Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka??? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-02-05 04:46:42)

Temat: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Czy zauwazyliscie ze coraz wiecej ludzi lubi samotniczy tryb zycia ewentualnie tylko z partnerem? i nie potrzebuja do zycia znajomych. Zadalam to pytanie poniewaz jestem osoba bardzo towarzyska, nie zmienilam sie nawet gdy urodzilam dziecko, mialam non stop dzien w dzien chec znikac z domu na caly dzien, czy na spacer czy na spotkania z innymi mamami a gdy maz mial czas to zostawal z dzieckiem a ja moglam sie wyrwac z przyjaciolmi, nienawidziłam siedziec w domu, kochalam ludzi, ale wlasnie jest wielkie ale pora to zmienic smile poniewaz moje przyjaciolki sila rzeczy musialy wyjechać za granice lub na 2 koniec Polski, wiec widzimy sie gora 2razy do roku, zostala mi tylko 1 ale niebawem bedzie budowa domu, slub i dziecko wiec byc moze ze rowniez "zaknurzy sie jak knur" w domu. Te kolezanki ktore zostaly blisko dostaly "małpiego rozumu" po urodzeniu dziecka i zupelnie odciely sie od wszystkich kolezanek, nagle kolezanki staly sie dla nich zbedne - zaszyly sie w domach z dziecmi 24 na dobre i tak im dobrze zyc, nigdzie nie wychodzic i nigdzie nie jezdzic i z nikim nie spotykac sie - ja takiego stylu zycia nie rozumiem - czulabym sie jak wiezien.
Moje pytanie brzmi: doradzcie dobry sposob aby polubic wlasna samotnie.
Jak zrobic aby nie lubic zycia towarzyskiego tylko byc przyslowiowym knurem ktoremu nawet do sklepu nie chce sie za bardzo wyjsc bo sa tam ludzie i trzeba z nimi gadac jak sie spotka znajomego (wiem ze sa takie osoby ktore ludzi nie lubia).
Czy znacie przypadki ze z osoby towarzyskiej mozna stac sie wlasnie typowym izolatorem od spoleczenstwa?
Nawet nie wiecie jak pragne aby ten stan osiagnac, nie chce byc juz towarzyska bo nawet nie mam za bardzo kogo do domu zapraszac i z kim wychodzic, no niestety po 30 wielu ludzi odcina sie i ma wlasne zycia sad zazdroszcze kobietom ktore uwielbiaja byc samotnikami i nikogo nie potrzebuja do towarzystwa procz meza i dziecka - tez tego pragne smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
rozdarta napisał/a:

Czy zauwazyliscie ze coraz wiecej ludzi lubi samotniczy tryb zycia ewentualnie tylko z partnerem? i nie potrzebuja do zycia znajomych. Zadalam to pytanie poniewaz jestem osoba bardzo towarzyska, nie zmienilam sie nawet gdy urodzilam dziecko, mialam non stop dzien w dzien chec znikac z domu na caly dzien, czy na spacer czy na spotkania z innymi mamami a gdy maz mial czas to zostawal z dzieckiem a ja moglam sie wyrwac z przyjaciolmi, nie nawidzialam siedziec w domu, kochalam ludzi, ale wlasnie jest wielkie ale pora to zmienic smile poniewaz moje przyjaciolki sila rzeczy musialy wjechac za granice lub na 2koniec Polski, wiec widzimy sie gora 2razy do roku, zostala mi tylko 1 ale niebawem bedzie budowa domu, slub i dziecko wiec byc moze ze rowniez "zaknurzy sie jak knur" w domu. Te kolezanki ktore zostaly blisko dostaly "małpiego rozumu" po urodzeniu dziecka i zupelnie odciely sie od wszystkich kolezanek, nagle kolezanki staly sie dla nich zbedne - zaszyly sie w domach z dziecmi 24 na dobre i tak im dobrze zyc, nigdzie nie wychodzic i nigdzie nie jezdzic i z nikim nie spotykac sie - ja takiego stylu zycia nie rozumiem - czulabym sie jak wiezien.
Moje pytanie brzmi: doradzcie dobry sposob aby polubic wlasna samotnie.
Jak zrobic aby nie lubic zycia towarzyskiego tylko byc przyslowiowym knurem ktoremu nawet do sklepu nie chce sie za bardzo wyjsc bo sa tam ludzie i trzeba z nimi gadac jak sie spotka znajomego (wiem ze sa takie osoby ktore ludzi nie lubia).
Czy znacie przypadki ze z osoby towarzyskiej mozna stac sie wlasnie typowym izolatorem od spoleczenstwa?
Nawet nie wiece jak pragne aby ten stan osiagnac, nie chce byc juz towarzyska bo nawet nie mam za bardzo kogo do domu zapraszac i z kim wychodzic, no nestety po 30 wielu ludzi odcina sie i ma wlasne zycia sad zazdroszcze kobietom ktore uwielbiaja byc samotnikami i nikogo nie potrzebuja do towarzytwa procz meza i dziecka - tez tego pragne smile


10 lat temu pisałaś, że jesteś nietowarzyska i chciałabyś siedzieć w domu z mężem i dzieckiem.
A teraz ci się odmieniło? smile

Ja myślę, że koleżanki uciekły od ciebie z powodu twojego charakteru, gardzisz ludźmi, którzy nie zgadzają się z tobą.

3

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Zawsze wydawało mi się, że to raczej niemożliwe smile Nawet, o ile dość trudno się zmienić w odwrotną stronę, to potem i tak w człowieku zostaje ta chęć kontaktu czy poznawania nowych osób. Poza tym, myślę, że należy oddzielić bycie towarzyskim od bycia aktywnym. Można przecież cały czas chcieć znikać z domu, ale niekoniecznie widywać się codziennie z kimś..Ja tak mam smile

4 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-02-05 11:51:03)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

[treść poniżej poziomu Forum]
Dla sprostowania przyjaciolki mnie nie opuscily tylko sa daleko, co z tego ze czesto do siebie dzwonimy jak to nie to samo. Mam wspolne znajome z ktorymi kolegowaly sie te "zaknurzone kolezanki" po urodzeniu dziecka i nie tylko ze mna ale z nimi wszystkimi kontakt zerwaly. Co do tego co pisalam x lat temu ze potrzebowalam wyciszenia i spokoju owszem tak poniewaz studiowalam potem studiowalam i pracowalam i non stop znajomi zabierali mnie na imprezy, a chcialam z nimi spedzac czas ale rowniez miec czas dla chlopaka. Obecnie moje zycie przystopowalo az za bardzo, bylam przyzwyczajona ze ciagle cos sie dzieje i mam pelno ludzi wokol siebie i jest wesola atmosfera. Teraz mam meza, narazie wychowuje dziecko i nie mam mozliwosci isc do pracy poniewaz niestety mam przewlekle chore dziecko do tego stopnia ze biore na niego rente i napewno do5lat nie bede pracowac a co dalej to okaze sie.
[treść poniżej poziomu Forum]

Jeśli masz problem z zaakceptowaniem krytyki, to może Forum nie jest dla Ciebie odpowiednim miejscem? Osobiste wycieczki i chamskie przytyki nie są u nas mile widziane.
Moderatorka Cyngli

