Odkochalam się? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-10-13 16:58:31)

Temat: Odkochalam się?

Witam,
jestem w związku 7 lat. Od jakiś dwóch zaczęłam inaczej  patrzeć na partnera.Duzo się czepiam, wyciągam rzeczy z przeszłości. Dużo się kłócimy. Ostatnio  to nawet nie rozmawiamy. Nie pije , nie pali. Ktoś by powiedział że  to ok ale ja się czuje  nieszczęśliwa, nie kochana. Wcześniej tak nie było. Byłam bardzo  szczęśliwa.
Wyciągam sytuację i analizuje aby mu rozwalić, aby się odczepic. Kiedyś on on zalagadzal wszystkie początki awantur. Teraz nie pozostaje  mi dłużny. I tak się boksujemy.
Np. wczoraj się czepnelam że kolega kiedyś tam stwierdził, że go  widział jadącego samochodem w miejscowości x. Pytał gdzie  jechał. Mój nie odpowiedział.  A kolega  stwierdził , że będzie  to śledził.  Tak żartował. Mój partner mi to wtedy sam opowiedział.
A ja teraz po czasie  to wyciągnęłam i stwierdziłam, że ukrył bo jechał wtedy do mnie.
Najlepsze że poznałem tego kolegę i był na naszym ślubie.
Odkąd razem mieszkamy jest masakra. Drażni mnie wszystko.  Nieporzadek jego, powolnosc, wszystko...
Jakbyśmy byli z dwóch  różnych światów. Ja swoje on swoje. Zaczynam myśleć A ta koleżanka  to ma lepiej bo ma zaradnego faceta itp.
Czy to ma sens ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Odkochalam się?

Masz innego siusiaka na oku po prostu i zaczynasz szukać uzasadnień do nienawidzenia obecnego chłopa. to koniec.

3

Odp: Odkochalam się?

Nie mam nikogo. Nikogo nie szukam.
Po pierwsze nigdy nie zdradziłam żadnego partnera.   
Po drugie  ja chcę być sama. Dobroci już dostałem od mężczyzn.
Nowy partner też kiedyś się znudzi. Po co mi jeszcze problemu że zdradami, finansami.

4

Odp: Odkochalam się?

a kiedy byłaś bardzo szczęśliwa to z jakiego powodu? Moze nie nadajesz się do mieszkania z kimś i nie ma co zmuszać się do zwiążków

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

5

Odp: Odkochalam się?

Według mnie nie ma sensu. Brzmi jakbyś go już nawet nie lubiła.

6

Odp: Odkochalam się?

Normalne.
Przecież większość związków tak teraz, w tych insta-czasach, działa. Ślub na haju, rozwód po kilku latach, jak się okazuje, że w sumie to nic ich nie łączy.

Odp: Odkochalam się?

Wygląda na to, że mentalnie jesteście już samodzielnymi bytami. Jeśli ludzie stwierdzają, że oprócz nazwiska nie mają ze sobą nic wspólnego to lepiej się rozstać i szukać szczęścia gdzie indziej.
Skoro już teraz tak bardzo źle to wygląda to pomyśl co będzie za kilka, kilkanaście lat. W związku trzeba się lubić, wspólnie spędzać czas, mieć podobne spojrzenie. Tutaj tego nie ma i nic nie zapowiada by miało się zmienić. Wygląda to na dryfowanie bez celu. Odpowiadając na Twoje pytanie: Nie, nie ma to sensu. Szkoda życia.
Odnośnie szybkich ślubów na haju miłosnym to 100% prawdy. Nawet nieraz kilka miesięcy i jest po temacie.

8

Odp: Odkochalam się?

Sam zaproponował terapię i sam nawet umówił spotkanie.
Zanim się pobralismy byliśmy że sobą 4 lata. To nie było na  haju.Uczciwie kochałam i uczciwie przysiegalam..
Dla mnie to nie słowa rzucone na wiatr.  Dla mnie to coś ważnego.  Tak zostałam wychowana..

9

Odp: Odkochalam się?
Aneta100 napisał/a:

Sam zaproponował terapię i sam nawet umówił spotkanie.
Zanim się pobralismy byliśmy że sobą 4 lata. To nie było na  haju.Uczciwie kochałam i uczciwie przysiegalam..
Dla mnie to nie słowa rzucone na wiatr.  Dla mnie to coś ważnego.  Tak zostałam wychowana..

