Pomocy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

Temat: Pomocy

Witam.
Moja sytuacja wyglada tak:
Jestem mężatka i mam 2 dzieci, 6 letnia córeczke i 11miesiecznego synka.od ponad 7 lat mieszkałam za granica. 3 miesięce temu dowiedziałam się ze mąż mnie zdradza od ponad roku ze starsza od siebie kobieta która ma dwóch synów 6 i 11letniego. Wrocilam do PL właśnie w tym czasie gdy się dowiedziałam o podwójnym życiu męża.
Ciagle się kłóciliśmy przez to ze mnie miał czasu dla mnie i dzieci, zaniedbywał nas. Przez ponad rok wychodził z domu twierdząc ze idzie do pracy, na piwo z kolegami, na siłownie itp, a tak naprawdę siedział u niej. Zdarzało mu się tez nie wracać na noce i pojawiać się na drugi dzień w południe. Teraz obecnie mieszkając u rodziców z dziećmi cały czas mam nadzieje ze będzie chciał do nas wrócić. Pisze, dzwoni chodź w ostatnim czasie coraz rzadziej. Jeszcze nie podjol decyzji czy wraca do nas czy nie...cały czas się zastanawia. Nie wiem co robić bo naprawdę go kocham w dalszym ciągu. No i patrzę takrze na dzieci(przecież one są takie małe i potrzebują taty).
Może któraś z Was miała podobny schemat życiowy:(. Może ktoś będzie potrafił mi doradzić co robić:(?

Zobacz podobne tematy :
Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Witam.
Moja sytuacja wyglada tak:
Jestem mężatka i mam 2 dzieci, 6 letnia córeczke i 11miesiecznego synka.od ponad 7 lat mieszkałam za granica. 3 miesięce temu dowiedziałam się ze mąż mnie zdradza od ponad roku ze starsza od siebie kobieta która ma dwóch synów 6 i 11letniego. Wrocilam do PL właśnie w tym czasie gdy się dowiedziałam o podwójnym życiu męża.
Ciagle się kłóciliśmy przez to ze mnie miał czasu dla mnie i dzieci, zaniedbywał nas. Przez ponad rok wychodził z domu twierdząc ze idzie do pracy, na piwo z kolegami, na siłownie itp, a tak naprawdę siedział u niej. Zdarzało mu się tez nie wracać na noce i pojawiać się na drugi dzień w południe. Teraz obecnie mieszkając u rodziców z dziećmi cały czas mam nadzieje ze będzie chciał do nas wrócić. Pisze, dzwoni chodź w ostatnim czasie coraz rzadziej. Jeszcze nie podjol decyzji czy wraca do nas czy nie...cały czas się zastanawia. Nie wiem co robić bo naprawdę go kocham w dalszym ciągu. No i patrzę takrze na dzieci(przecież one są takie małe i potrzebują taty).
Może któraś z Was miała podobny schemat życiowy:(. Może ktoś będzie potrafił mi doradzić co robić:(?

Ale po co ma wracać?

3

Odp: Pomocy

Bo go kocham
Bo mamy wspólne dzieci
Bo tyle lat byliśmy razem i było dobrze
Itd

4 Ostatnio edytowany przez santapietruszka (2017-10-06 21:12:38)

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Bo go kocham
Bo mamy wspólne dzieci
Bo tyle lat byliśmy razem i było dobrze
Itd

I na tym itd się zatrzymaj. Jak ktoś raz zdradził, to rzadko kiedy nie zdradzi ponownie, zwłaszcza jak sam z siebie się nie kaja... A jeszcze piszesz, że i tak Was zaniedbywał...

5 Ostatnio edytowany przez CatLady (2017-10-06 21:15:50)

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Witam.
Moja sytuacja wyglada tak:
Jestem mężatka i mam 2 dzieci, 6 letnia córeczke i 11miesiecznego synka.od ponad 7 lat mieszkałam za granica. 3 miesięce temu dowiedziałam się ze mąż mnie zdradza od ponad roku ze starsza od siebie kobieta która ma dwóch synów 6 i 11letniego. Wrocilam do PL właśnie w tym czasie gdy się dowiedziałam o podwójnym życiu

Jeszcze nie podjol decyzji czy wraca do nas czy nie...cały czas się zastanawia. Nie wiem co robić bo naprawdę go kocham w dalszym ciągu.