5 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2020-02-05 15:01:13)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
rozdarta napisał/a:

Czy znacie przypadki ze z osoby towarzyskiej mozna stac sie wlasnie typowym izolatorem od spoleczenstwa?
Nawet nie wiecie jak pragne aby ten stan osiagnac, nie chce byc juz towarzyska bo nawet nie mam za bardzo kogo do domu zapraszac i z kim wychodzic, no niestety po 30 wielu ludzi odcina sie i ma wlasne zycia sad zazdroszcze kobietom ktore uwielbiaja byc samotnikami i nikogo nie potrzebuja do towarzystwa procz meza i dziecka - tez tego pragne smile

Ależ zapewniam cię, że nie musisz nic więcej robić. Wystarczy to jaka jesteś, a twoje marzenie wkrótce ma sznasę się spełnić smile

6 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-02-05 12:25:51)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Znam kobiety ktore wrecz od poczatku byly malo towarzyskie a niektore wrecz wcale nie lubily ludzi. Mialy chlopakow i na tym koniec zycia towarzyskiego. Wiele kobiet tak jak pisalam po urodzeniu dziecka nie potrzebuja kolezanek. Moje pytanie brzmi jak zmienic sposob myslenia aby nie chcec wychodzic do ludzi tylko wiecznie byc z dzieckiem i mezem?

bagienni_k napisał/a:

Zawsze wydawało mi się, że to raczej niemożliwe smile Nawet, o ile dość trudno się zmienić w odwrotną stronę, to potem i tak w człowieku zostaje ta chęć kontaktu czy poznawania nowych osób. Poza tym, myślę, że należy oddzielić bycie towarzyskim od bycia aktywnym. Można przecież cały czas chcieć znikać z domu, ale niekoniecznie widywać się codziennie z kimś..Ja tak mam smile

Ostatnio z domu znikam ale tylko na chwile. Jesli juz wybywam to z mezem.i dzieckiem i rzeczywiscie ciesze sie tym ale jak meza nie ma (a ma prace wyjazdowa) to jednak ciagnie mnie do ludzi, wiec wisze z przyjaciolka jedna czy druga na tel i zalimy sie ze chccemy juz sie widziec i ciekawie spedzic czas z dala od tych zaknurzonych ludzi i matek ktore tylko siedzialyby w tych chaupach sprzataly gotowaly uslugiwaly mezowi i nic je wiecej nie interesi. Bardzo chcialabym z osoby towarzyskiej stac sie knurkuem jak one, no ale jak to zrobic!??

7

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

"Knur, zaknurzenie" użyte kilka razy na kilkanaście zdań.
Takie pogardliwe określanie domatorów i  matek preferujących spędzanie czasu z rodziną, dziećmi przez osobę ponoć po studiach uważam za prostactwo.
Każdy żyje jak chce.

8

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
Kleoma napisał/a:

"Knur, zaknurzenie" użyte kilka razy na kilkanaście zdań.
Takie pogardliwe określanie domatorów i  matek preferujących spędzanie czasu z rodziną, dziećmi przez osobę ponoć po studiach uważam za prostactwo.
Każdy żyje jak chce.

Haha no zobacz ale sie czepiasz mimo ze sama nie znajac sytuacji ocenilas sytuacje, wiec najpierw zacznij od siebie, bo ciebie tez moge sie czepiac iz nie masz kultury osobistej oceniajac kogos nic nie wiedzac jakie sytuacje wydarzyly sie w zyciu osoby ktora oceniasz z gory, wiec nauczenie kultury rowniez tobie sie klania smile wiekszosc ludzi towarzystkich tak.mowi a nawet i jeszcxe gorzej...tyle ze nie pisze smile no wiec wracajac do tematu: czy masz konkretne rady jak stac sie osoba lubiaca wiecznie siedziec w domu i nie majaca ochoty na spotkania towarzyskie? Czy jednak nie wiesz jak ugryzc temat?

9

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
rozdarta napisał/a:
Kleoma napisał/a:

"Knur, zaknurzenie" użyte kilka razy na kilkanaście zdań.
Takie pogardliwe określanie domatorów i  matek preferujących spędzanie czasu z rodziną, dziećmi przez osobę ponoć po studiach uważam za prostactwo.
Każdy żyje jak chce.

Haha no zobacz ale sie czepiasz mimo ze sama nie znajac sytuacji ocenilas sytuacje, wiec najpierw zacznij od siebie, bo ciebie tez moge sie czepiac iz nie masz kultury osobistej oceniajac kogos nic nie wiedzac jakie sytuacje wydarzyly sie w zyciu osoby ktora oceniasz z gory, wiec nauczenie kultury rowniez tobie sie klania smile wiekszosc ludzi towarzystkich tak.mowi a nawet i jeszcxe gorzej...tyle ze nie pisze smile no wiec wracajac do tematu: czy masz konkretne rady jak stac sie osoba lubiaca wiecznie siedziec w domu i nie majaca ochoty na spotkania towarzyskie? Czy jednak nie wiesz jak ugryzc temat?

A po co robić coś wbrew sobie, popadać w jakąś skrajność?
Wykonaj swoje obowiązki względem domu, rodziny, niepełnosprawnego dziecka i jeśli ci czasu zostanie i masz z kim zostawić dziecko  to idź się udzielaj towarzysko.
Tak prawdopodobnie robią te koleżanki, które określasz, że mają "małpi rozum".

Ocenianie kogoś nie jest wykroczeniem. Tylko są różnice czy robi się to w sposób kulturalny czy prymitywny używając łagodnie mówiąc "przaśnych " słów , wyrażeń tak jak ty to robisz.
Napisałaś, że koleżanki te, które są blisko siedzą w domu cały czas. Nie wiadomo czy tak jest . To, że nie mają ochoty spotykać się z tobą nie znaczy, ze nie spotykają się z innymi ludźmi.

10 Ostatnio edytowany przez rozdarta (2020-02-05 21:30:28)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
Kleoma napisał/a:

udzielaj towarzysko.Tak prawdopodobnie robią te koleżanki, które określasz, że mają "małpi rozum".
.