No i gdzie Ci zniknęło to "coś ważnego"?
Teraz to dopiero widać sens Twoich pozostałych tematów, szczególnie tego o samochodzie.

Jesteś czepialska. Może powinnaś iść na indywidualną terapię i zastanowić się, co się zmieniło?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

10

Odp: Odkochalam się?

Dobrze że idziecie na terapię i bardzo pozytywne jest to że mąż sam chce się na nią wybrać, bo często jest tak że mężczyźni nie chcą o tym słyszeć.
Ja rozumiem Twoje czepialstwo, sama nazwałaś to po imieniu w pierwszym poście skąd się to bierze - z poczucia bycia niekochaną.
Musisz się dokładnie sama siebie zapytać z czego to wynika, jakie zachowania lub brak zachowań męża powoduje że czujesz się niekochana, a następnie z nim to skonfrontować. Powiedzieć o swoich oczekiwaniach, potrzebach.

Ja również jestem niemiła, czepialska, krytykuję etc. kiedy czuję się nie kochana.
Potrafię się przyczepić do byle czego, że nie posprzątał a obiecał, że się spóźnił etc.. ale to wszystko są preteksty, bo za tymi wszystkimi pretensjami stoi jedno 'CZUJĘ SIĘ PRZEZ CIEBIE NIEKOCHANA, CZUJĘ ŻE CI NIE ZALEŻY'.

11

Odp: Odkochalam się?

Toksyczna laska która lubi jak związkiem "buja". Nie może być dobrze, bo jest wtedy źle i nudno.

12

Odp: Odkochalam się?

Tzn. wynika z tego, że autorka ma czepialską naturę, zawsze się przywalała do pier**ół, ale partner kiedyś to zawsze łagodził, pewnie na początku wydawała mu się taka słodka. Teraz partner już przedawkował wyrozumiałość i już autorka jest samotna bo nie jest tak łatwo robić z niego swoje popychadło. Czyli to sprawia, że czuje się nielubiana i samotna. Podsumowując czas się wziąć za pracę nad sobą bo ma się problem. Chyba, że autorka uważa, że jej czepialska natura jest wspaniała, a to partner ma problem. Może też ten partner ma jakiś problem, ale chyba najważniejsze to zająć się sobą, bo na to mamy największy wpływ.

13

Odp: Odkochalam się?
Olaodkota napisał/a:

Dobrze że idziecie na terapię i bardzo pozytywne jest to że mąż sam chce się na nią wybrać, bo często jest tak że mężczyźni nie chcą o tym słyszeć.
Ja rozumiem Twoje czepialstwo, sama nazwałaś to po imieniu w pierwszym poście skąd się to bierze - z poczucia bycia niekochaną.
Musisz się dokładnie sama siebie zapytać z czego to wynika, jakie zachowania lub brak zachowań męża powoduje że czujesz się niekochana, a następnie z nim to skonfrontować. Powiedzieć o swoich oczekiwaniach, potrzebach.

Ja również jestem niemiła, czepialska, krytykuję etc. kiedy czuję się nie kochana.
Potrafię się przyczepić do byle czego, że nie posprzątał a obiecał, że się spóźnił etc.. ale to wszystko są preteksty, bo za tymi wszystkimi pretensjami stoi jedno 'CZUJĘ SIĘ PRZEZ CIEBIE NIEKOCHANA, CZUJĘ ŻE CI NIE ZALEŻY'.

Czyli tak na poważnie gdzie jest źródło i problem w nas czy w partnerach ?
Co od kogo zależy i kto o tym decyduje wybierając uczucia i myślenie o nich?
Szukanie poza sobą uczuć i problemów  to też śliska sprawa ,od nas najwięcej zależy chodzi o nastroje i  samopoczucie ,jeżeli akceptuje siebie i lubię to nie jest aż tak ważne czy dostaję atencję ,nie ma co przeginać z tym roszczeniem uwagi ciągłego okazywania kochania .

14

Odp: Odkochalam się?

Maz powiedział że mu zależy i  dlatego chce iść na terapię.

15

Odp: Odkochalam się?

