Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1 Ostatnio edytowany przez Ewelinx96 (2020-01-07 23:23:47)

Temat: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Hej mam 18 lat i jestem dość młoda osoba która boryka się od krótkiego czasu z brakiem snu 5 dni dopiero to trwa. Czytałam na ten temat i wiem że może to być bezsenność przygoda i minie po tygodniu czy dwóch. Jednak niepokoi mnie jedno. A mianowicie pierwsza noc spałam 3 godziny byłam strasznie senna, druga tylko dwie godziny, trzecia wzięłam już syrop uspokajający i zasnęłam wkoncu 7 godzin, na następny dzień jednak nie spałam nic od 24 do 8 nie zasnęłam. Bałam się że jak wstanę rano to będę strasznie senna zmęczona jedna wielka masakra. Jednak tak się nie stało wstałam zero bólu głowy. Jak szłam to też ani nie zamulona wręcz czułam się jakbym przespała całą noc. Myślałam że tak pod wieczór mnie weźmie senność ale NIC takiego się nie stało czułam się wręcz znakomicie pobudzona pełna energii zero bólu głowy. Starałam się przestrzegać higieny snu umylam się dwie godziny wcześniej, zjadłam też dwie godziny wcześniej i potem starałam się uspokoić zaczęłam rysować czytać zero telefonu przygaszone światło. Wzięłam też znowu syrop na uspokojenie i nic mnie nie wzięło wręcz czuje się taka strasznie żywa pełna energii przy tym jestem zestresowana że tyle nie śpię i ręce mi się strasznie trzese. Co się ze mną dzieje? Proszę niech mi ktoś powie co mi jest. Czy mój organizm jest dziwny i inaczej reaguje?
Nie odczuwam w ogóle senności mimo że nie spałam cała noc czy coś jest nie tak?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

W wieku 18 lat to ja nie spalam 24 godziny bardzo czesto i nie czulam sie wcale zle.

'Żadne drzewo nie wzrośnie do nieba,jeśli jego korzenie nie sięgają do piekła.'

3

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ewelinx96 napisał/a:

Hej mam 18 lat i jestem dość młoda osoba która boryka się od krótkiego czasu z brakiem snu 5 dni dopiero to trwa. Czytałam na ten temat i wiem że może to być bezsenność przygoda i minie po tygodniu czy dwóch. Jednak niepokoi mnie jedno. A mianowicie pierwsza noc spałam 3 godziny byłam strasznie senna, druga tylko dwie godziny, trzecia wzięłam już syrop uspokajający i zasnęłam wkoncu 7 godzin, na następny dzień jednak nie spałam nic od 24 do 8 nie zasnęłam. Bałam się że jak wstanę rano to będę strasznie senna zmęczona jedna wielka masakra. Jednak tak się nie stało wstałam zero bólu głowy. Jak szłam to też ani nie zamulona wręcz czułam się jakbym przespała całą noc. Myślałam że tak pod wieczór mnie weźmie senność ale NIC takiego się nie stało czułam się wręcz znakomicie pobudzona pełna energii zero bólu głowy. Starałam się przestrzegać higieny snu umylam się dwie godziny wcześniej, zjadłam też dwie godziny wcześniej i potem starałam się uspokoić zaczęłam rysować czytać zero telefonu przygaszone światło. Wzięłam też znowu syrop na uspokojenie i nic mnie nie wzięło wręcz czuje się taka strasznie żywa pełna energii przy tym jestem zestresowana że tyle nie śpię i ręce mi się strasznie trzese. Co się ze mną dzieje? Proszę niech mi ktoś powie co mi jest. Czy mój organizm jest dziwny i inaczej reaguje?
Nie odczuwam w ogóle senności mimo że nie spałam cała noc czy coś jest nie tak?

Tak jak napisalas bezsenne noce moga sie czasem zdarzyc ale jesli trwa to dluzszy czas to powinnas ustalic zrodlo tego stanu. Nie spanie wcale 5dni pod rzad nie wydaje mi sie czyms normalnym nawet w mlodym wieku. Zastanawiaja mnie rowniez te trzesace sie rece. U mnie bezsennosc, z ktora meczylam sie przez 2 tygodnie bezczynnie (tzn przez ten czas nie probowalam ustalic co jest jej zrodlem) okazalo sie wynikac z nerwicy lękowej. Nie moglam zasnac a jak mi sie juz udalo to wybudzalo mnie samoczynnie po godzinie snu, trzesly mi sie dlonie, serce telepalo, bylam jak nakrecona. Myslalam ze to nerwy z niewyspania a bylo dokladnie odwrotnie, nerwica nie dawala mi spac. Po rozpoczeciu terapii farmakologicznej i psychoterapeutycznej  wkoncu wrocilam do normy i spie normalnie. Moze warto rozpatrzec ta kwestie? Warto rowniez zbadac dokladniej tarczyce.

4

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Bezsenne noce są najprawdopodbniej wynikiem nerwicy lękowej, ciągłe rozmyślanie napędza mózg do wzmożonej pracy i stąd
bierze się brak uczucia senności.

W takim przypadku warto przed snem zastosować GABA.

5

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
feniks35 napisał/a:

Tak jak napisalas bezsenne noce moga sie czasem zdarzyc ale jesli trwa to dluzszy czas to powinnas ustalic zrodlo tego stanu. Nie spanie wcale 5dni pod rzad nie wydaje mi sie czyms normalnym nawet w mlodym wieku. Zastanawiaja mnie rowniez te trzesace sie rece. U mnie bezsennosc, z ktora meczylam sie przez 2 tygodnie bezczynnie (tzn przez ten czas nie probowalam ustalic co jest jej zrodlem) okazalo sie wynikac z nerwicy lękowej. Nie moglam zasnac a jak mi sie juz udalo to wybudzalo mnie samoczynnie po godzinie snu, trzesly mi sie dlonie, serce telepalo, bylam jak nakrecona. Myslalam ze to nerwy z niewyspania a bylo dokladnie odwrotnie, nerwica nie dawala mi spac. Po rozpoczeciu terapii farmakologicznej i psychoterapeutycznej  wkoncu wrocilam do normy i spie normalnie. Moze warto rozpatrzec ta kwestie? Warto rowniez zbadac dokladniej tarczyce.