No wlasnie nie i wiem to napewno szczegolnie jesli chodzi o 1kolezanke, poniewaz mialysmy wspolne znajome i do zadnej znaku zycia nie daje, nie raz do niej dzwonily i zero odezwu - nie raz rozne hipotezy znajome stawialy ze moze ma depreche poporodowa, poza tym skasowala facebooka, ale jednak podejrzewamy ze ona ze swoim facetem ustalili ze sie odcinaja od znajomych poniewaz on mial pasje motocyklowa ktora wizala sie z czestymi wyjazdami z samymi facetami potem okazalo sie ze sprzedaje motor smile wiec cos musi byc na rzeczy i wydaje nam sie ze ustalili sobie ze on rezygnuje ze swoich kolegow z pasja a ona z kolezanek na rzecz poswiecenia sie dziecku. Co do drugiej to podejrzewam ze odezwaly sie w niej "hormony matczyne" i swiata nie widzi poza dzieckiem i mezem, poniewaz ona ogolnie byla malo imprezowa, jak sie spotykalysmy to na kawke lub spacer i tyle, wiec pewnie dzidzia tak jej zawrocila w glowie ze juz zadni znajomi sie nie licza i byc moze jestem dla niej zbyt towarzyska.
Poza tym z tego co wiem z opowiesci innych kobiet wiem ze nie jestem pierwsza ktora traci znajomych jak urodzi sie dziecko, wiele kobiet jednak po urodzeniu dziecka juz nie interesuja kolezanki bo maja swoje obowiazki przy dziecku i czuja sie w tym spelnione. Ja ogolnie takiego zycia nie wyobrazam sobie, wiecznie tylko dziecko i maz, a kiedy tesknota za nimi?
Jedynie co mnie najbardziej cieszy to to ze mieszkam w domu a nie w bloku, bo jak mieszkalabym w bloku to zanudzilabym sie na smierc majac do dyspozycji maly balkon, tym bardziej ze lubie kontakt z natura, wiec wykaze sie przy pracach ogrodkowych i bede sadzic warzywa na dobry rosol big_smile takze skupie sie na naturze smile
Bardzo chcialabym zyc jak jak one tylko dzieckiem i mezem - no ale kurcze nie potrafie sad zreszta moj maz rowniez, on tez sie nie moze nadziwic ze sa kobiety ktore zyja tylko rodzina i nie chca juz sie spotykac z kolezankami jak maja dziecko

11

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Nie rozumiem po co na siłę zmieniać swój charakter? Jestem osobą towarzyską i bardzo wątpię, że kiedykolwiek mi się to zmieni. Wiadomo, że przy małym dziecku więcej przebywa się w domu wink ale nie zmienia to faktu jaką się ma naturę.

12

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Po co chcesz sie zmieniac? Badz soba.
Tyle.

Tak, ja zmienilam sie z osoby towarzyskiej na calkiem wyobcowana, ale to zawsze byla czesc mnie. Czlowiek to sie staje tylko coraz bardziej soba.

13

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

No wlasnie jestem soba i jest tak srednio, poniewaz co z tego ze znajduje sobie zajecia ktore w minimalnej czesci zabijaja mi czas abym.nie myslala o wyrwaniu sie z domu i spotkaniem sie z kims, ale te zajecia nigdy mi nie zastapia pogawedek z przyjaciolmi i dlatego chcialabym.byc samotniczka aby nie myslec o spotkaniu sie z kims. Moj maz rowniez ma kolegow lecz ci koledzy maja zony domatorki, ktore nawet na wakacje nigdzie nie jezdza bo nie chce im sie pakowac tongue lub po.prostu nie chce im.sie nigdzie jezdzic ewentualnie na wies obok do rodziny lub 10km do supermarketu i na tym koniec podrozy big_smile te zony trzymaja mezow po pracy w domu, bo wiadomo ze przy domu zawsze cos im dadza do roboty, no wiec moj maz spotyka sie z nimi gora 2razy do roku. Panuje beznadziejnie ponura zima bez sniegu wiec otaczam sie w domu ciepla atmosfera smile czyli zapalam swiece i.patrze na piekne plomyki szalejace po snianie sluchajac relaksujacej muzyki jak.dziecko da wink

14

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Chyba nie da się tak zmienić. Tzn. Znam sporo osób które się zmieniły, ale naprawdę nie wiem, czy są szczęśliwe czy zrobiły to dla miłości, bo ich 2 połówka nie akceptuje ciągłego latania "po mieście". Ja gdybym musiała stać się samotnikiem byłabym nieszczęśliwa. Lubię czasem pobyć sama w domu, ale tydzień w tydzień jest to dla mnie nie do zniesienia. Nie do zniesienia bywają dla mnie też weekendy, kiedy nie mam się z nim ustawić, bo tak jak piszesz po 30 coraz mniej chętnych osób. Ratuje mnie praca z ludźmi, samotne wypady z córką, na basen, lodowisko, do kina itp. Mój mąż to typ domatora, jestem cala szczęśliwa jak uda mi się go namówić na jakąś imprezę albo idziemy na wesele. Moim zdaniem nie da się zmienić, chyba że wbrew sobie, ciągle czując niedosyt i będąc nieszczęśliwym

15

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Yessa dziekuje za madra rade smile wiadomo ze nie dam rady calkowicie zmienic swego charakteru ale przynajmniej troszke to juz bedzie cos smile Ciebie ratuje praca zreszta jak inne osoby, ja jak pisalam wyzej pracy nie moge podjac jeszcze przez co najmniej 5lat takze u mnie to juz duzy minus. No ale coz tak jak pisalas ratuja Cie wypady z corka, mnie rowniez - na szczescie tez mam coreczke, wiec juz sila rzeczy mamy podobne spojrzenie na swiat emocji i potrzeby niz mialabym syna, no przynajmnuej w tym aspekcie poszczescilo mi sie - zawsze pragnelam miec coreczke i swiat z nia podbijac smile no.niestety jak juz sie jest po 30 i ma sie male dziecko + prace to ciezko z czasem dla isob z poza rodziny. Moj maz tez nie lubi wesel i imprez-nudza go, a poza tym nie znosi diskopolo, no ale wyjsc na piwo chetny, wiec latem podrzucimy raz na jakis czas corcie babci na pare godzin i skoczymy na piwko w cieply letni dzien - randka z mezem na miescie big_smile na szczescie obydwoje uwielbiamy podrozowac czy to Pl czy zagranica byleby gdzies wyskoczyc latem. Najgorsze sa zimy bo czlowiek chodzi wiecznie polzywy i zostaja tylko budynki, z domu do bydynku i tak w kolko w zime, a ze ja i dziecko jestesmy okropnymi zmarzluchami to wypady gdzies na dluzszy spacer w zime nie wchodza w gre, brak slonca i naturalnej witaminy D robia swoje, no ale juz tuz tuz wiosna i koniec przebywania tylko w tych budynkach tym sie pocieszam smile

16

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Czemu nie możesz podjąć pacy przez 5 lat jeszcze?
Wiecie co powiem wam jak u mnie było. Nigdy nie byłam jakąś mega rozrywkową osobą, tzn codzienne imprezy nie były dla mnie. Ale co weekend to chętnie gdzieś wychodziłam ze znajomymi, głównie w okresie studiów. Teraz natomiast lubię jakąś domówkę raz na miesiąc. Mam męża z którym nie mam problemu gdzieś wyjść, ale po prostu jak przychodzi weekend to jakoś wolimy i lepiej się czujemy w swoim towarzystwie. Czy to jest dziwne wg was? DLa mnie to bratnia duża pod wieloma względami smile CO do znajomych to 99% z którymi miałam bardzo dobry kontakt niestety wyjechało i wiadomo jak to jest kiedy ktoś jest daleko.

17

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
Izzie_Stevens napisał/a:

Teraz natomiast lubię jakąś domówkę raz na miesiąc.

