Witam. Chciałabym aby ktoś spojrzał na ta sytuacje obiektywnie. Spotkałam się z moim facetem (jesteśmy razem 4 miesiące) jest super, siedzimy sobie w samochodzie zaparkowanym na parkingu. Nagle idą jakieś trzy nieznane dziewczyny obok nas i coś się śmiały między sobą. Mój chłopak przez szybę powiedział do nich "o widze dziewczyny coś się śmieją" tak jakby chcial je zaczepic. spodobało mu się to bardzo ze odwzajemnily uśmiech do niego i był ciekawy o czym później rozmawiały jak się odwracaly. Nie zrobiło to na mnie jakiegoś wrażenia ale powiedziałam mu ze przy swojej kobiecie niektórych rzeczy nie wypada robić i dziwnie się poczułam. On natychmiast zrobił ze mnie histeryczke. Ze on nie chce żyć pod kloszem ze nie może przy mnie zagadać ani się uśmiechać do innej dziewczyny. Zaczął kłócić się ze mną i zarzucił mi ze ja nie mam poczucia własnej wartości bo na innej dziewczynie coś takiego nie zrobiloby wrażenia. Ja nie powinnam wcale reagować na takiego typu sytuacje i powiedział ze to bardzo dziwne ze jestem tak zazdrosna....
Może ktoś się wypowiedzieć na ten temat?
1 2017-06-23 23:47:50 Ostatnio edytowany przez mika60 (2017-06-23 23:49:02)
Witam. Chciałabym aby ktoś spojrzał na ta sytuacje obiektywnie. Spotkałam się z moim facetem (jesteśmy razem 4 miesiące) jest super, siedzimy sobie w samochodzie zaparkowanym na parkingu. Nagle idą jakieś trzy nieznane dziewczyny obok nas i coś się śmiały między sobą. Mój chłopak przez szybę powiedział do nich "o widze dziewczyny coś się śmieją" tak jakby chcial je zaczepic. spodobało mu się to bardzo ze odwzajemnily uśmiech do niego i był ciekawy o czym później rozmawiały jak się odwracaly. Nie zrobiło to na mnie jakiegoś wrażenia ale powiedziałam mu ze przy swojej kobiecie niektórych rzeczy nie wypada robić i dziwnie się poczułam. On natychmiast zrobił ze mnie histeryczke. Ze on nie chce żyć pod kloszem ze nie może przy mnie zagadać ani się uśmiechać do innej dziewczyny. Zaczął kłócić się ze mną i zarzucił mi ze ja nie mam poczucia własnej wartości bo na innej dziewczynie coś takiego nie zrobiloby wrażenia. Ja nie powinnam wcale reagować na takiego typu sytuacje i powiedział ze to bardzo dziwne ze jestem tak zazdrosna....
Może ktoś się wypowiedzieć na ten temat?
Ja na Twoim miejscu rozwazalbym powaznie rozstanie. Ogromnym plusem jest to, ze to wyszlo we wczesnym etapie, jestescie razem dopiero 4 miesiace.
Nie jestes histeryczka, jesli facet ma i szanuje kobiete, to nie przeszloby mu przez mysl zeby zaczepiac inne. On tak naprawdę szuka laski na boku. Raczej nie dlatego, ze to z Toba jest cos nie tak, tylko on juz tak ma.
To wczesny etap zwiazku, a Ty zapewne starasz sie znalezc odpowiedniego kandydata na meza, dlatego problem juz masz rozwiazany, bo on nim nie jest.
Spotkałam się z moim facetem (jesteśmy razem 4 miesiące) jest super,
A na czym ta superowość polega?
4 2017-06-24 08:56:35 Ostatnio edytowany przez mika60 (2017-06-24 09:00:05)
Dokładnie. Mam 23 lata i chciałabym powoli ułożyć sobie życie a przynajmniej mieć jakieś plany. Dobrze się dogadywalismy, widać że mu na mnie zależy/alo. Zrobił na mnie bardzo pozytywne wrazenie jak i na moich domownikach. Widze ze mu sie podobam. Z kobietami niw ma za duzego doswiadczenia. Ma jakieś plany co do mnie więc na boku nikogo nie szuka, ale być może nie zna pewnych manier co wypada a co nie przy drugiej osobie. Zauważyłam że ja jestem dla niego ważna ale myśli częściej o sobie. Zarzuca mi wiele rzeczy ze mam jakieś pretensje do niego, że przy mnie musi iść ze spuszczona głową, że nie może czuć się swobodnie, zareagować na sytuację z otoczenia. Bardzo mnie zabolało wczoraj jak powiedział ze jestem taka atrakcyjna kobieta a wygląda jakbym nie miała poczucia własnej wartości, że te dziewczyny co szły to nawet mi do pięt nie dorastały a ja się przejęłam tym.
