Mam problem. Nie wiem co robić i jak zapomnieć.
No więc poznałam pół roku temu w pracy kolezanke. Zaczela do mnie przychodzic i jakos wyszlo ze sie zaprzyjaznilysmy. Wszystko bylo ok do pewnego momentu az zaczela mieszac mi w zwiazku. Mialam chlopaka prawie 4 lata. Jak sie z nim poklocilam nie chciala zebysmy sie godzili. Jakos wtedy tego jeszcze noe zauwazylam. Zaprosilam ja do siebie na festyn. Mieszkam na wsi. stalo sie to dwa miesiace temu.przyjechala do mnie poszlysmy do mojego chlopaka na wies siedzielismy ze znajomymi wiadomo alkohol duzo alkoholu. I nagle ona zaczela siadac mojemu na kolanach on ja odpychal a ona ciagle mu wskakiwala. Ja nic z tym nie zrobilam nie wiem moze dlatego ze jej ufalam. Pojechalismy pozniej na festyn ona ciagle sie kolo niego krecila ciagle chciala z nim tanczyc. On ja olewał.. Później powiedziala mi ze on cos tam powiedział no i ja sie zdenerwowalam poszłam sobie zapalic w takie swoje miejsce z inna kolezanka... Wracajac widzialam jak oni ida i ona skreca a on za nią weszlam tam a oni wygladali jak by sie calowali. On mial swoje rece na jej brzuchu w taki sposob jak by ja odpychal a ona miala rece scisniete wokol jego szyi. Jak sie pozniej okazalo ona chciala zeby szedl z nia mnie szukac i mu powiedziala ze ja tam jestem a on myslal ze ona wie gdzie jestem...i mowil mi ze ona ciagle probowala go przyciagac on ja odpychal a pozniej go przyciagnela znowu i probowala mu wlozyc jezyk do buzi a on zagryzł zeby zeby jej na to nie pozwolic i wtedy weszlam ja. To byla chwila. Ale ja nie wiem co myslec co robic nie umiem zapomniec. Minely juz dwa miesiace ponad. Bylam z nim ale ciagle zrywalam i zmienialam zdanie. On ciagle sie stara o mnie. Nie daje mi odejsc. A ja nie wiem co mam robic. Po tym wszystkim byl w strasznym stanie. Bardzo plakal... Bardzo to przezyl.