Alkohol i skutki nie picia - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Alkohol i skutki nie picia

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

Temat: Alkohol i skutki nie picia

Cześć. Chciałbym tutaj poruszyć temat całkowitej abstynencji. Czy jest ktoś taki tutaj na forum lub znacie kogoś takiego kto świadomie nigdy nie pił alkoholu? Jak wygląda u Was sprawa szukania drugiej połówki? Też macie z tym problem?
Też jesteście postrzegani jak ludzie z innej planety?
Słyszycie teksty " to niemożliwe jak można nie pić" itp.?
Czy też unikacie różnych imprez tłumacząc to tym że " ja nie piję, więc po co tam pójdę"?




Ja właśnie taki jestem, mam 23 lata i od niedawna zastanawiam się czy dobrze zrobiłem że nie zacząłęm pić i imprezować kiedy wszyscy moi koledzy zaczynali? Wielu ludzi mówiło mi: " jaki porządny, przystojny młody człowiek, w dodatku nie  pije, dziewczyna będzie miała  z niego pożytek".Myślałem że robię dobrze, że jestem bardziej odpowiedzialny, byłem bardzo pewny siebie i mojej decyzji o nie piciu , czułem się mądrzejszy od innych - do czasu.

Właśnie teraz zauważam efekty mojej decyzji:
nie piję= praktycznie nie mam kolegów/ koleżanek= nie nawidzę i nie wychodzę na imprezy, w miejsca towarzyskie= nie mam dziewczyny= siedzę na forum netkobiety i użalam się nad sobą- żałosne.

  Nie jestem nieśmiały, umiem się odezwać, porozmawiać, ale nigdy nie miałem odwagi,  żeby zaproponować jakiejś dziewczynie coś więcej niż tylko rozmowę. Wcześniej nie byłem na to gotowy ze względu na wiele rodzinnych problemów, teraz udało mi się w końcu w miarę ustatkować i myślę że już najwyższa pora zacząć działać. Niestety zaczynają pojawiać się kolejne problemy tym razem z moim zdrowiem, co w połączeniu ze spędzaniem czasu w miejscach gdzie praktycznie nie ma szans na spotkanie dziewczyn powoduje u mnie depresyjne myśli.

W większej grupie mało się odzywam ale raczej nie dlatego że się boję, tylko dlatego że nie widzę sensu przekonywania kogoś do moich racji, wychodzę z założenia że szkoda strzępić język.

Mam naprawdę bardzo dużo do zaoferowania pod każdym względem i aż szkoda żeby żadna dziewczyna z tego nie skorzystała, tylko z tym alkoholem i imprezami mam problem i nie mam zamiaru tego zmieniać.
Doradźcie mi co mam zrobić, gdzie wyjść, gdzie spotkać dziewczynę podobną do mnie, nie pijącą i nie lubiącą dyskotek i głośnych tłumów?

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2018-07-26 18:38:05)

Odp: Alkohol i skutki nie picia

Witaj. Mam 34 lata i nie pije. Jestem osoba zwariowana, wiec moje towarzystwo sie przyzwyczailo do tego, bo czesto zachowuje sie " jakbym byla na bani" chociaz nie wypilam ani kropelki.
Gdy zmienilam prace, srodowisko bylo ciezko. Posadzano mnie nawet o to, ze jestem AA smile
Ludzie nie potrafili zrozumiec, ze ktos nie pali, nie pije i nigdy nie probowal trawki.  Teraz nie ma imprezy beze mnie, wiec po prostu daj sie lubic. Jesli komus nie pasujesz zmien towarzystwo. Nic na sile.
Co do drugiej polowki. Nigdy nie wymagalam abstynencji, ale faktycznie przeszkadzalo mi gdy moj M zbyt czesto moim zdaniem pil. Ustalilismy pewne zasady i staramy sie ich trzymac. Jesli mu nie wyjdzie nie robie afery, to ze ja nie pije nie oznacza, ze on nie moze.
Co do dyskotek to ja bardzo lubie, wiec nie wiem co moge Ci doradzic.

3

Odp: Alkohol i skutki nie picia

Ja również nie pije, nie palę i nigdy nie paliwem trawki. Co prawda nie mam dziewczyny Ale to nie z tego względu bo akurat z dziewczynami, z którymi pisze to się podoba i uważają mnie za bardziej ogarniętego  od moich rówieśników bo wiedzą że nie chodzi mi tylko o jedno. Nie chodzę na imprezy bo też nie lubię fakt to utrudnia znalezienie dziewczyny Ale też nie komplikuje zbytnio bo wszystko zależy od Ciebie a nie od tego czy pijesz. Ja nie pije i mam sporo koleżanek które mnie lubią.  Myślę że jest to jakaś przeszkoda Ale nie taka  której nie da się przeskoczyć bądź po prostu sobą i daj się lubić jak wspominali u góry a na pewno kogoś znajdziesz wink

4

Odp: Alkohol i skutki nie picia

Może nie powiem, że jestem całkowitym abstynentem, ale z powodu aktywności po prostu na picie nie mogę sobie pozwolić na takowe - co najwyżej jedno symboliczne piwko z okazji urodzin, ale nic więcej.