Tak to nie jest normalne tylko że ja przez te 5 dni miałam tylko jedna noc gdzie nie spałam bo się tak nakreciłam że rano miałam biegunkę i nudności bo się tak stresowałam więc nie było szans zasnąć jeszcze jak przeczytałam że można unrsev przez braku snu to w ogóle lezalam płakałam i się denerwowałam. A tak to dwie były przespane dzięki syropowi na uspokojenie bardzo łagodny przepisywany nawet dzieciom i po nim spałam 6-7 godzin zasypialam w ciągu pół godzinki. A te dwie spałam ale krótko 3 godziny i dwie godziny. Dzisiaj miałam taki dziwny sen nigdy w życiu takiego czegoś nie doświadczyłam. A więc tak nie umiałam znowu zasnąć było już po 1 w nocy powiedziałam sobie nie stresuj się jak nie zaśniesz to odeśpisz i zauważyłam że jestem coraz bardziej spokojna bo w ogóle się tym brakiem snu nie przejmowałam i nagle nie zauważyłam momentu a zasnęłam obudziłam się o 2:30 po godzinie z silnym płaczem bo śnił mi się koszmar w którym było tyle leku i strachy że  masakra. Jednak po 10 minutach znowu mnie nie było NIE DOŚWIADZCZAM UCZUCIA ZASYPIANIA TYLKO TO SIE DZIEJE W CIAGU MINUTY. Obudziłam się o 5:47 miałam sen ale fajny z moim tata na basenie. Znowu to samo nagle zaśnięcia w krótkim czasie nic nie słyszałam że moja mama idzie do pracy zawsze się przebudzam i słyszę zamknięcie drzwi tym razem miałam taki głęboki sen że nie wiedziałam co się dzieje. Obudziłam się po 9 z bólem głowy juz nic mi się nie śniło. Dla mnie to takie dziwnie nie czuć tego stanu kiedy wchodzi się w sen. Czytalam na ten temat i podobno tak się zdarza raz na jakiś czas kiedy dziecko jest tak zmęczone np treningiem i dlatego zasypia w ciągu minty bo organizm domaga się regeneracji i dlatego od razu zapada w sen głęboki jest to nie groźne jak zdarza się raz na jakiś czas. Być może mój organizm jak odpuścił mnie ten cały stres przed spaniem chciał się zregenerować i dlatego takie szybkie zasypianie. Ogólnie mam tak że boję się snu i kiedy próbuje zasnąć to ciągle jakby ktoś mnie z niego wyrywał nie pozwolił zasnąć i jak czuje ten moment zasypiania to automatycznie się przebudzam i wtedy serce mi szybko bije czuje taki duży lek i ucisk w klatce piersiowej. Dopóki nie zaczęłam mieć dzisiejszej nocy wyjebane po 1 jak poszłam siku to tak się działo dzisiaj zasypialam tak szybki że szok bo przestałam się stresować.

6

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ewelinx96 napisał/a:

Tak to nie jest normalne tylko że ja przez te 5 dni miałam tylko jedna noc gdzie nie spałam bo się tak nakreciłam że rano miałam biegunkę i nudności bo się tak stresowałam więc nie było szans zasnąć jeszcze jak przeczytałam że można unrsev przez braku snu to w ogóle lezalam płakałam i się denerwowałam. A tak to dwie były przespane dzięki syropowi na uspokojenie bardzo łagodny przepisywany nawet dzieciom i po nim spałam 6-7 godzin zasypialam w ciągu pół godzinki. A te dwie spałam ale krótko 3 godziny i dwie godziny. Dzisiaj miałam taki dziwny sen nigdy w życiu takiego czegoś nie doświadczyłam. A więc tak nie umiałam znowu zasnąć było już po 1 w nocy powiedziałam sobie nie stresuj się jak nie zaśniesz to odeśpisz i zauważyłam że jestem coraz bardziej spokojna bo w ogóle się tym brakiem snu nie przejmowałam i nagle nie zauważyłam momentu a zasnęłam obudziłam się o 2:30 po godzinie z silnym płaczem bo śnił mi się koszmar w którym było tyle leku i strachy że  masakra. Jednak po 10 minutach znowu mnie nie było NIE DOŚWIADZCZAM UCZUCIA ZASYPIANIA TYLKO TO SIE DZIEJE W CIAGU MINUTY. Obudziłam się o 5:47 miałam sen ale fajny z moim tata na basenie. Znowu to samo nagle zaśnięcia w krótkim czasie nic nie słyszałam że moja mama idzie do pracy zawsze się przebudzam i słyszę zamknięcie drzwi tym razem miałam taki głęboki sen że nie wiedziałam co się dzieje. Obudziłam się po 9 z bólem głowy juz nic mi się nie śniło. Dla mnie to takie dziwnie nie czuć tego stanu kiedy wchodzi się w sen. Czytalam na ten temat i podobno tak się zdarza raz na jakiś czas kiedy dziecko jest tak zmęczone np treningiem i dlatego zasypia w ciągu minty bo organizm domaga się regeneracji i dlatego od razu zapada w sen głęboki jest to nie groźne jak zdarza się raz na jakiś czas. Być może mój organizm jak odpuścił mnie ten cały stres przed spaniem chciał się zregenerować i dlatego takie szybkie zasypianie. Ogólnie mam tak że boję się snu i kiedy próbuje zasnąć to ciągle jakby ktoś mnie z niego wyrywał nie pozwolił zasnąć i jak czuje ten moment zasypiania to automatycznie się przebudzam i wtedy serce mi szybko bije czuje taki duży lek i ucisk w klatce piersiowej. Dopóki nie zaczęłam mieć dzisiejszej nocy wyjebane po 1 jak poszłam siku to tak się działo dzisiaj zasypialam tak szybki że szok bo przestałam się stresować.

