Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bastek3343 (2018-07-31 22:51:04)

Temat: Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Witam, otóż mam pewien problem w relacji z moją dziewczyną. Jesteśmy razem około półtorej roku. Na początku było świetnie, wiadomo, motyle w brzuchu, chęć spędzania czasu ze sobą 24/7, i tak dalej. Później kiedy to przeszło, pojawiła się codzienność, chyba jak w większości związków. Jesteśmy w różnym wieku, ona ma 19, ja niespełna 24 lata. Na pierwszy seks zdecydowaliśmy sie po 2 miesiącach znajomości, zarówno dla mnie jak i dla niej był to pierwszy raz. Było świetnie. Od tamtej pory kochaliśmy się często, regularnie, w różnych wymyślnych pozycjach, staraliśmy się zaspokajać wszelkie fantazje nawzajem. Potrafiliśmy to robić kilka razy dziennie, nie wspominając o wakacjach, na których to seks był dzień w dzień, kilkukrotnie. Otóż od pewnego czasu, właściwie można powiedzieć od jesieni, kiedy to wyjechałem za granicę na chwilowa delegacje (miesiąc z lekkim hakiem) zaczęło się psuć. Zarzucanie mi zdrad, oglądania się za kobietami za granicą, robienie niestworzonych rzeczy z tymi otóż kobietami, no cyrki jak dla mnie. Gdy wróciłem było też więcej kłótni. A to zrywam bo się zmieniłeś, a to zrywam bo utrzymujesz kontakt ze swoimi "patokolegami" którzy przyjarali czasem "zielone" i "Ty będziesz niedługo taki sam" (choć dodam że robiłem to okazyjnie, a od ponad 2 lat nie ściągnąłem choćby "macha"). Lubię uprawiać seks. Wydaje mi się, że jeśli jest się z kimś na stałe, chęć robienia tego nie jest niczym odchylonym od normy, choćby codziennie, zwykła potrzeba bliskości, czuje że tego potrzebuję. Sądzę, że wpływa to też na pewno na jakość relacji w związku, czy bliskość między partnerami. Nie naciskalem też: gorszy dzień - rozumiem, przytulas i idziemy spać. Zmęczenie - bez nacisku. Powtórzę się, dużo się zmieniło. Jak dawniej robiliśmy to często, tak teraz,  od stycznia, w ciągu 7 miesięcy, przypominam sobie może 5 zbliżeń, do tego moooze 3, max 4 razy kiedy sprawiła mi "przyjemność" ustami. Ja jej nie, ponieważ, albo okres, albo "nie trzeba", choć lubię i to wink bardzo mi tego brakuje. Zawsze była o mnie zazdrosna, zawsze zarzucala mi oglądanie się za innymi, a ja zawsze byłem jej wierny. Tak teraz, kiedy naprawdę, brakuje mi (moim zdaniem, czy słusznie?) Tak ważnego aspektu bycia z kimś, jak seks, serio patrzyłem za innymi, głównie z jednego powodu - zwyczajnie chce mi się uprawiać seks. Myślę że jej zachowanie, czyli, "zamknięcie" siebie, jest też spowodowane tymi kłótniami, że oddaliśmy się od siebie, ale nigdy nie chciałem jej zdradzić, nigdy to "oglądanie się" nie miało żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości, bo chciałem tylko jej. A teraz... Chyba mój mały przyjaciel wola bardziej niż kiedykolwiek, zwyczajnie, chce uprawiać seks. Nie zamierzam rzucać jej żadnych postulatów, chciałbym jej, i chciałbym znow robić to z nią. Kiedyś podczad kłótni powiedziała mi, że nie będziemy tego robić, bo widzi że zależy mi tylko na tym itp, no ale kur.. wcale tak nie jest. Z resztą, to moja dziewczyna, jesteśmy młodzi, więc chyba normalne że mam na to ochotę? Ratuje się masturbacją, ale szczerze? Nie potrafię  się już zaspokoić nią tak jak przed pierwszym razem. Teraz gdy zlape ja w okolicach krocza, pocałuje w szyję, próbując ja rozpalić, wszystko trafia szlag, "przestań" i tyle. Teraz nawet pocałunki wyglądają jak u dzieci w gimnazjum  albo podstawówce, zwykle cmokanie w usta i tyle, nie ma mowy o żadnych gorących, soczystych pocałunkach.. Czuje brak tej bliskości, tego aspektu związku, który u nas, młodych ludzi, przestał istnieć całkiem.
Co myślicie? Jak moglbym nam pomóc ? Czy może to już nie ma ratunku? Z góry dziękuję za pomoc! smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Tobie doskwiera brak seksu, a nie bliskości. Sklepik zamyka swoje drzwi.

3

Odp: Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

To twoje zdanie. Ale jeżeli własna dziewczyna oczekuje tylko wziąć do pracy, odebrać, zabrać do sklepu/ na pizzę, a w momencie kiedy chciałbyś choćby pocałować się inaczej niż zwykle "cmokanie", to nie widzi takiej potrzeby, nie mówiąc o seksie, którego nie powiem, naprawdę mi brakuje? Chyba że dla Ciebie relacja taka jak opisałem jest normalna, ale według mnie nie. Powinniśmy tworzyć duet, wydaje mi się, który razem zarządzać będzie wspólnym życiem, ale i w momencie kiedy jesteśmy sami powinniśmy czuć do siebie chemię, którą czuje ja, a ona wręcz neguje mnie w tym wszystkim, i co gorsza sama nie wykazuje inicjatywy.

4

Odp: Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Przestań skupiać się na seksie i tym że jesteś taki biedny, bo dziewczyna Co nie daje, a skup się na jej uczuciach. Znajdź przyczynę chłodu i ją wyeliminuj.

5 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-08-22 21:05:33)

Odp: Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Nie słuchaj dziewczyn. Kobieta ma coś ewidentnie z głową i sądząc po tym co piszesz praktycznie nie ma czego tu naprawiać. To raz.
Dwa Seks jest barometrem uczuć i spoiwem związku. JEśli nie funkcjonuje znaczy, że cokowliek między wami nie było już sie wypaliło. Albo jej odbiło mocniej.
Trzy. Masz prawo do udanego seksu i nie masz żadnych zobowiązań względem kobiety, która ma w czterech literach Twoje potrzeby.
Ja bym podziękował za współpracę.

6

Odp: Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Fine. The End. Koniec. Nie chcę się kochać, więc Cię nie kocha.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » Własna dziewczyna mnie "zfriendzonowała"?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024