Coś i nic. - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1 Ostatnio edytowany przez stubbornass (2018-11-17 07:02:40)

Temat: Coś i nic.

Wszystko ma swój początek i...koniec?
Mam ogromny problem z drugą osobą, osobą nazywaną przez niektórych drugą połówką, brakującym elementem życia, a największym szczęściem i miłością. A ja? czuję, że to jest ktoś kto mi odbiera te szczęście niż je tworzy i daje. Wiem doskonale, że początki są nie do powtórzenia i wyjątkowe. Zawsze śmieszki znajomych " a co Ty myślałaś zawsze na początku jest maślanka,a potem już nie to samo". Ale przecież zawsze powinno się dbać o "bliskich", chociażby się starać na swój sposób. Z moim F byliśmy przyjaciółmi. Wspólny gust we wszystkim, dwa puzzle pasując z pozoru idealnie. Z biegiem czasu randeczki, mieszkanie ze sobą, więź ta emocjonalna jak i z naszymi rodzinami. Brzmi wszystko idealnie prawda? ale wcale nie jest. Przestałam widzieć już tą wymarzoną wizję stworzenia wspólnej rodziny, prowadzenia ciekawego życia i spokojnej starości. Nie chcę go winić, może problem jest i we mnie? F od początku nie był zainteresowany seksem. Mimo, że pierwszy wykazał mi czułość tą najmniejszą. Nie naciskałam go albo zachęcałam, żeby zmagał się z swoim męskim problemem. Bez żadnej kpiny, druga połówka jest od tego, żeby wybrnąć razem z wszelakiego problemu nawet łóżkowego.Wiem, że dla niego to wstydliwe, ale dla mnie x3 mocniej. Wstyd nawet się po 2 latach komuś do tego przyznać. Próby i zawody. Z cierpliwej kobiety stałam się rozdrażniona? sama straciłam ochotę, moje ciało reaguje okropnie.. ryk. F obiecywał, obiecuje, ale dla mnie to są puste słowa, żeby tymczasowo przymknąć mi już buzię. Jest mi cholernie przykro z tego powodu..nigdy nie miałam żadnego problemu żadnym facetem. Jestem młoda, ćwiczę, dbam o siebie, o dom, próbuję w tym problemie o niego dbać. On zero.. jakby w ogóle we mnie kobiety nie widział, zamiast podkreślać to co we mnie jest najlepsze, dbać męską dłonią.. on zabiera mi tą kobiecość?. Nie zdradza mnie. Nawet koleżanek nie ma. Jedyny jego romans to piłka nożna (typowy chłop). Mam dosyć proszenia się o jego względy.., uwagę, o zwykłą troskę partnera. Czasem wydaje mi się, że oszaleje niedługo przez to. Boję się i o niego (pewnie byłoby tak samo z nastepną jak i ze mną), nie chcę żeby się załamał przez to..,ale na mnie to źle działa. Nie wiem jak do tego już podejść, może jakieś rady? Gdyby nie ten czas, przyzwyczajenie, rodzinny nacisk ( zakochani w nim, a jego rodzice we mnie) i moja wiara w nas.. to bym to zakończyła. Nie chcę tego przekreślać przez taki niby błachy powód nieszczęśliwej kobitki niezaspokojonej, a jednocześnie ciąży mi to mocno. Ps wszystkie metody typu klimat, bieliznę którą kocham i moja jeszcze gdzieś tląca się pikanteria wypróbowane.

2

Odp: Coś i nic.

A u seksuologa był? To chyba juz ostatnia deska ratunku. Jesli F jest aseksualny, marne szanse na poprawę waszego pożycia. Ja bym nie dała rady byc z takim facetem, seks jest ważnym elementem związku. Na dluzsza mete, jego brak jest frustrujący i prowadzi do rozpadu związku.

less is more

3

Odp: Coś i nic.

Droga Autorko, wydajesz sie fajną dziewczyną i pewnie jesteś jak milion innych dziewczyn. Ty nosisz spodnie w tym związku i albo to zaakceptujesz albo idź swoją drogą. Bez sensu tkwić w czymś niesatysfakcjonującym Ciebie smile

A chłopaków jest wielu. Na każdym przystanku wink

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

4

Odp: Coś i nic.
Jazzmine napisał/a:

A u seksuologa był? To chyba juz ostatnia deska ratunku. Jesli F jest aseksualny, marne szanse na poprawę waszego pożycia. Ja bym nie dała rady byc z takim facetem, seks jest ważnym elementem związku. Na dluzsza mete, jego brak jest frustrujący i prowadzi do rozpadu związku.

Był... zalecił masturbację, tabletki.

