Koszmarna teściowa - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

Temat: Koszmarna teściowa

Jestem w ciąży, 3 miesiące do końca ale nie dane mi chyba będzie doczekać porodu w spokoju... A więc tak.. Teściowa zaraz jak się dowiedziała że jestem w ciąży już kupiła łóżeczko. Chciałam je zobaczyć, nie chciała pokazać. Ostatnio się dowiedziałam że to niby ja nie chciałam go zobaczyć. Cóż nie chciała pokazać to myślę nie ma, kuzynka zaoferowała że mi odda swoje więc się zgodziłam. Nagle znalazło się to łóżeczko teściowej i już mi od razu pokazuje, ani jej powiedzieć że nie jest mi potrzebne ani nic... Kuzynka dodatkowo zasugerowała że po etapie kołyski można dać łóżeczko turystyczne, jest to lepsze rozwiązanie bo dziecko nie zrobi sobie krzywdy o szczebelki. Dla mnie bomba, tym bardziej że może od razu robić za kojec do zabawy.. Teściowa znowu swoje że jak to tak itd itd. Cały czas partnerowi mówiłam że kupujemy nowy fotelik bo gwarancja atesty i w ogóle bezpieczniej. Dzisiaj on sam mi mówi że jego mama już kupiła. No krew mnie zaraz zaleje.. On nie widzi w tym nic złego. Dodatkowo uczyła mnie ostatnio co dziecku powinno się dawać do picia, jakbym ja swojej mamy nie miała i nie wiedziała co mi dawała do picia. No i absolutnie żadnych lizakow bo się zęby psują. Ja powiedziałam że to moja sprawa, ale najgorsze ze mój facet stoi po stronie mamusi. A ja jestem na skraju wytrzymałości.. Złapie telefon zadzwonię i wygrane wszystko co myślę jeśli synuś nie potrafi się postawić. I znowu ja będę ta zła

Ja bym nic nie mówiła, ale ona kupuje to bez konsultacji. I tym sposobem mam już coś upatrzone, sprawdzone opinie a ona mi kupuje rzeczy niewiadomego pochodzenia. Patrząc na samą cenę no bo się opłaca. Później dziecku stanie się Krzywda to będą mi mówić jak ja dziecka pilnowałam... Mialyscie podobnie? Obyło się bez wojny? Bo ja jestem gotowa iść na wojnę smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koszmarna teściowa
Moniczka1707 napisał/a:

Jestem w ciąży, 3 miesiące do końca ale nie dane mi chyba będzie doczekać porodu w spokoju... A więc tak.. Teściowa zaraz jak się dowiedziała że jestem w ciąży już kupiła łóżeczko. Chciałam je zobaczyć, nie chciała pokazać. Ostatnio się dowiedziałam że to niby ja nie chciałam go zobaczyć. Cóż nie chciała pokazać to myślę nie ma, kuzynka zaoferowała że mi odda swoje więc się zgodziłam. Nagle znalazło się to łóżeczko teściowej i już mi od razu pokazuje, ani jej powiedzieć że nie jest mi potrzebne ani nic... Kuzynka dodatkowo zasugerowała że po etapie kołyski można dać łóżeczko turystyczne, jest to lepsze rozwiązanie bo dziecko nie zrobi sobie krzywdy o szczebelki. Dla mnie bomba, tym bardziej że może od razu robić za kojec do zabawy.. Teściowa znowu swoje że jak to tak itd itd. Cały czas partnerowi mówiłam że kupujemy nowy fotelik bo gwarancja atesty i w ogóle bezpieczniej. Dzisiaj on sam mi mówi że jego mama już kupiła. No krew mnie zaraz zaleje.. On nie widzi w tym nic złego. Dodatkowo uczyła mnie ostatnio co dziecku powinno się dawać do picia, jakbym ja swojej mamy nie miała i nie wiedziała co mi dawała do picia. No i absolutnie żadnych lizakow bo się zęby psują. Ja powiedziałam że to moja sprawa, ale najgorsze ze mój facet stoi po stronie mamusi. A ja jestem na skraju wytrzymałości.. Złapie telefon zadzwonię i wygrane wszystko co myślę jeśli synuś nie potrafi się postawić. I znowu ja będę ta zła

