Czy lepiej się rozstać niż zdradzać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1 Ostatnio edytowany przez januszelektryk (2020-07-12 21:30:15)

Temat: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Witam,

Założyłem tu konto bo potrzebuję z kimś pogadać. Osobiście nie znam się na związkach a nie chciałbym czegoś za bardzo spieprzyć.

Jestem z moją narzeczoną w związku od 3 lat. Wszystko jest ok, ale bardzo się różnimy. Właściwie różnimy się wszystkim od charakterów po przyzwyczajenia, codzienne czynności, poglądy, itp.
Ogólnie nie kłócimy się prawie w ogóle, mieszkaliśmy razem przez rok od zaręczyn, też bezstresowo i wszystko ok. Jednak coraz częściej myślę o rozstaniu się / zerwaniu zaręczyn.

Osobiście, czuję, że jeśli się pobierzemy, to będę ją zdradzał. Jak na razie nic takiego nie robiłem, ale coraz częściej o tym myślę. Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś. Nie podoba mi się tak bardzo, i zaczynają mi przeszkadzać rzeczy które robi /albo nie robi (nie chodzi o sex), nie będę wymieniał o co chodzi. Myślę, że jest bardzo kochana i nie wiem co robić. Jeśli ją teraz po wszystkim zostawię, to mam wrażenie, że to też zniszczy jej życie tak samo jak zdradzanie. Ja nie jestem typem, który zawsze musi kogoś mieć, nie potrzebuję drugiej osoby tak na prawdę, ale ona bardzo za mną tęskni (nie mieszkamy już razem i pracujemy w różnych miastach, widujemy się raz na 2-3 miesiące). Tak na prawdę nie wiem, czy od razu po ślubie ona się nie zmieni, i nie okaże się, że zawsze kiedy się ze mną nie zgadzała, po prostu milczała i tylko czekała do ślubu, a potem będzie katastrofa. Nie wiem co zrobić. Da się to jakoś sprawdzić?

Czy myślicie, że powinienem po prostu się starać być odpowiedzialnym gościem, i zostać z nią mimo że tak na prawdę tego już nie chcę? Czy rozstać się i możliwe, że ją to załamie? Czy zostać z nią i ją zdradzać?

nie chciałbym po prostu nikomu zniszczyć życia

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
januszelektryk napisał/a:

Witam,

Założyłem tu konto bo potrzebuję z kimś pogadać. Osobiście nie znam się na związkach a nie chciałbym czegoś za bardzo spieprzyć.

Jestem z moją narzeczoną w związku od 3 lat. Wszystko jest ok, ale bardzo się różnimy. Właściwie różnimy się wszystkim od charakterów po przyzwyczajenia, codzienne czynności, poglądy, itp.
Ogólnie nie kłócimy się prawie w ogóle, mieszkaliśmy razem przez rok od zaręczyn, też bezstresowo i wszystko ok. Jednak coraz częściej myślę o rozstaniu się / zerwaniu zaręczyn.

Osobiście, czuję, że jeśli się pobierzemy, to będę ją zdradzał. Jak na razie nic takiego nie robiłem, ale coraz częściej o tym myślę. Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś. Nie podoba mi się tak bardzo, i zaczynają mi przeszkadzać rzeczy które robi /albo nie robi (nie chodzi o sex), nie będę wymieniał o co chodzi. Myślę, że jest bardzo kochana i nie wiem co robić. Jeśli ją teraz po wszystkim zostawię, to mam wrażenie, że to też zniszczy jej życie tak samo jak zdradzanie. Ja nie jestem typem, który zawsze musi kogoś mieć, nie potrzebuję drugiej osoby tak na prawdę, ale ona bardzo za mną tęskni (nie mieszkamy już razem i pracujemy w różnych miastach, widujemy się raz na 2-3 miesiące). Tak na prawdę nie wiem, czy od razu po ślubie ona się nie zmieni, i nie okaże się, że zawsze kiedy się ze mną nie zgadzała, po prostu milczała i tylko czekała do ślubu, a potem będę miał przejebane. Nie wiem co zrobić. Da się to jakoś sprawdzić?

