Maminsynek - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 2 ]

1 Ostatnio edytowany przez wiktoria03 (2018-07-03 21:21:24)

Temat: Maminsynek

Dziewczyny, aktualnie dręczy mnie jedna sprawa, dlatego oczekuję od Was obiektywnej pomocy.
Mianowicie, mam 20 lat, a mój chłopak z którym jestem od 2,5 lat ma 21. Został wychowany tylko przez mamę, jego ojciec jest alkoholikiem i mieszka 70 km od naszego miasta. Mój chłopak ma jeszcze siostrę straszą o około 5 lat, ale głównie chodzi o to, że on i jego wujek (brat rodzony jego mamy) to jedyni mężczyźni w rodzinie. Jest zatem bardzo zżyty z mamą, czasem mam wrażenie, że aż za bardzo. Kobieta ma na niego duży wpływ, czesto do niego dzwoni i traktuje jak 15 latka - zrób to, zrób tamto. Podkreślę, że oboje mieszkamy poza domem, Bartek sam na siebie zarabia, a mimo to, mama ciągle ingeruje w jego życie. Czasem mam wrażenie, że podchodzi to pod manipulację, ponieważ nie zawsze robi to w przyjemny i kulturalny sposób.
Dodatkowo, mam świadomość tego, że kobieta za mną nie przepada. Akceptuje mnie ale nie mam z nią dobrego kontaktu, rzuca się to w oczy. Od zawsze pokładała nadzieje w innej dziewczynie i liczyła na to, że to z nią będzie mój chłopak. Często miała problem, że Bartek wydaje na mnie pieniądze (np wspólna kolacja na która mnie czasem zaprasza) czy że spędzamy za dużo czasu i ma wracać do domu się uczyć (głównie w trakcie sesji).
Kilka dni temu postanowiliśmy pojechać na nasze pierwsze wakacje za granicę. Stwierdziliśmy, że bedzie to oferta last minute. Znaleźliśmy wyjazd do Bulgarii, ktory nas satysfkacjonował, wyjazd w piątek wieczorem, powrót tydzień później. Wszystko było okej do dzisiaj, gdy miało już dojść do rezerwacji i zapłaty. "Teściowa" od jakiś 2 tygodni ma remont w całym mieszkaniu w naszym rodzinnym mieście i akurat dziś dowiedziała się, że remont kończy się w piątek, a więc w sobotę z rana trzeba przenosić meble i inne graty z piwnicy do mieszkania. No a więc całe plany szlak trafił. Bartek zmusił mnie do poczekania jeszcze jeden dzień, żebyśmy jutro znaleźli wyjazd na sobotę wieczorem. Wszystko byloby okej, gdyby nie fakt, że oferty są tylko na piątek - 06 lipca, i wtorek - 10 lipca. We wtorek nie pojedziemy na 7 dni, ponieważ mój chłopak wolne ma tylko do niedzieli. Po spytaniu go czy jeśli nie będzie nic na sobotę, to odpuszczamy piątek i jedziemy we wtorek na 5 dni (tak naprawdę to na 3, bo 2 dni to podróż - godzina wylotu do Bulgarii jest mega pozno, a jest do juz pierwszy dzien pobytu, a powrot mega rano, a nawet w nocy, co jest piatym dniem pobytu). Odpowiedź brzmiała "tak". Powiedziałam, że w takim razie, jeśli nie będzie nic na sobotę, to nie jedziemy w ogóle.
Moje pytanie do Was, dziewczyny - dobrze zrobiłam, ze sie postawiłam?
Czy jednak powinnam zrozumieć, że jest remont i musi zostać? Odpuścić i polecieć nawet na te 5 dni?
Mam wrazenie, ze ta kobieta robi to specjalnie, zeby tylko nie doszlo do wyjazdu, bo jest swiadoma tego, ze wyjdzie z tego klotnia miedzy mna, a Bartkiem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Maminsynek

Napisałaś dziewczyny, ale jako człowiek ( chłopak) muszę Ci coś powiedzieć. Rób to co czujesz, w zgodzie ze samą sobą. Bardzo dobrze, że się postawiłaś. Mysle, że warto z Nim porozmawiać otwarcie na ten temat ( może być trudno), ale jeśli widzisz poważne ten związek, to trzeba wyznaczyć granice. Nie wazne, czy Ona robi to specjalnie, czy nie. Ważne, żebyś Ty i Bartek trzymali się razem. Jeśli będzie tak dalej, to wszystko się w końcu rozsypie, a Ty wylądujesz z głową w piasku i dwoma odciskami po butach, na tyłku. Chcesz tkz. Trójkącika? To okrutne co mówię, ale sam byłem w rodzinie, gdzie jednego z rodziców rodzice, kierowali jego życiem. Bez wyznaczenia granicy skończyło się to rozwodem i masakrą dla dzieci. Może idę za daleko, to zależy jak na to patrzysz, ale jeśli chcesz być odpowiedzialną mamą, szczęśliwą dziewczyną, żoną, to zadbajcie razem, by wasz związek był Wasz. Jeśli nie, to każda wasza emocja między Wami będzie śmierdzieć jego matką, a nie pachnieć waszymi szalonymi, czasami chaotycznymi i trudnymi, ale WASZYMI emocjami. Jeśli się mylę, to proszę mnie poprawić. Pozdro

Posty [ 2 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024