Ja bym nic nie mówiła, ale ona kupuje to bez konsultacji. I tym sposobem mam już coś upatrzone, sprawdzone opinie a ona mi kupuje rzeczy niewiadomego pochodzenia. Patrząc na samą cenę no bo się opłaca. Później dziecku stanie się Krzywda to będą mi mówić jak ja dziecka pilnowałam... Mialyscie podobnie? Obyło się bez wojny? Bo ja jestem gotowa iść na wojnę smile

No tak... Idziesz na wojnę.
Bo ta wredna teściowa ośmieliła się kupić łóżeczko i fotelik.I mówi że lizaki są niezdrowe... Jak ona śmie ! big_smile

Odp: Koszmarna teściowa

Faktycznie, koszmar. Jeszcze niedajborze pampersy kupi albo zdrowe zupki będzie wnukowi gotować...

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

4

Odp: Koszmarna teściowa

Autorko, ja miałam podobnie smile
Ale tu nie trzeba wojny, tylko raczej dyplomacji. Tesciowa chce dobrze ( a już na pewno nie uważam, by to był powod by uwazac ją za koszmarną), ale warto by było z nią przeprowadzić rozmowę, ze wolalabys jednak sama decydować o niektórych sprawach. Trzeba spokojnej rozmowy, być może tez z męzem. U nas trochę to trwalo, ale obecnie z teściową w miare dobrze mi się układa.

5

Odp: Koszmarna teściowa

A wystarczyło powiedzieć "mamo, proszę, zakupy dla dziecka rób po konsultacji ze mną, żeby nie kupić dwóch takich samych rzeczy i tym samym nie marnować pieniędzy".

Ale skoro chcesz iść na wojnę... to powodzenia.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

6

Odp: Koszmarna teściowa

Inteligentni ludzie nie kupuja fotelika dla dziecka tylko dlatego ze trzeba, ale przede wszystkim zeby zadbac o bezpieczenstwo swojej pociechy, gdy juz zdarzy sie to najgorsze - wypadek. Wtedy nie da sie juz zamienic fotelika na bezpieczniejszy, bo juz jest za pozno. Sily, jakie dzialaja na organizm, tym bardziej na male cialko dziecka, w momencie zderzenia nawet przy niewielkiej predkosci, sa wprost niewyobrazalne dla wiekszosci ludzi. Dlatego tez rozne instytucje testuja rozne foteliki pod wzgledem m. in. bezpieczenstwa, zawartosci szkodliwych (np. rakotworczych substancji) itd. Wiele z tych testow wypada dyskwalifikujaco dla produktow, ktore z zalozenia mialy byc bezpieczne, a sa szkodliwe. To samo dotyczy oczywiscie innych przedmiotow, lozeczka, zabawek, slodyczy.

Wcale nie dziwie sie matce, ze nie chce wozic swojego najwiekszego skarbu w byle gownie, tylko dlatego ze jest. I wcale nie dziwie sie matce w obronie swojego skarbu przed tylko potencjalnym, lecz jak najbardziej realnym zagrozeniem, jest gotowa isc na wojne.

Ale nawet, gdyby kupione przez tesciowa rzeczy dla dziecka, byly porzadne i bezpieczne, to i tak tylko rodzice maja prawo decydowac o tym, czy chca tych rzeczy uzywac. Jezeli mi sie cos nie podoba, to sorry, ale ta rzecz przeze mnie uzywana nie bedzie, chocby mi ja prawdziwy swiety Mikolaj przyniosl.

7 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2018-11-29 19:33:37)

Odp: Koszmarna teściowa
zbyt.zaradny napisał/a:

Ale nawet, gdyby kupione przez tesciowa rzeczy dla dziecka, byly porzadne i bezpieczne, to i tak tylko rodzice maja prawo decydowac o tym, czy chca tych rzeczy uzywac. Jezeli mi sie cos nie podoba, to sorry, ale ta rzecz przeze mnie uzywana nie bedzie, chocby mi ja prawdziwy swiety Mikolaj przyniosl.

