czegos czasem brakuje.
Spotkania dla zabicia czasu lub wypelnienia jakiejs pustki.
Zawsze sa 3 opcje, terapia, wrozka/fusy/karty, albo 100 pytan do na forum i z 1000 odpowiedzi:)
To że oszukujesz nas i próbujesz wciągnąć w swoją karuzelę, to pal licho. Najgorsze, że oszukujesz sama siebie.
. Zastanawiam się czy on coś jeszcze do mnie czuje? Po co chce się spotykać?
Chce wciąż mieć pewność, że ma nad tobą kontrolę? Że przybiegniesz na to wyznaczone spotkanie, spędzisz z nim noc choćby "nic nie było?" Dla mnie to jakiś niedojrzały facet i raczej sam ma problem z ponoszeniem konsekwencji za przez siebie podjęte decyzje. Może i by chciał (się rozstać) ale się boi. Jak ty tego za niego i za was nie załatwisz, to będziecie się tak miziać przez celofan jeszcze długo. Najprawdopodobniej do czasu, aż on znajdzie sobie nową dziewczynę i uzna, że z tobą to już czas jednak się pożegnać.
5 2022-05-24 21:44:32 Ostatnio edytowany przez blueangel (2022-05-24 21:45:08)
katarina000 napisał/a:. Zastanawiam się czy on coś jeszcze do mnie czuje? Po co chce się spotykać?
Chce wciąż mieć pewność, że ma nad tobą kontrolę? Że przybiegniesz na to wyznaczone spotkanie, spędzisz z nim noc choćby "nic nie było?" Dla mnie to jakiś niedojrzały facet i raczej sam ma problem z ponoszeniem konsekwencji za przez siebie podjęte decyzje. Może i by chciał (się rozstać) ale się boi. Jak ty tego za niego i za was nie załatwisz, to będziecie się tak miziać przez celofan jeszcze długo. Najprawdopodobniej do czasu, aż on znajdzie sobie nową dziewczynę i uzna, że z tobą to już czas jednak się pożegnać.
zgadzam sie poniekad z Salomonka. nie zalezy mu na tobie, tylko trzyma cie na orbicie. jak sie pojawi cos lepszego i sie upewni, ze wypali to nie bedzie mial skrupolow, zeby uciac kontakt. z szacunku do samej siebie juz dawno ten kontakt sama bym zerwala.
Zastanawiam się czy on coś jeszcze do mnie czuje? Po co chce się spotykać?
Zapytaj go zobaczysz co odpowie, podejrzewam, że ostro będzie ściemniał i opowiadał jakieś dyrdymały, że to niby dla Twojego dobra żebyś nie cierpiała albo coś w ten deseń czyli z łaski, braku laku, litości i przyzwyczajenia,jak ktoś napisał on jest tchórzem i czeka na Twój ruch ewentualnie jak kogoś spotka, zniknie jak bańka mydlana nagle i szybko
Tak jesteś na przeczekanie i z braku odwagi u niego satelita na orbicie gdyby coś,a może zdarzy się seks,trzyma cię i wie że jeszcze się łudzisz,dziwnie i dość okrutnie się z Tobą bawi i obchodzi ,nie dawaj tak sobą powodować,bo to jak uzależnienie,zacznij w miarę szybko schładzać tę relacje albo radykalnie się odetnij blokując go wszędzie gdzie się da uchetasz się stracisz energię i czas na takie jałowe spotkania z przyzwyczajenia i resztkach złudnej nadziei tylko podtrzymując tę znajomość bezsiłą i brakiem działania
macie przepalone na stykach dokumentnie i nie da się tego w nieskończoność reanimować,a on kontroluje dla rozrywki czy oddziałuje na Ciebie i jaką ma władze nad Tobą to coś w rodzaju zaburzenia taka gra w zimno ciepło teraz niby przyciąga odpychając potem będzie znowu Cię odpychał zrywał zerwanie po rozstaniu takie letnie rzygi z niego wychodzą w sumie.