Czy myślicie, że powinienem po prostu się starać być odpowiedzialnym gościem, i zostać z nią mimo że tak na prawdę tego już nie chcę? Czy rozstać się i możliwe, że ją to załamie? Czy zostać z nią i ją zdradzać?

nie chciałbym po prostu nikomu zniszczyć życia

Trzymaj kciuki, żeby dorobiła Ci tam rogi, co załatwi za Ciebie "brudną robotę"...

3

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
assassin napisał/a:
januszelektryk napisał/a:

Witam,

Założyłem tu konto bo potrzebuję z kimś pogadać. Osobiście nie znam się na związkach a nie chciałbym czegoś za bardzo spieprzyć.

Jestem z moją narzeczoną w związku od 3 lat. Wszystko jest ok, ale bardzo się różnimy. Właściwie różnimy się wszystkim od charakterów po przyzwyczajenia, codzienne czynności, poglądy, itp.
Ogólnie nie kłócimy się prawie w ogóle, mieszkaliśmy razem przez rok od zaręczyn, też bezstresowo i wszystko ok. Jednak coraz częściej myślę o rozstaniu się / zerwaniu zaręczyn.

Osobiście, czuję, że jeśli się pobierzemy, to będę ją zdradzał. Jak na razie nic takiego nie robiłem, ale coraz częściej o tym myślę. Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś. Nie podoba mi się tak bardzo, i zaczynają mi przeszkadzać rzeczy które robi /albo nie robi (nie chodzi o sex), nie będę wymieniał o co chodzi. Myślę, że jest bardzo kochana i nie wiem co robić. Jeśli ją teraz po wszystkim zostawię, to mam wrażenie, że to też zniszczy jej życie tak samo jak zdradzanie. Ja nie jestem typem, który zawsze musi kogoś mieć, nie potrzebuję drugiej osoby tak na prawdę, ale ona bardzo za mną tęskni (nie mieszkamy już razem i pracujemy w różnych miastach, widujemy się raz na 2-3 miesiące). Tak na prawdę nie wiem, czy od razu po ślubie ona się nie zmieni, i nie okaże się, że zawsze kiedy się ze mną nie zgadzała, po prostu milczała i tylko czekała do ślubu, a potem będę miał przejebane. Nie wiem co zrobić. Da się to jakoś sprawdzić?

Czy myślicie, że powinienem po prostu się starać być odpowiedzialnym gościem, i zostać z nią mimo że tak na prawdę tego już nie chcę? Czy rozstać się i możliwe, że ją to załamie? Czy zostać z nią i ją zdradzać?

nie chciałbym po prostu nikomu zniszczyć życia

Trzymaj kciuki, żeby dorobiła Ci tam rogi, co załatwi za Ciebie "brudną robotę"...

to raczej się nie zdarzy wink

4

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
januszelektryk napisał/a:
assassin napisał/a:
januszelektryk napisał/a:

Witam,

Założyłem tu konto bo potrzebuję z kimś pogadać. Osobiście nie znam się na związkach a nie chciałbym czegoś za bardzo spieprzyć.

Jestem z moją narzeczoną w związku od 3 lat. Wszystko jest ok, ale bardzo się różnimy. Właściwie różnimy się wszystkim od charakterów po przyzwyczajenia, codzienne czynności, poglądy, itp.
Ogólnie nie kłócimy się prawie w ogóle, mieszkaliśmy razem przez rok od zaręczyn, też bezstresowo i wszystko ok. Jednak coraz częściej myślę o rozstaniu się / zerwaniu zaręczyn.