Ale on Cie czaruje haha;) jesli faktycznie masz pczucie wlasnej wartosci to go zostaw;)
Ale on Cie czaruje haha;) jesli faktycznie masz pczucie wlasnej wartosci to go zostaw;)
Oj kobity, żebyście Wy wszystkie takie asertywne w swojej sprawie były jak łatwo wyrokujecie w cudzej.
Jak o kogoś innego chodzi to co drugie hasło to : zostaw go, co Ci po takim facecie a jeśli o wasz związek to : nie wiem co robić , on mnie nie szanuje ale jakoś nie mogę od niego odejść , hehe. Skądś to znamy , co nie ?
7 2017-06-24 11:26:08 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2017-06-24 11:27:03)
To jest tego typu facet jaki jest od czasu do czasu opisywany na forum w innych przypadkach (sam mam takiego kumpla). Bardzo towarzyski, ze wszystkimi chce pogadać lub chociaż zamienić ze 3 słowa, łątwo się spoufala z rozmówcą . Nic na to nie poradzisz, jak ci nie pasuje takie zachowanie to go zostaw bo go nie zmienisz a przy próbie zwrócenia uwagi dostaniesz jeszcze ochrzan ![]()
To jest tego typu facet jaki jest od czasu do czasu opisywany na forum w innych przypadkach (sam mam takiego kumpla). Bardzo towarzyski, ze wszystkimi chce pogadać lub chociaż zamienić ze 3 słowa, łątwo się spoufala z rozmówcą . Nic na to nie poradzisz, jak ci nie pasuje takie zachowanie to go zostaw bo go nie zmienisz a przy próbie zwrócenia uwagi dostaniesz jeszcze ochrzan
Nie zgadzam się wcale. On nie jest towarzyski, on nie ma praktycznie żadnego kolegi, znajomych. Wydaje mi się ze ja go wystarczająco nie chwale i szuka atencji tak jak przy tych dziewczynach. Ale on towarzyski nie jest.
Towarzyski to nie znaczy od razu, że musi mieć milion pińcet znajomych.
On-WuWuA-83 napisał/a:To jest tego typu facet jaki jest od czasu do czasu opisywany na forum w innych przypadkach (sam mam takiego kumpla). Bardzo towarzyski, ze wszystkimi chce pogadać lub chociaż zamienić ze 3 słowa, łątwo się spoufala z rozmówcą . Nic na to nie poradzisz, jak ci nie pasuje takie zachowanie to go zostaw bo go nie zmienisz a przy próbie zwrócenia uwagi dostaniesz jeszcze ochrzan
Nie zgadzam się wcale. On nie jest towarzyski, on nie ma praktycznie żadnego kolegi, znajomych. Wydaje mi się ze ja go wystarczająco nie chwale i szuka atencji tak jak przy tych dziewczynach. Ale on towarzyski nie jest.
Jeśli wiesz, co jest powodem tego, że szuka uwagi u innych dziewczyn, to zmień swoje zachowanie, pochwal od czasu do czasu, zamiast prawić morały.
Inną sprawą jest fakt, że znacie się krótko i tak na prawdę dopiero poznajecie. Każde z was wyznacza swoje granice, których druga osoba przekraczać nie powinna.
Jego zachowanie mogło być celowe, właśnie po to aby Ci wskazać jedną z nich.
11 2017-06-24 12:19:04 Ostatnio edytowany przez josz (2017-06-24 12:29:04)
Wydaje mi się ze ja go wystarczająco nie chwale i szuka atencji tak jak przy tych dziewczynach. Ale on towarzyski nie jest.
Jeśli takie wnioski wyciągnęłaś z tej sytuacji, to nasze rady nie są Ci potrzebne.
On szuka atencji, bo Ty go nie chwalisz?
Szybko Cię wytresował.
Zachował się głupio, poczułaś sie urażona, a po tym, gdy spokojnie zwróciłaś mu uwagę, on napadł na Ciebie nazywając Cię histeryczką. Ty byłaś spokojna (do czasu, jak sądzę), to on wszczął kłótnię, więc kto tu jest histerykiem? Zarzucił Ci rzekome niskie poczucie wartości, a tymczasem on cieszył się i zastanawial glośno, czy zaczepione przez niego dziewczyny nie komentuja jego zachowania i kto tutaj ma niskie poczucie własnej wartości?
