Mężczyźni rzadko porzucają swoje żony dla kochanki jedynie 3% mężczyzn poślubia swoje kochanki
źródło
https://www.amazon.com/Quiet-Desperatio … 0446355054
a jak już poślubi to w 75% dojdzie do rozwodu.
źródło
https://books.google.pl/books?id=KssL5B … mp;f=false
Wniosek
Kobiety sprawdzajcie czy facet jest zamężny a jeśli tak to nigdy nie wierzcie w to co mówi.
15% mężczyzn zależnych finansowo od żony zdradza częściej robią to młodzi mężczyźni.
To samo tyczy kobiet im kobieta jest mniej zależna finansowo od męża tym mniejsza jest szansa iż zdradzi
W większość przypadków kobiety chcą rozwodu z powodu najczęstsza przyczyna porzuceń to promowanie skostniałego modelu rodziny gdzie na kobietę przerzucane są wszystkie obowiązki związane z domem.
źródło
http://www.asanet.org/press-center/pres … ir-spouses
Ludzie młodzi niezależnie od płci w równym stopniu inicjują rozwód jednak w późniejszym wieku to kobiety częściej inicjują rozwód z jakiegokolwiek powodu.
Wnioski
Im więcej kobieta zarabia tym tym lepiej się czuje w małżeństwie a mężczyzna gorzej i na odwrót. Obalony został więc mit o tym iż kobiety rozwodzą się dla lepszej kasy chodzi tu raczej o niższe poczucie wartości drugiej strony.
Jeśli więc bierzecie ślub i chcecie żyć z sobą po sam grób to zarabiajcie podobnie co nawet jak nie zagwarantuje szczęśliwego małżeństwa to na pewno nie zaszkodzi jemu. No i obaj pracujcie i dzielcie obowiązki po równo miedzy sobą
Większość zdrad tyczy ludzi w wieku 50 do 60 lat którzy są w małżeństwie od 20 do 30 lat jednak w wieku 70 lat współczynnik rozwodów praktycznie zanika co jest chyba logiczne ![]()
Ludzie urodzeni w latach 1940-1959 najczęściej wykazują się niewiernością.
Osoby, które mają mniej niż 30 lat i więcej niż 70 lat, mają mniejszą szansę na rozwód po romansie niż osoby w wieku 50 i 60 lat.
źródło
http://ifstudies.org/blog/americas-gene … arital-sex
Jeszcze jeden dowód na to iż kiedyś nie było lepiej a było wręcz gorzej bardziej obłudnie w końcu powiał wiatr zmian dzieci odchowali i zaczęli myśleć a wtedy orientowali się iż tak naprawdę do siebie nie pasują. Co wcale nie było niczym zaskakującym patrząc na dawne obyczaje gdzie ludzie żyli z sobą bardziej z przymusu wpływ kościoła presja społeczna by nie rozwodzić się, swatanie itd...
Na starość człowiek jest skazany na druga osobę co jednak nie wyklucza obustronnych agresji co chociażby widać w prasie bulwarowej gdzie np 80 latek zabija żonę a potem siebie.
Naiwne są kobiety, które uważają, że jak mężczyzna zostawi dla nich żonę, to im będzie na zawsze wierny.
W kwestii zarabiania się nie zgadzam. Dużo kłótni jest z powodu finansów, szczególnie, gdy ich brakuje. Więc jak jedno z małżonków ma możliwość zarabiania wiecej, to drugie powinno się cieszyć. Bez względu, czy to kobieta, czy mężczyzna.
W młodym wieku łatwiej się rozstać, nie jesteśmy jeszcze związani, aż tyloma rzeczami. Dlatego pewnie większość rozwodów jest za porozumieniem stron. Natomiast kobieta po 30 latach małżeństwa juz nie musi tak chetnie dac rozwodu.
30 lat małżenstwa to w skali ludzkosci odprysk. Przez tysiace lat srednia dlugosc zycia to 35 lat a dlugosc małzenstwa to 10-15 lat. Jestesmy dopiero 2-3 pokoleniem ktore maja szanse ze swoja małżonką życ razem dłuzej niz 20 lat.
30 lat małżenstwa to w skali ludzkosci odprysk. Przez tysiace lat srednia dlugosc zycia to 35 lat a dlugosc małzenstwa to 10-15 lat. Jestesmy dopiero 2-3 pokoleniem ktore maja szanse ze swoja małżonką życ razem dłuzej niz 20 lat.
Nieprawda
Na taką średnią długość życia wpływała wielka śmiertelność dzieci. Dorosłość osiągało 30-50% urodzonych dzieci.
Ci co przeżyli umierali przeważnie w wieku 50-60 lat.
Tu się mylisz chłop w średniowieczu rzadko dożywał 40-stki co udowadniają stare zapiski ze Anglii, Franków(Francji) oraz Prus(Niemiec). Lady Siggy specjalnie dla ciebie rozmawiałem z wieloma osobami nie pisze o pasożytach o nierobach czy sponsoringu. To my mężczyźni(nie mówię o sobie
szalejemy by mieć więcej pieniędzy a kobiety narzekają iż nie ma nas w domu. Tak wygląda życie. Najlepsza jest sytuacja gdy obaj zarabiają po równo albo po prostu obie strony mają rozsądek czego niestety większości ludzkości brakuje(bez względu na rasę narodowość). Podobno trochę lepiej w tej materii jest w krajach skandynawskich (za wyjątkiem z Estonii)ale tam nie tylko państwo ale rzesze równych pozarządowych organizacji edukują społeczeństwo od maleńkości.