Odkąd pamiętam moja siostra zawsze mnie nienawidziła nie chciała ze mną spędzać czasu jak proponowałam ,była wredna i zawsze traktowała mnie jakbym była jakaś gorsza.Teraz mam 14 lat a ona 23 trochę duża różnica wieku ale to jej nie usprawiedliwia do takiego zachowania ma chłopaka nie będę rzucać imiona ale nazwijmy go Tomek są razem od jakiś 3 lat ja rozumiem miłość itp ale ona jakby oszalała zawsze kiedy coś do niej powiem ona odrazu odbiera to mega no poważnie i troche mnie to już męczy np moja mama i ona rzucają różnymi męczącymi słowami np:Ogarnij się,Przesadzasz itp a ja poprostu jestem sobą i powinnam.
Dostaje od niej zero wsparcia nigdy mi nie powiedziała czegoś co nie wywoływało by kłótni to że jest starsza to nie znaczy że wszystko jej wolno po jakimś czasie zaczęłam przestawać się starać o ten dobry kontakt ale czy to ja powinnam się wiecznie starać a ona nie? męczy mnie ta cała sytuacja z nią czasami mam takie napady złości że myślę że jej nienawidzę przez to jak się zachowuje nie mówię że jestem niewiniątkiem bo jak się postaram to umiem być wredna ale jak patrzę na te wszystkie zgodne siostry które są dla siebie miłe to mnie ściska z zazdrościć może mi ktoś coś poradzi? proszę.