Nie moge poniewaz mam niepelnosorswne dziecko, i to za 5lat w najlepszym przypadku bede mogla isc do pracy jak bedzie bardziej samodzielna a czy tak bedzie tego nie wie nikt sad takze juz jestem w ten sposob ograniczona w poznawaniu nowych osob. Dziecko chodzi do przedszkola ale praktycznie wiecznie widze tylko 1matke na placu zabaw latem, owszem gada nam sie milo, wymienilysmy sie numerami, ale nic wiecej, mieszkamy od siebie 10km i jej do mnie na wies najwyrazniej nie chce sie przyjechac, jesli chodzi o plac zabaw to jak jest to od razu dzwoni czy przyjde, no ale zeby do mnie przyjechala z mezem i dzieckiem na grilla to juz niezbyt chetna - pewnie domatorka jak i znaczaca wiekszosc matek, moglaby przyjechac tym bardziej ze nie pracuje ma dziecko zdrowe i ma czas a jednak nie chce jej sie, jedynie chetna na plac zabaw.
Domowka raz na miesiac - O KURCZE PIECZONE TO DLA MNIE NA DZIS JUZ OD ROKU NIEREALNE MARZENIE!! sad buuuu, tez tak czesto chcialabym, u mnie domowka jest w sylwestra (chociaz teraz to nie wiem czy sie to nie zmieni) potem dopiero na wiosne jak odwiedzamy przyjaciolke, potem latem troche lepiej bo jest tak ze 2domowki lub 2grille + koncert + jakies wypady czasami sie trafia z przyjaciolmi WOW! big_smile bo akurat  przyjaciolki maja wtedy wiecej czasu i nie choruja jak w zime smile a potem na jesien jeszcze jedna urodzinowa impra  z dziecmi i czasami jak przyjaciolce uda sie przyjechac z zagranicy. A no wlasnie to jest ten bol gdy znajomi musza jechac za chlebem.lub za partnerem za granice wtedy albo przyjazn przetrwa albo zaniknie. Ostatnio na placu zabaw zapoznalam nowa mamusie i wzielysmy dzieci na dzieciowa impreze smile potem zaprosila nas do siebie smile wiec moze drgnie w moje przyjaznie nowe zycie smile

18

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Wybacz za moje pytanie, ale chyba nie doczytałam twojego postu smile
Wiesz co z doświadczenia wiem, że jak tylko ktoś właśnie dzwoni będąc na miejcu to nie warto z kims takim się bardziej zadawać. Skoro masz fajne warunki dla dzieciaków u siebie w domu to nie widzę przeszkód aby właśnie się spotkać, wy rodzice się dobrze bawicie i wasze dzieci. Chyba że w tym przypadku chodzi jeszcze o jej męża...tego nie wiesz.
Jak masz znajomą tą nową która jest chętna aby pogadać i wyjść to spróbuj poszerzyć tą znajomość.
Miałam "przyjaciólę " od ponad 10 lat. Piszę w cudzysłowie ponieważ myślałam, że nią jest ale ona tego nie odwzajemniała. Wszystko wydawało się być dobrze, mogłyśmy na siebie liczyć, dbałyśmy o siebie, miałyśmy nawet zaufanie jeśli chodzi o pieniądze. Niestety zaczęło sie od moich 30 urodzin, chciałam to uczcić w porządny sposób. Ponieważ ona się wyprowadziła i nie mieszka w tym samym mieście to powiedziałam że się dostosuję z urodzinami bo zdaję sobie sprawę że może nie będą mogli przyjechac wtedy kiedy ja chcę. Ona praktycznie co roku urządzała urodziny i dla mnie to było oczywiste że na nich będę , choćby nie wiem co. Kilka razy zmieniałam datę imprezy bo za każdym razem stwierdzała, że albo w ten weekend nie mogą przyjechać (ona i partner którego też znam 10 lat i dobrze się dogadywaliśmy), albo nie mają pieniędzy itp. Trudno, przebolałam to chociaż mnie to zabolało.Ona pół roku póxniej też miała swoją 30, nie zaprosiła mnie bo ponoć tylko dla rodziny robiła urodziny-jak nigdy. Ok przebolałam to. Chciałam jej zrobić niespodziankę z tortem, przyjśc w ciągu dnia aby nie psuć jej planów, powiedziała że nie ma w ogóle czasu-oczywis,cie o torcie nic nie wiedziała. Zawsze jak przyjeżdzała na święta pisała mi kiedy to będzie i na jak długo a ja próbowałam się dostosować. Od ttamtej pory nie pisała, stwierdziała że powinnam się domyśleć bo przecież zawsze przyjeżdża.  A na końcu , mimo wszystko, zaufałam jej. Zawsze marzyłyśmy że otworzymy razem firmę, i tak zrobiłyśmy. Ja chciałam ok kwietnia to zrobić, ona nie bo wychodzi za mąż i ma dużo do planowania. Mówię ok, zaczekajmy. W paźdizerniku otworzyłysmy. I szybko tego pożałowałam. Niestety miałyśmy pracować obie po równo a jak sie okazało niestety tak nie było. Zakładając firmę powiedziałyśmy sobie że to ma być dodatkowy dochód, obie miałyśmy stały etat. ale wiadomo żeby cokolwiek zarobić, i zapłacić ZUS, to trzeba się trochę wysilić.  Ona mało co robiła ponieważ się na tym nie znała, robiła rzeczy mniej techniczne, że tak powiem. Ja miałam doświadczenie więc byłam zgodna. Ale jak tylko pojawiły się jakieś drobne problemy z klientami itp, to nagle załamka. Umawiamy się że siadamy np o 20 i ustalamy pewne rzeczy, albo coś naprawiamy..Zgadza się, a potem nie pojawia się. Ani sms, nic. Rano dowiaduje się że nie mogła i tyle. Najgorsze że czasem ja musiałam naprawiać cos kosztem mojej stałej pracy, brałam wolne pod pretekstem że jestem chora. Koleżanka w ogóle nie wie czemu mam do niej pretensje.  Postanowiłam zakończyć działalność a ona się wielce obraziła, teraz nie widujemy się, nie piszemy praktycznie nic, jest tylko coś w stylu Co słychać, jest ok.
Dodam tylko że obie pracowałyśmy na podobnych warunkach, te same godziny, obie miałyśmy dom o który musiałałyśmy zadbać, obowiązki domowe i mężczyzn któzy chcą jeść smile
Wybaczcie, ale musiałam sie wygadać, bo już mnie szlag trafia i przez to teraz nwet jak ktoś z rodziny nie chce mnie zaprosić na FB to zastanawiam sie w stylu, czemu i czemu mnie nie lubi. Głupie to bo mam swoje lata, i jak dotąd się takimi rzeczami w ogóle nie przejmowałam, miałaś to w nosie. Ale teraz mam jakiegos małego doła.

19

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Wiecie, ja mam dosłownie 2 koleżanki bliskie, mieszkające niedaleko, spotykamy się raz na tydzień, czasem dwa.
Mam niepełnosprawne dziecko, więc rozumiem Twoją sytuację Autorko. Też, póki co, nie pracuję zawodowo, tylko dorabiam zdalnie z tego powodu, że muszę być „pod ręką” w razie, „gdyby”.

Wiem, że czasem bywa ciężko hmm
Ale tak nie będzie zawsze smile
Nie warto się alienować w domu i zawsze, jeśli jest możliwości, trzeba się integrować z innymi. To ważne, by odpocząć od codziennych obowiązków i pobyć z ludźmi. Forum też wiele daje.