Znajdź sobie klasyczną introwertyczkę, która do tego nie przepada za trunkami %
Skorzystaj z internetu, klubów tematycznych - środowisk gdzie będziecie dzielić zainteresowania

Jednak trochę popracuj nad swoją samooceną, bo chyba lekko szwankuje ona.

What is the difference between a man and a parasite?
A man builds. A parasite asks 'Where is my share?'
A man creates. A parasite says, 'What will the neighbors think?'
A man invents. A parasite says, 'Watch out, or you might tread on the toes of God... '

5

Odp: Alkohol i skutki nie picia

Dziękuję za odpowiedzi. Nie słyszałem wcześniej o podziale na ekstra i introwertyków. Poczytałem trochę i  faktycznie chyba bliżej mi do tego drugiego ale jakimś totalnym odludkiem nie jestem, poprostu nie ulegam presji otoczenia i chodzę własnymi ścieżkami. Fajnie by było poznać taką dziewczynę, ale czuję że to będzie cholernie trudne.

Lucyfer po czym wnioskujesz że mam niską samoocenę? Pytam bo masz rację i zastanawiam się jak do tego doszłaś/ doszłeś (wybacz nie wiem czy jesteś kobietą czy mężczyzną bo  nick  bardziej męski, a pod spodem przyjaciółka forum).

Faktycznie często mam krytyczną opinie o sobie ale wobec innych również. Mówię tak  prawdopodobnie dlatego że stawiam sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Mnie nie zadowala coś co jest ok, ja cały czas wymagam od siebie więcej. Tak jest ze wszystkim: ciałem, wyglądem, autem, domem, zarobkami itp. Wszystko to jest u mnie ok, a mi to cały czas nie wystarcza! Ciągle myślę że muszę to wszystko jeszcze bardziej ulepszyć żeby mojej przyszłej dziewczynie się to spodobało, żeby się nie zawiodła. Cały czas żyję nadzieją że wreszcie kogoś poznam i przedstawię jej wszystko to nad czym teraz usilnie pracuję. Czasem dopada mnie jednak depresja i niewyobrażalna złość na samego siebie że jestem taki żałosny, że prawie wszystko umiem zrobić, wszystko mi wychodzi, a jestem tak słaby i bezsilny w dla niektórych tak prostej sprawie.

6

Odp: Alkohol i skutki nie picia
Abstynent napisał/a:

Ja właśnie taki jestem, mam 23 lata i od niedawna zastanawiam się czy dobrze zrobiłem że nie zacząłęm pić i imprezować kiedy wszyscy moi koledzy zaczynali?

Uważasz, że dzięki temu Twoje życie byłoby lepsze? Przecież z jakiegoś powodu podjąłeś kiedyś taką, a nie inną decyzję i wyraźnie była ona zgodna z Twoim światopoglądem, potrzebami, odczuciem.

Abstynent napisał/a:

(...) po prostu nie ulegam presji otoczenia i chodzę własnymi ścieżkami.

To dobrze, że potrafisz twardo trzymać się swoich postanowień. Ponadto osoby łatwo ulegające presji otoczenia nie są dobrze postrzegane, bo bywają chwiejne jak żagiel na wietrze. Tym niemniej warto pamiętać, że są takie sytuacje, kiedy dobrze jest być również nieco elastycznym. Ja nie mówię, żeby cokolwiek robić wbrew sobie, jeśli jednak nic Cię to nie kosztuje, to naprawdę warto czasem trochę sobie odpuścić. Odnoszę to także do tego fragmentu Twojej wypowiedzi:

Abstynent napisał/a:

Mówię tak  prawdopodobnie dlatego że stawiam sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Mnie nie zadowala coś co jest ok, ja cały czas wymagam od siebie więcej. Tak jest ze wszystkim: ciałem, wyglądem, autem, domem, zarobkami itp. Wszystko to jest u mnie ok, a mi to cały czas nie wystarcza!

Sam przecież widzisz, że to Cię w pewien sposób unieszczęśliwia. Ty naprawdę nie musisz nikomu niczego udowadniać.

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
[olinkowy status jest nieaktualny, niestety na ten moment technicznie niemożliwy do zmiany]

7

Odp: Alkohol i skutki nie picia

Jakoś w tym roku na wiosnę dopadły mnie te wszystkie czarne myśli. Wcześniej o tym nie myślałem, mówiłem sobie że mam jeszcze czas na dziewczynę. Teraz jednak myślę o tym już naprawdę bardzo poważnie i nie mam zamiaru się w tej kwestii poddawać, jestem typem człowieka, który jeśli już coś zaczyna to musi to skończyć. Tak było do tej pory ze wszystkim, czuję że będzie to bardzo trudne ale nie przez takie problemy w życiu przechodziłem. Mam zamiar jeszcze trochę popracować nad swoim wyglądem oraz nad remontem domu, który robię sam własnymi rękami i bardzo dobrze mi  to wychodzi. Myślę że tylko to trzyma mnie w nadziei że przecież robię to dla kogoś i wkońcu tego kogoś spotkam.

