Hej mam 35lat męża dzieci nie jest kolorowo... Po 10latach przestało mnie interesować nasze małżeństwo seks tylko czasami zero rozmowy nawet przytulę i wiecie co kur... W takich momentach zjawia się ktos trzeci tyle mnie bajerowal uwierzyłam spotkaliśmy kurde.. W końcu ktoś mnie przytulił w końcu zapytał jak mija dzień.. Zdradziłam a on milczy j zupełnie jak kiedyś już nie jestem jego lady... Wystarczyłoby że nie chce kontaktu... Mam dola... Nie chcę rad bo wiem że źle zrobiłam.
To czego chcesz, publiczną chłostę?
Nie chcesz rad, wiec nawet nie będę silila się na nie. Zreszta nie czuje sie kompetentna by je dawać .
Twoja historie zatytułowałas : " szybko zrozumiałam " - możesz uchylić rabka tajemnicy - co zrozumiałaś ?
Zrozumiałam że to była jego kolejna gra... Przez kilkanaście lat nie widzieliśmy się, nagle odnowil kontakt...
Miałem nadzieję, że zrozumiałaś, że skrzywdziłaś męża i dzieci. Ale widzę, że to naprawdę Cię nie obchodzi. Dla Ciebie liczysz się tylko Ty. No krótko mówiąc jesteś paskudną egoistką. Rozwiedź się i używaj życia, wtedy będziesz w porządku. No ale tego nie zrobisz, pomimo iż "małżeństwo Cię nie interesuje".
Nie nazywaj mnie egoistka... Bo to napisałam jest tylko mała cząstka tego co przeszłam. Dzieci były i będą najważniejsze. Mąż? Poniekąd jest sam sobie winien tej sytuacji jemu nigdy nie odpowiadałam zawsze byłam brzydka i do niczego. Chociaż przez długi czas tylko i wyłącznie ja utrzymywałam dzieci a on spełniał swoje marzenia.. Śmiało mogę powiedzieć że nadal tak jest. Myślę że ta cała sytuacja jest brakiem zainteresowania mną itd.. Każdy chciałby mieć normalna rodzinę...
Zaraz, zaraz, niech no dobrze zrozumiem...
Będąc mężatką dałaś się zbajerować jakiemuś chłystkowi tanimi tekstami, rozłożyłaś przed nim nogi, a kiedy już po wszystkim cię olał...
to całą odpowiedzialność za ten burdel i swoje ku*estwo próbujesz zrzucić na bogu ducha winnego męża, tak? Nie no spoko, tak trzymać.
Jeszcze coś zrozumiałaś czy to już wszystko, bo nie wiem czy mi się chce czytać dalej...
anderstood, boginię miłości nie nam, zwykłym śmiertelnikom rozumieć ... ![]()
Ehhh tylko licz..