Osobiście, czuję, że jeśli się pobierzemy, to będę ją zdradzał. Jak na razie nic takiego nie robiłem, ale coraz częściej o tym myślę. Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś. Nie podoba mi się tak bardzo, i zaczynają mi przeszkadzać rzeczy które robi /albo nie robi (nie chodzi o sex), nie będę wymieniał o co chodzi. Myślę, że jest bardzo kochana i nie wiem co robić. Jeśli ją teraz po wszystkim zostawię, to mam wrażenie, że to też zniszczy jej życie tak samo jak zdradzanie. Ja nie jestem typem, który zawsze musi kogoś mieć, nie potrzebuję drugiej osoby tak na prawdę, ale ona bardzo za mną tęskni (nie mieszkamy już razem i pracujemy w różnych miastach, widujemy się raz na 2-3 miesiące). Tak na prawdę nie wiem, czy od razu po ślubie ona się nie zmieni, i nie okaże się, że zawsze kiedy się ze mną nie zgadzała, po prostu milczała i tylko czekała do ślubu, a potem będę miał przejebane. Nie wiem co zrobić. Da się to jakoś sprawdzić?

Czy myślicie, że powinienem po prostu się starać być odpowiedzialnym gościem, i zostać z nią mimo że tak na prawdę tego już nie chcę? Czy rozstać się i możliwe, że ją to załamie? Czy zostać z nią i ją zdradzać?

nie chciałbym po prostu nikomu zniszczyć życia

Trzymaj kciuki, żeby dorobiła Ci tam rogi, co załatwi za Ciebie "brudną robotę"...

to raczej się nie zdarzy wink

Toć piszę, trzymaj kciuki, odległość zabija relacje. Może i tu tak będzie.

5

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

1. NIE ZDRADZAJ!!! To zniszczy nie tylko Ciebie, ale ją też.
2. Jesteś w związku od trzech lat. Pierwszy etap (wyróżnia się 5 etapów) mija, co zaczynasz odczuwać. Pierwszy etap, czyli etap zakochania i działania silnych hormonów (m.in. fenyloetyloaminy), który pozwala żeby związek trwał "sam z siebie" i każdy kontakt z obiektem adoracji był bardzo przyjemny.
"Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś." - nie działa i już nie będzie smile Taka jest dynamika i proces życia związku. W tym momencie powinniście się skupić na rozpoczęciu świadomego budowania waszej relacji tj: bliskości, intymności, zaangażowania. Oczywiście namiętność nadal powinniście w sobie rozbudzać, ale niestety będzie to wymagało od was coraz wiecej kreatywności smile. Namiętność zazwyczaj jako pierwsza słabnie w związku (po ok 2-4 latach) czego sam zacząłeś doświadczać.

To tak w skrócie. Jeśli jesteś zainteresowany mogę przedstawić trochę więcej szczegółów. Jeżeli naprawdę zależy Ci na świadomym budowaniu związku i nie skakaniu co klika lat na nowy kwiatek polecam (moim zdaniem) lekturę obowiązkąwą: Psychologia miłości - Bogdan Wojciszke
Dodatkowo jako dopełnienie i zyskanie większej świadomościki: "Warsztaty Intymnosci" oraz "Namiętne małżeństwo"

6 Ostatnio edytowany przez batszeba (2020-07-12 22:37:34)

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
Karol1212 napisał/a:

1. NIE ZDRADZAJ!!! To zniszczy nie tylko Ciebie, ale ją też.
2. Jesteś w związku od trzech lat. Pierwszy etap (wyróżnia się 5 etapów) mija, co zaczynasz odczuwać. Pierwszy etap, czyli etap zakochania i działania silnych hormonów (m.in. fenyloetyloaminy), który pozwala żeby związek trwał "sam z siebie" i każdy kontakt z obiektem adoracji był bardzo przyjemny.
"Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś." - nie działa i już nie będzie smile Taka jest dynamika i proces życia związku. W tym momencie powinniście się skupić na rozpoczęciu świadomego budowania waszej relacji tj: bliskości, intymności, zaangażowania. Oczywiście namiętność nadal powinniście w sobie rozbudzać, ale niestety będzie to wymagało od was coraz wiecej kreatywności smile. Namiętność zazwyczaj jako pierwsza słabnie w związku (po ok 2-4 latach) czego sam zacząłeś doświadczać.

