Mój facet zaspokaja mnie oralnie, ale nie potrafię się odwdzięczyć. Generalnie on ode mnie tego nie oczekuje i do niczego nie zmusza, ale kiedyś wspominał, że sprawiałoby mu to przyjemność i bardzo chciałby. Ja jednak nie potrafię się przełamać. Nigdy tego nie robiłam. Nie mam doświadczenia i jakoś odstręcza mnie wyobrażenie o konieczności połknięcia spermy i jej smaku. Kompletnie też nie wiem, jak miałabym się za to zabrać. Chciałabym kiedyś spróbować, ale na dzień dzisiejszy nie jestem gotowa. Macie jakieś rady?
Mój facet zaspokaja mnie oralnie, ale nie potrafię się odwdzięczyć. Generalnie on ode mnie tego nie oczekuje i do niczego nie zmusza, ale kiedyś wspominał, że sprawiałoby mu to przyjemność i bardzo chciałby. Ja jednak nie potrafię się przełamać. Nigdy tego nie robiłam. Nie mam doświadczenia i jakoś odstręcza mnie wyobrażenie o konieczności połknięcia spermy i jej smaku. Kompletnie też nie wiem, jak miałabym się za to zabrać. Chciałabym kiedyś spróbować, ale na dzień dzisiejszy nie jestem gotowa. Macie jakieś rady?
Myślę, że jeśli naprawdę tego chcesz to najlepszym sposobem będzie metoda małych kroków. Nie sugeruj się wyczynami gwiazd porno. Seks oralny nie musi być absolutnie związany z połykaniem spermy. To można uniknąć. Zacznij może po prostu od delikatnych pocałunków penisa, od lizania. Nie zaczynaj od razu od brania go całego do buzi. Oswój się z nim. Z tym jak smakuje, pachnie itd. Może być tak, że mimo wszystko nie będzie Ci taki seks odpowiadał. Nie miej do siebie pretensji. Nie każdy to lubi.
Najlepszym sposobem przełamania się jest wywalenie myśli z głowy, oddech i po prostu spróbowanie. Inaczej się nie da. Bo co, za każdym razem będziesz schodzić po brzuchu centymetr niżej? Średnio sensowne. Po prostu spróbuj. Nikt nie oczekuje, że od razu będzie super i nie musisz połykać jeżeli nie chcesz, tylko o tym powiedz facetowi wcześniej, to sam Ci zakomunikuje, że jest blisko końca.
Warto wykorzystywać seks oralny
moim zdaniem bezcenne jest odczucie, że to od Ciebie zależy jego przyjemność ![]()
są fajne prezerwatywy smakowe (o smaku drinków) - można wykorzystać do seksu oralnego
albo żele smakowe - smaki też są różnorodne ![]()
Warto wykorzystywać seks oralny
moim zdaniem bezcenne jest odczucie, że to od Ciebie zależy jego przyjemność
To samo chyba jest w pozycjach, gdzie kobieta ma inicjatywę, co nie?
Ale jestem prawiczkiem, to może się mylę.
Lady Loka napisał/a:Warto wykorzystywać seks oralny
moim zdaniem bezcenne jest odczucie, że to od Ciebie zależy jego przyjemność
To samo chyba jest w pozycjach, gdzie kobieta ma inicjatywę, co nie?
Ale jestem prawiczkiem, to może się mylę.
No ja mogę mówić tylko z mojego doświadczenia, które jakieś ogromne nie jest, że to jednak nie jest to samo
bo w pozycjach kobieta skupia się też na sobie, a oral to takie 100% skupienie na partnerze i jego przyjemności.
No tak, rozumiem. Racja.
8 2017-12-20 16:07:48 Ostatnio edytowany przez Gary (2017-12-20 16:08:57)
Najlepszy seks oralny jest wtedy gdy osoba aktywna to robi dla swojej przyjemności.
Czyli jak mężczyzna się dorwie do cipki z pragnieniem jej, albo kobieta do penisa.
Oczywiście trochę techniki na końcu aby doprowadzić do orgazmu jest przydatne, ale na początku chodzi o to, aby osobę którą się pożąda possać albo polizać.
Prawdopodobnie telefon komórkowy i portfel oraz dłonie są większym siedliskiem patogenów, bakterii, grzybów i wirusów niż cipka czy penis.
Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Będę próbować, choć strategię muszę jeszcze wymyślić. Bo chyba faktycznie dziwnie by to wyglądało, gdybym próbowała schodzić coraz niżej etapami i podniecać go, a później się wycofywać i zostawiać go w takim stanie. Z drugiej strony nie umiem sobie wyobrazić nagłego skoku na głęboką wodę - myślę, że on sam byłby mocno zaskoczony, bo zdążył się już przyzwyczaić, w którym miejscu kończą się moje pocałunki i pieszczoty.
