życiowa decyzja - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: życiowa decyzja

Witam wszystkich. Opowiem wam moja historie. Mam meza  z ktorym rozstalam sie ponad pol roku temu. Jestesmy malzenstwem 9 lat i mamy 5 letnia corke. Wyprowadzilam sie z domu i jestesmy w separacji bo maz byl nielojalny-pisal ostro flirtowal z kolezanka z pracy z ktora rowniez sie spotykal na piwo podobno nic mi nie mowiac o tym.Ona jest wdową. Flirtowal rowniez z jakas laska poznana w necie ale z innego miasta. Wiadomosci znalazłam na messengerze i byla ich cala masa nie bylam w stanie wszystkiego przeczytac.U nas w zwiazku dzialo sie wczesniej juz niedobrze,moj maz byl nerwowy i nie mial do mnie szacunku, krytykowal obrazal, rzucal chamskie teksty, nawet niszczyl przedmioty czy rzucal nimi w nerwach. Powodow nie mial, zwykle cos bylo nie po jego mysli. Ja staralam sie byc dobra zona, gotowalam sprzatalam , seks tez byl chociaz swoimi zachowaniami wiadomo oddalil mnie od siebie i czasem bywalo mechanicznie.Mowilam mu o tym zeby to zmienil. Zwykle bylo lepiej ale na krotko. Mialam juz stany depresyjne i tracilam energie do tego zwiazku. Ale moze przejde do rzeczy. Pierwsze 3 miesiace mialam kupe zalu i nie moglam sie pogodzic z tym ze za plecami cos kombinowal chociaz za reke go nigdy nie zlapalam .Twierdzl ze mnie fizycznie nie zdradził. Po 3 misiacach zdarzylo nam sie spotkac nawet kilka razy blizej, ogolnie ze wzgledu na dziecko kontakt byl i jest caly czas. Wiadomo mialam momenty ze go odrzuccalam bo mialam w sobie ta zlosc i zal mimo ze probowal sie zblizyc ,przepraszal i twierdzil ze nic go z zadna laską  nie łączylo.Pozniej pojechalam z dzieckiem i rodzinka na wakacje nad morze i nie wykluczalam wyjazdu z nim po powrocie co zaznaczylam . Akurat to byl spontaniczny wyjazd a on nie mial w tym czasie woolnego. Po powrocie znad morza znalazłam w szafce u niego w domu paczke gumek nieotwartą. Za 2-3 tyg zniknela z szafki a jakis czas pozniej pojawila sie nowa tez nieotwarta z inna data waznosci. Znalazłam tez na pólce pamiatke znad morza od kogos i bransoletke damska. O pamiatce nie chcial sie przyznac od kogo, o gumkach nie powiedzialam a bransoletki sie wyparł bo o tym powiedzialam pozniej ze ja widzialam. Teraz byly swieta i maz bardzo chce do mnnie wrocic twierdzac ze mnie kocha , oczywiscie nie wypieral sie tego ze spotykal sie z innymi kobuetami ale twierdzi ze z zadna nie mial romansu i nawet powiedzial ze ta pamiatke znad morza dostal od laski ktora poznał w lokalu ale byla mezatką. Mowi ze sie z nia nie spotykał. Powiedzial ze stracil nadzieje ze bedziemy razem bo ponoc mu mowilam zeby sobie kogos szukal. Teraz mowi ze nie chce zyc beze mnie ze mu zle samemu w domu bez dziecka i beze mnie. Podupadł nawet na zdrowiu.A ja nie potrafie mu zaufac....bo te gumki w szafce...boje sie ze bedzie cos dalej za jakis czas kombinowal. Przyznam ze kiedys bedac razem  tez mielismy taka sytuacje ze cala paczka gum byla w mieszkaniu u jego dziadka 87 lat  ktory mieszka za granica,(a ogolnie jak go nie ma mieskzanie stoi puste) pozniej dziadek przyjechal na 2 miesiace i w dzien jego wyjazdu maz przyniosł tą samą paczkę gum i połozyl na połce nic nie mowiac i ....było tam poł opakowania!!! powiedzialam mu ze wczesniej byla tam cala paczka i co sie stalo z polowa bo przeciez dziadek chyba balonow nie dmuchał. Maz mowil ze nie mial z tym nic wspolnego i dziadek mu to dał. (ta sytuacja była jakies 2-3 lata temu) Takze caly czas mam przed oczami i w pamieci te glupie sytuacje..wiec nie wiem co robic dalej....wiem ze jeszcze czuje cos do niego ale kompletnie sie juz  wtym pogubiłam....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: życiowa decyzja

Wszystko wskazuje na to, ze Twój mąż. nie zamierza być z Tobą szczery. I chyba ma Ciebie za głupią. Naprawdę nie wiem, jakie On ma argumenty na ten powrót. Jak już bardzo chcesz to po dogłębnej terapii małzeńskiej i spojrzeniu trzeźwo na ten związek, bo jego zdrady to tylko część problemu.

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

3

Odp: życiowa decyzja

my juz zaczelismy terapie ale na jednym spotkaniu sie skonczylo bo znalazłam te rozmowy...takze terapia bylaby tu wyrzuceniem kasy w błoto.

4

Odp: życiowa decyzja
katja3 napisał/a:

my juz zaczelismy terapie ale na jednym spotkaniu sie skonczylo bo znalazłam te rozmowy...takze terapia bylaby tu wyrzuceniem kasy w błoto.

Pytasz nas, co on myśli, czy terapia nie od tego jest, by przyjrzeć się temu dokladniej?
Dlaczego w błoto?

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

5

Odp: życiowa decyzja

Mysle ze to nizsze poczucie jego wartosci ma w tym duzy udział.Nie potrzeba do tego terapii..

6

Odp: życiowa decyzja

Niestety, myślę że Twój mąż oszukuje i będzie oszukiwał. Szuka nowych wrażeń, poznaje coraz to inne dziewczyny, ostro flirtuje... I nie wierzę w jego wierność. Po prostu nie wierzę. Dlaczego miałby mówić szczerze, że nic go nie łączyło? I żaden kryzys czy kłótnia go nie usprawiedliwiają, gdyż wtedy się rozmawia, a nie szuka gdzie indziej.

Na tym właśnie polega problem z rajem. Nic tak nie przyciąga złego.
,,Na końcu tęczy''

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018