Kto ma rację? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 51 ]

Temat: Kto ma rację?

Witam,
Nie wiem czy pisze w dobrym dziale.

Pisze  bo sprzeczam się z mężem o jedną sytuację.
Czy ja przesadzam czy mąż źle zrobił?
Jedziemy samochodem razem. W pewnym momencie dzwoni do meza kolega z pracy. Mówi zajedz na grilla do x. Maz odpowiedział nie bo jadę z żoną.  Na co kolega  zostaw żonę i przyjedź.
Na tym grillu było parę osób z pracy bez osób towarzyszących.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-24 02:15:21)

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Witam,
Nie wiem czy pisze w dobrym dziale.

Pisze  bo sprzeczam się z mężem o jedną sytuację.
Czy ja przesadzam czy mąż źle zrobił?
Jedziemy samochodem razem. W pewnym momencie dzwoni do meza kolega z pracy. Mówi zajedz na grilla do x. Maz odpowiedział nie bo jadę z żoną.  Na co kolega  zostaw żonę i przyjedź.
Na tym grillu było parę osób z pracy bez osób towarzyszących.

O co jest ten spór jakie racje są na przeciw siebie?
Wydaje mi się że dobrze byś nieco bardziej rozszerzyła,uzupełniła tę opowieść.
W czym macie oboje problem,co się stało później po tym telefonie dla mnie to niezbyt jasne jest?
W czym przesadzasz według niego i co według Ciebie mąż zrobił źle?

Wreszcie pojechał tam sam i zostawił Ciebie czy nie ?

3

Odp: Kto ma rację?

Również nie rozumiem w czym rzekomo Ty przesadzasz (albo nie przesadzasz), a co mąż zrobił (lub czego nie zrobił) źle?
Twój post jest bardzo niejasny.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

4

Odp: Kto ma rację?

Ja w takiej sytuacji powjedziałabym partberowi, żeby mnie podrzucił do domu i pojechał na grilla smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: Kto ma rację?
Lady Loka napisał/a:

Ja w takiej sytuacji powjedziałabym partberowi, żeby mnie podrzucił do domu i pojechał na grilla smile

Zależy jak to było powiedziane wink Bo mogło to być coś w tonie słabego żartu "Z Żoną? To ją wysadź i zostaw przy drodze hehe i wbijaj do nas" albo lekceważące w jakiś sposób wobec jej osoby a przynajmniej takie w jej odbiorze. Na podstawie tego krótkiego postu autorki nie zawierającego żadnych szczegółów ciężko w ogóle powiedzieć o co jej chodzi.

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

6

Odp: Kto ma rację?
R_ita napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ja w takiej sytuacji powjedziałabym partberowi, żeby mnie podrzucił do domu i pojechał na grilla smile

Zależy jak to było powiedziane wink Bo mogło to być coś w tonie słabego żartu "Z Żoną? To ją wysadź i zostaw przy drodze hehe i wbijaj do nas" albo lekceważące w jakiś sposób wobec jej osoby a przynajmniej takie w jej odbiorze. Na podstawie tego krótkiego postu autorki nie zawierającego żadnych szczegółów ciężko w ogóle powiedzieć o co jej chodzi.

To tez prawda, ale jezeli spotykaja sie bez osob towarzyszacych, to i tak by mi to nie przeszkadzalo. Ale u nas jest raczej tak, ze mojemu partnerowi sie nie chce na takie spotkania jezdzic, a ja go zawsze wykopuje, zeby pojechal i pogadal z ludzmi z pracy big_smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-06-24 09:37:44)

Odp: Kto ma rację?

Maz nie poszedł na tego grilla.  Jak się spotykają to bez żadnych osob towarzyszących.

Mąż nie chciał zajechać na tego grilla.  To widziałam z jego zachowania.  Powiedział  jadę z żoną jakbym ja jakaś przeszkoda balasastem byla. Tak jakby że mną nie mógł nie chciał tam pójść.
Poprostu jak Cham postąpił.  Tak to odbieram.
Mąż twierdzi że przesadzam.
Powiedział  jadę z żoną A kolega stwierdził  to ja odwieźć zostaw i przyjeżdżaj.
Tak ja to odbieram jako lekceważenie mnie do kolegi.

8

Odp: Kto ma rację?

Czyli przeszkadza Ci, że zamiast powiedzieć, że ON nie ma ochoty to zasłonił się Twoją osobą nie myśląc o Twoim wizerunku i co o Tobie pomyślą, czy co?
Bo skoro spotykają się BEZ partnerów, no to BEZ partnerów, dziwne, gdyby nagle wyskoczył z żoną smile

Nie widzimy rzeczy takimi, jakie są. Widzimy je takimi, jakimi my jesteśmy.

