Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Jakie macie doświadczenia z życia za granicą? Jeśli mielibyście znowu podjąć decyzję o wyjeźdźie jaka by ona była? Czego żałujecie i co byście zmienili jeśli mielibyście taką możliwość? Jakie pozytywy/negatywy zauważacie? W moim przypadku negatywna strona to na pewno brak stabilizacji i niepewność jutra na początkowym etapie aklimatyzacji oraz brak przyjaciół, ciężko często znaleźć przychylnych, bezinteresownych ludzi zwłaszcza gdy potrzebujemy pomocy. Pozytywy, tych jest oczywiście więcej, możliwość spełnienia marzeń, zwiedzanie nowych zakątków świata, poznawanie nowych ludzi i kultur. Mieszkam w Hiszpanii, w mieście bliskim plaż i morza, więc na pewno klimat, ilość słońca w ciągu roku jest ogromnym plusem pod wieloma względami, oczywiście dla tych, którzy lubią lato jak ja.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Hiszpania - kraj 20% bezrobocia, praca na czarno rownie popularna co w Polsce w latach 90 tych. Pełno kieszonkowców, sprzedawców drugow. Wysokie koszty mieszkan w porownaniu do zarobkow. 2 koszmarnie gorące miesiàce w roku. Inaczej odczuwa sie upały w klimstyzowanym hotelu gdzie mieszkasz jako turysta a inaczej gdy masz isc do pracy. Spedziłem w ES 11 miesiecy, wróciłem do Polski i do ES widcej sie nie wybieram, nawet na wakacje.

3

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Foggy, naprawdę masz tylko negatywne doświadczenia związane z życiem w Hiszpanii? To wielka szkoda ... Nie wiem czy jest to spowodowane zbyt krótkim okresem przebywania tutaj czy też może po prostu Hiszpania nie jest dla ciebie i tyle. Nigdy nie jest tak, że wszystko jest do bani, wszyscy są źli, niedobrzy i trudnią się okradaniem turystów, bo to trochę odwracanie kota ogonem. Po prostu nie trafiłeś chyba na najlepszy moment, miejsce, ludzi, a może wszystko po trochu. Owszem Hiszpania to kraj dosyć dużego bezrobocia, ale zależy gdzie, poza tym jak już znajdziesz swoje miejsce to i praca się znajdzie. Może od razu kokosów nie zarabiasz, ale żyjesz na dosyć ok poziomie. Co do upałów, niestety Hiszpania jak wszyscy wiemy jest krajem słońca więc raczej nie polecam dla kogoś kto nie lubi takiego klimatu. Osobiście uwielbiam lato i owszem 45 stopni to już trochę dużo, ale bez przesady większość ludzi tutaj pracuje w klimatyzowanych pomieszczeniach i nikt w południe nie wychodzi na pełne słońce podobnie jak u nas przy -10 stopniach raczej większośc siedzi w domu lub biurze przy kaloryferze. Co kraj to obyczaj, ale proszę o obiektywne opinie, nie sądzę, że wszystko zawsze jest idealne czy też beznadziejne. Pozdrawiam smile

4

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Pracowałam w Szkocji krótko, ale byłam bardzo zadowolona. Gdyby nie to, że byłam tam sama, rodzina w Polsce, to bym została na stałe..

5

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Rozumiem Cię dobrze M_36, za granicą często jesteś zdana sama na siebie. Na pewno dla nikogo nie jest to łatwe, ale pewnie po jakimś czasie zaczynasz poznawać ludzi, zdobywać przyjaciół więc nowe miejsce zaczynasz traktować jak nowy dom. Rodzina była głównym powodem, dla którego wróciłaś?? Myślisz żeby kiedyś wrócić?