Mi sie notorycznie zdarza zasnac z nienacka bez uczucia "odplywania". A to co piszesz o swoim wsluchiwaniu sie w organizm, leku przed snem, wybudzaniu sie z telepiacym sercem, strachem i uciskiem w klatce piersiowej  jak ulal pasuje mi do nerwicy lękowej. Lekarzem nie jestem ale radzilabym isc na wizyte do psychiatry i powiedziec co sie dzieje. Jesli trafilam w sedno to sama sobie z tym nie poradzisz raczej a wrecz moze to eskalowac bardziej.

7

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
feniks35 napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:
feniks35 napisał/a:

Tak jak napisalas bezsenne noce moga sie czasem zdarzyc ale jesli trwa to dluzszy czas to powinnas ustalic zrodlo tego stanu. Nie spanie wcale 5dni pod rzad nie wydaje mi sie czyms normalnym nawet w mlodym wieku. Zastanawiaja mnie rowniez te trzesace sie rece. U mnie bezsennosc, z ktora meczylam sie przez 2 tygodnie bezczynnie (tzn przez ten czas nie probowalam ustalic co jest jej zrodlem) okazalo sie wynikac z nerwicy lękowej. Nie moglam zasnac a jak mi sie juz udalo to wybudzalo mnie samoczynnie po godzinie snu, trzesly mi sie dlonie, serce telepalo, bylam jak nakrecona. Myslalam ze to nerwy z niewyspania a bylo dokladnie odwrotnie, nerwica nie dawala mi spac. Po rozpoczeciu terapii farmakologicznej i psychoterapeutycznej  wkoncu wrocilam do normy i spie normalnie. Moze warto rozpatrzec ta kwestie? Warto rowniez zbadac dokladniej tarczyce.

Tak to nie jest normalne tylko że ja przez te 5 dni miałam tylko jedna noc gdzie nie spałam bo się tak nakreciłam że rano miałam biegunkę i nudności bo się tak stresowałam więc nie było szans zasnąć jeszcze jak przeczytałam że można unrsev przez braku snu to w ogóle lezalam płakałam i się denerwowałam. A tak to dwie były przespane dzięki syropowi na uspokojenie bardzo łagodny przepisywany nawet dzieciom i po nim spałam 6-7 godzin zasypialam w ciągu pół godzinki. A te dwie spałam ale krótko 3 godziny i dwie godziny. Dzisiaj miałam taki dziwny sen nigdy w życiu takiego czegoś nie doświadczyłam. A więc tak nie umiałam znowu zasnąć było już po 1 w nocy powiedziałam sobie nie stresuj się jak nie zaśniesz to odeśpisz i zauważyłam że jestem coraz bardziej spokojna bo w ogóle się tym brakiem snu nie przejmowałam i nagle nie zauważyłam momentu a zasnęłam obudziłam się o 2:30 po godzinie z silnym płaczem bo śnił mi się koszmar w którym było tyle leku i strachy że  masakra. Jednak po 10 minutach znowu mnie nie było NIE DOŚWIADZCZAM UCZUCIA ZASYPIANIA TYLKO TO SIE DZIEJE W CIAGU MINUTY. Obudziłam się o 5:47 miałam sen ale fajny z moim tata na basenie. Znowu to samo nagle zaśnięcia w krótkim czasie nic nie słyszałam że moja mama idzie do pracy zawsze się przebudzam i słyszę zamknięcie drzwi tym razem miałam taki głęboki sen że nie wiedziałam co się dzieje. Obudziłam się po 9 z bólem głowy juz nic mi się nie śniło. Dla mnie to takie dziwnie nie czuć tego stanu kiedy wchodzi się w sen. Czytalam na ten temat i podobno tak się zdarza raz na jakiś czas kiedy dziecko jest tak zmęczone np treningiem i dlatego zasypia w ciągu minty bo organizm domaga się regeneracji i dlatego od razu zapada w sen głęboki jest to nie groźne jak zdarza się raz na jakiś czas. Być może mój organizm jak odpuścił mnie ten cały stres przed spaniem chciał się zregenerować i dlatego takie szybkie zasypianie. Ogólnie mam tak że boję się snu i kiedy próbuje zasnąć to ciągle jakby ktoś mnie z niego wyrywał nie pozwolił zasnąć i jak czuje ten moment zasypiania to automatycznie się przebudzam i wtedy serce mi szybko bije czuje taki duży lek i ucisk w klatce piersiowej. Dopóki nie zaczęłam mieć dzisiejszej nocy wyjebane po 1 jak poszłam siku to tak się działo dzisiaj zasypialam tak szybki że szok bo przestałam się stresować.

Mi sie notorycznie zdarza zasnac z nienacka bez uczucia "odplywania". A to co piszesz o swoim wsluchiwaniu sie w organizm, leku przed snem, wybudzaniu sie z telepiacym sercem, strachem i uciskiem w klatce piersiowej  jak ulal pasuje mi do nerwicy lękowej. Lekarzem nie jestem ale radzilabym isc na wizyte do psychiatry i powiedziec co sie dzieje. Jesli trafilam w sedno to sama sobie z tym nie poradzisz raczej a wrecz moze to eskalowac bardziej.