5

Odp: Coś i nic.
Harvey napisał/a:

Droga Autorko, wydajesz sie fajną dziewczyną i pewnie jesteś jak milion innych dziewczyn. Ty nosisz spodnie w tym związku i albo to zaakceptujesz albo idź swoją drogą. Bez sensu tkwić w czymś niesatysfakcjonującym Ciebie smile

A chłopaków jest wielu. Na każdym przystanku wink

Jestem świadoma swojego wyglądu, względów innych facetów. Gdyby F byłby dla mnie tylko partnerem, pewnie by mi poszło łatwiej jak z poprzednimi. A tutaj nie mogę.. sumienie mnie gryzie jak tylko robię borutę o to. Nie jest mi łatwo bo przez to właśnie momentami się odpalam i przez łzy potrafię wprost powiedzieć mu, że go nienawidzę, a widząc jego stan wymiękam totalnie. Sama w pewnym sensie potrzebuje pomocy.. boję się nawet czegoś nowego. Poznawanie, zaufanie, budowanie i być może kolejny zawód.

6

Odp: Coś i nic.

A ile macie lat? Ile jesteście ze sobą? Czy Twój F ciężko pracuje? Jest pracoholikiem?

"Istnieje tylko jedna osoba, która kiedykolwiek może uczynić Cię szczęśliwym i tą osobą jesteś Ty"

7

Odp: Coś i nic.
stubbornass napisał/a:
Harvey napisał/a:

Droga Autorko, wydajesz sie fajną dziewczyną i pewnie jesteś jak milion innych dziewczyn. Ty nosisz spodnie w tym związku i albo to zaakceptujesz albo idź swoją drogą. Bez sensu tkwić w czymś niesatysfakcjonującym Ciebie smile

A chłopaków jest wielu. Na każdym przystanku wink

Jestem świadoma swojego wyglądu, względów innych facetów. Gdyby F byłby dla mnie tylko partnerem, pewnie by mi poszło łatwiej jak z poprzednimi. A tutaj nie mogę.. sumienie mnie gryzie jak tylko robię borutę o to. Nie jest mi łatwo bo przez to właśnie momentami się odpalam i przez łzy potrafię wprost powiedzieć mu, że go nienawidzę, a widząc jego stan wymiękam totalnie. Sama w pewnym sensie potrzebuje pomocy.. boję się nawet czegoś nowego. Poznawanie, zaufanie, budowanie i być może kolejny zawód.

A wiesz? Ja mam fajną historię i poznałem właśnie świetną dziewczynę i ma tak jak Ty. Nie jest gotowa na nic nowego ale dam jej czas bo sam jestem fajny i zasługuję na taką właśnie dziewczynę. Uwierz mi, dasz sobie radę, popłaczesz, powspominasz ale z czasem poznasz kogoś nowego z kim nie będziesz nic budować tylko to samo jakoś będzie lecieć wink

Głowa do góry smile Fajna pogoda, idź na spacer wink big_smile

Introduce a little anarchy. Upset the established order, and everything becomes chaos.
I'm an agent of chaos...
[gg: 4329923]

8

Odp: Coś i nic.
serdeczna napisał/a:

A ile macie lat? Ile jesteście ze sobą? Czy Twój F ciężko pracuje? Jest pracoholikiem?

Młodzi, za młodzi na takie problemy łóżkowe. Ale tu wiek nie gra roli raczej. On nie jest typem serio, że imprezy, zachwycanie się dziewczynami na ulicy czy cokolwiek innego jak większość mężczyzn ma. Gejem też nie jest. Nie pracuje ciężko, ma fajną prace, jest studentem, żyje u mnie, z moją rodziną od początku czuł się b. dobrze.

9 Ostatnio edytowany przez Wacław666 (2018-11-17 20:28:55)

Odp: Coś i nic.

Seksuolog doradzil masturbacje?! A uzaleznienie od masturbacji wykluczylas? Jesli jest uzalezniony to sam sie do tego nie przyzna. Do seksuologa mogl pojsc zeby pokazac ze sie stara walczyc z problemem. Tego nie widac golym okiem, latwo facetowi sie z tym kryc. Internet + tryb incognito w przegladarce w komorce + 1-2 minuty na osobnosci = 'seks' z nieograniczona iloscia kobiet po ktorym nie ma sladu w historii przegladarki. Jezeli jest uzalezniony od masturbacji to przewala dziesiatki filmikow dziennie (seks grupowy, orgie, itd.). Mozg przez to staje sie obojetny na taki 'slaby' bodziec jak seks caly czas z ta sama kobieta. Jednym z objawow jest wlasnie obojetnosc na realne kobiety, brak erekcji podczas normalnego seksu. Wlasciwie jak by stanela przed takim facetem jedna z aktorek filmow porno tez by nie mial erekcji. Pytanie czy mieszkacie razem? Jesli tak to razem zasypiacie czy on jeszcze troche siedzi zanim pojdzie spac albo czy zdarzylo Ci sie wejsc do mieszkania niezapowiedziana gdy on w nim byl sam? Jak reaguje gdy ktos mowi o masurbacji i o seksie (podczas rozmowy wsrod znajomych, sceny erotyczne podvzas zwyklych filmow, zarty o masturbacji). Czy macie w ogole jakis seks (raz na tydzien, miesiac)? Jesli tak to czy on ma bez problemu erekcje?

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018