9 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-06-24 09:42:28)

Odp: Kto ma rację?

Maz wcale z nimi nie wychodzi na imprezy integracyjne.
Tak zasłonić się mną. Pokazując lekceważenie wobec  mnie  i że ze mną nie można pójść nawet na grilla.  Jakbym była jakimś ohydnym potworem któremu się nie pokazuje bo koledzy z pracy.

10

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Maz wcale z nimi nie wychodzi na imprezy integracyjne.
Tak zasłonić się mną. Pokazując lekceważenie wobec  mnie  i że ze mną nie można pójść nawet na grilla.  Jakbym była jakimś ohydnym potworem któremu się nie pokazuje bo koledzy z pracy.

O rany. Nigdy nie sądziłam, że na podstawie tego, że mąż nie miał ochoty jechać na grilla - można sobie wymyślić tak absurdalną historię.
Masz wielki dar, do wpędzania samej siebie w czarny dół.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

11

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Maz wcale z nimi nie wychodzi na imprezy integracyjne.
Tak zasłonić się mną. Pokazując lekceważenie wobec  mnie  i że ze mną nie można pójść nawet na grilla.  Jakbym była jakimś ohydnym potworem któremu się nie pokazuje bo koledzy z pracy.

Wydaje mi sie, ze troche przesadzasz. Chcial wymowki, zeby nie powiedziec, ze nie ma ochoty sie z nimi integrowag. To nie pokazuje, ze z Toba nie mozna pojsc na grilla. Pokazuje, ze nie pojdzie na grilla, bo akurat jest z Toba, a integracja jest bez osob towarzyszacych.

Nie kop w tym az tak smile

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

12 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-06-24 09:47:05)

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Maz wcale z nimi nie wychodzi na imprezy integracyjne.
Tak zasłonić się mną. Pokazując lekceważenie wobec  mnie  i że ze mną nie można pójść nawet na grilla.  Jakbym była jakimś ohydnym potworem któremu się nie pokazuje bo koledzy z pracy.

A naprawdę poszłabyś z nim na tego grilla? Przecież jak bez osob towarzyszących, to bez. Moim zdaniem mąż po prostu powiedział to w tym kontekście, że NIE MA TERAZ CZASU, bo właśnie jest z żoną, czyli; robicie zakupy, jedziecie do teściów, czy choćby na spacer. Chciał się jakoś "wymigać" od tego grilla i palnął pierwsze, co mu do glowy przyszlo, czyli prawdę smile

13

Odp: Kto ma rację?

Tak powiedział prawdę jechaliśmy z dziećmi do teściów.
Ale to zabrzmiało jakby że mną nie można było.

14

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Tak powiedział prawdę jechaliśmy z dziećmi do teściów.
Ale to zabrzmiało jakby że mną nie można było.

W twoich uszach to tak zabrzmialo, bo nic nienormalnego albo złego jakoś nikt tutaj w tym nie widzi. smile

Zazdrosna trochę jesteś o niego, przyznaj się smile

15

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Tak powiedział prawdę jechaliśmy z dziećmi do teściów.
Ale to zabrzmiało jakby że mną nie można było.

No ale sama wiesz, ze to byl grill bez osob towarzyszacych. Wiec o co Ci wlasciwie chodzi?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

16 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-06-24 09:55:47)

Odp: Kto ma rację?

Jasne, mąż mógł powiedzieć prawdę kolegom: "nie mam ochoty spotkać się z wami". Z jakiegoś jednak względu, być może konsekwencji takiego stwierdzenia, wolał zasłonić się Tobą. Jednak nazywanie go chamem, siebie potworem i twierdzenie o lekceważeniu Ciebie? Mym zdaniem powiedział kolegom, że jesteś dla niego ważniejsza od spotkania z nimi.
Będąc na Twym miejscu popracowałabym nad zwiększeniem poczucia własnej wartości a męża przeprosiła.



***
Ooooo! Jechaliście z dziećmi do teściów. No, to straszne, że wybrał was. Oburzające.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

17 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-06-24 09:57:36)

Odp: Kto ma rację?

Tak wiem oni zawsze od lat spotykają się bez żon. Żony tylko zwłoki potem zabierają. Bo to tylko zawsze chlanie.
To tak zabrzmiało  że słuchaj bym zajechał ale jest żona.

18

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Tak wiem oni zawsze od lat spotykają się bez żon. Żony tylko zwłoki potem zabierają. Bo to tylko zawsze chlanie.
To tak zabrzmiało  że słuchaj bym zajechał ale jest żona.