To tak w skrócie. Jeśli jesteś zainteresowany mogę przedstawić trochę więcej szczegółów. Jeżeli naprawdę zależy Ci na świadomym budowaniu związku i nie skakaniu co klika lat na nowy kwiatek polecam (moim zdaniem) lekturę obowiązkąwą: Psychologia miłości - Bogdan Wojciszke
Dodatkowo jako dopełnienie i zyskanie większej świadomościki: "Warsztaty Intymnosci" oraz "Namiętne małżeństwo"

WTF? Oni są zaledwie 3 lata razem!!!!!!

Autorze wątku, myślę że nie jesteś gotowy do małżeństwa (ogólnie bądź z narzeczoną w szczególności) i stąd te mnożące się wątpliwości. Moim zdaniem powinieneś pokazać tego posta narzeczonej, ona ma prawo wiedzieć, jakie jest Twoje podejście do sprawy. Branie ślubu bez informowania jej o Twoich przemyśleniach to byłoby oszustwo.

Życie to jej zniszczysz, jeżeli ją poślubisz z takim podejściem jak teraz.

7

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Moim zdaniem wątpliwości autora wynikają tylko i wyłącznie z niewiedzy dotyczącej działania i dynamiki związków. Autor pisze o swojej wybrance, że jest "kochana". To wygląda trochę tak, że facetowi mija pierwszy haj/amok związany z pierwszą fascynacją (nowość, hormony etc.) i zaczyna odczuwać pierwsze spadki namiętności i pożądania. Co jest totalnie NATURALNE w związku, który trwa dłużej niż rok, dwa. Pytanie jest tylko co zrobi z tym dalej... Albo weźmie odpowiedzialność za związek i przestanie dawać sterować sobą popędom albo zostawi kobietę (którą być może kocha?).

Długi związek to ciężka praca w pierwszej kolejności nad sobą, w drugiej kolejności nad związkiem.

8

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
januszelektryk napisał/a:

(...) Osobiście, czuję, że jeśli się pobierzemy, to będę ją zdradzał. (...)

To nie żadne czucie, to myślenie. Skoro teraz myślisz, że zdradzisz po ślubie, to zarobisz to. Szukasz społecznej aprobaty dla swych planów?


(...) nie chciałbym po prostu nikomu zniszczyć życia

Nie zmuszaj się. Nie chcesz, nie niszcz.

9

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Faktycznie jeszcze nie dorosłeś do małżeństwa stąd te obawy . Powiedz jej prawdę niech wie, lepsza prawda niż życie w kłamstwie. Za dużo wolności masz i dlatego masz takie myślenie. Małżeństwo przecież to nie katastrofa no ale jeśli czujesz że będzie źle masz kaszmarne myśli z tym związane to się nie żeń i tyle. A tak szczerze to współczuję każdej twojej dziewczynie bo tak naprawdę sam nie wiesz czego chcesz.

10

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Wolność albo jest, albo jej nie ma.

Hasło "za dużo" w odniesieniu do wolności oznacza tylko, że jest strażnik, który wedle swego mniemania zwiększa lub ogranicza prawa drugiego człowieka; nie ma mowy w tym wypadku o jakiejkolwiek wolności.

11

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Autor wyraźnie napisał widują się raz na 2-3 miesiące. Bądź co bądź to za mało.

12

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Jakkolwiek szorstko to zabrzmi, czas narzeczeństwa w swej najgłębszej istocie jest właśnie, taką szansą na to, aby waga ostateczniej decyzji mogła się przechylić na "tak" lub na "nie". I jeśli od dłuższego czasu nosisz w sobie poważne wątpliwości, czujesz niepokój, jeśli umiesz nazwać to, co sprawia, że z tą osobą nie jesteś w stanie nawiązać głębokiej relacji i jeśli Ty sam jej dotąd nie zdradziłeś, albo nie masz kogoś "na oku", a Twój wątek nie jest jedynie próbą asekuracji, to nie warto grać bohatera i poświęcać życia dwóch osób, by za chwilę trafić na "wtórny rynek" i to nie daj Bóg z przychówkiem, który będzie Ci może równie trudno zaakceptować... 