Prawi Ci komplementy, żeby zamknąć Ci usta, dając sobie jednocześnie przyzwolenie i swobodę w podrywaniu (dość prostackim) przypadkowych dziewczyn.
Pięknie Cię zmanipulował.
Czytając dalej, okazuje się, że w wielu kwestiach Cię krytykuje, a Ty mimo wszystko go bronisz i uważasz, że jest super, chciaż w efekcie odczuwasz dyskomfort.
Czyżby "super" było spowodowane tym, że on "Ma jakieś plany co do mnie..." ![]()
"Jakieś", czyli bliżej niesprecyzowane, ale wystarczyła sugestia z jego strony i jego lekceważące Cię zachowanie wolisz odczytać jako brak manier.
Reasumując; będziesz go chwalić i nosić na rękach, żeby miał dobre samopoczucie, uczyć go manier, raczej nie możesz, bo się zdenerwuje i zarzuci Ci, że nie może być przy Tobie swobodny, będziesz wbrew sobie uśmiechać się, gdy on będzie wyrywał inne dziewczyny, żeby nie wyjśc na histeryczkę, dać mu poczucie wolności, czekając jednocześnie na spełnienie jego obietnic przyszłego, wspólnego życia.
Jeśli tego pragniesz...
12 2017-06-24 12:35:03 Ostatnio edytowany przez mika60 (2017-06-24 12:42:37)
mika60 napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:To jest tego typu facet jaki jest od czasu do czasu opisywany na forum w innych przypadkach (sam mam takiego kumpla). Bardzo towarzyski, ze wszystkimi chce pogadać lub chociaż zamienić ze 3 słowa, łątwo się spoufala z rozmówcą . Nic na to nie poradzisz, jak ci nie pasuje takie zachowanie to go zostaw bo go nie zmienisz a przy próbie zwrócenia uwagi dostaniesz jeszcze ochrzan
Nie zgadzam się wcale. On nie jest towarzyski, on nie ma praktycznie żadnego kolegi, znajomych. Wydaje mi się ze ja go wystarczająco nie chwale i szuka atencji tak jak przy tych dziewczynach. Ale on towarzyski nie jest.
Jeśli wiesz, co jest powodem tego, że szuka uwagi u innych dziewczyn, to zmień swoje zachowanie, pochwal od czasu do czasu, zamiast prawić morały.
Inną sprawą jest fakt, że znacie się krótko i tak na prawdę dopiero poznajecie. Każde z was wyznacza swoje granice, których druga osoba przekraczać nie powinna.
Jego zachowanie mogło być celowe, właśnie po to aby Ci wskazać jedną z nich.
To jest jedynie moje przypuszczenie. On mówi ze ja nie zawsze doceniam do to on dla nie robi ze np przywiezie mi pizze. Zaczął wymieniać po kolei rzeczy jakie mi kupił i się pyta czy ja szukam księcia z bajki czy normalnego faceta?
Mam już taki mętlik w głowie... zaczynam doszukiwać się w sobie wad. On musi być "naj". Czy ja mam jakieś za duże wymagania co do partnera? Dodał ze ja nie mogę tak zwracać uwagi facetowi jak ma się zachowywać bo to nie przystoi.
Znasz powiedzenie Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie? Spróbuj się uśmiechnąć do innego faceta i nawet z nim zagadaj. Zobacz reakcję swojego faceta. Jak się będzie rzucał, to mu wspomnij o jego poczuciu wartości. Albo zrozumie swój błąd, albo po prostu szuka kogoś na boku.
Znasz powiedzenie Jak Kuba Bogu tak Bóg Kubie? Spróbuj się uśmiechnąć do innego faceta i nawet z nim zagadaj. Zobacz reakcję swojego faceta. Jak się będzie rzucał, to mu wspomnij o jego poczuciu wartości. Albo zrozumie swój błąd, albo po prostu szuka kogoś na boku.
Juz nie raz była taka sytuacja ze na kogoś się spojrzałam albo uśmiechnęłam przy nim
był bardzo zazdrosny. Kiedy przypomniałam mu o tym wczoraj to stwierdził że jak ja bym tak zagadala do kogoś to by nawet uwagi nie zwrócił. Czyli odwrócił kota ogonem. On nikogo nie szuka, nie chodzi na żadne imprezy i mówi że jestem jedyną kobieta w jego życiu ale też nie chce być trzymany w klatce.
ósemka napisał/a:mika60 napisał/a:Nie zgadzam się wcale. On nie jest towarzyski, on nie ma praktycznie żadnego kolegi, znajomych. Wydaje mi się ze ja go wystarczająco nie chwale i szuka atencji tak jak przy tych dziewczynach. Ale on towarzyski nie jest.