6

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Szwajcaria zalety: przyroda piękna, ludzie wydają się mili, system nauczania rewelacyjny, jak masz pracę to też ci się dobrze wiedzie, w sklepach nikt nie łazi za tobą i nie sprawdza czy "kradniesz" jak w Polsce, sprzedawcy, urzędnicy, niesamowicie mili, sprawy urzędowe załatwiane bardzo szybko, jak stoisz w kolejce i masz mało rzeczy często zdarza się, że cię przepuszczają (przepuszczają często starsze osoby), zagadują, totalnie inne pozytywne, normalne, neutralne podejście do ciała, do nagości, do aktywności (nie tylko sportowej), do ubioru, bez względu na wiek, pilnowanie porządku, brak covidowego szaleństwa

wady: drogie mieszkania, drogie życie (chociaż w Polsce, zdarzają się już ceny te same, lub wyższe), ludzie za bardzo kontaktowi smile, nie krępują się zwrócić uwagę jak cos się robi nie tak, mile widziane donosicielstwo na tych co nie przestrzegają zasad. Odmienne zasady w każdym kantonie np dotyczące wyrzucania śmieci, musisz mieć odpowiedni worek, wiedzieć dokładnie gdzie i kiedy możesz go wystawić, jak zrobisz to źle to kara. Jak wystawisz źle worek ze śmieciami, któryś raz, specjalne służby sprawdzają ich zawartość by ustalić kto jest winowajcą, szwajcarska dokładność wcale nie jest taka dokładna
Brak różnorodności produktów, jak w Polsce w różnych branżach. W Polsce chcesz coś zrobić idziesz do sklepów kupujesz to od ręki. Tutaj często musisz kombinować by to coś zorganizować.

Pewnie duzo rzeczy pominęłam, niektóre minusy są pozytywami i na odwrót.

7

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Dla mnie tylko 1 rzecz w ES býła niesamowita - jedzenie. Taki wybór ryb, taka różnorodnośc i wysoka jakość wędlin, takie niesamowite sery długodojrzewające, tak smaczne i aromatyczne pomidory, melony. Te smaki są nie do zapomnienia.
Nawet głupia mortadela z ES smakuje lepiej niż szynka w PL (w sumie kosztuje też więcej). Niesamowita jakość nabiałow - jogurty pitne o smaku i aromacie nie spotykanym nigdzie. Desery typu flan. Swietne sery pleśniowe. Nawet głupie napoje typu Tinto de verano - býly czyms czego rownie dobrego poza ES nie spotkałem. To nie Słonce a kuchnia w ES może się snić po nocach.

8

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw
Ajko napisał/a:

wady: [...]mile widziane donosicielstwo na tych co nie przestrzegają zasad.

Dlaczego wymieniasz to jako wade? Moze podasz przyklad takiego zachowania? Wydawalo by mi sie, ze nieprzestrzeganie zasad powinno byc zglaszane.


Moje doswiadczenie z polnocnej Anglii: z plusow latwosc zalatwiania spraw urzedowych (wiekszosc da sie zrobic online), brak nadmiernej biurokracji, dobre podejscie do klienta, tolerancja i otwartosc wiekszosci ludzi, brak zainteresowania sie nadmiernie tym jak ktos wyglada na ulicy/sklepie, fakt, ze nawet na minimalnej wyplacie (na pelen etat) da sie zyc na wlasna reke, piekna przyroda.
Z minusow tesknota za najblizsza rodzina i ciagle poczucie, ze sie nie przynalezy do tego miejsca. Nacjonalizm Anglikow. Poczucie wyzszosci wiekszosci spotkanych Polakow. Kijowa pogoda, brak mocno okreslonych por roku. Droga zywnosc.

