Jestem z chlopakiem pol roku.On nigdy nie traktował mnie jako stricte dziewczyny,tylko bardziej jak kolezanke,tzn nie mówil ze mmie kocha itd.Tlumaczyl to tym ze nigdy jej nie mial( ma 22 lata) i ze nie umie jesscze zachowywać się tak jakby ją miał.Zapewnial mnie ze mu zalezy itd,ja jednak mialam mieszane uczucia.Pisalam wtedy z takim typem z neta z którym nigdy sie nie spotkałam i nie zamierzalam,ale podobało mi się ze poświęca mi dużo uwagi i chciałam sie nie wiem pocieszyć? Ale w koncu poczulam ze to nie fair i postanowilam porozmawiać ze swoim chłopakiem ze nie odpowiada mi jego zachowanie i on się zmienił.Byl bardziej czuly i wszzystko bylo pięknie.Z tamtym chłopakiem zakonczylam znajomość.Po miesiącu powiedzial mi że ten chlopak z neta do niego napisal i wiedzial o wszzystkim od początku ale czekal az się przyznam sama.Powiedzialam mu ze on nic nie znaczył itd i dal mi szanse,ale jego zachowanie od tej pory nagle się zmienilo o 180 stopni.Zaczął mnie olewać,wyzywac sie na mnie,prowokować klotnie itp.Ździwilam się czemu nagle sie zmienil skoro wiedząc o tym chłopaku zachowywał sie normalnie i nagle zaczęlo mu to przeszkadzać.Wczoraj powiedział ze nie jest w stanie zapomniec o tej "zdradzie" i takie tam.Ja powiedziałam że źle mnie traktuje,że mam wrazenie ze mnie nie kocha i traktuje jak wroga wręcz,on że sie myle,ale wie że jego zachownie nie jest w porządku.Powiedział że za bardzo go kontroluje,ok zgodziłam sie z tym,ale gdy on wychodzi w nocy,jak pisze z kim jest to nawet nie odpisze tylko dopiero jak sie upomne i mnie olewa to chyba każda by sie martwila.On powiedzial ze przeprsza za swoje zachowanie i wie ze mam racje więc potrzebuje 2 tygodniowej przerwy zeby wsszystko przemyśleć i zmienić swoje zachowanie.Ja nie chciałam sie na to zgpdzic bo powiedziałam ze dalej sie mną bawi,że traktuje mnie jak zabawke i robi ze mną co chce,a on że wcale tak nie jest ale serio potrzebuje przerwy.Na koncu powiedzialam ze jak chce to niech sobie ją robi,ale niech weźmie pod uwage ze potem ja mogę juz nie chcieć.Teraz nie odzywam sie do niego od 2 dni i nie wiem co myslec.Mam wrazenie ze mu nie zalezy i ta przerwa jest po to żebym nie wiem...latała za nim? Nie wiem co myśleć,doradźcie coś
Postąpiłas nie ok i zdajesz sobie z tego sprawę. Natomiast intuicja dobrze Ci podpowiada. Z tego nic nie będzie. On zachowuje się jak dupek, bawi się Tobą, wiedział i w co gral? Bez przesady, szuka powodu by móc Cię olewac.
Zresztą dlaczego tamten chłopak wiedział kim jest Twój partner? Powiedziałaś kim jest? Jeżeli tak to głupio zrobiłaś, a dwa że sama nie powiedziałaś partnerowi o tym z internetu...
Według mnie nie będziesz szczęśliwa w tym związku. Nie dostaniesz to co potrzebujesz, a on się zwyczajnie bawi.
Ja bym się wycofała z tego.... Mówię to z doświadczenia, bo byłam z podobnym dupkiem
dalej sie mną bawi,że traktuje mnie jak zabawke i robi ze mną co chce
Jak sama zauwazyłam niestety jest jak piszesz...bawi się tobą od samego początku. Co do zachowania twojego chłopaka biorąc pod uwagę tego drugiego to tylko wymówka aby się z tobą rozstać i aby miał jakiś powód na to, aby nie wyjść na świnię.
A przerwa zawsze jest po to aby się rozstać...jeszcznie nie słyszałam o przypadku że po przerwie coś z tego dobrego wyszło.
Iza210 napisał/a:dalej sie mną bawi,że traktuje mnie jak zabawke i robi ze mną co chce
Jak sama zauwazyłam niestety jest jak piszesz...bawi się tobą od samego początku. Co do zachowania twojego chłopaka biorąc pod uwagę tego drugiego to tylko wymówka aby się z tobą rozstać i aby miał jakiś powód na to, aby nie wyjść na świnię.
A przerwa zawsze jest po to aby się rozstać...jeszcznie nie słyszałam o przypadku że po przerwie coś z tego dobrego wyszło.
Wyszło, ale na chwilę. Po miesiącu miodowym zazwyczaj i tak się sypie ![]()
Izzie_Stevens napisał/a:Iza210 napisał/a:dalej sie mną bawi,że traktuje mnie jak zabawke i robi ze mną co chce
Jak sama zauwazyłam niestety jest jak piszesz...bawi się tobą od samego początku. Co do zachowania twojego chłopaka biorąc pod uwagę tego drugiego to tylko wymówka aby się z tobą rozstać i aby miał jakiś powód na to, aby nie wyjść na świnię.
A przerwa zawsze jest po to aby się rozstać...jeszcznie nie słyszałam o przypadku że po przerwie coś z tego dobrego wyszło.Wyszło, ale na chwilę. Po miesiącu miodowym zazwyczaj i tak się sypie
To w moim przypadku nie wyszło, a było tylko dobrym usprawiedliwieniem do tego, że niby mój wtedy były partner podjął właściwą decyzję.