Wystarczy także, jak spróbujesz postawić się w sytuacji Twojej narzeczonej. Czy chciałbyć wiązać się z kimś, kto już w tej chwili fantazjuje o zdradzie, kto każdego dnia mentalnie i emocjonalnie oddala się od Ciebie jak płyty tektoniczne? Jak Europa od Ameryki? Pomaleńku w skali czasu, ale z zadziwiającą konsekwencją...

Któregoś dnia zadzwonił do mnie telefon. To był mój serdeczny kumpel, jeszcze ze szczenięcych lat, który kilka tygodni wcześniej przyniósł mi najpiękniejsze zaproszenie na ślub i na wesele, jakie kiedykolwiek widziałam w życiu. Usłyszałam w tym telefonie głos załamanego człowieka. Jego narzeczona wycofała się na kilka dni przed uroczystością. On przeżył to straszliwie, co nietrudno sobie wyobrazić.
A jakiś czas później spotkał swoją obecną żonę. Wyprowadził się w jej strony. Są ze sobą od wielu lat.
Jeśli więc czujesz się odpowiedzialny za tę kobietę, daj jej szansę na to, aby ktoś nie miał żadnych wątpliwości, że jest dla niego tym, na kogo całe życie czekał...

13 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2020-07-12 23:26:50)

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
eryka23 napisał/a:

Autor wyraźnie napisał widują się raz na 2-3 miesiące. Bądź co bądź to za mało.

Przeczytałam to, co napisał autor. smile

"Za mało" na co i dla kogo? Bo autorowi nie przeszkadza to, że spotykają się rzadko i nic nie napisał, by przeszkadzało to narzeczonej.

14

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
januszelektryk napisał/a:

Witam,

Założyłem tu konto bo potrzebuję z kimś pogadać. Osobiście nie znam się na związkach a nie chciałbym czegoś za bardzo spieprzyć.

Jestem z moją narzeczoną w związku od 3 lat. Wszystko jest ok, ale bardzo się różnimy. Właściwie różnimy się wszystkim od charakterów po przyzwyczajenia, codzienne czynności, poglądy, itp.
Ogólnie nie kłócimy się prawie w ogóle, mieszkaliśmy razem przez rok od zaręczyn, też bezstresowo i wszystko ok. Jednak coraz częściej myślę o rozstaniu się / zerwaniu zaręczyn.

Osobiście, czuję, że jeśli się pobierzemy, to będę ją zdradzał. Jak na razie nic takiego nie robiłem, ale coraz częściej o tym myślę. Równocześnie moja narzeczona mam wrażenie, że nie działa na mnie już tak jak kiedyś. Nie podoba mi się tak bardzo, i zaczynają mi przeszkadzać rzeczy które robi /albo nie robi (nie chodzi o sex), nie będę wymieniał o co chodzi. Myślę, że jest bardzo kochana i nie wiem co robić. Jeśli ją teraz po wszystkim zostawię, to mam wrażenie, że to też zniszczy jej życie tak samo jak zdradzanie. Ja nie jestem typem, który zawsze musi kogoś mieć, nie potrzebuję drugiej osoby tak na prawdę, ale ona bardzo za mną tęskni (nie mieszkamy już razem i pracujemy w różnych miastach, widujemy się raz na 2-3 miesiące). Tak na prawdę nie wiem, czy od razu po ślubie ona się nie zmieni, i nie okaże się, że zawsze kiedy się ze mną nie zgadzała, po prostu milczała i tylko czekała do ślubu, a potem będzie katastrofa. Nie wiem co zrobić. Da się to jakoś sprawdzić?