9

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Europa jest w sumie bardzo mała, a taka różnorodność kultur, opinii, ludzi smile:) Ajko, co do urzędniczej sprawności i szybkości, to szczerze zazdroszczę!! W tym temacie Hiszpania niestety nie umywa się do środkowo czy północnoeuropejskich krajów. hmm:/ Tutaj się czeka nieskończoność niestety...Druga rzecz jakiej mi bardzo brakuje to zieleń przyrody i roślinność, drzewa i lasy, ale coś za coś smile:) Uwielbiam z kolei plaże, słońce, piasek, nurkowanie i podziwianie morskiej przyrody (delfiny, rozgwiazdy, liczne odmiany ryb). Foggy Co do kuchni, nie jestem niestety smakoszem, a szkoda smile:) lubię hiszpańską kuchnię jak i polską na podobnym poziomie i żadna nie jest w sumie moją ''ulubieńszą''...;)  Wiatr we włosach, tęsknota za rodziną i problem z poczuciem przynależności to chyba zmora wszystkich wyjeżdżających za granicę rodaków, ale coś za coś niestety. Długo mieszkacie już poza granicami? Jeśli byłaby taka okazja wrócilibyście do kraju bądź wyjechali ponownie? Jeśli nie w to samo miejsce to może gdzie indziej.

10

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw
Patito napisał/a:

  Długo mieszkacie już poza granicami? Jeśli byłaby taka okazja wrócilibyście do kraju bądź wyjechali ponownie? Jeśli nie w to samo miejsce to może gdzie indziej.

Juz 8 lat mija niedlugo, mam w planach powrot kiedys do Polski. Mieszkac bym mogla gdziekolwiek gdyby tylko moja rodzina tam byla. Nie zaluje wyjazdu, bo jednak dalo mi to duzo doswiadczenia zyciowego, ale nie jestem pewna, czy zdecydowalabym sie na inny kraj. Wydaje mi sie, ze powrot bedzie ciezki i boje sie troche, ze sobie nie poradze, a rzeczywistosc mieszkania w Polsce i walka z cala biurokracja mnie dobije. Ale zobaczymy. Na pewno bede tez tesknic za moim domem tutaj.

11

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw
Patito napisał/a:

Jakie macie doświadczenia z życia za granicą? Jeśli mielibyście znowu podjąć decyzję o wyjeźdźie jaka by ona była? Czego żałujecie i co byście zmienili jeśli mielibyście taką możliwość? Jakie pozytywy/negatywy zauważacie?.

Podjęłam decyzję dość spontanicznie, bez przemyślenia, w trudnym momencie mojego życia. Raczej uciekłam, nie podjęłam świadomą decyzję. Teraz nie wiem, czy bym się zdecydowała. W Anglii lubię większą swobodę, łatwość załatwiania spraw, lepsze zarobki. Nie lubię koszmarnie wysokich cen mieszkań i dystansu wśród ludzi, tego że każdy dba tylko o siebie, wszyscy są sobie obcy i nieufni. Brak mi rodziny i przyjaciół i mojego rodzinnego miasta.

12

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Wiatr we włosach dobrze Cię rozumiem, ja również jestem poza granicami około 10 lat już. Również tęsknię za rodziną, ale samoloty latają i mimo wszystko jeśli chcesz możesz wrócić nawet jutro. Znam osoby mieszkające na drugiej półkuli np. Chile hmm więc chyba i tak jesteśmy w lepszej sytuacji. Masz jakieś konkretne plany powrotu? Czym się zajmujesz tam gdzie jesteś i co byś chciała w PL robić gdybyś miała wybór? Catlady często trudna sytuacja czy to rodzinna czy jakakolwiek inna jest powodem wyjazdu wielu osób. Udało Ci się osiągnąć to czego szukałaś? Myślisz kiedyś o powrocie?

13

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw
Patito napisał/a:

Wiatr we włosach dobrze Cię rozumiem, ja również jestem poza granicami około 10 lat już. Również tęsknię za rodziną, ale samoloty latają i mimo wszystko jeśli chcesz możesz wrócić nawet jutro. Znam osoby mieszkające na drugiej półkuli np. Chile hmm więc chyba i tak jesteśmy w lepszej sytuacji. Masz jakieś konkretne plany powrotu? Czym się zajmujesz tam gdzie jesteś i co byś chciała w PL robić gdybyś miała wybór?