Bardziej obrzydliwy jest np. duży paluch u nogi. Miałabyś problem żeby facetowi brać palucha do ust? Kobieta też ma swoje wydzieliny, zapachy, smaki. Jemu nie przeszkadza...?
Jemu nie przeszkadza - on bardziej wprawiony w sztukę seksu oralnego niż ja. Chociaż mnie samą jakoś wyjątkowo nie podnieca ten rodzaj przyjemności - bardziej wolę, jak zaspokaja mnie na inne sposoby, choć tak też bywa dobrze.
To nic takiego wyobraż sobie że bierzesz do buzi coś co lubisz np banana poliż go najpierw zobaczysz jak rośnie to cię rozkręci nie musisz od razu bawić się do jego wytrysku w buzi.Może trysnąć na ciebie a możecie wcale w ten sposób nie kończyć
13 2017-12-20 23:57:42 Ostatnio edytowany przez jaco28 (2017-12-21 00:01:56)
hehheh napisał/a:Lady Loka napisał/a:Warto wykorzystywać seks oralny
moim zdaniem bezcenne jest odczucie, że to od Ciebie zależy jego przyjemność
To samo chyba jest w pozycjach, gdzie kobieta ma inicjatywę, co nie?
Ale jestem prawiczkiem, to może się mylę.No ja mogę mówić tylko z mojego doświadczenia, które jakieś ogromne nie jest, że to jednak nie jest to samo
bo w pozycjach kobieta skupia się też na sobie, a oral to takie 100% skupienie na partnerze i jego przyjemności.
A jeśli on w tym samym czasie będzie ciebie lizał to też będziesz mieć przyjemność i wtedy dopiero będziesz chcieć jego kutasa połykać
Jemu nie przeszkadza - on bardziej wprawiony w sztukę seksu oralnego niż ja. Chociaż mnie samą jakoś wyjątkowo nie podnieca ten rodzaj przyjemności - bardziej wolę, jak zaspokaja mnie na inne sposoby, choć tak też bywa dobrze.
To co lubisz?
A robisz mu czasem dobrze ręką? Bo jeśli nie to od tego zacznij. A jeśli tak to może podczas takich pieszczot z czasem dodaj usta daj mu tam buziaka lub dotknij końcówka języka i spytaj czy mu się podoba.
Jaco czy Ty jesteś kolejną wersją obecnej tutaj sekspary, która nikomu nie miała nic do zaoferowania poza wpisami o swoim seksie? Jakiś fetysz dzielenia się ze światem?
Dzięki za odpowiedzi ![]()
Przecież czysty zadbany penis nie wydziela żadnego zapachu.... to tak samo jakbyś go lizała po szyi albo klatce piersiowej. To samo z cipką. Ja jak się dorwę do mojej narzeczonej to oderwać mnie nie może.
19 2017-12-24 00:02:00 Ostatnio edytowany przez ślisko&mokro (2017-12-24 00:03:57)
Kup sobie mleczko w tubce, śmietankowe. Tobie będzie smakowało, a jemu dostarczysz dodatkowych atrakcji. Metoda sprawdzona uwierz mi ;D Spermy nie musisz połykać, możesz ją od razu wypluć, tylko nie rób skwaszonej miny xD, po prostu lekko otwórz buzię, samo wypłynie. Jeśli już do wytrysku dojdzie Ci w buzi to tuż przed spróbuj aby nie strzelił Ci głęboko, tylko na przednią część języka. Tylko tylna część języka jest w stanie poczuć coś gorzkiego, przednią czujesz głównie słodycz. Smak spermy jest zależny od diety. Nie masz się czego bać. Do boju dziewczyno, do boju XD
To już chyba lepiej pogadać, żeby nie kończy£ w jej ustach niż wypluwać... ![]()
No ale jeśli już do środka
Inna kwestia, lubisz jak facet Ci przestaje lizać w momencie kiedy dochodzisz? Hmm? Albo jeszcze jakby się zachowywał jakby tam go kwasem oblewali? U nas jest tak samo. I też jako kobiety wydzielacie swoje płynny ustrojowe. osobiście akurat bardzo lubię. Ale to już kwestia indywidualna jest myślę, lub też kwestia przyzwyczajenia. No i higiena to podstawa, wtedy wszystko jest cacy.
Marne porównanie bo podejrzewam, że to są inne odczucia, skończyć ręką to nie problem. Po prostu wydaje mi się, że na początek lepiej jak on skonczy poza ustami a ona sobie spróbije, przyzwyczai się do smaku, do konsystencji niż jak będzie wypluwać. Bo ja już bym wolała, żeby facet mnie nie lizał wcale niż żeby potem wypluwał i przepłukiwał usta.