Jeśli wiesz, co jest powodem tego, że szuka uwagi u innych dziewczyn, to zmień swoje zachowanie, pochwal od czasu do czasu, zamiast prawić morały.
Inną sprawą jest fakt, że znacie się krótko i tak na prawdę dopiero poznajecie. Każde z was wyznacza swoje granice, których druga osoba przekraczać nie powinna.
Jego zachowanie mogło być celowe, właśnie po to aby Ci wskazać jedną z nich.To jest jedynie moje przypuszczenie. On mówi ze ja nie zawsze doceniam do to on dla nie robi ze np przywiezie mi pizze. Zaczął wymieniać po kolei rzeczy jakie mi kupił i się pyta czy ja szukam księcia z bajki czy normalnego faceta?
Mam już taki mętlik w głowie... zaczynam doszukiwać się w sobie wad. On musi być "naj". Czy ja mam jakieś za duże wymagania co do partnera? Dodał ze ja nie mogę tak zwracać uwagi facetowi jak ma się zachowywać bo to nie przystoi.
Nie rokuje to dobrze, zastanowiłabym się nad kontynuacją tego związku i nie doszukiwała wad w sobie. Wypominanie jego poświęceń dla Ciebie - żenujące.
Dodał ze ja nie mogę tak zwracać uwagi facetowi jak ma się zachowywać bo to nie przystoi.
Ładnie Cię wychowuje.
mika60 napisał/a:Dodał ze ja nie mogę tak zwracać uwagi facetowi jak ma się zachowywać bo to nie przystoi.
![]()
Ładnie Cię wychowuje.
On będzie miał niedlugo 26 lat i nigdy wcześniej nie był w poważnym związku. Cały czas jak coś mu powiem (jestem szczera osoba) to komentuje to tak ze "nie wiedziałem ze z dziewczynami to mogą być takie problemy". Zarzuca mi bardzo dużo rzeczy a nawet to ze go hejtuje. Mimo że jestem wykształconą kobieta i uważam że mam olej w głowie to dla niego jestem na trochę niższym poziomie. Nie mówi o tym ale widać to w niektórych zachowaniach.
Prawiczek z kompleksami, który dzięki Tobie chce sobie podbudować ego.
Prawiczek z kompleksami, który dzięki Tobie chce sobie podbudować ego.
Ha, moze tak być. Trudo oceniać po 1 sytuacji, ale trochę głupio sedząc z dziewczyną...
Dodał ze ja nie mogę tak zwracać uwagi facetowi jak ma się zachowywać bo to nie przystoi.
A w drugą stronę, to - jak rozumiem - przystoi? Czyżby jakieś podwójne standardy?
Opisana w pierwszym poście sytuacja świadczy o braku związkowej ogłady, elementarnej kultury, a także braku zrozumienia i szacunku dla Twoich uczuć. To nie rokuje dobrze. Miałaś pełne prawo wyrazić swoje niezadowolenie, choćby po to, aby w przyszłości miał świadomość, że jeśli zachowa się podobnie, to zrobi to przeciwko Tobie i z pełną premedytacją. Po drugiej stronie stoi on, który zamiast Cię wysłuchać i postarać zrozumieć, to zepchnął całą uwagę na Ciebie, przy okazji obrzucając epitetami. Moim zdaniem zachował się prostacko.
I nie szukaj przypadkiem winy w sobie, bo jeśli pójdziesz w tę stronę, to za chwilę obudzisz się uwikłana w toksyczny związek, w którym, bez względu na sytuację i okoliczności, wina zawsze będzie stać po Twojej stronie.
Widzę to tak, facet ma niskie poczucie własnej wartości. Podnosi je sobie sprawdzając, czy robi jeszcze wrażenie na innych kobietach. Jeżeli to przetrwasz to jest szansa że będziecie razem. Ciężko facetowi nie pokazac,że ci zależy - ale postaraj się , może się uda:)
Ciężko facetowi nie pokazac,że ci zależy - ale postaraj się , może się uda:)
"Nie pokazać, że ci zależy" w sensie udawać, że jest jej raczej obojętny? Jeśli tak, to w ten sposób Autorka podejmie jego grę - on będzie udawał, że wszystko z nim w porządku, a to ona tworzy sztuczne problemy, z kolei ona będzie chować swoje uczucia, aby on przypadkiem nie poczuł się zbyt pewnie. Jedno i drugie zachowanie jest niedojrzałe i jest manipulacją.