20

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Współczuję Ci braku pracy. Ja jestem typowa pracoholiczka, idę na urlop jak już muszę a jak pójdę i nie wyjade, to nie wiem co ze sobą zrobić. Pracuje w służbie zdrowia głównie z dziećmi, ale też robię kursy, prowadzę szkolenia, ogólnie ciągle z ludźmi. Nakręca mnie to bo kocham przebywać wśród ludzi. Możesz powiedzieć na czym polega niepelnosprawnosc twojej córki? Czy chodźcie na jakieś spotkania w związku z jej choroba? Spotkacie się z ludźmi z podobnymi problemami? To dużo daje, uczy i pozwala spędzić czas z naprawdę ciekawymi osobami, czasem spojrzeć na świat inaczej.
Ja dawniej wychodziłam weekend w weekend lub częściej. Miałam inne towarzystwo które odwróciło się, wyjechało lub wykruszylo po prostu. Teraz spotkania towarzyskie poza pracą są rzadziej, ale są. Z mężem też wychodzimy od czasu do czasu, lecz mojemu mężowi wystarczy wypad raz na 2 miesiące, dla mnie to zdecydowanie za mało smile 3 weekendy pod rząd w domu i zaczynam chodzić po ścianach

21 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-02-07 12:08:03)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Izzie Wybaczam smile
Mysle ze caly czas tylko na placu zabaw bedziemy sie spotykac i na tym koniec. Co do jej meza to juz pare razy z nim rozmawialam - wesoly facet, nawet kiedys jak zapraszalam ja do siebie to wtrynil sie w rozmowe i zapytal czy tez moze przyjechac bo bardzo bardzo chce:)) powiedzial to takim zabawnym tonem, no nie wiem moze jej to sie nie spodobalo, juz prawdy sie nie dowiem.. Tak byc moze z tamtej znajomosci cos wypali tym bardziej ze ona pierwsza zaproponowala abysmy przyjechali do niej do domu takze obydwojgu nam zalezy, a do tanga trzeba dwojga smile.
No to rzeczywiscie mislas egoistyczna przyjacioleczke myslaca tylko o wlasnych 4literach, pewnie Cie testowala na ile sobie pozwolisz (aby jej kruche ego dowartosciowalo sie). Jesli mnie takie numery odwalalaby szczegolnie z firma bo przeciez to powazna sprawa to pojechalabym jej rowno, a tym bardziej jesli ktos jest "chamidlem" od razu jadem jechalabym po niej, nie wyobrazam sobie zeby nic takiej nie nagadac, a niech sie obraza na cale zycie jak nie szanuje ciebie i firmy. Mialam pewne sytuacje w zyciu ze znajomy chcial na mnie pojezdzic aby wyjsc ze swego zakompleksionego swiata bo wydawalam sie komus mila i wesola no ale wtedy szly iskry byla wojna a potem udawanie ze nikt nikogo nie zna:)) nie ma co na sile z takimi zadawac sie bo czlowiek tylko nerwy moze sobie popsuc, najlepiej wszystko takiej osobie wygarnac i zakonczyc raz na zawsze znajomosc i jest ok, niech szuka swa ofiare... smile
Hehe a po co sie zastanawiadz? Po prostu albo sie wstydzi albo na fb chce miec tylko wybrancow a reszta ich nie interesi lub sa dzikimi dzikami big_smile - mam takie 2 pewne osoby w rodzinie ktore mnie nie zapraszaja poniewaz maja tylko tam osoby z ktorymi utrzymuja kontakt na codzien i tyle. Reszta jest ok. Ja znowu mam sytuacje ze musze odrzucac zaproszenia poniewaz od strony meza zapraszaja mnie bardzo wscipscy ludzie ktorzy uwielbiaja "bajdurzyc" roznosic ploty, wiec dziekuje za takie znajomosci gdzie moj kazdy ruch na fb bedzie inwigilowany big_smile a potem bedzie jedna ciotka z druga pytaly sie o imprezy z przyjaciolmi i moze jeszcze beda specjalnie wkurzac i miec z tego satysfakcje. Poza tym mialam na fb ponad 200znajomych, obecnie nie wiem czy 50 nalicze sie, bo mam tam tylko rodzine i znajomych z ktorymi utrzymuje kontakt wiekszy lub mniejszy i tyle po co mi wiecej osob i do tego wrednych, ktorych niby ma sie w znajomych ale jak wynikaja rozne sytacje to udaja ze nic nie wiedza i rozne inne historie, albo patrza aby tylko dogryzc i poczuc sie moim kosztem lepiej...

Cyngli czyli wiesz o czym pisze jesli masz rowniez niepelnosprswne dziecko, zawsze trzeba byc wrazie co...
No widzisz Ty jestes w swietniej sytuacji ze masz blisko siebie znajome z ktorymi.odwiedzssz sie az raz w tygodniu. 2moje przyjaciolki sa daleko, 1 30 km ode mnie na innej.wsi sad a kolezanka mieszka 10km ode mnie w miescie, wiec ja ja odwiedzam.i tym bardziej ze pracuje i remontuja dom wiec czasu ma niewiele. Na wsi kazdy siedzi w chaupach, praktycznie znam i to tylko z widzenia 2staruszki.i na tym.koniec a mlodzi w moim wieku pewnie siedza zamknieci w swoich domach, to juz nie te czasy ze ludzie spotykali sie na szosie i rozmawiali czy gdzies przy rzeczce, teraz kazdy siedzi zamkniety za swoimi bramami i dzieci.trzyma tylko na podworku

22

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Wiesz, moje początki też nie były łatwe, bo jak poznałam męża, to mieszkałam we Francji, a on na Śląsku i gdy zdecydowałam się do niego wprowadzić, to nie miałam ŻADNYCH znajomych i NIKOGO z rodziny. Mąż jest typem samotnika, więc koleżanek musiałam poszukać sobie sama.
Dało się, choć nie od razu.