Czy myślicie, że powinienem po prostu się starać być odpowiedzialnym gościem, i zostać z nią mimo że tak na prawdę tego już nie chcę? Czy rozstać się i możliwe, że ją to załamie? Czy zostać z nią i ją zdradzać?

nie chciałbym po prostu nikomu zniszczyć życia

Jeśli różnicie się "wszystkim", przeszkadzają ci "rzeczy które robi" i czujesz, że "będziesz ją zdradzał" to taki związek kompletnie jest pozbawiony sensu. Prędzej czy później szlag go trafi. Nie uratuje go nawet fakt, że ona jest "kochana". To już nie chodzi o niszczenie komuś życia tylko marnowanie czasu sobie i jej. Jeśli mam być szczera to raczej ją załamie jak po 10 latach małżeństwa odkryje twoje zdrady lub spotkasz tę jedyną i zostawisz ją np. z trójką dzieci. Rozstanie się teraz może i będzie dla niej trudne ale przynajmniej uczciwe.

15

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Ja nie wiem, ale czuję tu jakąś nieszczerość, o trollowanie narazie nie posądzam. Facet zna dziewczynę 3 lata, spotykają się raz na 2-3 miesiące (!), już się "zaznajomili" na tyle, że uchodzą za narzeczeństwo, a pozostały między spotkaniami czas autor zamiast na tęskne wzdychanie do niedosiężnej narzeczonej przeznacza na przemyslenia, że będzie ją zdrdzal:)

Zawsze w takich momentach mam ochotę zapytać; Cdn?

16

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Nad czym tu dyskutować? Jeśli nie ma miłości ani woli trwania przy sobie, to rozstać się.

17 Ostatnio edytowany przez Winter.Kween (2020-07-13 03:28:33)

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Juz sie nie przeceniaj, ze rozstanie z Toba zniszczy jej zycie. Zejdz na ziemie.
Jak jestes tchurzem to zostan, jak masz odwage to sie rozstan.

Karol1212 Nie mam takich doswiadczen znudzenia w zwiazku po kilku latach, ze nagle mnie drazni i nic na mnie nie dziala?

18

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Uważam, że super, ze starasz sie byc fair PRZED faktem. Życie to jej schrzanisz jak wezmiecie slub, bedziecie mieli dziecko, potem dzieci - a Ty bedziesz ją zdradzał. Wiec rozwod, trauma dla żony i dzieci. NIE ROB TEGO.
Jesli juz teraz masz takie letnie odczucia co do Twojej narzeczonej - zerwij zaręczyny. Uwierz mi, poboli poboli a ostatecznie zrobisz jej przysługę. A Ty i ona bedziecie mieli szansę poznac kogos, kogo naprawde bedziecie kochac z wzajemnością.

19

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Winter.Kween: Oczywiście, że to nie dotyczy wszystkich związków. W każdym jest inaczej. Ale ostatecznie jednak to przychodzi... prędzej czy późnej. Poza tym z mężczyznami jest trochę inaczej niż z kobietami.

20 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2020-07-13 17:57:00)

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Tracisz jej czas. Zaręczyny to nie ślub. Po prostu je zerwij teraz, przed dziećmi, kredytami itd.
Ps .póki co, zawieranie ślubów w Polsce nie jest obowiązkowe.
I chyba się przeceniasz, uważając za partię, której ona nie odżałuje.

21

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
Ela210 napisał/a:

Tracisz jej czas. Zaręczyny to nie ślub. Po prostu je zerwij teraz, przed dziećmi, kredytami itd.
Ps .póki co, zawieranie ślubów w Polsce nie jest obowiązkowe.
I chyba się przeceniasz, uważając za partię, której ona nie odżałuje.

Coś mi się zdaje, że wątek ma drugie dno. Pewnie na horyzoncie się już ktoś pojawił. Życie nie lubi próżni a odległość, widywania raz na 2-3 msc., nawet najlepszy związek może zabić.
Odpowiedź na zadanie w wątku pytanie jest raczej oczywista, tym bardziej, że są przed ślubem i nie mają dzieci. Tyle, że coś mi się wydaje, że pytanie i cel był inny - jak to zrobić by jakoś wyjść z twarzą.

