Przeżyłam z swoim partnerem pierwszy raz, było bardzo przyjemnie,lecz tak szczerze myślałam, że będzie jednak lepiej. Jesteśmy w związku na odległość, więc widzimy się tylko co dwa tygodnie na cały weekend. Jesteśmy już ze sobą dwa miesiące a ani razu z nim nie doszłam. Jak się widzimy, to uprawiamy seks nawet kilka razy do dnia. Nigdy nie miałam z orgazmem problemów, potrafię sama dojść, byłym partnerom także się udawało. Oczywiście zawsze przed seksem jest gra wstępna,on bardzo mnie podnieca, więc nie wiem w czym tkwi problem. Myślę, że on nawet nie zauważa, że nie dochodzę. Gdy ja dopiero się rozkręcam, on już kończy. Podczas seksu jest mi przyjemnie, bardzo to lubię, lecz dla mnie trwało o wiele za krótko i mam ciągle niedosyt. Próbowałam nawet mu jakoś powiedzieć, lecz on dalej się nie zorientował. A nie chcę, żeby mu przykro było, ale w końcu muszę z nim o tym porozmawiać, tylko nie wiem jak.
napisałaś, że nie wiesz w czym tkwi problem, ale wiesz.
po prostu mu powiedz, żeby zwolnił bo też chcesz dojść i tyle
jak się obrazi to z nim jest coś nie tak.
Większość kobiet nie ma orgazmu od samego faktu bycia penetrowaną ![]()
Większość kobiet nie ma orgazmu od samego faktu bycia penetrowaną
Wiem, tylko nawet jak już niewiele brakuje on kończy i pozamiatane. Gdy byłam na nim i też się ocierałam, też nic bo za szybko skończył. Nawet jak bawi się łechtaczką to na chwile i koniec, przecież nie dojdę w kilka sekund
Lady Loka napisał/a:Większość kobiet nie ma orgazmu od samego faktu bycia penetrowaną
Wiem, tylko nawet jak już niewiele brakuje on kończy i pozamiatane. Gdy byłam na nim i też się ocierałam, też nic bo za szybko skończył. Nawet jak bawi się łechtaczką to na chwile i koniec, przecież nie dojdę w kilka sekund
Nie sugerowałabym się tym.
Ja w czasie penetracji potrafię i przez pół godziny mieć poczucie, że zaraz dojdę i nic z tego nie wynika ![]()
Anka90_ napisał/a:Lady Loka napisał/a:Większość kobiet nie ma orgazmu od samego faktu bycia penetrowaną
Wiem, tylko nawet jak już niewiele brakuje on kończy i pozamiatane. Gdy byłam na nim i też się ocierałam, też nic bo za szybko skończył. Nawet jak bawi się łechtaczką to na chwile i koniec, przecież nie dojdę w kilka sekund
Nie sugerowałabym się tym.
Ja w czasie penetracji potrafię i przez pół godziny mieć poczucie, że zaraz dojdę i nic z tego nie wynika
Może tak, już mi nie chodzi o sam orgazm, tylko o to, że ten seks jest naprawdę za krótki, 5 minut i wszystko skończone a ja bym wolała dłuższą przyjemność
ale żaląc się na forum nic nie zmienisz, przecież nie rozwiąże to twojego problemu.
w tej sytuacji nie ma absolutnie innej opcji niż rozmowa. 5 minut to obiektywnie dużo za krótko. może to przez to że rzadko się spotykacie. możesz mu powiedzieć że skoro on skończył to teraz niech się zajmie tobą oralnie albo palcami.
Kobieta i mężczyzna są tak skonstruowani aby mężczyzna szybko dochodził i tracił zainteresowanie cipką, a kobieta wolno się rozgrzewała, ale jak już będzie podniecona aby mogła mieć nawet wiele orgazmów. Trzeba temu przeciwdziałać, więc kobieta musi być podniecona dużo wcześniej niż mężczyzna. Kup mu książkę Ian Kerner "Jej orgazm najpierw".
Niektóre dziewczyny mówią "ja dochodzę przez penetrację", a potem dokładniej zapytane mówią, żę ich partner w czasie penetracji pieści łechtaczkę, albo ona sama to robi.
Pytanie za 100 punktów: czy będąc ze swoim chłopakiem możesz sama siebie dotykać?
ale żaląc się na forum nic nie zmienisz, przecież nie rozwiąże to twojego problemu.
w tej sytuacji nie ma absolutnie innej opcji niż rozmowa. 5 minut to obiektywnie dużo za krótko. może to przez to że rzadko się spotykacie. możesz mu powiedzieć że skoro on skończył to teraz niech się zajmie tobą oralnie albo palcami.
Nie żale się tylko chciałam się dowiedzieć jak mam do tej rozmowy podejść nie robiąc mu przykrości, bo wiem, że jak powiem prosto z mostu albo uzna to za żart albo mu się przykro zrobi, ze nie potrafi mnie wystarczająco zaspokoić.
Kobieta i mężczyzna są tak skonstruowani aby mężczyzna szybko dochodził i tracił zainteresowanie cipką, a kobieta wolno się rozgrzewała, ale jak już będzie podniecona aby mogła mieć nawet wiele orgazmów. Trzeba temu przeciwdziałać, więc kobieta musi być podniecona dużo wcześniej niż mężczyzna. Kup mu książkę Ian Kerner "Jej orgazm najpierw".
Niektóre dziewczyny mówią "ja dochodzę przez penetrację", a potem dokładniej zapytane mówią, żę ich partner w czasie penetracji pieści łechtaczkę, albo ona sama to robi.
Pytanie za 100 punktów: czy będąc ze swoim chłopakiem możesz sama siebie dotykać?
Szczerze, to myślę że nie będzie mu to przeszkadzać
no to moze po seksie ty weź jego rękę i się zacznij nią masturbować to się chyba chłop domyśli
metod jest masa
może ten feminam libido spróbuj albo niech twój facet zrobi coś żeby mógł dłużej ?