23

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Yessa dziecko ma cukrzyce typ 1 i non stop 24godz na insulinie, a jak wklocie zapcha sie to cukier od razu szybuje w gore i ma ponad 300cukru. Nikt w rodzinie i wsrod znajomych nie ma tej choroby sad dziecko zachorowalo mi jak bylo malenkie, nasi prywatni.lekarze "bardzo" podejrzewaja o to te nieszczesne szczepionki, a wiadomo ze one nie sa indywidualnie dobierane do kazdego dziecka tylko typowa masowka a potem takie kwiatki wychodza (dodam ze x lat wstecz nfz mydlilo oczy ze cukrzyca 1 jest genetyczna lecz teraz ludzie nie sa glupi i dociekaja smile. Jak zapytalam sie w szpitalu skad ma cukrzyce moje dziecko to ZADEN lekarz nie wiedzial - oni doskonale wiedza ze tu chodzi o szczepienia, antybiotyki, sterydy i inne ingerujace w organizn leki ale maja zabronione o tym mowic bo byliby wywaleni na zbity pysk. Przeciez wiadomo ze istnieje lek ktory namnozy komorki.odpowiadajace za insuline no ale farmacja ma za duzy zysk z insuliny wiec po co calkowicie wyleczyc jak mozna leczyc do usranej smierci. Wlasciwie przed zachorowaniem dziecka jeszcze troche wierzylam w szczescie i dobro, teraz juz nam czarno na bialym ze caly swiat to jedna wielka obluda i rzadzi nami-szarakami mafia i robi z nami.co chce tym.bardziej jak jest w rodzinie chora osoba - wtedy maja nas w garsci.bo uzalezniaja nas od swych lekow - najpierw psuja male dzieci a potem lecza i tak wkolko... Juz niemoge na to patrzec ze non stop musi brac ta insuline, po ktorej nie wiadomo.jakie konsekwencje jej brania beda za 30lat bo wiadomo ze to chemia, no ile ten organizm tej chemii wytrzyma!? Niewiem...
Nie mamy zadnych spotkan. A w szpitalu gdzie lezelismy zapoznalam.mame z chorym.chlopcem mieszkamy od siebie 10km, no alee ta mama ma klapki.na oczach, poniewsz dla niej lekarze na nfz to wrecz bogowie tongue, kazdy kit daje sobie wcisnac - no rece opadaja sad chcialam z nia utrzymywac kontakt ale jak jej powiedzialam ze jest konferencja odnosnie niekonwencjonalnego leczenia (a nie wiecznie tylko te leki stosowac i nic wiecej i zamknac sie) i ze oczywiscie ja na nia ide to od tamtego czasu - rok - nie odezwala sie wcale big_smile widzisz jakiego mam pecha - nawet w szpitalu ciezko kogos normalnego.i otwartego na swiat spotkac - wszedzie same zascianki sad jak.nie pozamykani w swoich domach to znowu na inne metody w medycynie. Takze smialo.mozna napisac ze mam pecha. Dobrze ze mam niedaleko najkochansza mamunie to ja najczesciej odwiedzam kilka razy w tygodniu i w sumie jej przyjaciolka jest dosc czesto u niej, wiec we 3 najczesciej widzimy sie bo kilka razy w tygidniu smile i chyba to najwazniejsze ze najblizsze sobie kobiety widza sie najczesciej smile

24

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Cyngli no tak nie mialas latwo tym bardziej jak maz samotnik - powiem ci ze zazdroszcze samotnikom charakteru smile poniewaz oni moga a wrecz chca przebywac sami poniewaz czesto nie lubia ludzi lub sa obojetnie nastawieni na jakiekolwiek przyjaznie. A teraz mamy swiat taki ze czesto ludzie sie ze soba zadaja przez interesy lub majac jakas korzysc, coraz rzadziej spotyka sie prawdziwe przyjaznie - bezinteresowne

25

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Proszę, byś nie pisała posta pod postem, zamiast tego użyj opcji „edytuj”, gdy będziesz chciała dopisać coś do swojej wypowiedzi.

26

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

rozdarta -dopiszę coś bo być może tylko ty czytałaś a potrzebuje jeszcze powiedzieć o czymś aby sie wygadać i mi ulży.
Wczoraj jak to zrobiłam to uwierzcie mi że od razu poprawił mi się humor. Wczoraj trochę "zaszalałam" ze złości i postanowiłam coś zmienić z tymi moimi relacjami smile Po pierwsze mam nowe konto na fb. Po co? Bo wkurza mnie że na tym pierwszym mam mnóstwo znajomych z którymi nie gadam, już w sumie nic nie publikuję tam ponieważ cokolwiek dałam od razu były głupie komentarze.
Po drugie zaprosiłam na nowe konto kolegę który mieszka klatkę obok w bloku, ale mam z nim kontakt dopiero od ok 3 miesięcy, to dawny znajomy ze szkoły ale nie widzieliśmy się ponad 10 lat. Spytałam czy mogę zaprosić jego żonę a on z tekstem: że ona na to czeka. Więc zaprosiłam i gadałyśmy kilka godzin smile

Ale nie o tym chciałam w sumie pisać. Chodzi jeszcze o tą moją znajomą, 2 sprawy. Byłam z mężem zaproszona do niej na jej wesele, tak samo jak jej bardzo bliska znajoma którą zna od maluszka. Jakże było nasze ogromne i bardzo niemiłe zaskoczenie, kiedy my dwie, te które ponoć byłyśmy najbliższe mojej koleżance (powiedzmy Kaśka) , znałyśmy swoje rodziny (bliższe i te dalsze) jak posadziła nas na samym końcu stołu z obcymi ludźmi. A taką jedną dziewczyną która otwarcie mówiła że nie bardzo przepada, ale zaprasza ją na wesele bo ma mało gości, dała dosłownie obok siebie sad
I druga ostatnia sprawa - na mnie można wiele rzeczy powiedzieć, ale od mojej rodziny i bliskich wara!. Znajoma Kaśka sprawiła mi ogromny ból kiedy razem z z mężem mieliśmy poważne kłopoty. Mój mąż ma byłą żonę, która regularnie nie daje nam żyć mimo, że do niedawna mieszkała dość daleko. Moja znajoma wiedziała o jej istnieniu. Pół roku przed moim ślubem sądziliśmy się z nią, a 3 miesiące przez moim ślubem z mężem nasłała na nas komornika. Mieliśmy bardzo kiepski okres wtedy , ponieważ zamiast cieszyć się własnym ślubem martwiliśmy się czy uda nam sie kiedykolwiek pobyć komornika i jej . Powiedziałam o tym Kaśce że bardzo sie tym martwię i przeżywam.Ona stwierdziła że powinnam dać sobie spokój, że to jego problem, nie mój i powinnam  go z nim zostawić sama, przecież to jego była żona nie moja. Wtedy pomyślałam sobie czy ona kiedykolwiek tak samo zachowa się w stosunku do swojego męża,że będzie miał problem w teraźniejszości albo przeszłość go dopadnie, czy np zostawi go z tym problemem.

27

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Rozdarta, proszę, nie szerz teorii spiskowych... Nie ma czegoś takiego, że lekarze Ci nie powiedzą, bo wylecą... Szczepionki nie powodują cukrzycy typu 1. Skąd się bierze? Nie wiem. Ale jest diagnozowana u starszych dzieci też. Więc nie ma reguły. U jednych organizm działa, a u drugich nie. I nie, nie ma leku na cukrzycę. Tak samo jak nie ma leku na raka i nie ma leku na wirusa HIV. Są jakieś w fazie testowej, ale nie ma nic, co by Ci zagwarantowało wyleczenie. I uwierz, że nikt ich nie trzyma zamkniętych w sejfie, bo to się absolutnie nie opłaca. Dużo bardziej opłacalne byłoby podać ten lek, nawet gdyby kosztował kilka tysięcy czy kilkadziesiąt tysięcy i mieć spokój. Myślisz serio, że to, co płacimy na służbę zdrowia jest wystarczające na utrzymanie tego? Serio myślisz, że im się opłaca leczyć ludzi? Jakby wyleczyli to mieliby mniejsze kolejki i więcej czasu dla pacjenta. Ale lepiej wierzyć w teorie spiskowe niż zaakceptować to, że czasami w życiu po prostu się nie udaje.
Nie powiedziałabym, że cukrzyca typu 1 jest wielką niepełnosprawnością dziecka, z którą nie da się żyć. Znam ludzi, którzy żyją i sobie świetnie radzą. Po prostu wprowadzają do swojego domu odpowiednie sposoby na życie, przeliczanie wymienników itd. Dziecko wtedy też szybko uczy się odpowiedzialności.
Tak, musisz być na telefon. Ale to nie oznacza, że nie możesz pracować. Oczywiście, że możesz. Możesz mieć pracę blisko przedszkola Twojego dziecka nawet na pół etatu. Można się dogadać w pracy tak, że gdyby coś się dziecku działo, to wyskoczysz, opanujesz sytuację i wrócisz albo zabierzesz dziecko i nie wrócisz. Są pracodawcy, którzy potrafią tak iść na rękę. A jak nie to zawsze jest praca zdalna.