Patito, tak, masz racje, o wiele latwiej nam sie dostac do Polski, niz jakby trzeba bylo z drugiego kranca swiata podrozowac. Niestety, podroz to pikus w porownaniu z przystosowaniem sie do zupelnie innego zycia pod wzgledem nastawienia ludzi, biurokracji itd. Tym bardziej, ze z doroslych lat spedzilam w Polsce tylko pol roku, wiec nawet glupie wypelnianie PITu mnie przeraza. Nie mowie, ze to logicznie i wiem, ze to jest cos czego dam rade sie nauczyc, ale emocje mowia swoje.
Jeszcze nie mam konkretnego planu na powrot, jak mi sie uda skonczyc tutaj asystenta weterynarii, to moze cos ze zwierzetami, jako ze nie przepadam za praca z ludzmi. Teraz pracuje sama ze soba przez wiekszosc czasu w marketingu turystyki.
A u Ciebie jakie plany? Myslisz, zeby wracac kiedys do Polski? Latwo sie nauczylas hiszpanskiego? Zazdroszcze pieknej pogody i upalow.

14

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Wiatr we włosach zaskoczyłaś mnie, mamy bardzo wiele wspólnego. smile:) Również wyjechałam za granicę gdy tylko zaczęłam dorosłe życie, a teraz sama zastanawiam się nad studiami/kursami związanymi z weterynarią heheheh wow. smile:) Uwielbiam zwierzęta, a z ludźmi to jest różnie, jeśli masz szczęście trafisz na kogoś wartościowego, kto przywróci wiarę w drugą osobę, a jeśli szczęścia zabraknie to i najbliższy sąsiad będzie wrogiem, który będzie stawiał kłody pod nogi. Z tymże trafić na tego pierwszego jest niezmiernie trudno, a na tą drugą opcję bardzo łatwo....:/ taki mamy obecnie świat. Hiszpański jest raczej łatwym językiem więc z tym nie było problemu. Co do moich planów sama nie wiem co ze sobą zrobić, przez lata pracowałam w Handlu i eksporcie międzynarodowym, ale obecnie jestem na etapie zawodowego wypalenia hmm:/ myślę właśnie może coś z turystyką, językami, weterynarią.,...Może otworzymy biuro podróży Hiszpania-UK-Polska choć może nie w aktualnym momencie smile:):)

15 Ostatnio edytowany przez Wiatrwewlosach (2021-01-10 21:10:51)

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Cos mi sie wydaje, ze Hiszpania bedzie miala wiecej chetnych niz ponura polnoc Anglii big_smile
Masz racje z tymi spotykanymi ludzmi, ze ciezko jest trafic na kogos fajnego, aczkolwiek mi tez nie pomaga w tym moj introwertyzm.
Rozumiem co mowisz o wypaleniu, tez zastanawialam sie przez ostatni rok czy juz by nie bylo warto zmienic pracy, ale w tej obecnej duzo jezdze, mam swietnego szefa i dosyc duza swobode, wiec ciezko mi znalezc cokolwiek co by mialo az tyle plusow co ta praca.
Tym bardziej przy obecnej sytuacji pandemicznej i brexitowej.
Ale smieszny zbieg okolicznosci z ta weterynaria smile
Ja najbardziej myslalam o kierunku gadow i plazow, jako ze wydaje mi sie to nisza w rynku.
Fajny by tez byl pomysl otwarcia sklepu "zero-waste", ale nie wiem czy starczy mi odwagi i samozaparcia do wlasnego biznesu, jako ze jestem raczej typem osoby, ktora ceni sobie swoj wolny czas, a wiadomo, jak sie ma wlasna firme, to wszystko zaczyna sie okrecac wokol niej, przynajmniej przez kilka pierwszych lat.
Ale zobaczymy smile
Masz duzo Polakow w swoim rejonie?