Porównanie wydaje mi się jak najbardziej trafne. Mówisz skończyć ręką.. hmm. można oczywiście, ale wyobraź sobie już jesteś blisko no i nagle facet już Ciebie nie oblizuje tylko kończy Cię ręką.. hmm różnica prawda? Co do reszty zgadzam się jak najbardziej.
24 2017-12-24 12:42:05 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-24 12:47:28)
Marne porównanie bo podejrzewam, że to są inne odczucia, skończyć ręką to nie problem.
Porównanie dobre, bo przyjemności całkiem inne. Poza tym wyciąganie w momencie kulminacyjnym, wiąże się ze spadkiem przyjemności, mimo wytrysku. Ale lepszy rydz, niż nic
Można na chusteczkę. Jeśli drugiej stronie to nie przeszkadza. Można zapowiedzieć. Wszystko zależy od ludzi, jak na siebie patrzą, na jakim są etapie.
No mnie chodziło o porównanie mężczyzny do kobiety
ostatnio miałam dyskusję na ten temat z moim facetem i nie potrafimy dość do porozumienia w tej kwestii
moim zdaniem najważniejsze to wcześniej porozmawiać i omówić to, co chce się zrobić. Jeżeli facetowi nie przeszkadza wypluwanie to spoko, ale myślę, że największym problemem kobiet nie jest samo połykanie tylko to, że coś się w ustach pojawia, a nie ma co ukrywać, że smak jest specyficzny. A na ten problem nie pomoże chusteczka tylko powolne oswajanie się.
A co do ręki, to ja w sumie trafiałam na facetów, którym nie przeszkadza zupełnie zmiana z ust na rękę w trakcie, bądź z ręki na usta
a, że ja lubię urozmaicenie, to powstają różne miksy. Najważniejsza jest komunikacja między partnerami. Mój wcześniejszy partner np. twierdził, że woli kończyć na mnie, bo ma wtedy poczucie, że jestem cała jego, bo mnie trochę ubrudzi
obecny twierdzi, że połykanie to najwspanialszy widok i uczucie jakie jest, bo ma wrażenie, że jest cały mój. Więc nie ma reguły
trzeba się dogadać.
To co napisałaś strzał w 10. Lepiej tego ująć nie można
To prawda z tym czymś co się nagle pojawia w ustach, nic tylko się oswajanie.
Jeśli lubisz testy to karm swojego faceta samymi ananasami i słodkim winem i nic innego, no może poza wodą bo nie wiem czy da radę pić tyle słodkiego wina. I tak ze dwa dni. Będziesz zachwycona
Ja wcześniej wiedziałem że smak po ananasie się zmienia ale jak prowadzisz dalej normalną dietę to w sumie niewiele wnosi. Ale kiedyś zdarzyła się taka sytuacja kiedy to ze dwa dni jadłem same ananasy z puszki do tego kisiel i popijałem półsłodkim winem.. bo innego nie było heh.. A potem zdziwienie z jej strony- o kurde.. ze wypluła zanim się zmiarkowała jaki to ma smak. No i niech pije dużo płynów bo potem nie będziecie mogły się od nas oderwać i się zacznie maraton oralny.
o tak, to z dużą ilością płynów to prawda
nie ma wtedy glutów, ale ważna jest też jakość płynów. Zdecydowanie lepiej, jak facet pije wodę niż colę i inne napoje gazowane.
No i im mniej śmieciowego jedzenia tym lepiej, chociaż też pokusiłabym się o stwierdzenie, że każdy mężczyzna ma po prostu swój smak.
28 2017-12-24 16:09:52 Ostatnio edytowany przez Miłycham (2017-12-24 16:11:03)
każdy mężczyzna ma po prostu swój smak.
Kobiety również. ![]()
Zdecydowanie lepiej, jak facet pije wodę niż colę i inne napoje gazowane.
Brak alkoholu.
Przekonałam się - zaczęłam od lizania, dotykania, całowania. Pomogło mi chyba najbardziej nastawienie mojego chłopaka, bo wiedziałam, że niczego ode mnie nie oczekuje. Pomógł mi nastój, w którym akurat byliśmy - rozmawialiśmy o głupich rzeczach, droczyliśmy się. Dzięki temu mogłam skupić się na jego ciele - czułam taki luz, że jemu naprawdę jest dobrze ze mną tak jak jest, a nie, że muszę coś dla niego robić. Problem jednak w tym, że nie skończyłam. Ale on twierdzi, że jemu to nie przeszkadza, że jest nastawiony na to, że mogę przerwać i nie będzie żadnego finału. Ja tego nie rozumiem. Mam zupełnie inaczej. Zostawienie mnie w momencie, kiedy jestem bardzo pobudzona byłoby dla mnie szczytem okrucieństwa. Zastanawiam się, jak on to naprawdę odbiera. Nie umiem zrozumieć, jak on naprawdę odbiera moje pieszczoty i to, co robię jest dla niego zadowalające. Czasami też zastanawiam się, czy uda mi się kiedyś go zaskoczyć i w pełni zaspokoić.