22

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

No czasami sie nie da wyjsć jak Afrodyta z piany..

23

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Mężczyzna powinien wchodzić w tak poważny związek entuzjastycznie, będąc w 100% pewnym że jest to właściwa partnerka.  Wątpliwości jakie masz to twoja podświadomość, która mówi ci że coś jest nie tak.  Nie ignoruj tego.  Zawsze ufaj swoim przeczuciom i nie dawaj sobie wciskać kitu.  Zakończ ten związek.

Karol1212 napisał/a:

Długi związek to ciężka praca w pierwszej kolejności nad sobą, w drugiej kolejności nad związkiem.

To jest mit, który propagują ludzie tkwiący w parszywych związkach i nie mający odwagi przyznać się do blędów.  Dobre związki są harmoniczne i nie wymagają "ciężkiej pracy".  W takich związkach istnieje wzajemny szacunek, zaufanie, wsparcie i dobra wola.

24

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
KaktusTX napisał/a:
Karol1212 napisał/a:

Długi związek to ciężka praca w pierwszej kolejności nad sobą, w drugiej kolejności nad związkiem.

To jest mit, który propagują ludzie tkwiący w parszywych związkach i nie mający odwagi przyznać się do blędów.  Dobre związki są harmoniczne i nie wymagają "ciężkiej pracy".  W takich związkach istnieje wzajemny szacunek, zaufanie, wsparcie i dobra wola.

Dziękuję, że to napisałeś. W dobrym związku nie ma niczego z orki na ugorze, znoju i potu lejącego się po plecach, co jest tezą często propagowaną na forum i zawsze coś się we mnie buntuje, gdy to czytam.
Gdy jest Miłość, a wiele osób myli ją z czymś, wszystko idzie gładko, nawet jak pojawią się jakieś złe emocje, wszystko szybko wraca w stare koleiny:)

25

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Bardzo ciekawe jest to co piszecie... Szczególnie kiedy zarówno psychologia jak i seksuologia (poparte licznymi badaniami naukowymi) mówią trochę coś innego...

26

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

A ja bym powiedziała, że związek jakąś tam pracą jest smile nie orką, ale każda relacja z drugim człowiekiem wymaga od nas jakiejś pracy. Tylko jak związek dobry i jak jest miłość, to ta praca się gdzieś robi sama. Wiadomo, że są gorsze i lepsze chwile, ale tak jest wszędzie. Pracuje się nad relacjami w rodzinie, nad przyjaźniami i nad związkami, to normalne.
Ja jak patrzę do tyłu to widzę jak bardzo się dostosowujemy z partnerem do siebie, chociaż nie było u nas orkii i wielkich zmian. To się dzieje samo.

Ale to się nie zadzieje jak ludzie się widzą 4x w roku.

27

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Chyba każda relacja z ludźmi jakiegoś nakładu pracy wymaga smile

28

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Dokladnie LL..taka praca robi się sama, a zgrzyty a raczej ich rozwiązywanie nawet zbliża, nie oddala.

29 Ostatnio edytowany przez Roxann (2020-07-13 22:37:17)

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
Karol1212 napisał/a:

Bardzo ciekawe jest to co piszecie... Szczególnie kiedy zarówno psychologia jak i seksuologia (poparte licznymi badaniami naukowymi) mówią trochę coś innego...

Nie filozofuj tylko napisz ja to się stało, że po narzeczeństwie mieszkaliście razem a teraz spotykacie raz na kilka msc. Jak miałoby (teoretycznie) to dalej wyglądać i dlaczego?
Btw.. dalej uważam, że masz kogoś na oku o ile już nie zdradziłeś. No ale.. sama nie wierzę w związki na odległość. Spotykanie raz na 2-3 msc? Kosmos. Tym bardziej w młodym, nowym związku.

30

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Karol akurat nie jest chyba autorem wątku. wink

31

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Zostaw ją.