Mam jeszcze kilka pytań lub problemów, które chciałbym przedyskutować.

1. Nie wiem jak odezwać się do dziewczyny lub ogólnie osoby, którą spotykam gdzieś przypadkiem i nie mam konkretnego celu rozmowy.
O co mi chodzi:
Kiedy jestem np. w pracy i spotykam jakąś dziewczynę i mam konkretny cel np. muszę ją o coś zapytać związanego z pracą to poprostu pytam, ona odpowiada, rozmowa odrazu zaczyna się kleić, często przechodzimy na inne tematy, wszystko jest ok. Tak samo np. w sklepie, na stacji, u fryzjera itp. byle tylko był jakiś cel rozmowy/ wizyty w danym miejscu to bardzo prosto potrafię wdać się w dyskusję, jeszcze lepiej kiedy to druga osoba zaczyna, wtedy jest ze mną wszystko ok. Niestety rok temu zmieniłem pracę i możliwość spotkania, a co dopiero rozmowy z osobą płci żeńskiej jest tu prawie niemożliwa.

Problem zaczyna się kiedy nie mam żadnego celu jak tylko chęć poznania drugiej osoby, nie umiem się odważyć i odezwać, poprostu przechodzę/ przejeżdżam obok.
Przykład z wczoraj: jadę sobie na rowerze tak jak zazwyczaj robię wieczorami, nagle przede mną ukazuje się  rowerzystka na oko w moim wieku. Od razu milion myśli w głowie: może się przedstawię? Może akurat jest sama i szuka kogoś do wspólnych wypadów na rower? Jak zacząć rozmowę? Co robić? Zbliżam się.....No i co zrobiłem? Poprostu ją wyprzedziłem i nawet na nią nie spojrzałem. Zwyczajnie zabrakło mi odwagi żeby jej przeszkadzać poza tym oczywiście była zajęta- słuchawkami w uszach!

2. Druga sprawa. Dlaczego lecą na mnie dziewczyny/ kobiety trochę starsze ode mnie? Czy jest coś złego w tym że moja przyszla dziewczyna byłaby np. 3 lata starsza? Może mam iść w tym kierunku?

Już tłumaczę o co mi chodzi:

Zauważyłem to zjawisko w mojej poprzedniej pracy, kiedy pracowałem jako kierowca i dużo jeździłem po różnych firmach zarówno w Polsce, CZ i SK.
Nie wiem co jest we mnie takiego że interesowały się mną starsze ode mnie o ~ 3-8 lat.Moje rówieśniczki lub młodsze nigdy się na mnie nie ogladają, kiedy próbuję z nimi nawiązać kontakt wzrokowy większość opuszcza lub odwraca wzrok. Starsze tego nie robią. 
Zdarzyło mi się że około 25 letnia dziewczyna( ja miałem wtedy 20) chciała zdobyć mój nr. tel ale nie osobiście- odmówiłem. Na Słowacji w biurze pracowała około 28 latka, która była tak zafascynowana moim wygladem, dobrym zachowaniem i znajomością języków, że kilka razy proponowała mi spotkanie po pracy. Nie wiem czy liczyła na jakiś romans czy co? Widziałem że kilka razy do pracy przywiózł ją jakiś burak, więc samotna nie była.
W Czechach znałem 2 dziewczyny trochę starsze ode mnie z którymi przegadałem chyba więcej niż ze wszystkimi Polkami razem wziętymi. Obie z nich przyznały że żałują, że nie są trochę młodsze albo ja trochę starszy bo bez wahania zamieniłyby swoich facetów właśnie na mnie. Z jedną z nich miałem lekką intymną sytuację, albo raczej niespodziewany incydent, oczywiście do niczego nie doszło ale sytuacja ta dziwnym trafem odbiła się jeszcze większym zainteresowaniem ze strony pozostałych pracowniczek tej firmy. Z perspektywy czasu myślę że bardzo mnie to podbudowało, choć wtedy było to raczej wstydliwe i krępujące.


Ponadto wielokrotnie zdarzyło mi się zobaczyć ten charakterystyczny, dziwny, inny niż wszystkie kobiecy wzrok skierowany wprost na mnie, którym jakby chciały powiedzieć że są gotowe na coś więcej niż tylko rozmowę. Wszystkie były na oko trochę starsze ode mnie, max 8 lat. Wtedy ja zawsze dawałem ciała, nie byłem na to gotowy.

Co to właściwie znaczy? Brak zainteresowania ze strony rówieśniczek i młodszych, a komplementy i dziwne spojrzenia od trochę starszych? Jak to wytłumaczyć?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Alkohol i skutki nie picia

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021