Naprawę nie widzisz, że mąż wybrał ciebie, dzieci a nawet teściów big_smile a od tego chlania się wymigał?

Wrzuć na luz, bo przesadzasz z tym posądzaniem go o złe intencje.

19

Odp: Kto ma rację?

To tak brzmi tak, jakby Twa samoocena była w depresji.
Albo nudzisz się i wymyślasz prowokacyjne tematy. I to jest dla mnie bardziej prawdopodobne.


Dobrej zabawy.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

20 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-06-24 10:25:06)

Odp: Kto ma rację?

Jestem zła bo wyszło że nie zajechał na grilla bo jechał że mną.
Niestety nie jestem trollem.  Ja tak to odbieram.

21

Odp: Kto ma rację?

Nie. Nie wyszło.
To Ty z sobie wiadomych względów upierasz się przy takiej ocenie opisanej sytuacji.


Możesz zmienić swą opinię, możesz jej nie zmienić, ale konsekwencje drugiej decyzji nie tylko Ty ponosisz i ponosić będziesz.

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

22

Odp: Kto ma rację?

Ten grill był u meza koleżanki z pracy. Nie przepada za nią bo donosi.  Ale już wcześniej  robiła mu dwuznaczne aluzje i żarty.
Z żoną nie pojedzie na grilla bo tam inna zwierzyna.

23

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Ten grill był u meza koleżanki z pracy. Nie przepada za nią bo donosi.  Ale już wcześniej  robiła mu dwuznaczne aluzje i żarty.
Z żoną nie pojedzie na grilla bo tam inna zwierzyna.

ale sie nakrecasz. Serio taki straszny ten Twoj maz, ze szukasz tylko pretekstow? Jaka bedzie kara? Awantura, brak seksu czy rozwod?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

24

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Jestem zła bo wyszło że nie zajechał na grilla bo jechał że mną.

Robił Ci z tego powodu wyrzuty, był nieprzyjemny, zły?
Jeśli nie, to dla mnie mocno nadinterpretujesz, rozdmuchując temat do jakichś ogromnych rozmiarów, męża nazywając przy tym chamem i wmawiając mu, że się Ciebie, ohydnego potwora, wstydzi, pomimo że zdecydowanie nie masz ku temu powodu.
Pomijam przy tym, że zwykłym nietaktem jest zabieranie żony na integracyjne spotkanie osób z pracy.

Aneta100 napisał/a:

Ten grill był u meza koleżanki z pracy. Nie przepada za nią bo donosi.  Ale już wcześniej  robiła mu dwuznaczne aluzje i żarty.
Z żoną nie pojedzie na grilla bo tam inna zwierzyna.

Chyba jesteś mocno na swoim punkcie przewrażliwiona, w dodatku mężowi nie ufasz.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

25

Odp: Kto ma rację?

Jestem  zła bo wyszło  do kolegów że poszedł by do koleżanki na grilla ale żona mu przeszkadza.
Jedno wiem nie lubi tej dziewczyny.

26

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Jestem  zła bo wyszło  do kolegów że poszedł by do koleżanki na grilla ale żona mu przeszkadza.
Jedno wiem nie lubi tej dziewczyny.

Sama sobie przeczysz.

Spokój wewnętrzny trzeba sobie po prostu wypracować przez trud.

27

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Jestem  zła bo wyszło  do kolegów że poszedł by do koleżanki na grilla ale żona mu przeszkadza.
Jedno wiem nie lubi tej dziewczyny.

Nie chcial isc, powiedzial im, dlaczego nie chce isc.
Pojechal z Wami i z Wami spedzil dzien.

Przesadzasz, naprawde.

Pytasz w temacie, kto ma racje. Nikt nie ma racji, bo to nie o racje chodzi.
Ty za to sama chyba nie wiesz, o co chodzi tak naprawde Tobie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

28

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Maz nie poszedł na tego grilla.  Jak się spotykają to bez żadnych osob towarzyszących.

Mąż nie chciał zajechać na tego grilla.  To widziałam z jego zachowania.  Powiedział  jadę z żoną jakbym ja jakaś przeszkoda balasastem byla. Tak jakby że mną nie mógł nie chciał tam pójść.
Poprostu jak Cham postąpił.  Tak to odbieram.
Mąż twierdzi że przesadzam.
Powiedział  jadę z żoną A kolega stwierdził  to ja odwieźć zostaw i przyjeżdżaj.
Tak ja to odbieram jako lekceważenie mnie do kolegi.