Moment... facet miał regularny romans, z premedytacją przez rok,a Ty chcesz, by wrócił? A on biedaczek nie wie, czy chce?

Wiesz co, gdyby on przepraszał, był skruszony, to mogłabyś pytać, co Ty masz zrobić. A teraz, to on rozdaje karty. Będzie chciał, to wróci - z wygody, nie z miłości do Was. A Ty go przyjmiesz - bezkrytycznie, wdzięczna, że łaskawca wrócił na łono rodziny. A potem za każdym razem jak wyjdzie z domu, to będziesz się zastawiać, dokąd poszedł, czy właśnie nie zdradza.

Nie rozumiem takich kobiet.

Edytowałam, bo coś źle przeczytałam w pierwszym poście.

6

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Bo go kocham
Bo mamy wspólne dzieci
Bo tyle lat byliśmy razem i było dobrze
Itd



Czemu ty tak wbijasz sobie do glowy ze musi byc to czy tamto.Bo musi byc tak i tyle.Zacznij myslec o sobie i o swoim zyciu.Dzieci kiedys dorosna i zostaniesz sama a zglowy nigdy Ci to juz nie wyjdzie to co zrobil.

7

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Bo go kocham
Bo mamy wspólne dzieci
Bo tyle lat byliśmy razem i było dobrze
Itd

Nie było dobrze, skoro doszło do zdrady.
To, że Ty go kochasz, nie znaczy, że on kocha Ciebie.
Dzieci są szczęśliwe, gdy rodzice są szczęśliwi. Wy nie jesteście razem szczęśliwi.

Wnioski wyciągnij sama.

8

Odp: Pomocy

Może macie racje...:(
Tylko to tak ciężko przyjąć do świadomości....

9 Ostatnio edytowany przez serdeczna (2017-10-07 16:07:30)

Odp: Pomocy
Cyngli napisał/a:
asia0107 napisał/a:

Bo go kocham
Bo mamy wspólne dzieci
Bo tyle lat byliśmy razem i było dobrze
Itd

Nie było dobrze, skoro doszło do zdrady.

Super usprawiedliwienie dla zdrady, nie ma co. Jesli miałaś kiedykolwiek ślub to zdarzyło ci sie chyba ślubować że nie ważne czy dobrze czy zle zawsze będziesz wierna, taj jak w zdrowiu i chorobie...

10

Odp: Pomocy
serdeczna napisał/a:
Cyngli napisał/a:
asia0107 napisał/a:

Bo go kocham
Bo mamy wspólne dzieci
Bo tyle lat byliśmy razem i było dobrze
Itd

Nie było dobrze, skoro doszło do zdrady.

Super usprawiedliwienie dla zdrady, nie ma co. Jesli miałaś kiedykolwiek ślub to zdarzyło ci sie chyba ślubować że nie ważne czy dobrze czy zle zawsze będziesz wierna, taj jak w zdrowiu i chorobie...

Nie usprawiedliwiam zdrady, a jedynie twierdzę, że skoro do zdrady doszło, to czegoś w związku musiało brakować szczęśliwie zakochani ludzie nie zdradzają.

11

Odp: Pomocy

Asiu, daj sobie spokoj. On zdradza i jeszcze Ty masz czekać aż jaśnie pan się zastanowi, z którą z was być. Gwarantuje Ci, że on się nie zastanawia, bo on już jest z nią, tylko wiesz, pisze Ci tak, bo chce mieć koło zapasowe w razie gdyby mu z kochanką nie wyszło.
Chociaż może się mylę

Takie czasy, tacy ludzie, ze egoistów, zdradzaczy nie brakuje

12

Odp: Pomocy

To takie ciężkie bo wciąż go kocham:(
Jeszcze muszę niestety jechać za granice żeby zamknąć jedna sprawę w urzędzie i nie wiem gdzie mam mieszkać:(. U niego czy u jego brata...?
Jezu czemu ten świat jest taki ciężki...