Ile lat ma Twoje dziecko teraz? I co to znaczy, że ma 24na dobę insulinę? Insulinę powinno podawać się po posiłku. I uważać, co się je. Miałam kiedyś taką dziewczynkę pod opieką na kolonii, która najpierw nie jadła, potem podawała sobie za dużo insuliny, a potem musieliśmy biegać po jedzenie dla niej, bo było jej słabo. Ale to nie jest kwestia cukrzycy tylko kwestia tego, że była nieodpowiedzialna i nikt jej nie nauczył stosowania wymienników.
Dzieci z cukrzycą nawet wyjeżdżają na normalne kolonie i obozy. A jak coś, to są też specjalne dla dzieci z cukrzycą, na których opiekunowie są przeszkoleni na sytuacje awaryjne.

28

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Proszę nie rozwijać off-topu o cukrzycy... Temat dot. czegoś innego.

29

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

IZZIE albo byla o Ciebie zazdrosna o jakas prawe zwiazana z Toba, albo uderzyly jej hormowny do glowy - moze brala jakies leki o ktorych nie wiedzialas. Mialam 2kolezanki ktore wlasnie braly hormony przez rozne wzgledy i jedna stawala sie z dnia na dzien coraz bardziej nie mila dla wszystkich wokol procz wlasnej najblizszej rodziny, krytykowala wszystkich za byle co oraz wysmiewala sie ze wszystkich, ja jej zwracalam uwage ale to nic nie dawalo, ona nadla swoje...i chciala mnie wkrecic w swa jazde. Nastepnie druga przestala sie odzywac a bylysmy przyjaciolkami wlasciwie to nadal jest moja 4przyjaciolka tyle ze nieobecna poniewaz wiele mi sie zwierzala do pewnego momentu az... no wlasnie az nie dostala cizkiej depresji nagle zamilka, do mnie odzywala sie sporadycznie, i w koncu zadzwonilam i okazalo sie ze ma depresje sad bierze leki i chodzi do psychologa, bardzo mi bylo przykro tym bardziej ze byla swietna dziewczyna bardzo pomocna, miala silna przebojowa osobowosc - nie spodziewalam sie ze tak silna osobowosc cos zlamie - a jednak, wiec co sie dziwic osobom ktore nie maja tak silnych charakterow.
Tak naprawde nie wiemy czy te osoby nie biora jakichs lekow lub czegos innego a potem takie kwiatki ktorych nie rozumiemy lub ktore nas doprowadzja do nerwicy. Lepiej dac sobie spokoj. Ja z tą pierwsza przestalam sie kontaktowac, stala sie zbyt egoistyczna i za bardoz wysmiewala sie ze wszystkich wokolo a sama uwazala sie za pepek swiata. Druga wspieram na duchu ile sie da i mam nadzieje ze z teog wyjdzie bo ejst bardzo dobra i wartosciowa osoba - takie osoby niestety w zyciu maja przewaznie pod gorke.

Lady Loka napisał/a:

Nie powiedziałabym, że cukrzyca typu 1 jest wielką niepełnosprawnością dziecka, z którą nie da się żyć. Znam ludzi, którzy żyją i sobie świetnie radzą. Po prostu wprowadzają do swojego domu odpowiednie sposoby na życie, przeliczanie wymienników itd. Dziecko wtedy też szybko uczy się odpowiedzialności.
Tak, musisz być na telefon. Ale to nie oznacza, że nie możesz pracować. Oczywiście, że możesz. Możesz mieć pracę blisko przedszkola Twojego dziecka nawet na pół etatu. Można się dogadać w pracy tak, że gdyby coś się dziecku działo, to wyskoczysz, opanujesz sytuację i wrócisz albo zabierzesz dziecko i nie wrócisz. Są pracodawcy, którzy potrafią tak iść na rękę. A jak nie to zawsze jest praca zdalna.

Ile lat ma Twoje dziecko teraz? I co to znaczy, że ma 24na dobę insulinę? Insulinę powinno podawać się po posiłku. I uważać, co się je.