Autorko jak nie pozowlisz facetowi iść na piwo z kolegami to skończy się na tym, że będzie pił szampana " z koleżankami".
Ja to rozumiem jako " grill pracowniczy" bez osób towarzyszących. Pewnie bylaby gadka głównie o robocie. Trzeba bylo mu pozwolić iść bo zacznie potajemnie się spotkać albo przestanie mówić prawdę.

29 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-06-24 13:03:25)

Odp: Kto ma rację?

Ja mu nie zabranialam. On nie chciał iść sam.
Nigdy nie zabranialam mu wyjść tym bardziej z kolegami.

30

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Ja mu nie zabranialam. On nie chciał iść sam.
Nigdy nie zabranialam mu wyjść tym bardziej z kolegami.

No to o co Ci wlasciwie chodzi?
Powiedzial im, ze nie da rady isc, bo spedza czas z zona. Tyle. To Ty wymyslasz. Serio, szukasz powodu do rozwodu?

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

31 Ostatnio edytowany przez Aneta100 (2021-06-24 13:17:28)

Odp: Kto ma rację?

Powiedział  jadę z żoną. Jakbym  była wymówka.  Wolał zwalić na mnie niż powiedzieć wprost nie chcę.
Lepiej  żonę postawić w złym świetle.
Tak urazilo mnie to.
Rozwód.... Nie wiem. Czuje się jak zlekcewazona przez własnego  meza...

32 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2021-06-24 13:21:43)

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Powiedział  jadę z żoną. Jakbym  była wymówka.  Wolał zwalić na mnie niż powiedzieć wprost nie chcę. (...)

Powiedział prawdę. Jechał z żoną.
Tylko osoba skoncentrowana na sobie przytoczone słowa męża będzie interpretować (i przy tej interpretacji się upierać) jak potwarz.
Coraz bardziej współczuję mężowi.


***
Rozwód?
Jednak nie pomyliłam się.
Niech żyje troll!

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

33

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Powiedział  jadę z żoną. Jakbym  była wymówka.  Wolał zwalić na mnie niż powiedzieć wprost nie chcę.
Lepiej  żonę postawić w złym świetle.
Tak urazilo mnie to.
Rozwód.... Nie wiem. Czuje się jak zlekcewazona przez własnego  meza...

To może mu się nie chcialo jechać i powiedzial pierwszą lepszą wymówkę.
Odpowiadając" nie masz racji". Szukasz przyslowiowej slomki do d...

34

Odp: Kto ma rację?

Nie chciał jechać to wiem napewno.

35

Odp: Kto ma rację?

Nioch, ja powiem wprost - głupia baba głupoty wymyśla.
Współczuję mężowi. Ma chłop cierpliwość.

36

Odp: Kto ma rację?
Marata napisał/a:

Nioch, ja powiem wprost - głupia baba głupoty wymyśla.
Współczuję mężowi. Ma chłop cierpliwość.

Masz rację. Zawsze szukam dziury w całym.

37

Odp: Kto ma rację?

Pewne sprawy naprawdę sobie ludzie komplikują. Podziwiam to, jak często doszukuje się 2, 3 czy nawet 10. dna w czyichś wypowiedziach. Jeśli impreza jest bez ośób towarzyszących, to z jakiej racji mam kogoś na nią zabierać? Jeśli odbieram i mówię, że jestem akurat teraz z kimś i nie mogę, znaczy to po prostu, żę nie mogę. Nie zaś to,że mam taki czy inny stosunek do rozmówcy lub osoby, z którą przebywam.

"Będziesz stale cierpiał, jeśli będziesz reagował emocjonalnie na wszystko(...), prawdziwa siła zawiera się w obserwowaniu wszystkiego z boku, ze spokojem i logiką" - Bruce Lee

38

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Nie chciał jechać to wiem na pewno.

Koleżanki, u której był grill, nie lubi, jechać tam na pewno nie chciał, wybrał Twoje towarzystwo - to o co Ci właściwie chodzi??? Potrzebowałaś pretekstu, żeby się z mężem pokłócić?

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

39

Odp: Kto ma rację?

A co Aneto, ten mąż miałby powiedzieć, abyś była zadowolona?

jestem z żoną, przyjade z żoną? - na męską popijawę? serio byś chciała?

jedni lubią zagadki kryminalne- a ja psychologiczne smile

większym nieszczęściem nie umieć kochać, niż nie być kochanym... smile

40

Odp: Kto ma rację?

Wystarczy  powiedzieć wprost.  Nie mam ochoty.  Nie chcę.  A nie zwalac na żonę żeby kolegów nie urazić.Lepiej żonę postawić w złym świetle.