16

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Warto mieszkać tam gdzie jest rodzina. Zarobki? Wyrównują sie. Juz nie ma przebicia x 4. Na zachodzie można zarobic x 2.5. Jak ktos w PL zarabiał 3000 zl brutto to na zachodzie nie zarobi nigdy wiecej niż 2500 euro brutto przy podobnej ilosci godzin pracy. Jasne, może zarobic 4000 euro brutto ale nie za 8h pracy dziennie. A im wyższe kwalifikacje tym gorzej. Jak ktos w PL zarabia 10.000 zl butto to na zachodzie x3 tej stawki nie dostanie. Tymczasem koszty życia są tam o tyle wyższe ze w ciagu 5 lat emigracja straci sens. PL leży w centrum europy, jest sąsiadem DE, co kwartał słychać jak to jakaś fabryka zamyka sie na zachodzie europy i produkcje przenosi do krajów V4. Czyli ludzie jadą ze wschodu na zachód a miejsca pracy z zachodu na wschód. To nie przypadek, ze PL i CZ to 2 kraje z najnizszym bezrobociem w europie a sytuacja bedzie sie tylko pogłebiac. Wiec pytanie powinno brzmiec, gdzie zyc, w kraju gdzie zarobek to 1500 euro, 1 m2 mieszkania to 2500 euro a wizyta u dentysty to 250 euro czy w kraju gdzie zarobek to 900 euro, 1 m2 mieszkania to 1100 euro a wizyta u dentysty to 70 euro (w powyzszych cenach sa mieszkania w tzw. miastach powiatowych, poza stolicami krajów) - nie porównujmy zarobków z Suwałk z cenami mieszkania w Warszawie i nie porównujemy zarobków z Amsterdamu z cenami mieszkania w Venlo.

17

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Warto mieszkać tam gdzie jest rodzina. Zarobki? Wyrównują sie. Juz nie ma przebicia x 4. Na zachodzie można zarobic x 2.5. Jak ktos w PL zarabiał 3000 zl brutto to na zachodzie nie zarobi nigdy wiecej niż 2500 euro brutto przy podobnej ilosci godzin pracy. Jasne, może zarobic 4000 euro brutto ale nie za 8h pracy dziennie. A im wyższe kwalifikacje tym gorzej. Jak ktos w PL zarabia 10.000 zl butto to na zachodzie x3 tej stawki nie dostanie. Tymczasem koszty życia są tam o tyle wyższe ze w ciagu 5 lat emigracja straci sens. PL leży w centrum europy, jest sąsiadem DE, co kwartał słychać jak to jakaś fabryka zamyka sie na zachodzie europy i produkcje przenosi do krajów V4. Czyli ludzie jadą ze wschodu na zachód a miejsca pracy z zachodu na wschód. To nie przypadek, ze PL i CZ to 2 kraje z najnizszym bezrobociem w europie a sytuacja bedzie sie tylko pogłebiac. Wiec pytanie powinno brzmiec, gdzie zyc, w kraju gdzie zarobek to 1500 euro, 1 m2 mieszkania to 2500 euro a wizyta u dentysty to 250 euro czy w kraju gdzie zarobek to 900 euro, 1 m2 mieszkania to 1100 euro a wizyta u dentysty to 70 euro (w powyzszych cenach sa mieszkania w tzw. miastach powiatowych, poza stolicami krajów) - nie porównujmy zarobków z Suwałk z cenami mieszkania w Warszawie i nie porównujemy zarobków z Amsterdamu z cenami mieszkania w Venlo.