Uda się ![]()
na spokojnie, nie stresuj się. Faceci działają inaczej niż my. I facet też musi się przestawić na nowy rodzaj doznań, co czasem sprawia, że i tak nie może dojść. Wszystko na spokojnie z czasem przyjdzie ![]()
Dodam swoje 3grosze,
Seks oralny można przerwać a finał może być przecież inny, tzn gdzie indziej. Ja wcale nie uważam żebyśmy musiały połykać spermę, czy w ogóle mieć ją w buzi.
Myślę, że nie bierz sobie tego w ogóle do głowy. Zrobiłaś wielki krok do przodu, sama, nikt Cię nie zmuszał. Może na resztę przyjdzie czas, a może nie. I to też nic złego ![]()
Najlepszy seks oralny jest wtedy gdy osoba aktywna to robi dla swojej przyjemności.
Czyli jak mężczyzna się dorwie do cipki z pragnieniem jej, albo kobieta do penisa.
Oczywiście trochę techniki na końcu aby doprowadzić do orgazmu jest przydatne, ale na początku chodzi o to, aby osobę którą się pożąda possać albo polizać.Prawdopodobnie telefon komórkowy i portfel oraz dłonie są większym siedliskiem patogenów, bakterii, grzybów i wirusów niż cipka czy penis.
dokładnie tak. Jakiekolwiek zmuszanie się nie ma sensu, bo wtedy żadna przyjemność dla obu stron. Do seksu oralnego trzeba po prostu dojrzeć, żeby taka przyjemnosc robić partnerowi i samej mieć z tego przyjemność. No i nie z każdym to się udaje.
Przekonałam się - zaczęłam od lizania, dotykania, całowania. Pomogło mi chyba najbardziej nastawienie mojego chłopaka, bo wiedziałam, że niczego ode mnie nie oczekuje. Pomógł mi nastój, w którym akurat byliśmy - rozmawialiśmy o głupich rzeczach, droczyliśmy się. Dzięki temu mogłam skupić się na jego ciele - czułam taki luz, że jemu naprawdę jest dobrze ze mną tak jak jest, a nie, że muszę coś dla niego robić. Problem jednak w tym, że nie skończyłam. Ale on twierdzi, że jemu to nie przeszkadza, że jest nastawiony na to, że mogę przerwać i nie będzie żadnego finału. Ja tego nie rozumiem. Mam zupełnie inaczej. Zostawienie mnie w momencie, kiedy jestem bardzo pobudzona byłoby dla mnie szczytem okrucieństwa. Zastanawiam się, jak on to naprawdę odbiera. Nie umiem zrozumieć, jak on naprawdę odbiera moje pieszczoty i to, co robię jest dla niego zadowalające. Czasami też zastanawiam się, czy uda mi się kiedyś go zaskoczyć i w pełni zaspokoić.
Super. Powoli, powoli się będziesz rozkręcać
Najważniejsze, że nie musiałaś się do tego zmuszać.
Ech, właśnie... Jak zrozumieć faceta?? Na mnie wszystko działa i każdy dotyk sprawia, że od razu jestem bardzo podniecona, a on z kolei wydaje się być bardziej opanowany i stonowany, jeśli chodzi o pieszczoty z mojej strony. Czy to znaczy, że potrzebuje większej stymulacji? Jak działają faceci?
To znaczy, że po prostu działa inaczej. Nie mocniej. Inaczej.
Mój chłopak się ze mnie śmieje, bo jak mi jest tak mega dobrze to mi się trzęsą nogi. W sumie czasem cała się trzęsę, a potem z 15min nie mogę wstać, bo nie jestem w stanie.
Kiedyś zapytałam go dlaczego on się nie trzęsie i czy go tak nie nosi. A on powiedział, że jak miałoby go trząść. Orgazm i poleciałby całym ciężarem ciała na mnie i koniec seksu bo trzeba przerwę, a on jest facetem i ma być oparciem dla kobiety.
Więc to nie jest tak, że komuś jest bardziej dobrze, a komuś mniej. Po prostu inaczej.
Ech, właśnie... Jak zrozumieć faceta?? Na mnie wszystko działa i każdy dotyk sprawia, że od razu jestem bardzo podniecona, a on z kolei wydaje się być bardziej opanowany i stonowany, jeśli chodzi o pieszczoty z mojej strony. Czy to znaczy, że potrzebuje większej stymulacji? Jak działają faceci?
U nas jest inaczej. Intensywność doznań nie jest w takiej skali jak u Was. Wy macie zdecydowanie więcej przyjemności z seksu
Tak już po prostu jest. Mnie też się nigdy nogi nie trzęsły, a mojej żonie tak jak u Lady Loka tak.