Czuje po prostu taki duży niepokój jak idę spać bo boję się że znowu nie zasne stąd ten lęk, uczucie strachu jak już odpływam to od razu się wybudzam i jestem taka strasznie niespokojna czuje też takie gniecenie. Na szczęście dzisiaj udało mi się zasnąć po tej 1 w nocy bo troszkę się uspokoiłam i stwierdziłam że odpuszczam i na wyżej sobie odeśpie rano. Byłam wczoraj u psychologa bo chodziłam przez pewnien czas na indywidualne ale to w formie problemów z otoczeniem, nigdy nie miałam problemów  z spaniem. Nawet miałam tak że jak była 23 to ja zasypiałam i mnie nie było NIE umiałam wytrzymać nawet do 24 bo mnie już brało na sen i spałam ładnie cała noc. Tylko teraz się tak zaczęło dziać bo od świat byłam zdenerwowana i się to tak zbierało miałam w sobie dużo emocji po sylwestrach to wybuchło ciągle płakałam. Potem coś się stało że się uspokoiłam ale no cóż pojawił się problem z bezsennościa bo tak mój organizm odreagowuje + się nakręcam i czuje lek przed spaniem tylko błędne koło sad. Pani powiedziała że jak mi nie przejdzie w przeciągu tygodnia to będziemy działać i pójdę do psychiatry.

8

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Pójdziesz do psychiatry przepisze tobie leki selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI), których tak naprawdę nie powinno się brać z uwagi na negatywne skutki po ich odstawieniu, i zaleci terapie pozawczo-behawioralną która może trwać nawet rok, wizyta raz w tygodniu po 120 złotych, stracisz mnóstwo kasy i czasu. Najpierw zacznij od podstaw typu aktywność fizyczna stopniowo od 20 minut co drugi dzień, żadnego telefonu na minimum godzinę przed snem, wywietrzyć pokój przed snem. Obowiązkowo przyjmować wysokie dawki wit. D i Omega 3. Dodatkowo można się wspomagać Gaba lub/i 5-htp.
Jednak najskuteczniejszym lekarstwem na wyjście z nerwicy lękowej jest miłość, pocałunki, seks znacząco podnoszą hormony szczęścia w tym serotonine.

9 Ostatnio edytowany przez 12miecio12 (2020-01-09 14:22:15)

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

ja mam problem ze spaniem z uwagi na bol po wypadku, to trwa od ponad 20 lat, wiec temat mam rozpracowany, chemia pomaga doraznie, ale ma skutki uboczne, sen nie jest taki po ktorym czujesz sie wypoczeta, lepiej pomagaja ziola, waleriana, melatolina, czy Ashwagandha, dodatkowo odpowiednio nawilzane powietrza w sypialni

10

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ja25 napisał/a:

Pójdziesz do psychiatry przepisze tobie leki selektywne inhibitory zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI), których tak naprawdę nie powinno się brać z uwagi na negatywne skutki po ich odstawieniu, i zaleci terapie pozawczo-behawioralną która może trwać nawet rok, wizyta raz w tygodniu po 120 złotych, stracisz mnóstwo kasy i czasu. Najpierw zacznij od podstaw typu aktywność fizyczna stopniowo od 20 minut co drugi dzień, żadnego telefonu na minimum godzinę przed snem, wywietrzyć pokój przed snem. Obowiązkowo przyjmować wysokie dawki wit. D i Omega 3. Dodatkowo można się wspomagać Gaba lub/i 5-htp.
Jednak najskuteczniejszym lekarstwem na wyjście z nerwicy lękowej jest miłość, pocałunki, seks znacząco podnoszą hormony szczęścia w tym serotonine.

Od wczoraj biore tabletki ziołowe z magnezem i melatoniona. Jak nie umiem zasnąć, to też biorę taki syrop na uspokojenie ma działanie nasenne Hydroxyzinum i mi pomaga, wtedy śpie całą noc.
Aktywność fizyczna wczoraj była, mam ją codziennie jak idę do szkoły bo w jedną stronę mam 25 min więc razem 45 min spaceru, jeszcze po 17 byłam na spacerze i zasnęłam wprawdzie po 1 dopiero ale jednak spałam tylko, że miałam dwie pobudki w nocy ale na szczęście po 5 minutach od razu zasypiałam. Mimo to głowa mnie pobolewa i jest ciężka, ale jakoś trzeba z tym żyć, staram się myśleć pozytywnie. Też jestem szczęśliwa, bo w sobotę przyjeżdża mój chłopak na noc więc z tego co piszesz to nawet lepiej big_smile. A długo się z nim już nie widziałam więc może dobrze mi to zrobi.

Też się zastanawiam nad tą aktywnością fizyczną, bo zaczynają się u mnie ferie więc tym bardziej trzeba coś sobie zorganizować, też słyszałam że najlepiej zmęczyć w ciągu dnia mózg jakimiś zadaniami, krzyżówką itd.

Co do leków to się zgadzam, nie ma co się faszerować. Tylko jeśli rzeczywiście mam nerwicę lękową to dobrym pomysłem jest terapia.

A co do podstaw to uwierz wszystko robię, jem o 19, wietrze pokój higene snu stosuje co wieczór. Jeśli problem leży głębiej to będę musiałą chodzić na terapie bo inaczej sobie nie pomogę, bo będę brała jakieś OMEGA3 czy inne witaminy.
Nerwica lękowa to choroba psychiczna i trzeba ją leczyć u specjalistów a nie traktować tak błaho.