18

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Wiatrwewlosach, wiem, że znowu się powtarzam....mamy bardzo wiele wspólnego hehe  W moim przypadku akurat zbyt duża liczba godzin pracy i ciągły wyścig szczurów przyczyniły się do stwierdzenia, iż nie ma to sensu, nawet podróże, które bardzo lubię, straciły swój smak. Co za dużo to nizezdrowo, brak mi równowagi, nie chce całego życia poświęcać dla pracy (no chyba, że pracuję dla siebie) Własny biznes, coś swojego, też nad myślę, podobne mamy pomysły smile:):) tyle, że co prawda to prawda zależy gdzie i co chcemy zrobić. Na południu Hiszpanii to raczej full turystyka i jest tego od groma, inne ciekawe pomysły związane choćby z ekologią średnio, turyści takimi tematami raczej się nie przejmują, a juz tym bardziej hotele czy bary. Ciężko jest się przebić, no ale cóż czas pokaże co wymyślę tongue:P:P Foggy zgadzam się z tobą !!! Często przyjeżdzając do Polski robię sobie badania czy jakieś droższe kwestie medyczne załatwiam właśnie u Nas. Osobiście nie zamykam się na nasz kraj, który zwłaszcza obecnie, jak sam stwierdziłeś, otwiera się na bardzo duże możliwości i rozwój. Niestety jestem ciepłolubna i o wiele lepiej czuję się w Hiszpanii pod tym względem, więc mimo, iż zarabiam podobnie jak w Warszawie, to jakość życia tutaj według mnnie jest nieco wyższa. (oczywiście zależy kto czego szuka) Poza tym koszty życia w miejscu gdzie jestem nie są bardzo wygórowane. Foggy, myślałeś może nad założeniem czegoś swojego, czym się zajmujesz?

19

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Czechy już od 5 lat.
Zalety: Duży rynek pracy, mniejsza konkurencja niż w Polsce. Mogę przebierać w ofertach i bez stresu rozmawiać z szefem o podwyżce bo jak on nie zapłaci to za kilka miesięcy bez problemu pójdę gdzie indziej gdzie wypłata bardziej mi odpowiada. Tak samo jak nikt na mnie nie oszczędza a wręcz byłam wykopywana z biura na targi i szkolenia. Do tego nie muszę mieszkać w wielkim mieście aby móc pracować za dobre pieniądze w dużych firmach. Jasne że w dużych miastach wybór jest olbrzymi ale tutaj nawet na wsi między stodołami trafi się całkiem niezła firma, biura z widokiem na góry i lasy - bezcenne wink Ja jestem zosią samosią, kontakty rodzinne bardziej dyplomatyczne niż zażyłe więc rozterki i tęsknoty to nie moja bajka, bardziej mnie bolały stare przyzwyczajenia np że wchodzisz do sklepu i bez patrzenia na etykiety wiesz co wybrać za produkty. Też duży plus Czech choć mogę tylko to wywnioskować na podstawie opowiadań innych osób to to, że traktują tutaj ludzi dość na równi, nie ważne czy jesteś obywatelem czy nie. Od znajomych z Niemiec czy Norwegii mam sygnały że gdzieś tam spotkali się z niemiłym komentarzem czy krzywym spojrzeniem. Duży plus to też to że ludzie tutaj nie boją się urzędników tak jak w Polsce i skarbowy nie spędza snu z powiek. W większości robią swoją robotę a nie szukają tylko powodu aby wlepić ci kare. Ludzie w sumie podobni jak w Polsce, może trochę mniej przywiązani do zasad i tradycji co mi akurat leży.

Wady: podłe żarcie o jakości papieru toaletowego i składem godnym kosza na śmieci a nie żołądka. Większość importowana setki km. Jeszcze mięso mają swoje, jakieś zwierzątka hodują ale warzywa i owoce to jakiś dramat. To już chyba Afryka na pustyniach więcej uprawia warzyw niż czesi. Duża przestępczość i śmieszne kary. Dużo stereotypowych cyganów, którzy kreują ten najgorszy wizerunek tego narodu. Bezpieczniej wieczorami czułam się w Polsce.