Tylko teraz pytanie czy ty też chcesz uznać swoje wady w tej terapii, czy tylko traktujesz terapię jako "naprawienie" partnera? Czy tobie zależy na waszym związku, czy tylko ściemniasz.

16

Odp: Odkochalam się?

jak tam nic nie ma, to co tu leczyć?

17

Odp: Odkochalam się?
Aneta100 napisał/a:

Maz powiedział że mu zależy i  dlatego chce iść na terapię.

A tobie zalezy?

Czytając to co piszesz ( a przeczytałam tez temat o samochodzie i grilu) uważam ze albo masz tak niskie poczucie swojej własnej wartości ze kolebie się ono przy podłodze i najwyższa pora zacząć cos z tym robić bo wszystko co się dzieje odnosisz do siebie ( ja osobiście w to nie wierze) albo jesteś tak toksyczna osoba ze bez czepiania się i umęczania wszystkich swoimi pierdolami żyć nie możesz.
Nie dziwie się ze facet przyjął taka postawę jaka przylał, zresztą to anioł a nie facet ze tyle wytrzymał z tobą twojego ględzenia i gdakania, i ze to ON chce iść na terapie pomimo tego ze pewnie jemu ta terapia nie jest potrzebna, a tobie zdecydowanie tak.

Ja również jestem niemiła, czepialska, krytykuję etc. kiedy czuję się nie kochana.
Potrafię się przyczepić do byle czego, że nie posprzątał a obiecał, że się spóźnił etc.. ale to wszystko są preteksty, bo za tymi wszystkimi pretensjami stoi jedno 'CZUJĘ SIĘ PRZEZ CIEBIE NIEKOCHANA, CZUJĘ ŻE CI NIE ZALEŻY'.

Czy nie rozmowa załatwia się takie rzeczy? Dlaczego miałabym się czepiać i krytykować cos tam skoro moim problemem jest zupełnie cos innego ( w tym przypadku - czuje się nie kochana). Potem jest wykwit na forum tematów gdzie faceci mówią ze nie rozumieją kobiet - szczerze to ja tez bym nie potrafiła zrozumieć a sama nią jestem, ale może dlatego ze z czepialstwem nie mam wiele wspólnego. Jak mi cos nie pasuje to mowie, albo zadaje pytania, obserwuje a nie znajduje najmniejsze gowno i robię problem jakby to było bóg wie co. Wole ten czas poswiecic na obejrzenie jakiegos film albo przeczytanie fajniej ksiazki niz wymyslaniej kolejne gierki w  glowie.

18

Odp: Odkochalam się?

Moje poczucie  wartości  mniej  niż  zero.

19

Odp: Odkochalam się?
Aneta100 napisał/a:

Moje poczucie  wartości  mniej  niż  zero.

No to dziewczyno mąż choćby na rzęsach stawał tego nie uzupełni. Bo to jest w tobie, to nie on ciebie nie kocha, a ty sama siebie nie lubisz. A to daje przerażającą samotność. Czy ty sama wybierasz się na terapię ze sobą?

20

Odp: Odkochalam się?

Ciężko znaleźć dobrego  terapeutę.
Mąż pogłębia tylko moje kompleksy.

21

Odp: Odkochalam się?
Aneta100 napisał/a:

Ciężko znaleźć dobrego  terapeutę.
Mąż pogłębia tylko moje kompleksy.

W jaki sposób maż pogłębia twoje kompleksy?

Podejrzewam ze w takim stanie w którym twierdzisz ze jesteś to nawet cień mógłby pogłębić twoje nieleczone od lat lezące poczucie własnej wartości.
Przestań zwalać winę na wszystko inne, ze maż, ze terapeuta bo to ty masz problem a nie wszyscy inni.
Wstań w końcu znajdź terapeutę i zadbaj o swoje zdrowie psychiczne.

22 Ostatnio edytowany przez Britan (2021-10-14 18:55:27)

Odp: Odkochalam się?
Aneta100 napisał/a:

Ciężko znaleźć dobrego  terapeutę.

Tak, ale jeszcze ciężej klienta który wie, że oprócz zapłaty za usługę musi włożyć dużo wysiłku w pracę nad sobą.

Aneta100 napisał/a:

Mąż pogłębia tylko moje kompleksy.