13

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

To takie ciężkie bo wciąż go kocham:(
Jeszcze muszę niestety jechać za granice żeby zamknąć jedna sprawę w urzędzie i nie wiem gdzie mam mieszkać:(. U niego czy u jego brata...?
Jezu czemu ten świat jest taki ciężki...

To nie świat, to ludzie
Ja wiem jak to jest, też zostałam zdradzona, znam ten ból, strach przed jutrem, obwinianie siebie za czyny tej drugiej osobym.
Pokaż mu, że jeśteś silna

14

Odp: Pomocy

W jaki sposob to pokazać?
Nie wiem czy wogole powinnam z nim pisać i rozmawiać?
On tam ja tu...tyle kilometrów:(

15

Odp: Pomocy

Asia, też uważam, że lepiej w takiej sytuacji pokazać siłę... W jaki sposób? Nie płacząc, nie prosząc, układając sobie nowe życie. Może dostrzeże, co stracił i będzie jednak chciał wrócić. Wtedy to Ty się będziesz zastanawiać, czy go przyjąć z powrotem. Póki nie będzie jasnej woli z jego strony, dla Ciebie to będzie tylko męczarnia, co Ci z takiego faceta, co to niby jest, a go nie ma, dokładnie tak, jak przez ten ostatni rok?

16

Odp: Pomocy

Staram się nie płakać chodź czasem ciężko z tym:(
Wiem ze jakoś muszę poukładać sobie życie dla siebie i dzieci....
Pozostało się tylko modlić! I wiezyc ze wszystko się ułoży:(

17

Odp: Pomocy

Jutro rano lecę za granice tak jak mówiłam zamknąć wszystkie urzędowe sprawy. Może macie jakaś radę dla mnie jak się z nim spotkam?

18

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Jutro rano lecę za granice tak jak mówiłam zamknąć wszystkie urzędowe sprawy. Może macie jakaś radę dla mnie jak się z nim spotkam?



A czego oczekujesz od tej relacji. Chcesz byc z nim nadal czy nie ? Jak tak to mu to powiedz a jak nie to pokaz mu ze swietnie sobie radzisz bez niego.

19 Ostatnio edytowany przez lichoniespi (2017-10-16 16:40:53)

Odp: Pomocy

No moim zdaniem to raczej coś pośrodku: jeśli z nim chcesz być, to też powinnaś pokazać, że sobie świetnie bez niego radzisz. Nie ma sensu, żeby był z Tobą dlatego, że sobie nie radzisz, powinien być z Tobą dlatego, że nadal mu się podobasz, że nadal widzi w Tobie tę kobietę, w której się kiedyś zakochał i z którą go nadal wiele łączy.
Możesz mu oczywiście powiedzieć, że byłabyś skłonna mu wybaczyć, gdyby chciał wrócić (choć pewnie już mu to mówiłaś i już to wie wink), ale nie płaszcz się przed nim, nie proś go o powrót, bądź silna!

Mówisz, że on nie wie, czy do Was nie wrócić... ale nie możesz od tego uzależniać swojego dalszego życia. Facet jak rozumiem zaczął Cię zdradzać kiedy jeszcze byłaś w ciąży z drugim dzieckiem... tak bardzo Cię zawiódł! Może jeszcze się ogarnie, kiedy zostanie sam a nowy związek nie przyniesie oczekiwanych przyjemności. Ale nie możesz pozostawać w sytuacji petenta, kogoś kto tylko prosi i czeka... Wiadomo, że lepiej, żeby dzieci miały ojca... Ale to musi być ojciec, a nie ktoś, kto tylko jedną nogę ma w domu, a i myśli gdzie indziej.