LADY LOKA dziecko ma dopiero 5lat, wiec x lat wstecz dostalam swiadczenie na pare lat ktore liczy sie jako praca i wszystkie skladki nawet emerytalne sa odprowadzane, wiec praca odpada bo wiadomo to jeszcze malenkie dziecko ktore nie zna sie na cyfrach ktore trzeba nastukac na pompie (a poza tym praca zdalna taka dorywcza nawet przez pare godz nie oplacalaby sie bo zadnych skladek emerytalnych nie mialabym odprowadzanych i malo zarabialabym, a pozatym nawet jak jakims cudem trafilabym na wyrozumialego pracodawce - w co watpie patrzac na moje kolezanki ktore maja stale prace i umowy to tylko mobing zero podwyzek i nic wiecej to musialabym sie urywac z pracy co 3godz na conajmniej po godziny, wiec nie pracowalabym 8godz a raczej 9,5godz doliczajac dojazdy to dziecko spedzaloby w przedszk 10godz, np. od 7do17, no nie dziekuje tak mordowac swoje i tak juz umecozne cukrzyca dziecko i wiecznym przylaczeniem do pompy, tym bardziej ze nie oszukujmy sie ze zadko ktora matka pracuje majac male dziecko, na wsi nie pracuja prawie wszystkie i zaprowadzaja dzieci na 5godzin, a w miescie znaczna wiekszosc nie pracuje wiec przyprowadzaja dzieci na gora 6godzin, o 14 juz dzieciaczki ida do domu, a potem tylko garstka zostaje tak do gora16, wiec moje dziecko nie dosc ze byloby wiecznie pierwsze to jeszcze ostatnia wychodzilaby a ja od tego latania przedszkole praca i moze wysluchiwanie jeszcze pretensji pracodawcy to bylabym wykonczona jak kon po westernie i w koncu dostalabym nerwicy od tej wiecznej nerwowki i zabiegania- nie dziekuje, wybieram wiecej spokoju i lepszego przypilnowania dziecka), tak 24godz jest na pompie, no raczej nie orientujesz sie ze male dzieci od razu dostaja pompe i sa non stop podlaczone do niej tym bardziej jesli nie maja spadkow cukru, moje dziecko nawet jak nic nie je to zawsze wszystkie noce od x lat spi z podlaczona pompa bo jak nie mialaby pompy podlaczonej przez 3godz w nocy to cukier jej momentalnie szybuje do 400, poniewaz w nocy sa wyskoki cukru.
Co do szczepien to nie sa teorie spiskowe, poniewaz znam paru lekarzy ktorzy wyprowadzili w ok.70% dzieci z autyzmu a dlaczego wyprowadzili?? bo to nie byl autyzm genetyczny (jak to wmawia wiekszosc psseudo-lekarzy na nfz i nie tylko..) ale autyzm od zatrucia substancjami toksycznymi w szczepieniach, silnych lekow itp. odtruli te dzieci, wyprowadzili z organizmu metale ciezkie ktore sa zawarte w szczepoeniach i ktorych norma jest czasami wyzsza niz byc powinna i jest coraz lepiej. Aby mi uwierzyc musiabys sama miec dziecko autystyczne i korzystac z alternatyuwnych sposobow leczenia oraz stosowac sie na 100% do zalecen tych swietnych lekarzy (a nie jakichs szarlatanow co lecza magia, nie tedy droga...) ludzie ktorzy nie maja powaznie chorych dzieci i nie korzystali z takich uslug nigdy nie uwierza ze sterdydy, antybiotyki szczepoienia moga uszkodzic organizm. Zreszta nie wiem czy wiesz ale najpierw od metali ciezkich psuja sie jelita a dopiero potem jak sa juz uszkodzone robi sie cukrzyca autyzm i inne choroby, trzeba sie na tym znac, musialabym ci o tym pisac tydzien krok po kroku. Pozatym wszystkie diabetolog czy inni lekarze z ktorymi ja mialam stycznosc i inni ludzie a jestem w grupach cukrzycowych wiec wiem co sie dzieje nie obchodzi ich "usuniecie z organizmu roznych patogenow aby organizm lepiej dzialal czy wspomaganie odpornosci naturalnymi sposobami a tylko daja farmaceutyczne leki ktore nie wiele co daja-no niestety takie sa realia ze kazdy szpital przychodnia na nfz ma podpisana z jakas firma farmaceutyuczna umowa i musi sie z niej wywiazac przepisujac ich chemicznie zrobione leki czesto nie wiele dajace jak np. witamina D i przykladow moglabym mnozyc, to jest temat rzeka, trzeba wiedziec co kupowac i od kogo a nie slepo ufac firmom farmaceutycznym" no niestety insuline dziecko musi brac-wiem ze za x lat moze dostac nawet nie chce pisac czego sad no ale pozyjemy zobaczymy, na dzien dzisiejszy moje dziecko mialo ogromnego pecha z ktorym mordowac sie bedzie do konca zycia sad i nigdy nie bedzie miala tak bestroskiego dziecinstwa jak my znikajac na caly dzien w domu kapiac sie w sadzawce skaczac po drzewach a na obiad jesc lesne owoce... Jak masz jeszcze jakies pytania to mozemy popisac w innym watku bo tutaj CYNGLI nas goni

30 Ostatnio edytowany przez Lady Loka (2020-02-08 06:53:17)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Cóż skoro na wszystkie tematy wiesz lepiej to ja pasuję. Siedź sobie w domu ze swoimi teoriami spiskowymi.

Btw. Pomyslalas, ze to moze dlatego te dziewczyny sie z Toba nie kontaktują? Wiekszosc ludzi jednak odrzucają takie teorie spiskowe i pozjadanie rozumow kogos, kto z medycyną nie ma absolutnie nic wspolnego, ale twierdzi, ze wie lepiej.

31 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-02-08 18:59:50)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Płaskoziemcy, antyszczepionkowcy i złośliwości w stosunku do innych forumowiczów - to nie tutaj proszę.

32 Ostatnio edytowany przez yessa (2020-02-08 20:17:00)

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Rozdarta jestem w szoku co piszesz, pracuje w służbie zdrowia, obracam się w tym środowisku codziennie i takie rzeczy nie mają miejsca, lecz to nie temat, czas i miejsce by Cię do tego przekonywać

33

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
Lady Loka napisał/a:

Pomyslalas, ze to moze dlatego te dziewczyny sie z Toba nie kontaktują? Wiekszosc ludzi jednak odrzucają takie teorie spiskowe i pozjadanie rozumow kogos, kto z medycyną nie ma absolutnie nic wspolnego, ale twierdzi, ze wie lepiej.

No przykro mi ale nie trafilas smile piszesz do mnie ze snuje teorie spiskowe a zamiast mnie spytac czy wogole takie medyczne tematy poruszalam z bylymi kolezankami to wlasnie sama wysuwasz teorie spiskowa przeciwko mnie - czy przypadkiem nie jestes hipokrytka? smile zastanow sie nad tym oceniajac inne osoby smile jak to jest latwo kogos oceniac a samym soba dajesz zly przyklad.
Dla twej wiadomosci: z tymi bylymi.kol. w ogole nie poruszalam tych medycznych tematow o.ktorych pisalam, owszem poruszam te tematy ale z moimi przyjaciolmi itp no i o dziwo jalos przez te medyczne tematy nikt sie ode mnie nie odwrocil, no wiec po co ocenilas mnie z gory nie znajac sytuacji? Powinno byc ci jednak glupio...

Yessa i Lady Loka tematy o szczepieniach zaraz opublikuje na tym dziale: wychowanie zdrowie i edukacja dziecka" jestem ciekawa jak ustosunkujecie sie do moich faktow.

34

Odp: Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???
rozdarta napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Pomyslalas, ze to moze dlatego te dziewczyny sie z Toba nie kontaktują? Wiekszosc ludzi jednak odrzucają takie teorie spiskowe i pozjadanie rozumow kogos, kto z medycyną nie ma absolutnie nic wspolnego, ale twierdzi, ze wie lepiej.

No przykro mi ale nie trafilas smile piszesz do mnie ze snuje teorie spiskowe a zamiast mnie spytac czy wogole takie medyczne tematy poruszalam z bylymi kolezankami to wlasnie sama wysuwasz teorie spiskowa przeciwko mnie - czy przypadkiem nie jestes hipokrytka? smile zastanow sie nad tym oceniajac inne osoby smile jak to jest latwo kogos oceniac a samym soba dajesz zly przyklad.
Dla twej wiadomosci: z tymi bylymi.kol. w ogole nie poruszalam tych medycznych tematow o.ktorych pisalam, owszem poruszam te tematy ale z moimi przyjaciolmi itp no i o dziwo jalos przez te medyczne tematy nikt sie ode mnie nie odwrocil, no wiec po co ocenilas mnie z gory nie znajac sytuacji? Powinno byc ci jednak glupio...

Yessa i Lady Loka tematy o szczepieniach zaraz opublikuje na tym dziale: wychowanie zdrowie i edukacja dziecka" jestem ciekawa jak ustosunkujecie sie do moich faktow.

wierzen*, a nie faktow.
Fakt – zaistniały stan rzeczy, a w rozumieniu potocznym wydarzenie, które miało miejsce w określonym miejscu i czasie.
wierzenie «poglądy, przekonania oparte na wierze»


Moim zdaniem caly temat ten jest jakby bez sensu. Mozna na sile sie zmienic, ale to bedzie mialo powazne konsekwencje w formie chorby psychicznej.
Latwiej jest poznac nowe kolezanki i nadal wychodzic.

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Jak przemienic sie z osoby towarzyskiej lubiacej ludzi w odludka???

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024