Mnie też zastanawia fakt, że obcy chłopak z internetu wie kim jest obecny partner autorki...mnie to wygląda na ustawę - chłopak autorki poprosił swojego kolegę aby ten popisał z jego dziewczyną.
Albo Autorka mówi wszystko obcym ludziom z internetu, albo coś tu nie gra i coś innego jest na rzeczy...
7 2020-05-31 12:50:14 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-05-31 15:35:42)
Ten chłopak z neta wiedział że spotykam się z tym obecnym,wiedział jak mnie traktuje itd i powiedział że zakochał się we mnie i będzie lepszy od mojego,ale wtedy on nagle się zmienił na lepsze więc zakończyłam z tamtym znajomość i on napisał do niego i chyba chciał żeby ze mną zerwał żebym z nim była.Ale to nie zmienia faktu,że gdyby mój chłopak serio mnie kochał to nie potrafił by raczej miesiąc udawać że wszystko jest ok.
A dwa że ten chłopak pisał też z moją koleżanką z którą znał się osobiście więc ona też mogła mu wspomnieć jak się nazywa itd
Ten chłopak z neta wiedział że spotykam się z tym obecnym.
Wiedział, że masz chłopaka, ale skąd wiedział że to ten konkretny? Strasznie to wszystko jest dziwne.Alebo masz autorko pecha to dziwnych relacji, mam tu na myśli tych dwóch panów i twoją znajomą, albo ty dużo rzeczy nie mówisz i sama kręcisz.
9 2020-05-31 12:56:31 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-05-31 15:36:22)
Wydaje mi się że moja koleżanka po prostu wygadała imie i nazwisko albo obczaił na fb
A w momencie gdy powiedziałam mojemu chłopakowi że gdyby serio mnie kochał to nie potrafił by tyle udawać że jest ok,to on odpowiedział że mam racje bo wie że to nie była zdrada ale sam fakt że go oszukiwałam go wkurzył:)
Dziwne to, ale trudno, nieistotne
Postanowiłas co z tym zrobisz Autorko?
Nie mam pojęcia.Wydaje mi się że ta cała przerwa to jest jakaś gierka.Wątpie że serio potrzebuje jej żeby zmienić swoje zachowanie jak to powiedział,bo po ostatnim potrafił je zmienić z dnia na dzień o 180 stopni tak naprawde bez powodu skoro wiedział od początku o tym typie.Teraz czuje ulge z jednej strony bo też chce odpocząc od niego ale z drugiej mam mieszane uczucia i nie wiem jak zareagować gdy się do mnie odezwie...
Panuje takie powszechne( chyba?) przekonanie, że jeśli ktoś potrzebuje przerwy, to znaczy, że już zdecydował się odejść, tylko odwleka decyzję w czasie...
Panuje takie powszechne( chyba?) przekonanie, że jeśli ktoś potrzebuje przerwy, to znaczy, że już zdecydował się odejść, tylko odwleka decyzję w czasie...
Ale to przekonanie ma swoje podstawy...w 99% oznacza rozstanie, taka prawda
On stwierdził że po tej przerwie wszystko będzie lepsze i będziemy szczęśliwi:)
Wiesz zmieniać się można przy kimś a nie bez niego. Dla mnie to pokręcona logika i jestem za stara aby w nią wierzyć. Ale twoja decyzja jest czy chcesz czekać co z tego wyniknie czy dasz sobie po prostu spokój.
16 2020-06-01 11:07:04 Ostatnio edytowany przez madoja (2020-06-01 11:08:46)
Kolejna dziewczyna która patrzy na słowa, zamiast na czyny ![]()
Słowa to:
nieprawda że jest tak jak czujesz (czyli że mi nie zależy), nieprawda że jesteś nieważna, po przerwie będziemy szczęsliwi
Czyny:
wstępne rozstanie - kto chce rozstania z osobą która jest ważna? Nikt. Zwłaszcza że prosiłaś by tego nie robił i mówiłaś że potem może już nie będziesz chciała powrotu.
Zapomnij o tym co mówił, bo widzę że się tym podpierasz wciąż. Patrz na sytuację jaka jest - a jest taka, że on urwał z Tobą kontakt.
Zobaczysz że po przerwie albo wcale się nie odezwie, albo powie, że przemyślał wszystko i to koniec.
Zachowaj godność.
Przerwa oznacza koniec związku.
Praktycznie zawsze.
Odezwał się do mnie dzisiaj,powiedział że nie może wytrzymać tej przerwy już i chce żebym dała mu szanse
Więc ja widzę to tak , że może próbował z jakąś inną i mu nie wyszło, pewnie dała mu kosza.
Albo może faktycznie tęskni ale uwierz mi, że w waszym związku nic nie będzie lepiej, a tylko gorzej.
Odezwał się do mnie dzisiaj,powiedział że nie może wytrzymać tej przerwy już i chce żebym dała mu szanse
Jasne. Daję Wam max miesiąc i wszystko rozleci się tak jak wcześniej.
Ani Ty się do tego związku nie nadajesz ani on.
A co facetowi nie wyszło? Zapytaj czy mocno go to bolało
Wybacz moją niewiare, obym się myliła ale uważam że za jakiś czas i tak to się rozsypie. Może nawet nie za tydzień, czy miesiąc ale na lata to ja tego nie widzę
I tam sama zrobisz jak uważasz
Tylko nie broń go, zachowaj godność w związku, nos głowę wysoko - naprawdę