41

Odp: Kto ma rację?

Nie wiem jak inni, ale ja tu żadnego złego światła nie widzę. Coś sobie wmawiasz na siłę.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy, dający moderatorskie uprawnienia status jest już nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

42

Odp: Kto ma rację?

Może....

43

Odp: Kto ma rację?

Dla mnie ten kolega rzucił chamowaty tekst. "Nie, bo jadę z żoną", czyli ok, rozumiem, jesteś zajęty, a nie " zostaw żonę" jak za przeproszeniem jakiś mebel.
Aczkolwiek wszystko zależy od tonu wypowiedzi i ogólnie relacji, czy to było żartobliwe, czy się znacie itd.

44

Odp: Kto ma rację?

Znamy się z widzenia.  Myślę że kolega był już pod wpływem alkoholu...

45

Odp: Kto ma rację?

Albo jesteś trolem  (na co obstawiam),  albo jesteś naprawdę  toksyczna  osoba.  Współczuję mężowi. Idź na terapię.

Nie ma rewolucji, jeśli nie ma buntu.

46 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2021-06-24 21:39:37)

Odp: Kto ma rację?

Aneta, rzucam dolary przeciw orzechom, że gdyby twój mąż w tamtej chwili powiedział, że nie chce pójść na tego grilla, nie bo nie, to teraz miałabyś pretensje do niego w rodzaju; Nie powiedzial że jest ze mną, ani slowem nie wspomniał, pewnie się mnie wstydzi. Powinien powiedzieć, że jest ze mną bo teraz czuję się jakbym była powietrzem, a on będąc ze mną wstydził się o tym kolegom powiedzieć smile

Jeśli nie jesteś trollem, to masz naprawdę spory problem z sobą, albo za mało kłopotow i szukasz ich na siłę.
Zdziwisz się, bo szybko je znajdziesz.

47 Ostatnio edytowany przez paslawek (2021-06-24 21:59:26)

Odp: Kto ma rację?

problem z percepcją i nad interpretowaniem słów i gestów jest ewidentny
natomiast po co Autorce potrzebne takie krzywe akcje jaki z nich ma pożytek
to setki małych urazów na co dzień jeżeli taki jednostronny pesymistyczny negatywny sposób oceniania i myślenia jest wiodącym
w stronę innych ludzi

48

Odp: Kto ma rację?

Dziękuję za wszystkie rady.

49

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Znamy się z widzenia.  Myślę że kolega był już pod wpływem alkoholu...

Ano widzisz, a z podpitymi raczej nie ma co wchodzić w dyskusje smile

50

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Maz nie poszedł na tego grilla.  Jak się spotykają to bez żadnych osob towarzyszących.

Mąż nie chciał zajechać na tego grilla.  To widziałam z jego zachowania.  Powiedział  jadę z żoną jakbym ja jakaś przeszkoda balasastem byla. Tak jakby że mną nie mógł nie chciał tam pójść.
Poprostu jak Cham postąpił.  Tak to odbieram.
Mąż twierdzi że przesadzam.
Powiedział  jadę z żoną A kolega stwierdził  to ja odwieźć zostaw i przyjeżdżaj.
Tak ja to odbieram jako lekceważenie mnie do kolegi.


Ty chyba masz za malo problemow w zyciu, kobieto. Ja to bym wywalila wielki rogal do faceta, gdy woli czas spedzac ze mna. Doszukujesz sie dziury w calym.
Maz ma racje- przesadzasz. Na Twoim miejscu przeprosilabym meza i sie cieszyla, ze chce ze mna spedzac czas, a nie z kolegami. i jeszcze bym mu zrobila fajna niespodzianke na dodatek.

51

Odp: Kto ma rację?
Aneta100 napisał/a:

Tak wiem oni zawsze od lat spotykają się bez żon. Żony tylko zwłoki potem zabierają. Bo to tylko zawsze chlanie.
To tak zabrzmiało  że słuchaj bym zajechał ale jest żona.

Czyli oczekiwałabyś, że twój mąż w odpowiedzi powiedziałby:
- Wybacz stary druhu, ale od kiedy poznałem moją małżonkę nasze tradycyjne chlanie na grillu straciło dla mnie wszelki powab. Teraz o niej tylko myślę i żadne inne rozrywki już mnie więcej nie interesują.

?
Czy może sama miałaś ochotę wstawić się na tym zakrapianym grillu, a że cię nie zabrał, to nie mogłaś.

Bo nie rozumiem w czym problem.

Musimy wiedzieć. Będziemy wiedzieć.
- David Hilbert

Posty [ 51 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021