Znany aktor.... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

Temat: Znany aktor....

Witam Was serdecznie...
Ostatnio miala okazje poznanc znana osobe, w sumie to on sam do mnie zagadal i zaprosil mnie na kawe...
Spotkalismy sie, ze niestety nie moglam byc dlugo na tym spotkaniu ( ok pol godziny ) poniewaz wypadla mi bardzo pila sprawa i musialam isc.
Pytal kiedy sie znow spotkamy i zebym sie odezwala. Odezwalam sie, napisalam luzna wiadomosc i milo nam sie rozmawialo tekstowo. Na koniec napisal, do zobaczenia. Nic wiecej sie nie odzywal. Z rozmow z nim winioskuje, ze on chce, zebym to ja sie odzywala i to ja zaaraznowala spotkanie. Troszke mi glupio i nie chce sie w jakis sposob narzucac, bo to raczej facet powinien sie odzywac, a szczegolnie, ze to jest popularna osoba, wiec troche mi dziwnie....
Odnioslam wrazenie, ze mu sie spodobalam i co mnie dziwi, on bylniesmialy, a to przeciez gwiazda.
Nie wiem co zrobic, co myslicie, powinnam sama zaaranzowac spotkanie? Tylko nie wiem, czy tak kobiecie wypada, a z drugiej strony szkoda mi stracic taka znajomosc....

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Znany aktor....

Jak chcesz to zaaranżuj. Czasy gdy nie wypadało kobiecie wykazywać inicjatywy już dawno minęły. Lepiej spróbować niż żałować że się nie spróbowało.

3

Odp: Znany aktor....
kimberly77 napisał/a:

Odnioslam wrazenie, ze mu sie spodobalam i co mnie dziwi, on bylniesmialy, a to przeciez gwiazda.
Nie wiem co zrobic, co myslicie, powinnam sama zaaranzowac spotkanie? Tylko nie wiem, czy tak kobiecie wypada, a z drugiej strony szkoda mi stracic taka znajomosc....

Owszem, wypada zaprosić, jednak jeśli to "gwiazda", to ja osobiście dałabym sobie spokój. Oczywiście na tym etapie, to tylko lużna znajomość, jednak jeśli zaangażujesz się bardziej, to wiedz, że zwązki z takimi ludźmi są podwyższonego ryzyka.

Reklama

4

Odp: Znany aktor....

Po prostu zapytaj co, czy ma ochotę na spotkanie. To nie boli.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa
Odp: Znany aktor....
kimberly77 napisał/a:

a z drugiej strony szkoda mi stracic taka znajomosc....


Bo jest "kimś" i warto mieć go w znajomych, czy dlatego że Ci się spodobał nie patrząc na niego przez pryzmat "gwiazdy"?


kimberly77 napisał/a:

Nie wiem co zrobic, co myslicie, powinnam sama zaaranzowac spotkanie? Tylko nie wiem, czy tak kobiecie wypada.

Nie zaaranżować, ale po prostu zapytać. Bez ciśnienia, desperacji. Skoro było miło i przyjemnie to dlaczego nie?
Pamiętaj, że tacy ludzie, czasem udają miłych bo dbają o własny wizerunek, ale po tym co piszesz, że nawiązaliście później kontakt, można sądzić, że również mu się spodobałaś. Napisałabym miłą, lecz krótką wiadomość z propozycją kolejnej kawy.

"Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko. " - K. Nosowska
Reklama

6

Odp: Znany aktor....

Skoro to "Gwiazda" to pewnie tego typu propozycje nie są mu dziwne.

7

Odp: Znany aktor....

Gwiazdy to sa na niebie to jest czlowiek, podoba Ci sie sprobuj, nie podoba odpusc ale traktuj go jak czlwieka a nie " taka znajomosc" - tzn jaka?

8

Odp: Znany aktor....

Spróbuj, skoro masz na to ochotę - jak nie spróbujesz, to i tak pewnie będziesz sobie dłuższy czas w brodę pluła, a tak jedno pytanie i będziesz miała jasność, czy chce czy nie chce się z Tobą znów zobaczyć.

Natomiast, ludzie z biznesu kreatywnego, szczególnie Ci najbardziej widoczni (aktorzy, muzycy) to dość specyficzne towarzystwo - przede wszystkim pod względem towarzyskim właśnie. Nie zamierzam demonizować ani cukrować, bo jak słusznie pisze Lawenda - to są po prostu ludzie. Ale jednak relacje są tam dość specyficzne, piszę z osobistego doświadczenia. Z jednej strony zblazowanie i faktycznie czasem poczucie może nie tyle "lepszości" co tego, że zasady/normy ich nie dotyczą - również te dotyczące związków. Z drugiej strony poczucie, że wiele rzeczy, znajomości, to jest niezobowiązująca zabawa (albo biznes - ale to akurat Ciebie raczej nie dotyczy).  Jasne, są też osoby totalnie "zwyczajne".

Ale szczera rada - podejdź do sprawy na luzie. Nie nakręcaj się, póki naprawdę nie będziesz miała solidnych podstaw, by mieć jakieś oczekiwania. Podejdź do tej znajomości jak do fajnej przygody i zobacz, jak to się będzie rozwijało.

9

Odp: Znany aktor....

Dziekuje pieknie za wszystkie porady. Przy pierwszym spotkaniu juz bylam bardzo na luzie i nie zamierzam sie spinac, bo to nic nie zmieni. Dzieki

10

Odp: Znany aktor....

Znam trochę to środowisko - na Twoim miejscu poczekałabym na jego ruch. Jeśli naprawdę się mu spodobałaś, sam się o spotkanie upomni. A jeżeli traktuje Cię jedynie jako kolejną fankę, jakich może mieć na pęczki - raczej szybko o Tobie zapomni. Możliwe, że facet kolekcjonuje i zalicza dziewczyny - bo same pchają mu się do łóżka, a on się przed tym nie wzbrania (nawet jeśli jest żonaty). smile

11

Odp: Znany aktor....

Masz racje, ale z drugiej strony to On chcial, zebym to ja sie odzywala, hmm zauwazylam, ze On sie mnie poprostu wstydzi. To dziwne i jakos nie moge go do konca rozgryzc.

12 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2018-02-21 22:24:11)

Odp: Znany aktor....
kimberly77 napisał/a:

Masz racje, ale z drugiej strony to On chcial, zebym to ja sie odzywala, hmm zauwazylam, ze On sie mnie poprostu wstydzi. To dziwne i jakos nie moge go do konca rozgryzc.

nie żartuj.. nawet najbardziej wstydliwy facet odezwałby się do Ciebie, czy dał jakikolwiek znak, że mu zależy, po tym jak już się spotkaliscie. Po czym to wnioskujesz że On chciałby, żebyś Ty się oddzywała?

"Jesteś przyjacielem, ponieważ jesteś węzłem, który łączy, lecz nie zniewala. Przyjacielem, ponieważ jesteś podmuchem, który uspokaja, lecz nie usypia. Przyjacielem, ponieważ jesteś bratem, który poprawia, lecz nie upokarza. Przyjacielem, ponieważ jesteś wzrokiem, który śledzi, lecz nie osądza. Przyjacielem, ponieważ jesteś ręką, która prowadzi, lecz nie ciągnie na siłę. "

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018