32 Ostatnio edytowany przez KaktusTX (2020-07-14 04:08:16)

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
Karol1212 napisał/a:

Bardzo ciekawe jest to co piszecie... Szczególnie kiedy zarówno psychologia jak i seksuologia (poparte licznymi badaniami naukowymi) mówią trochę coś innego...

Co dokładnie masz na myśli?  Jeśli chodzi ci o pracę nad sobą, to trzeba to robić całe życie czy się jest w związku czy nie.  Jeśli ktoś ma mocno narąbane pod sufitem, to w ogóle niech się nie pakuje do związku, dopóki nie naprawi swoich problemów.  Związek to nie poligon żeby partnera/partnerkę przeciągac po zasiekach własnych wad.

W każdej relacji międzyludzkiej możesz w 100% liczyć na obecność konfliktów.  Podejście partnerów do rozwiązywania konfliktów rozróżnia związki udane i silne od słabych.  W moim poprzednim poście wymieniłem cztery cechy dobrych związków: szacunek, zaufanie, wsparcie i dobra wola.  Tych cech na pewno jest więcej, ale te akurat przyszły mi do głowy ponieważ są niezbędne do pozytywnego rozwiązywania konfliktów.  W takich związkach nie mają miejsca wyzwiska, wrzaski, szantaże, działanie na przekór, karanie, poniżanie, odmawianie seksu, bierna agresja, zdrady, itp.  Czy uważasz że należy "ciężko pracować" nad patologicznymi związkami?  Ja się nie zgadzam.  O ile związki się buduje, to z patologicznego związku nie można zbudować związku zdrowego.  Przeszkodą jest choćby pamięć o ohydzie jaka miała miejsce, która już nigdy nie pozwoli na pełne zaufanie.

Ela210 napisał/a:

Dokladnie LL..taka praca robi się sama, a zgrzyty a raczej ich rozwiązywanie nawet zbliża, nie oddala.

Zgadzam się z Elą i Lady Loka.  Związki zdrowe kwitną same bez większego wysiłku.

33

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Mam na myśli, miedzy innymi to że namiętność w końcu wygasa i trzeba włożyć trochę świadomego wysiłku żeby ją podsycać. Mam też na myśli to, że po kilku latach związku potrzebne jest zaangażowanie, które również wymaga czynnego i świadomego udziału.

34

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?
Karol1212 napisał/a:

Mam na myśli, miedzy innymi to że namiętność w końcu wygasa i trzeba włożyć trochę świadomego wysiłku żeby ją podsycać. Mam też na myśli to, że po kilku latach związku potrzebne jest zaangażowanie, które również wymaga czynnego i świadomego udziału.

owszem, trzeba być pomysłowym i kreatywnym, zaangażowanym i zainteresowanym drugą osobą, otwartym i pozytywnie nastawionym do partnera.
a nie trzeba być czymś terapeutą, mamusią, tatusiem, sponsorem, workiem do bicia itd.

i przede wszystkim  DWIE OSOBY mają dbać o fajny związek.
jak jedna osoba się "stara" a druga reprezentuje niereformowalny "tumiwisizm" to nie ma co się szarpać.
związek nigdy nie powinien być poświeceniem.

35

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

W zdrowych związkach sielanka trwa od początku aż do śmierci, która dopada obie osoby w tej samej chwili. Obie osoby myślą identycznie, namiętność kwitnie, pożądanie jest coraz większe, problemów nie ma, a te sporadyczne same się rozwiązują.

Źródło:  Lucy Maud Montgomery, Ania z Zielonego Wzgórza i kolejne książki z tego cyklu.



Co to ma jednak wspólnego z problemem autora, z planowaniem zdrady? Nic.

36

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

trochę ma... ale bardziej w kwestii tego czy ratować związek czy sie rozstać...

37

Odp: Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

To właściwie co przemawia ZA tym, żeby zostać małżeństwem? Co Tobą kieruje, autorze?

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Czy lepiej się rozstać niż zdradzać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024