11

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Nie wiem czy to nie początek nerwicy lękowej, ale pojechałam sobie na zakupy do galerii. Wrócić musiała autobusem lub busem. Patrzę na rozkład i jest bus dopiero o 19:44 a autobus o 20, a byłam na przystanku o 19:10 więc musiałam troszkę poczekać. Zaczęłam się bardzo denerwować i mieć czarne scenariusze, że bus nie przyjedzie, bo miał wypadek i co ja takiego zrobie jak nie przyjedzie skoro nie mam telefonu strasznie się tego bałam i ciągle o tym myślałam co będzie jeśli nie przyjedzie mimo że był rozkład jazdy i wszystko sprawdzone to pojawił sie DUŻY STRES i czarne myśli prawie płakałam. Jak bus przyjechał to oddetchnęłam z wielką ulgą. Jednak gdy nim jechałam zaczęłam mieć dziwne lęki że się zaraz rozbije, że bedziemy mieć wypadek i nie umiałam się uspokoić, zaczęłam strasznie panikować że nie rozpoznaje miejsc za okna. Kiedy już na przedostatnim przystanku wszyscy wyszli z busa i zostałam sama zaczęłam wariować że facet z auta chce mnie porwać i zgwałcić i wtedy tak mnie rozbolał brzuch że masakra. Wyszłam z tego busu i ból się utrzymywał, płakałam przy tym a jak przyszłam do domu położyłam się uspokoiłam to przestał boleć. Teraz gadałam z chłopakiem coś nas rozłączyło i miałam myśli że może miał wypadek i wariuje. Czy ja jestem jakaś opętana. Dodam że lekceważyłam zawsze ale w tamtym roku miałam czasami myśli że jak jechałam z tatą to chce mnie porwać ale to tylko czasami bardzo rzadko, po tym roku się wszystko nasiliło.

12 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2020-01-10 11:54:01)

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ewelinx96 napisał/a:

Nie wiem czy to nie początek nerwicy lękowej, ale pojechałam sobie na zakupy do galerii. Wrócić musiała autobusem lub busem. Patrzę na rozkład i jest bus dopiero o 19:44 a autobus o 20, a byłam na przystanku o 19:10 więc musiałam troszkę poczekać. Zaczęłam się bardzo denerwować i mieć czarne scenariusze, że bus nie przyjedzie, bo miał wypadek i co ja takiego zrobie jak nie przyjedzie skoro nie mam telefonu strasznie się tego bałam i ciągle o tym myślałam co będzie jeśli nie przyjedzie mimo że był rozkład jazdy i wszystko sprawdzone to pojawił sie DUŻY STRES i czarne myśli prawie płakałam. Jak bus przyjechał to oddetchnęłam z wielką ulgą. Jednak gdy nim jechałam zaczęłam mieć dziwne lęki że się zaraz rozbije, że bedziemy mieć wypadek i nie umiałam się uspokoić, zaczęłam strasznie panikować że nie rozpoznaje miejsc za okna. Kiedy już na przedostatnim przystanku wszyscy wyszli z busa i zostałam sama zaczęłam wariować że facet z auta chce mnie porwać i zgwałcić i wtedy tak mnie rozbolał brzuch że masakra. Wyszłam z tego busu i ból się utrzymywał, płakałam przy tym a jak przyszłam do domu położyłam się uspokoiłam to przestał boleć. Teraz gadałam z chłopakiem coś nas rozłączyło i miałam myśli że może miał wypadek i wariuje. Czy ja jestem jakaś opętana. Dodam że lekceważyłam zawsze ale w tamtym roku miałam czasami myśli że jak jechałam z tatą to chce mnie porwać ale to tylko czasami bardzo rzadko, po tym roku się wszystko nasiliło.

Mysle ze to nie poczatek tylko mialas to juz dawno a teraz poprostu mocniej uderzylo. Ja osobiscie poszlabym do psychiatry i wziela leki jesli je przepisze. Wiadomo ze to nie cukierki i poczatek ich brania moze byc dosc przykry w doznaniach ale w sytuacji gdy czlowiek ma takie schizy, wydaje mu sie ze umiera i w glowie klębią mu sie rozne dziwne i niebezpieczne mysli z racji choroby i niewyspania to naprawde lepiej juz wziac ta trujaca chemie niz zrobic cos glupiego albo wyladowac na oddziale psychiatrycznym. Duzo zalezy tez od podejscia psychiatry. Ja akurat trafilam na bardzo rozsadna kobiete która leki przepisywala mi bardzo ostroznie i tylko w niezbednych dla skutecznosci dawkach. Nie wyobrazam sobie dalszego funkcjonowania w stanie w jakim bylam przed terapia. Sport, aktywnosc itp jak najbardziej ale gdy juz sie czlowiek troche ogarnie albo choroba jest w na tyle lagodnym stadium że mozna jeszcze to zalagodzic. Jak juz sa takie fazy jak u Ciebie Autorko to slonkiem i spacerem sie tego raczej nie wyleczy. O ile to wogole nerwica bo to co piszesz jest dosc niepokojace i podchodzi jak dla mnie pod jakas psychoze. Radzilabym wiec tymbardziej wizyte u psychiatry. Psycholog zwykle zaleca unikanie farmakoterapii ale mysle ze w Twoim przypadku bedzie podobnego zdania co ja.

13

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Lęk nasila lęk, jeśli już dochodzi do takich sytuacji o których piszesz to musisz udać się do psychiatry, nazwa brzmi nieciekawie, ale na wizycie nie ma różnicy pomiędzy psychiatrą a psychologiem, psychiatra nie kieruje od razu pacjenta do psychiatryka, natomiast ma tą przewagę, że może przepisać leki. Jeśli będziesz zapisywała się na terapię poznawczo-behawioralną to szukają tą na NFZ, bo w innym przypadku musisz liczyć się z wydatkiem kilku tysięcy złotych. Bo jednorazowa prywatna wizyta to koszt 80-120 złotych

14

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
feniks35 napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:

Nie wiem czy to nie początek nerwicy lękowej, ale pojechałam sobie na zakupy do galerii. Wrócić musiała autobusem lub busem. Patrzę na rozkład i jest bus dopiero o 19:44 a autobus o 20, a byłam na przystanku o 19:10 więc musiałam troszkę poczekać. Zaczęłam się bardzo denerwować i mieć czarne scenariusze, że bus nie przyjedzie, bo miał wypadek i co ja takiego zrobie jak nie przyjedzie skoro nie mam telefonu strasznie się tego bałam i ciągle o tym myślałam co będzie jeśli nie przyjedzie mimo że był rozkład jazdy i wszystko sprawdzone to pojawił sie DUŻY STRES i czarne myśli prawie płakałam. Jak bus przyjechał to oddetchnęłam z wielką ulgą. Jednak gdy nim jechałam zaczęłam mieć dziwne lęki że się zaraz rozbije, że bedziemy mieć wypadek i nie umiałam się uspokoić, zaczęłam strasznie panikować że nie rozpoznaje miejsc za okna. Kiedy już na przedostatnim przystanku wszyscy wyszli z busa i zostałam sama zaczęłam wariować że facet z auta chce mnie porwać i zgwałcić i wtedy tak mnie rozbolał brzuch że masakra. Wyszłam z tego busu i ból się utrzymywał, płakałam przy tym a jak przyszłam do domu położyłam się uspokoiłam to przestał boleć. Teraz gadałam z chłopakiem coś nas rozłączyło i miałam myśli że może miał wypadek i wariuje. Czy ja jestem jakaś opętana. Dodam że lekceważyłam zawsze ale w tamtym roku miałam czasami myśli że jak jechałam z tatą to chce mnie porwać ale to tylko czasami bardzo rzadko, po tym roku się wszystko nasiliło.

Mysle ze to nie poczatek tylko mialas to juz dawno a teraz poprostu mocniej uderzylo. Ja osobiscie poszlabym do psychiatry i wziela leki jesli je przepisze. Wiadomo ze to nie cukierki i poczatek ich brania moze byc dosc przykry w doznaniach ale w sytuacji gdy czlowiek ma takie schizy, wydaje mu sie ze umiera i w glowie klębią mu sie rozne dziwne i niebezpieczne mysli z racji choroby i niewyspania to naprawde lepiej juz wziac ta trujaca chemie niz zrobic cos glupiego albo wyladowac na oddziale psychiatrycznym. Duzo zalezy tez od podejscia psychiatry. Ja akurat trafilam na bardzo rozsadna kobiete która leki przepisywala mi bardzo ostroznie i tylko w niezbednych dla skutecznosci dawkach. Nie wyobrazam sobie dalszego funkcjonowania w stanie w jakim bylam przed terapia. Sport, aktywnosc itp jak najbardziej ale gdy juz sie czlowiek troche ogarnie albo choroba jest w na tyle lagodnym stadium że mozna jeszcze to zalagodzic. Jak juz sa takie fazy jak u Ciebie Autorko to slonkiem i spacerem sie tego raczej nie wyleczy. O ile to wogole nerwica bo to co piszesz jest dosc niepokojace i podchodzi jak dla mnie pod jakas psychoze. Radzilabym wiec tymbardziej wizyte u psychiatry. Psycholog zwykle zaleca unikanie farmakoterapii ale mysle ze w Twoim przypadku bedzie podobnego zdania co ja.

Ale mi się nie wydawało że umieram. Chce żyć i to bardzo. Tylko że miałam w tym busie takie leki że będzie zaraz wypadek albo on mnie wywiezie przez co rozbolal mnie brzuch.

15

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ewelinx96 napisał/a:
feniks35 napisał/a:
Ewelinx96 napisał/a:

Nie wiem czy to nie początek nerwicy lękowej, ale pojechałam sobie na zakupy do galerii. Wrócić musiała autobusem lub busem. Patrzę na rozkład i jest bus dopiero o 19:44 a autobus o 20, a byłam na przystanku o 19:10 więc musiałam troszkę poczekać. Zaczęłam się bardzo denerwować i mieć czarne scenariusze, że bus nie przyjedzie, bo miał wypadek i co ja takiego zrobie jak nie przyjedzie skoro nie mam telefonu strasznie się tego bałam i ciągle o tym myślałam co będzie jeśli nie przyjedzie mimo że był rozkład jazdy i wszystko sprawdzone to pojawił sie DUŻY STRES i czarne myśli prawie płakałam. Jak bus przyjechał to oddetchnęłam z wielką ulgą. Jednak gdy nim jechałam zaczęłam mieć dziwne lęki że się zaraz rozbije, że bedziemy mieć wypadek i nie umiałam się uspokoić, zaczęłam strasznie panikować że nie rozpoznaje miejsc za okna. Kiedy już na przedostatnim przystanku wszyscy wyszli z busa i zostałam sama zaczęłam wariować że facet z auta chce mnie porwać i zgwałcić i wtedy tak mnie rozbolał brzuch że masakra. Wyszłam z tego busu i ból się utrzymywał, płakałam przy tym a jak przyszłam do domu położyłam się uspokoiłam to przestał boleć. Teraz gadałam z chłopakiem coś nas rozłączyło i miałam myśli że może miał wypadek i wariuje. Czy ja jestem jakaś opętana. Dodam że lekceważyłam zawsze ale w tamtym roku miałam czasami myśli że jak jechałam z tatą to chce mnie porwać ale to tylko czasami bardzo rzadko, po tym roku się wszystko nasiliło.

Mysle ze to nie poczatek tylko mialas to juz dawno a teraz poprostu mocniej uderzylo. Ja osobiscie poszlabym do psychiatry i wziela leki jesli je przepisze. Wiadomo ze to nie cukierki i poczatek ich brania moze byc dosc przykry w doznaniach ale w sytuacji gdy czlowiek ma takie schizy, wydaje mu sie ze umiera i w glowie klębią mu sie rozne dziwne i niebezpieczne mysli z racji choroby i niewyspania to naprawde lepiej juz wziac ta trujaca chemie niz zrobic cos glupiego albo wyladowac na oddziale psychiatrycznym. Duzo zalezy tez od podejscia psychiatry. Ja akurat trafilam na bardzo rozsadna kobiete która leki przepisywala mi bardzo ostroznie i tylko w niezbednych dla skutecznosci dawkach. Nie wyobrazam sobie dalszego funkcjonowania w stanie w jakim bylam przed terapia. Sport, aktywnosc itp jak najbardziej ale gdy juz sie czlowiek troche ogarnie albo choroba jest w na tyle lagodnym stadium że mozna jeszcze to zalagodzic. Jak juz sa takie fazy jak u Ciebie Autorko to slonkiem i spacerem sie tego raczej nie wyleczy. O ile to wogole nerwica bo to co piszesz jest dosc niepokojace i podchodzi jak dla mnie pod jakas psychoze. Radzilabym wiec tymbardziej wizyte u psychiatry. Psycholog zwykle zaleca unikanie farmakoterapii ale mysle ze w Twoim przypadku bedzie podobnego zdania co ja.