A kto Autorce każe używać? Może podziękować za prezent i odstawić do piwnicy. Ale Autorka zdaje się chciałaby mieć to, co jej się podoba, tylko za cudzą kasę. Dobre rady też może puścić mimo uszu zamiast wojować - i tyle. Aczkolwiek nie wydaje mi się, żeby teściowa nie miała racji co do lizaków, bo faktycznie są niezdrowe.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

8 Ostatnio edytowany przez foggy (2018-11-29 19:50:03)

Odp: Koszmarna teściowa

W życiu czasami potrzeba wiecej dyplomacji. Teściowa kupuje - przyjąć, podziekowac, niech dziecko choć przez chwile skorzysta -niech teściowa zobaczy a potem opchnąć na allegro. Kasa zostaje w kieszeni a tesciowej wytłumaczyć, 'bardzo dziekujesz za łóżeczko, ale brakowało mu czegoś tam na czym ci zalezało, więc jak mamusia ponownie bedzie coś chciała kupić dla wnuczka to prosisz aby sie z tobą skonsultowała'. Pokorne ciele 2 matki ssie.

9

Odp: Koszmarna teściowa

Widać garstka ogarnia jak ja się czuję jako przyszła matka. Albo teściowe nie wtracaly się w wychowanie waszego dziecka albo potulnie się temu poddalyscie. Ja tak nie zamierzam robić, gdyby uzgodnila ze mną byłoby inaczej. Ktoś zasugerował że chce konkretne rzeczy, tylko za swoje.. Na jakiej podstawie ten wniosek? Ja jestem rodzicem i to jest na mojej głowie. A lizaki? Ja jadłam i żyje. Zęby wszystkie też mam. Zdrowe. Otyla też nie jestem a dlaczego mam dziecku czegoś zabraniać? Teściowej pozwolę na jedno to mi zacznie zaraz dziecko wychowywać po swojemu, a mimo że jestem z moim to do jego wychowania mam zastrzeżenia. Co z tego że rodzic pilnował żeby nie jadł słodyczy jeśli ja musiałam swego czasu pilnować go, bo potrafił wypić i jechać autem albo w ogóle gdzieś iść niewiadomo gdzie

10

Odp: Koszmarna teściowa
Moniczka1707 napisał/a:

Widać garstka ogarnia jak ja się czuję jako przyszła matka.

Zapewne podobnie, jak większość kobiet w ciąży, którym teściowe udzielają rad lub wciskają jakieś prezenty. Co Ty, serio myślisz, że jesteś pierwsza? Wyluzuj, dziecku to też na dobre wyjdzie. Już dostałaś rady.

Pomijając właściwości zdrowotne pietruszki, można stwierdzić, że jest ona po prostu smaczna.

11

Odp: Koszmarna teściowa

A ja Cię rozumiem. Fakt faktem moja teściowa na początku dawała rady i nie było to natrętne. Nie zauważyłam "zagrożenia"- straciłam czujność. Ja ustalam coś z mężem, a ona ostatnio przyjechała i od razu się wydarła , ze tak się nie robi (odnośnie moich ustaleń z mężem), że robi się tak i tak. Sorry, jak ktoś z morda mi wyskakuje w moim domu i jeszcze podważa zdanie rodziców to niech nie oczekuje ode mnie miłej rozmowy, też podniesionym głosem zakomunikowałam jej, że ja z mężem ustalam jako rodzice co jest dobre dla dziecka i co jest mu potrzebne, a co nie. A ona do mnie "skończ już". W ogóle jakie teksty? Odpowiedziałam jej, ze dokończę i powtarzać nie będę "my jesteśmy rodzicami i my decydujemy co kupić dziecku, a "mama" może nam doradzić co najwyżej w kwestii kolorystycznej, inaczej przestanie być miło". Co uznała za groźby i że powinnam się wstydzić tak do niej mówić- i kij jej w oko, niech sobie uznaje jak chce. Ja jej  nie przeprosiłam i przepraszać nie zamierzam, nasze dziecko i nasze zasady. Ogólnie ja lubię teściową na prawdę miła z niej kobieta i bardzo pomocna, ale nie pozwolę sobie znowu wejść na głowę, bo w przyszłości będzie podważać zdanie moje i męża przy dziecku. Lepiej od razu pokazać kto "rządzi". Ja niestety byłam zbyt uległa.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

12

Odp: Koszmarna teściowa

O to jest dokładnie to...