Na pewno dobrze to interpretujesz? Ludzie czasem interpretują rzeczy inaczej niż autor miał w intencji lub osoba trzecia to widzi. A szczególnie tacy z niską samooceną i przywiązaniem lękowym.
Dlatego ważne jest zadawanie pytań i ogólnie komunikacja z tą drugą osobą, a nie dopowiadanie i interpretacja własna.

Oczywiśćie nie mówię o takim czymś jak powiedzenie prosto z mostu Ty ku%wo czy szm%to czy jesteś beznadziejna albo beze mnie sobie nie poradzisz w życiu.
Tutaj nie trzeba nic interpretować, bo wszystko jest jasne i klarowne.

23

Odp: Odkochalam się?
paslawek napisał/a:
Olaodkota napisał/a:

Dobrze że idziecie na terapię i bardzo pozytywne jest to że mąż sam chce się na nią wybrać, bo często jest tak że mężczyźni nie chcą o tym słyszeć.
Ja rozumiem Twoje czepialstwo, sama nazwałaś to po imieniu w pierwszym poście skąd się to bierze - z poczucia bycia niekochaną.
Musisz się dokładnie sama siebie zapytać z czego to wynika, jakie zachowania lub brak zachowań męża powoduje że czujesz się niekochana, a następnie z nim to skonfrontować. Powiedzieć o swoich oczekiwaniach, potrzebach.

Ja również jestem niemiła, czepialska, krytykuję etc. kiedy czuję się nie kochana.
Potrafię się przyczepić do byle czego, że nie posprzątał a obiecał, że się spóźnił etc.. ale to wszystko są preteksty, bo za tymi wszystkimi pretensjami stoi jedno 'CZUJĘ SIĘ PRZEZ CIEBIE NIEKOCHANA, CZUJĘ ŻE CI NIE ZALEŻY'.

Czyli tak na poważnie gdzie jest źródło i problem w nas czy w partnerach ?
Co od kogo zależy i kto o tym decyduje wybierając uczucia i myślenie o nich?
Szukanie poza sobą uczuć i problemów  to też śliska sprawa ,od nas najwięcej zależy chodzi o nastroje i  samopoczucie ,jeżeli akceptuje siebie i lubię to nie jest aż tak ważne czy dostaję atencję ,nie ma co przeginać z tym roszczeniem uwagi ciągłego okazywania kochania .

Myślę, że i w nas i w partnerach. W braku komunikacji jeśli chodzi o nasze potrzeby, oczekiwania. Wracanie do tych rozmów, staranie się.
Jak ja się czepiam to potrafię przyjść to partnera i mu powiedzieć 'słuchaj, to wczoraj to był tylko pretekst, nie chodzi o to, że nie sprzątasz, to jest sprawa drugorzędna'.. bo jest.
To jest mechanizm obronny u wielu kobiet, wiele z tych zachowań na które mężczyźni tak narzekają 'czepia się, krytykuje, ciągle coś jej nie pasuję' to jest reakcja na to, że kobieta czuje się niekochana. Mężczyźni też czują się niekochani, ale chyba wy oczekujecie miłości rozumianej w inny sposób.

24

Odp: Odkochalam się?

Jesteś zła i dlatego robisz mu na złość. O co jesteś na niego zła?
Złość jest często wynikiem poczucia niesprawiedliwości. Piszesz, że drażni Cie jego nieporządek, powolność, wszystko... Czy to WSZYSTKO oznacza więcej obowiązków i pracy dla Ciebie? Może nie czujesz się kochana bo uważasz, że on Ciebie wykorzystuje?
Piszesz, że chcesz być sama, więc źródło tkwi w Waszym związku.
Często niby cudowni partnerzy, tacy co to nie piją, nie palą, w doskonały sposób potrafią wykorzystywać kobietę i udawać, że wszystko jest w z ich strony porządku. Przeczytaj sobie jakąś dobrą książkę o manipulacji, może tam znajdziesz wskazówki co takiego dzieje się w twoim związku i skąd się bierze Twoja złość.

25

Odp: Odkochalam się?

Autorka nie podkreśla, że jest nie kochana, tylko, że ona nie kocha, choć sama chyba nie wie...

Co do niskiego poczucia wartości, musi też nad tym pracować z pomocą terapeuty.

My tu w niczym nie jesteśmy w stanie pomóc.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021