Ale mi się nie wydawało że umieram. Chce żyć i to bardzo. Tylko że miałam w tym busie takie leki że będzie zaraz wypadek albo on mnie wywiezie przez co rozbolal mnie brzuch.

Ale ja nie twierdze ze Tobie sie wydawalo ze umierasz, wskazalam jakie moga byc odczucia w stanie nerwicy (natlok mysli, strach przed smiercia - ja go odczuwalam) i ze majac takie mysli warto zaryzykowac leczenie farmakologiczne. To ze Ty masz inne odczucia wcale nie brzmi lepiej bo ja postrzegalam rzeczywistosc mimo wszystko chyba bardziej realnie niz Ty. Serce mi sie telepalo, mialam dusznosci, zawroty glowy stad uczucie ze moge umrzec ale nie mialam wizji porwan, wypadkow itp. Dlatego uwazam ze tymbardziej powinnas skorzystac z pomocy psychiatry. To zaden wstyd ani cos strasznego.

16 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-01-10 14:18:48)

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Post poniżej poziomu forum, niepotrzebne złośliwe wycieczki osobiste.

17 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-01-10 14:59:14)

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

edytowane
Ty chyba serio masz problem ze soba. Pytalas to Ci opowiedzialam o wlasnych przezyciach. Zaznaczylam ze nie wiem co to jest a jedynie co mi sie wydaje i ze nie jestem lekarzem. Doradzilam Ci tez zgodnie z wlasnym sumieniem zebys sie skonsultowala z psychiatra. Bo naprawde nie trzeba byc specjalista zeby wiedziec ze lęki iz wlasny ojciec nas moze porwac albo kierowca busa moze zgwalcic normą nie są. A zrobisz co zechcesz oczywsicie. I mnie takie osoby jak Ty mie smiesza predzej budza niesmak. Czy ja Ci kazalam tu pisac? Nie.. Sama przyszlas z problemem a teraz masz pretensje. Nie napisalam tez nigdzie ze masz psychoze tylko ze dla mnie to tak brzmi. Widzisz roznice??
A co do samej psychozy (ktorej Ci nie wmawiam) to znam osoby ktore jej doswiadczy (maja diagnoze) i nie czuly dotyku, nie slyszaly glosow tylko dziwne wyobrazenia ze ktos im chce wlasnie wyrzadzic krzywde. Stad taka moja mysl, a nie diagnoza. Od diagnoz jest lekarz i dlatego pisalam o potrzebie wizyty u niego.

18 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-01-10 15:00:26)

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

edytowane

feniks35 napisał/a:

Ty chyba serio masz problem ze soba. Pytalas to Ci opowiedzialam o wlasnych przezyciach. Zaznaczylam ze nie wiem co to jest a jedynie co mi sie wydaje i ze nie jestem lekarzem. Doradzilam Ci tez zgodnie z wlasnym sumieniem zebys sie skonsultowala z psychiatra. Bo naprawde nie trzeba byc specjalista zeby wiedziec ze lęki iz wlasny ojciec nas moze porwac albo kierowca busa moze zgwalcic normą nie są. A zrobisz co zechcesz oczywsicie. I mnie takie osoby jak Ty mie smiesza predzej budza niesmak. Czy ja Ci kazalam tu pisac? Nie.. Sama przyszlas z problemem a teraz masz pretensje. Nie napisalam tez nigdzie ze masz psychoze tylko ze dla mnie to tak brzmi. Widzisz roznice??
A co do samej psychozy (ktorej Ci nie wmawiam) to znam osoby ktore jej doswiadczy (maja diagnoze) i nie czuly dotyku, nie slyszaly glosow tylko dziwne wyobrazenia ze ktos im chce wlasnie wyrzadzic krzywde. Stad taka moja mysl, a nie diagnoza. Od diagnoz jest lekarz i dlatego pisalam o potrzebie wizyty u niego.

Nie mam problemów ze sobą ostatnio mi się układa w życiu wręcz świetnie big_smile. Po prostu nie lubię takiego wmawiania komuś choroby kiedy nie jest się specjalistą. Rozumiem napisanie że może warto się przejść z tym do psychiatry ale bez jakiś swoich przekonań. Lekarz jest od oceny choroby czy zaburzenia a nie jakaś randomowa osoba z sieci.

19 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2020-01-10 14:49:44)

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ewelinx96 napisał/a:

Nie mam problemów ze sobą ostatnio mi się układa w życiu wręcz świetnie big_smile. Po prostu nie lubię takiego wmawiania komuś choroby kiedy nie jest się specjalistą. Rozumiem napisanie że może warto się przejść z tym do psychiatry ale bez jakiś swoich przekonań. Lekarz jest od oceny choroby czy zaburzenia a nie jakaś randomowa osoba z sieci.

Ale opinie pisze sie w oparciu o swoje doswiadczenia i przypuszczenia. Jesli Ci to nie odpowiada to powtorze - nie udzielaj sie na forum i nie pytaj albo napisz od razu jakich odpowiedzi oczekujesz. No i naucz sie czytac ze zrozumieniem bo stwierdzenie "wydaje mi sie" nie jest wmawianiem.
Nie mam ochoty z Toba dluzej dyskutowac i czytac  szyderczych kpin ze jestem wielka specjalistka z nerwica. Tak mam nerwice, choroba jak kazda inna. A Tobie zycze zdrowia i tyle ode mnie w tym temacie.