20

Odp: Pomocy

Stało sie...odszedł do kochanki

21

Odp: Pomocy

Stało sie...odszedł do kochanki

22 Ostatnio edytowany przez asia0107 (2017-10-25 21:15:22)

Odp: Pomocy

Stało sie...odszedł do kochanki
Zostałam sama z dziećmi...dodatkowo mieszkam u rodziców.
Jak sobie z tym poradzić jak żyć? Dalej go kocham...chodź wiem co zrobił nie potrafię przestać o nim myśleć:(
Doradźcie coś proszę...:(

23

Odp: Pomocy

Współczuję...
I nie ma słów które podniosły by Cię na duchu teraz sad

24 Ostatnio edytowany przez asia0107 (2017-10-25 21:16:54)

Odp: Pomocy

nie ma słów...siły...itd
Czemu to jest takie ciężkie:(

25 Ostatnio edytowany przez Leśny_owoc (2017-10-25 21:28:35)

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Stało sie...odszedł do kochanki
Zostałam sama z dziećmi...dodatkowo mieszkam u rodziców.
Jak sobie z tym poradzić jak żyć? Dalej go kocham...chodź wiem co zrobił nie potrafię przestać o nim myśleć:(
Doradźcie coś proszę...:(

Bardzo Ci współczuję, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Zamiast koncentrować się na Nim i sądzić, że poniosłaś życiową porażkę pomyśl tak - dobrze, iż ktoś taki odszedł. Nie był i nie będzie Ciebie wart.
Koncentruj się wyłącznie na przyszłości Swojej i dzieci. On jest powietrzem. Zobaczysz wszystko się ułoży smile.

26

Odp: Pomocy

Hm..., samo zycie.
Nie jesteś jedyna z takimi problemami, innych też to spotyka - powoli odnajdują siłę, również i Tobie się to uda, uwierz.
Nie koncentruj się na Nim.
Ogarnij codzienność, nie myśl o tym co Cię spotkało lecz staraj się działać skupiając uwagę na dzieciach i ogarnięciu swojej codzienności, aktywnie coś rób - coś co będzie miało kontunuację w działaniu w kolejnym dniu.
Nie obawiaj się prosić o pomoc, wyznacz Jemu czas do opieki nad dziećmi i w żadnym wypadku Go nie wyręczaj od tego obowiązku.
Staraj sie o dystans do tego co najbardziej boli, jeli nie możesz inaczej to odłóż myślenie o tym. Skup sie na sobie, na swoim wyglądzie, na porzadku obok siebie, nie trać kontaktu z ludżmi - choćby z trudem Ci to przychodziło.
Jak złapiesz trochę dystansu to spisz może (to może pomóc bo uporządkuje) czego od Niego potrzebujesz w opiece nad dziećmi i staraj się pomysleć jak ułozyć przyszłość.
Lekko nie będzie ale bardzo wiele zależy od Twojego podejścia, Ty jesteś najważniejsza : dla SIEBIE przede wszystkim.

27

Odp: Pomocy

Dziękuje Wam:*

28

Odp: Pomocy

Trzymaj się, Asia! Dobrze, że masz rodziców, że nie jesteś teraz sama... Na pewno bardzo cierpisz, pozwól sobie na to, ale pamiętaj, że to mija... Im szybciej, tym lepiej, bo taki facet nie jest wart Twoich łez...

29

Odp: Pomocy

Zamiast z każdym dniem lepiej czuje się coraz gorzej....dziewczyny nie dań sobie rady z tym! Jest beznadziejnie,tragicznie....

30

Odp: Pomocy

Dasz radę!! Dla dzieci,dla siebie,żeby mu pokazać co stracił - jest tu sporo kobiet po rozwodzie, pogadaj może z którąś na priv

31

Odp: Pomocy
asia0107 napisał/a:

Zamiast z każdym dniem lepiej czuje się coraz gorzej....dziewczyny nie dań sobie rady z tym! Jest beznadziejnie,tragicznie....

Dasz radę, ale musisz przestać traktować obecną sytuację jako porażkę życiową. To dobrze, że On odszedł. Teraz skoncentruj się na Sobie i dzieciach.

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024