Witam, miałam ostatnio pierwszą wizytę u psychologa i nie jestem pewna mojego psychologa. Jak już weszłam do jego pokoju to było normalnie, standardowe pytania o rodzine, z czym mam problem itd. Po 10minutach powiedział mi ze może się ze mną spotkać tylko raz na miesiąć i stwierdził ze to mi nie pomoże i mam się zapisać na terapię grupową. Odmówiłam mu z trzy razy, opowiadałam mu przed tą propozycją ze boję się pójść do sklepu i ze same zapisanie się do psychologa zajeło mi cały rok z powodu strachu przed kontaktem z innymi ludźmi. Przez kolejne 5 minut, 15minutowej rozmowy pchał mnie żebym się poszła na tą terapię bo on mi nie pomoże. Na końcu miałam już dość i się zgodziłam, bo chciałam poprostu iść do domu. Jeszcze po pierwszym pytaniu się rozpłakałam bo jestem całkiem wrażliwa i nie chciałam dłużej tam siedzieć.
I teraz mam pytanie, czy to normalne ze psycholog chcę cię wyrzucić na terapię grupową pierwszego dnia i to po tak krótkiej rozmowie? Zwłaszcza jak mu się opowiada o tym jak bardzo cię straszy kontakt z ludźmi i czuję się niekomfortowo przy obcych osobach? Teraz boję się wrócić do tego psychologa bo według mnie tylko mnie niepotrzebnie zestresował i zmuszał do czegoś czego nie chciałam.
Wygląda na to, że działa we własnym interesie, że chce utworzyć taką grupę i próbuje nakłaniać ludzi do tego żeby się zapisali. Jak zaczęły się Twoje problemy? Czy coś się stało niedobrego w Twoim życiu?
Zmień psychologa. Może się mylić, jak i też działać we własnym interesie. Poznaj zdanie innych psychologów. W końcu może trafisz na kogoś kto i przypadnie Ci do gustu, jak i też pomoże.
4 2021-05-25 17:00:29 Ostatnio edytowany przez polis (2021-05-25 17:00:44)
Nachalny, myślę, że powinien Ci przedstawić opcje leczenia i po pierwszym 'nie' powinien uszanować Twoje zdanie. Najlepiej poczytaj sobie o różnych nurtach psychoterapii i idź od razu do terapeuty w nurcie, który Ci pasuje.
Witam, miałam ostatnio pierwszą wizytę u psychologa i nie jestem pewna mojego psychologa. Jak już weszłam do jego pokoju to było normalnie, standardowe pytania o rodzine, z czym mam problem itd. Po 10minutach powiedział mi ze może się ze mną spotkać tylko raz na miesiąć i stwierdził ze to mi nie pomoże i mam się zapisać na terapię grupową. Odmówiłam mu z trzy razy, opowiadałam mu przed tą propozycją ze boję się pójść do sklepu i ze same zapisanie się do psychologa zajeło mi cały rok z powodu strachu przed kontaktem z innymi ludźmi. Przez kolejne 5 minut, 15minutowej rozmowy pchał mnie żebym się poszła na tą terapię bo on mi nie pomoże. Na końcu miałam już dość i się zgodziłam, bo chciałam poprostu iść do domu. Jeszcze po pierwszym pytaniu się rozpłakałam bo jestem całkiem wrażliwa i nie chciałam dłużej tam siedzieć.
I teraz mam pytanie, czy to normalne ze psycholog chcę cię wyrzucić na terapię grupową pierwszego dnia i to po tak krótkiej rozmowie? Zwłaszcza jak mu się opowiada o tym jak bardzo cię straszy kontakt z ludźmi i czuję się niekomfortowo przy obcych osobach? Teraz boję się wrócić do tego psychologa bo według mnie tylko mnie niepotrzebnie zestresował i zmuszał do czegoś czego nie chciałam.
Nie powinien cię do niczego zmuszać, psycholog musi wzbudzić twoje zaufanie, poszukaj innego. To że udało Cię się zapisać i pójść to sukces, ale należy pamiętać, że w każdej branży są profesjonaliści i miernoty. Szukaj dalej. Powodzenia.