20

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
feniks35 napisał/a:

Ale opinie pisze sie w oparciu o swoje doswiadczenia i przypuszczenia. Jesli Ci to nie odpowiada to powtorze - nie udzielaj sie na forum i nie pytaj albo napisz od razu jakich odpowiedzi oczekujesz. No i naucz sie czytac ze zrozumieniem bo stwierdzenie "wydaje mi sie" nie jest wmawianiem.
Nie mam ochoty z Toba dluzej dyskutowac i czytac  szyderczych kpin ze jestem wielka specjalistka z nerwica. Tak mam nerwice, choroba jak kazda inna. A Tobie zycze zdrowia i tyle ode mnie w tym temacie.

Ok ja z Tobą też nie mam zamiaru. Miłego dnia.

21

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Mok problem ze snem dalej trwa niestety modlę się w duchu żeby to była bezsenność krótkotrwała i do końca miesiąca mi przejdzie. Przez trzy dni spałam normalnie zasypiałam po pół godzinie, godzinie. Miałam dwa przebudzenia których chce się pozbyć i spać już cała noc. Niestety zorientowałam się że tabletki ziołowe forte na sen powodują u mnie ból głowy rano nie wiem czy to nie przez melatonine tam zawarta czy inny specyfik który tak niestety na mnie działa. Z tego co wiem to ziołowe tabletki z melisa chmielem oraz magnezem i nie wiem czy po nich tak szybko zasypiałam czy zbieg okoliczności. Wprawdzie pisze że mam je brać przez tydzień aby zobaczyć efekty. Nie wiem czy mam je dalej brać skoro powodują ból głowy. Czy może sprawdzić jak zasypiam i śpię bez pomocy i okaże się że nie potrzebuje nic aby zasypiać. Dzisiaj miałam męcząca noc ale to z własnej winy tak myślę miałam za ciepło w pokoju bolał mnie brzuch po 24 jadłam niezdrowe jedzenie i nie umiałam zasnąć. Troszkę mnie to wybiło z rytymu bo już przynajmniej spałam cała noc bo te przebudzenia miałam na tyle wporzadku że od razu po nich zasypiałam i nie męczyłam się nawet. Tylko ten straszny ból rano spowodowany prawdopodobnie tymi tabletkami. Pamiętam że podobna sytuację miałam w 2 gimnazjum co też przez miesiąc się budziłam ale co godzinę wtedy to dopiero byłam niewyspana i samo przeszło z dnia na dzień zasypiałam coraz więcej i doszłam do takiego momentu gdzie budziłam sie o 2 i od razu zasypialam a w dzień byłam wypoczęta trwało to miesiąc więc mam nadzieję że mi to po prostu przejdzie. Chciałam się tylko tak wygadać i może liczyć na jakieś pocieszenie może też ktoś tak podobnie miał problem z snem.

22

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Tabletki ziołowe mogą również mieć skutki uboczne tj.z rana bóle głowy, uczucie niewyspania mimo przespanej nocy, i to jest bardziej spowodowane dzialaniem ziół niż wysoką dawką melatoniny. Niezdrowe jedzenie na noc może zaburzać sen, ponieważ organizm zużywa więcej energii na trawienie.
Wyłącz wszystkie zegarki, nie kontroluj tego która jest godzina i ile udało ci się przespać, jeśli nie jesteś senna to nie kładź się na siłę w tym czasie poczytaj książkę, poucz się j. obcego zmuś umysł aby się zmęczył. Możesz również przed snem zacząć medytację, odpalić na yt tego jest tak mnóstwo.

Nie wiem jak to wygląda w przypadku kobiet, ale u nas facetów, jeśli dochodzi do orgazmu, wytrysku podczas seksu lub masturbacji to w organizmie zwiększa się poziom prolaktyny, który powoduje stany błogości, zamulenia organizmu i wtedy bardzo szybko udaje się zasnąć.

Możesz spróbować na wieczór wziąć gorącą kąpiel z dużą ilością piany, zrelaksować się, powizualizować i odprężyć się dotykając dłonią wiadomo jakich stref. smile

23

Odp: Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc
Ja25 napisał/a:

Tabletki ziołowe mogą również mieć skutki uboczne tj.z rana bóle głowy, uczucie niewyspania mimo przespanej nocy, i to jest bardziej spowodowane dzialaniem ziół niż wysoką dawką melatoniny. Niezdrowe jedzenie na noc może zaburzać sen, ponieważ organizm zużywa więcej energii na trawienie.
Wyłącz wszystkie zegarki, nie kontroluj tego która jest godzina i ile udało ci się przespać, jeśli nie jesteś senna to nie kładź się na siłę w tym czasie poczytaj książkę, poucz się j. obcego zmuś umysł aby się zmęczył. Możesz również przed snem zacząć medytację, odpalić na yt tego jest tak mnóstwo.

Nie wiem jak to wygląda w przypadku kobiet, ale u nas facetów, jeśli dochodzi do orgazmu, wytrysku podczas seksu lub masturbacji to w organizmie zwiększa się poziom prolaktyny, który powoduje stany błogości, zamulenia organizmu i wtedy bardzo szybko udaje się zasnąć.

Możesz spróbować na wieczór wziąć gorącą kąpiel z dużą ilością piany, zrelaksować się, powizualizować i odprężyć się dotykając dłonią wiadomo jakich stref. smile

Nie przeszło mi. Nie umiem spać w nocy jedynie jak wezmę hydroksyzyne to śpię cała noc. Fajnie uspokaja.
Byłam u lekarza rodzinnego i powiedział że mam przyśpieszone bicie serca i dał skierowanie na UKG oraz badania krwi na tarczyce tsh. Jeśli mi wyjdzie tarczyca to oznacza że mam problem z hormonami stąd mój problem. A jak wyjdą wszystkie badania w normie to oznacza że problem leży w psychice będę musiała brać jakieś tabletki na uspokojenie i sen psychiatra mi przepisze.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Brak snu - dziwne zjawisko proszę o pomoc

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018