23 2017-06-24 15:38:47 Ostatnio edytowany przez mika60 (2017-06-24 15:44:06)
Spotykam się z nim, mówię mu dobre słowa, jestem po jego stronie. Jak coś jest źle to natychmiast staram się to wyjaśnić, coś ulepszyć w tej racji żebyśmy się lepiej dogadywali. Zawsze może na mnie liczyć, chce się z nim bardziej zintegrować. Jak facet chce to dostrzec to myślę że to zobaczy. A jak siedzi z nim w samochodzie jego ukochana, taka wyjątkowa kobieta jak mówił wcześniej to myślę że przechodzące obok inne dziewczyny, nawet mało atrakcyjne nie powinny wywołać w nim aż takiego zainteresowania. Ale może powinnam być bardziej zimna. Tylko czy to coś da ?
Facet podrywa inne laski, gdy Ty siedzisz obok, a Ty twierdzisz, ze on nikogo nie szuka??? Po czym wnoskujesz, że jesteś dla niego ważna? Jedyne plany jakie on ma co do Ciebie, to byle jaka laska na boku, byle była.
Jego zachowanie to nie brak manier, czy niewiedza jak się zachować. To albo brak szacunku, albo brak rozumu. Jak dla mnie obie te wady są dyskwalifikujące.
Facet podrywa inne laski, gdy Ty siedzisz obok, a Ty twierdzisz, ze on nikogo nie szuka??? Po czym wnoskujesz, że jesteś dla niego ważna? Jedyne plany jakie on ma co do Ciebie, to byle jaka laska na boku, byle była.
Jego zachowanie to nie brak manier, czy niewiedza jak się zachować. To albo brak szacunku, albo brak rozumu. Jak dla mnie obie te wady są dyskwalifikujące.
Mówiłam mu o tym ze to wygląda tak jakby szukał kogoś na boku. Powiedział mi ze jeżeli ja to tak odbieram a co gorsze myślę w ten sposób to nie ma o czym mówić. Powinnam mieć więcej zaufania do niego. Bo to ze jesteśmy razem to nie znaczy ze on nie może zwracać uwagi na środowisko i to co dzieje się obok...
Powinnaś nagrać waszą rozmowę i puścić tutaj, bo bez tego trudno ocenić. Jeśli podnosicie głos w takiej rozmowie, powinniście się rozstać, bo inaczej to się skończy codzienną agresją słowną.
Mówiłam mu o tym ze to wygląda tak jakby szukał kogoś na boku. Powiedział mi ze jeżeli ja to tak odbieram a co gorsze myślę w ten sposób to nie ma o czym mówić. Powinnam mieć więcej zaufania do niego. Bo to ze jesteśmy razem to nie znaczy ze on nie może zwracać uwagi na środowisko i to co dzieje się obok...
Ty to tak odbierasz i masz prawo. Jeśli zaś dla niego Twoje odczucia w tej sprawie nie mają znaczenia, to znaczy, że koleś jest niedojrzały i nie zależy mu na Tobie. Próbuje dyskredytować Twoje własne uczucia, umniejszać je, mówiąc, że pewnie jesteś zakompleksiona. Nie uważam, ze jesteś i uważam, ze masz rację, facet zachowuje się niewłaściwie. Ale nawet gdybyś była zakompleksiona, to powinien uszanować uczucia osoby, którą rzekomo kocha i z którą chce budować życie. On natomiast chce być wolnym ptakiem, a Ty masz potakiwać, żeby Cię o coś nie oskarżył.
Dlaczego z nim jesteś? Jedynie to, ze dalej w tym tkwisz może świadczyć o niskiej samoocenie. On Cię nie szanuje - ale Ty sama siebie powinnaś.
Kamilka2016 napisał/a:Ciężko facetowi nie pokazac,że ci zależy - ale postaraj się , może się uda:)
"Nie pokazać, że ci zależy" w sensie udawać, że jest jej raczej obojętny? Jeśli tak, to w ten sposób Autorka podejmie jego grę - on będzie udawał, że wszystko z nim w porządku, a to ona tworzy sztuczne problemy, z kolei ona będzie chować swoje uczucia, aby on przypadkiem nie poczuł się zbyt pewnie. Jedno i drugie zachowanie jest niedojrzałe i jest manipulacją.
Tak zgadzam się. Ale dojrzałych ludzi jeszcze chyba nie poznałam:) Moim zdaniem tak dla niej będzie lepiej:) Nie pokazując swoich emocji, może ocenić , zaobserwować tego człowieka, czy faktycznie mu na niej zależy.