Cześć, jestem tu nowa i potrzebuję rady. Jestem po trudnym dla mnie rozwodzie i trudnym związku w który rzuciłam się zaraz po rozwodzie. Trudno mi zaufać mężczyźnie lecz mimo to się nie poddaję. Od prawie 5 miesięcy jestem w związku, niestety nie wszystko mi w im pasuje. Szczególnie ostatni miesiąc jest dla mnie trudny. Mój partner bardzo dużo pracuje, śmiem twierdzić, że jest pracoholikiem. W związku z tym ma dla mnie bardzo mało czasu (szczególnie w ostatnim miesiącu się to nasiliło). Widujemy się raz w tygodniu, czasami rzadziej. Od miesiąca nie spędziliśmy ze sobą weekendu. Staram się to zrozumieć ale jest mi ciężko, czuję się samotna i czuję, że to ja jestem tą osobą która bardziej angażuje się w ten związek. Między Nami jest uczucie chociaż nie jest to jeszcze miłość. Ostatnio zaczęłam się zastanawiać czy nie powinnam zakończyć tego związku. Próbowałam z nim o tym porozmawiać ale on jest bardzo zamknięty w sobie pod tym względem. Doradźcie coś, podpowiedzcie. Czuję, że zaczyna mnie ten temat przygniatać.
Jaki jest powód, że siedzi od miesiąca w pracy? Jak on to tłumaczy?
Kiedy ostatni raz się spotkaliście?
Kiedy przedostatni raz się spotkaliście?
Czy uważasz, że wytrwasz w związku z mężczyzną, który jest zamknięty w sobie?
Wierzysz w to, że się kiedyś otworzy i będziecie prowadzić długie bliskie rozmowy?
Ostatni raz widzieliśmy się w ubiegłą środę a wcześniej w poniedziałek. On pracuje jako budowlaniec i jego ilość pracy nie zależy od niego. Bardzo powoli się otwiera, i tak rozmawiamy częściej o tym co czujemy niż na początku związku. Teraz jak o tym myślę to może ja po prostu potrzebuje takiej ciągłej interakcji bo potrzebuje czuć, że on jest. W poprzednich związkach byłam zdradzana i samotna w związku.
Czyli w każdym związku czułaś się nieważna i samotna. Ta samotność ciągle ci towarzyszy.
Dlaczego wasze spotkania są w tygodniu? Czy on wtedy ma wolny dzień, czy spotykacie się po jego i twojej pracy?
W weekend twój partner pracuje?
Spotykamy się różnie. Najczęściej spędzaliśmy ze sobą całe weekendy ale w tym miesiącu ani razu się to nie wydarzyło. W tygodniu akurat i ja i on po pracy mieliśmy czas więc się widzieliśmy. Miałam również zabieg medyczny w poprzedni poniedziałek i pojechał na niego ze mną, zaopiekował się mną po nim.
6 2021-09-27 14:27:07 Ostatnio edytowany przez Ajko (2021-09-27 14:27:50)
Nadija czy rozważałaś terapię związaną z twoim poczuciem samotności? To się znikąd nie wzięło, a niezrozumiane potrafi strasznie umęczyć.
Tak, myślałam o tym ale później poznałam obecnego partnera i jakoś ten pomysł wyparował.
Mój partner właśnie zakomunikował mi że być może pojedzie do pracy za granicę. Mam mętlik w głowie bo z jednej strony chce z nim być, zależy mi na nim a z drugiej nie chce związku na odległość.