Nirvanka87 napisał/a:

A ja Cię rozumiem. Fakt faktem moja teściowa na początku dawała rady i nie było to natrętne. Nie zauważyłam "zagrożenia"- straciłam czujność. Ja ustalam coś z mężem, a ona ostatnio przyjechała i od razu się wydarła , ze tak się nie robi (odnośnie moich ustaleń z mężem), że robi się tak i tak. Sorry, jak ktoś z morda mi wyskakuje w moim domu i jeszcze podważa zdanie rodziców to niech nie oczekuje ode mnie miłej rozmowy, też podniesionym głosem zakomunikowałam jej, że ja z mężem ustalam jako rodzice co jest dobre dla dziecka i co jest mu potrzebne, a co nie. A ona do mnie "skończ już". W ogóle jakie teksty? Odpowiedziałam jej, ze dokończę i powtarzać nie będę "my jesteśmy rodzicami i my decydujemy co kupić dziecku, a "mama" może nam doradzić co najwyżej w kwestii kolorystycznej, inaczej przestanie być miło". Co uznała za groźby i że powinnam się wstydzić tak do niej mówić- i kij jej w oko, niech sobie uznaje jak chce. Ja jej  nie przeprosiłam i przepraszać nie zamierzam, nasze dziecko i nasze zasady. Ogólnie ja lubię teściową na prawdę miła z niej kobieta i bardzo pomocna, ale nie pozwolę sobie znowu wejść na głowę, bo w przyszłości będzie podważać zdanie moje i męża przy dziecku. Lepiej od razu pokazać kto "rządzi". Ja niestety byłam zbyt uległa.

13

Odp: Koszmarna teściowa

Ja popełniłam błąd, że się też wydarłam na nią, mogłam to powiedzieć spokojnie. Ale ona sama narzuciła taki ton i mnie trochę szlag trafił. Zatem najlepiej jak spokojnie powiesz, ze sobie nie życzysz takich prezentów, bo Ty jako rodzic wiesz co jest dziecku potrzebne i dla niego bezpieczne, a jak będzie jęczeć, to bierz i sprzedawaj- jak ktoś poradził wyżej. Ważne jest też to, zeby mąż Cię wspierał. My razem uzgadniamy wszystko, zatem jesteśmy po tej samej stronie i też zwraca uwagę swojej mamie jak robi coś nie tak. Z moją mamą nie ma tych problemów, ona po prostu przychodzi do nas i podziwia małego, nie wtrąca się w wychowanie, wręcz nas wspiera.

Odrodziłam się na nowo, miałam duszę kryształową
Lecz znów, i znów i znów kolorów szukam

14

Odp: Koszmarna teściowa

Współczuję problemów z teściowymi.
Z własnego doświadczenia wiem jednak, że najlepiej działają spokojne komunikaty ogłaszane z uśmiechem.
Czasem trzeba powtórzyć parę razy, ale w końcu dociera. I nie ma wojny. Dziecko szczęśliwe, rodzice zadowoleni, teściowa też.

Pójście na wojnę jedyne skomplikuje wszystko i pogorszy już nadszarpnięte relacje. Po co?

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

15

Odp: Koszmarna teściowa

Eh przez hormony za bardzo przeżywam niektóre rzeczy, zwróciłam się z prośbą do mojego żeby jednak porozmawiał z mamą. Jeśli nie, sama będę musiała wziąć to na siebie

Cyngli napisał/a:

Współczuję problemów z teściowymi.
Z własnego doświadczenia wiem jednak, że najlepiej działają spokojne komunikaty ogłaszane z uśmiechem.
Czasem trzeba powtórzyć parę razy, ale w końcu dociera. I nie ma wojny. Dziecko szczęśliwe, rodzice zadowoleni, teściowa też.

Pójście na wojnę jedyne skomplikuje wszystko i pogorszy już nadszarpnięte relacje. Po co?

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018