Czy żałuję? Nie. Jasne że są kraje gdzie bardziej chciałabym mieszkać ale wiem że rynek pracy jest trudniejszy a ja jakimś kozackim CV nie dysponuję żeby od razu robić karierę i konkurować np na rynku niemieckim. Biedować i mozolną, długą praca budować swojej kariery mi się nie chciało więc muszę się zadowolić czeskim grajdołkiem. Do Polski maksymalnie mogę jechać na weekend. Żadnych powrotów na dłużej nie przewiduję.

20 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2021-01-12 10:36:03)

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Foggy...z tymi zarobkami "na Zachodzie" uogolniasz(=Zachod Zachodowi nierowny). Wprowadzasz w blad, kierujesz sie zapewne tylko Hiszpania, a piszesz ogolnie ZACHOD.

W zawodzie, ktory ja wykonuje w Niemczech zarabiam 2700 Euro netto, w PL moja kolezanka wykonuje mniej wiecej ta sama prace i zarabia na reke 3000 PLN.
Mieszkam od 40 lat w Niemczech i do Polski nie wracam ani zywa, ani umarla.

Polska to dziwny kraj obecnie, obserwuje, co sie tam dzieje i zalamuje rece. Szkoda mi moich przyjaciol, ktorzy tam musza zyc.

Zyj Tu i Teraz.

21

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Dzięki Gosia 1962 za wpis, masz racje, nie możemy porównywać Niemiec czy Szwajcarii do Portugalii czy Polski, Europa Europie nie równa tongue Życzę powodzenia i cieszę się, że dobrze sobie radzisz. Mam nadzieję kiedyś warunki życia i podejście ludzi wyrówna się niezależnie gdzie mieszkamy. Myślę, że to traktownie z wysoka przez inne nacje, zarobki na niskim poziomie sprawiają, iż z ludzi wychodzą różne dziwne charaktery. Jeśli ''dołują'' cię przez całe życie zaczynasz tracić wiarę w człowieczeństwo i odsuwasz się od innych. A jakie sami macie opinie i podejście do naszych rodaków za granicą, raczej unikacie czy w drugą stronę, macie przyjaciół wśród innych Polaków. Chciałabym zapytać również czy czujecie się za granicą obco, czujecie się Polką/Polakiem czy raczej bliżej wam do kraju, w którym obecnie mieszkacie  mimo wszystko?

22

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Po 40 latach czuje sie W DOMU. Juz nie moglabym sie przestawic.Podoba mi sie niemiecki porzadek, konkretnosc w dzialaniu, sprawne sluzby, urzedy, moge polegac na sluzbie zdrowia.Obco sie juz nie czuje, moze na poczatku, gdy tesknilam do Polski.
I to nie jest tak, ze mi sie jakos szczegolnie udalo. Mam dobra prace, solidne wyksztalcenie, nigdy nie bede bezrobotna. Ja na to sobie ciezko zapracowalam, np. uczac sie na poczatku jezyka dniami i nocami, rezygnujac z wielu wyrzeczen, kiedy studiowalam wtedy w obcym mi jezyku, z bardzo ograniczonymi srodkami finansowymi.
Nie wiem, co by mogloby sie tu mi nie podobac. Nie umiem nic znalezc.

Zyj Tu i Teraz.

23

Odp: Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Gosia1962 pozazdrościć naprawdę i super, że ci sie wszystko poukładało tak jak tego chciałaś. Również całe życie ciężko pracowałam i nadal się uczę, wiele kursów, studia itd. Dla mnie Hiszpania też jest drugim domem, kupiłam tu nawet mieszkanie, ale co do pracy niestety nie mogę być spokojna tak jak ty. Taka charakterystyka kraju, duże bezrobocie i mało ofert pracy,. Ale mimo wszystko jestem zadowolona. Krolowachlodu87 super opisujesz swoje życie w Czechach smile:) Fajnie, że również znalazłać swoje miejsce a do Polski, jak zatęsknisz, masz naprawdę blisko.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Doświadczenia z życia za granicą - Za i przeciw

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018